Skocz do zawartości

Docio

Zespół AS
  • Postów

    5 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Docio

  1. No i mam prośbę do Ciebie o wyjaśnienie, gdyż do tej pory sądziłem, że przypony strzałowe stosowne są po to, by duże obciążenie umieścić dość daleko na relatywnie cienkiej żyłce głównej, która przy rzucie najzwyczajniej mogłaby się zerwać. O związku przyponu strzałowego z zaczepami na dnie nie słyszałem a przyznaję, jestem ciekaw. Uczucie po siłowym rzucie 150 g na żyłce 0,40 jest równie niezapomniane i głęboko zapad w pamięć...i palce.
  2. Docio

    Znalezione w sieci

  3. Spostrzeżenia co do miejsca wbicia haka są jak najbardziej prawidłowe lub wręcz oczywiste. Wiedząc jak ryby pobierają pokarm oczywistym jest, że z dna będzie to dolna warga lub nożyczki, a z toni górna warga. Cienkie haki potrafią rozerwać wargę ale nigdy same z siebie. To wynik nieumiejętnego, zbyt silnego zacięcia. O ile nie mamy najmniejszego wpływu jakiej wielkości ryba pokusi się na naszą przynętę, o tyle już nasze wstępne nastawienie w efekcie daje podstawy do zmontowania właściwego zestawu. No a jak na zestaw dla ryb 20-25 cm przywali 40-stak, to klękajta narody. Albo zestaw się zrywa w najsłabszym miejscu, albo zaczyna się bieganie po brzegu aż do stanu przedzawałowego i trzeciego skręcenia kostki. Nic śmiesznego, znałem gościa, który tak bardzo chciał wyjąć sandacza ok 70 cm, który akurat nieplanowo mu wziął, na zestaw okoniowy, że prawie osiągnął to co napisałem. Skręcił obie kostki a jak z braku sił usiadł na ziemi, to sandałek zerwał zestaw a wędkarze kibicujący po podejściu do niego chcieli wzywać karetkę. Takie pytanie, zupełnie od pały. Czy ważniejsza duża ryba na lekki zestaw by móc się chwalić, czy zdrowie i gdzie tu przyjemność? Wracając do meritum. Łowisz i holujesz wedle swoich upodobań, byle zgodnie z obowiązującymi przepisami i nic nikomu do tego. Można wymieniać się informacją lub radą ale tylko i wyłącznie jako informacja do przemyślenia a nie w formie nakazu. Holowanie po dnie, jak pisałem, jest czynnością z góry odejmującą nam przewagę nad rybą. Ryba denna w swoim środowisku, choćby na metrowej głębokości, jest w swoim domu i cały czas kombinuje jak się z tego zadzioru co ją ciągnie uwolnić. Jest w pełni świadoma i absolutnie nic jej nie przeszkadza bo samo holowanie, co jest naukowo udowodnione, nie robi na niej większego wrażenia. Dopiero gdy zobaczy brzeg, światło, poczuje tlen atmosferyczny na skrzelach zaczyna się despotyczna walka o przetrwanie. Co ja ciągle o tym świetle? Rybie oko nie ma regulowanej źrenicy. Różnica w natężeniu światła nad powierzchnią wody a na głębokości metra typowej nizinnej nieprzejrzystej wody jest ogromna. To tak jakbyś w słoneczny dzień nosił mocno przyciemnione okulary i nagle je zdjął, albo obudził się w nocy i włączył światło. Ryba nie zmruży oczu, nie osłoni ich ręką a źrenica jest cały czas otwarta na maksa. To szok dla każdego organizmu. Spytaj jakiegokolwiek kierowcy jak jadąc nocą dostanie długimi po oczach z naprzeciwka albo trafi na palanta ze źle ustawionymi światłami. A nasze źrenice się adaptują do ilości światła a i tak przez kilka sekund kierowca kieruje za pomocą "mocy" a nie tego co naprawdę widzi, bo nic nie widzi. W podręcznikowym holu leszcza od początku opisów połowu tego gatunku wszelcy autorzy powtarzają, że leszcza trzeba jak najszybciej podnieść pod powierzchnię, wyciągnąć jego łeb aby łyknął powietrza i praktycznie jest już po walce. Leszcz jest wyjątkowo wrażliwy na światło i tlen atmosferyczny, to tak jakby przed człowiekiem wybuchły jednocześnie granat błyskowy i łzawiący. Zero obrony, całkowite skołowacenie. Zupełnie inaczej ma się z rybami światłolubnymi ale to temat na zupełnie inne dywagacje. I jak zwykle, to tylko moje zdanie...choć to nieprawda. Zdanie jest osób żyjących z badania ryb pisząc opracowania naukowe a moja jest niewielka praktyk. Edit. Przeczytałem jeszcze raz Twój post i mam dla Ciebie coś do przemyślenia. Przynęta na dnie, ryba bierze, hak w dolnej wardze, hol przy dnie. Oblicz szanse na fakt zaczepienia grota haka o cokolwiek na dnie by ryba się wypięła, z haka i na wędkarza.
  4. Obejrzałem, od początku do samego końca. W filmie ani razu nie padło słowo "bombka" za to często padało określenie slow sinking bomb. Film ciekawy, prezentuje całkowicie mi nieznaną technikę połowu gruntowego z opadu. Co do reszty, to po nadaniu nowego nazewnictwa do znanych już rzeczy, udaje, że wymyślił koło na nowo, w dodatku z podstawowymi błędami, czyli koło nie jest okrągłe a kanciaste. No to teraz o kantach. Poleca kołowrotek jak do techniki match tylko sporo większy i w sumie wiadomo, że tylko aby szybko ściągać zestaw. Patrząc na ryby jakie łowi to pewnie co sezon go wymienia na nowy. Poleca wędzisko pellet-waggler, o którym nawet nie słyszałem. Mam jednak oczy i obserwowałem zachowanie tego wędziska. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wymyślono nową nazwę dla długiego wędziska spinningowego o cw 10-30 g. Przypatrzcie się szczytówce, to nie jest feeder. W tym momencie przypomniały mi się pytania z forum o feeder i łowienie na waggler oraz upór niektórych użytkowników, że na feeder można wygodnie łowić na spławik. Starych wyjadaczy nie zaskoczę ale młodzi, nie mający pojęcia o metodach i technikach, łasi na wszelką nowoczesność łykają takie nazewnictwo choć nie mają pojęcia o podstawach, no i konflikt gotowy. Węzeł - pętla podwójna. Już w latach 90-tych ubiegłego stulecia wędkarze odeszli od tego węzła gdyż okazał się węzłem mocno osłabiającym żyłkę ze zbadaną wytrzymałością 80-82% wytrzymałości żyłki. Wspomniane w filmie zalecane grubości to 0,21-0,26 mm ale przy tak dużej utracie wytrzymałości zdecydowanie podciągnąłbym ich średnice. Jednak czy dałoby się tak lekkim zestawem zarzucić żyłką 0,30 mm na te 20-25 m? Nie sądzę. Jednak zawodnicy hołdują temu węzłowi gdyż pozwala on na błyskawiczną wymianę przyponu. Hol. Nie wiem jaką "szkołę" wędkarską kończył ale poza zaczynającą przygodę z wędkarstwem młodzieżą pierwszy raz widzę aby holować 4-ro kg rybę po dnie. Dobra, komercja, dno czyste bez zaczepów ale nawyk pozostanie, a holowanie to reakcja zdobyta poprzez doświadczenie oparta na wyczuciu i niuansach, które każdy może odbierać inaczej i inaczej reagować. Nie dziwi więc, że autor jawnie oświadcza o spinaniu się ryb pod nogami, bo spinają się, gdyż są w swoim bezpiecznym środowisku, nie są "przymroczone" tlenem atmosferycznym oraz światłem i są w pełni sił. To tylko moje spostrzeżenia, moja opinia i ocena, więc absolutnie nie trzeba się z nią zgadzać.
  5. Może tym, że bombka jest wskaźnikiem brań a ołów lub koszyczek obciążeniem. Ale upierać się nie będę, nie wiem, nie znam się...
  6. - Mamo, mamo, tata zjadł moją czekoladę. - To za to wypij mu piwo z lodówki.
  7. Koniecznie spryskiwacz pokaż żonie, zaraz go zwinie do prasowania.
  8. Na pewno nie. Komplet to 4-ry, pełne takie segregatory jednak najciekawsze jest to, że to opis metod i technik z całego świata (głównie z Niemiec), z czego zdecydowana większość jest u nas zabroniona. Niestety, chyba podczas ostatniej przeprowadzki wywaliłem je z hukiem jako nieprzydatne a wręcz wprowadzające w błąd, a ja miałem mniej dźwigania.
  9. Z rybami jak z cyckami u kobity, nawet małe cieszą.
  10. Docio

    Znalezione w sieci

    Ooole!!!
  11. Aaaa, to już inne zagadnienie.
  12. Generalnie na świecie używane są trzy rodzaje linek, z wyłączeniem łowów ekstremalnych gdzie mogą być używane nawet linki stalowe. Linki poliestrowe, obecne już chyba wyłącznie w USA o niskiej wytrzymałości. Linki poliamidowe, powszechne na świecie, tanie w produkcji choć niekoniecznie w sprzedaży. Linki polimerowe, które już na pierwszy rzut oka mają "zawyżoną" wytrzymałość choć to nieprawda. Są wytrzymalsze od poliamidowych a sama kwestia wytrzymałości polega na łączeniu cząstek polimerów (żyłki jednolite), lub na splataniu odpowiednio dobranych włókien (plecionki). Biorąc pod uwagę podane przykłady Mikron wygląda na typową poliamidową żyłkę, Trabucco na polimerową, a poliestrowa miałaby wytrzymałość ok 2,5 kg.
  13. Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia i pomyślności dla Adminów i Użytkowników, spokoju, radości i duuuuużo prezentów pod choinką w te Święta Bożego Narodzenia A.D. 2024.
  14. Docio

    Okuma Aventa AB 6000

    To ja napiszę tak. To nie jest kołowrotek na naprawdę duże ryby. To zwykły, mocno przerośnięty kołowrotek do feedera dla rybek max do 5 kg zgodny z panującą od kilku lat modą nakręcaną przez marketingowców, którzy znakomicie oddziaływują na mózgi wszystkich nie zorientowanych w temacie. Wędziska jakie się używa do połowu większych ryb jak np sumy 20 kg powinno być krótkie do 150 cm i mocne z cw od 250 g. Wysokie cw gdyż sumy nie żyją w spokojnych rejonach rzek lecz w dołkach, w nurcie a tam potrzeba "cegły" jako obciążenia. Krótkie bo to dźwignia i oprócz siły potrzeba wędkarzowi jeszcze masy a jak jej nie ma to najzwyczajniej wciągnie do wody. Jak jej nie masz to dłuższe wędzisko sum wyrwie ci z rąk. Jeśli jednak masz siłę i masę Pudziana to możesz pokusić się o wędzisko surfcastingowe z cw od 250 g.-, im więcej tym lepiej. Surfcast to taki przerośnięty feeder bez wymiennych szczytówek za to naprawdę mocny. Kołowrotek. Szukaj takiego z przełożeniem maksymalnie 4.3:1. Im niżej tym lepiej i tak, tu kierujemy się w stronę multiplikatorów i to nie niskoprofilowych ale niektóre stałoszpulowce do surfcasta też można spotkać na rynku. Pojemność szpuli to do 200 m żyłki 0,60 mm. Więcej nie ma sensu. Sum rzeczny jak wyciągnie ok 100 m to już go i tak nie wyciągniesz. W sposób naturalny idzie w zaczepy tak jak karpie w trzciny i przeróżna zatopione krzaczory. A na koniec. Jeśli nie chcesz porady to nie pytaj. Jeśli kolega jest Twoim wyznacznikiem wiedzy to trzymaj się jego a nie krytykujesz wiedzę tych, którzy chcą Ci pomóc.
  15. Docio

    Znalezione w sieci

    Hmmmmmm...
  16. Karczma Kużniak-Młyn prowadzi sprzedaż zezwoleń. Zadzwoń i porozmawiaj 501 139 874
  17. Docio

    Sandacz

    No to po kolei. Nie wiem po co ciężarek 40 g. Filet jest dość ciężką przynętą i dałbym przelotowy przez środek a nie z uszkiem ciężarek5, 10 max 20 g. Nic nie pisałeś o żyłce głównej ale przy takim obciążeniu 0,20 będzie latać aż miło a wytrzymałość przeciętna to 3-4 kg. Na główną ciężarek przelotowy, aby nie zsunął się na hak połącz główną z przyponem większym krętlikiem, przypon, jak ktoś wspomniał wyżej, z plecionki a jak nie i nie chcesz wydać za dużo to kup sobie szpulę kevlaru 6 lub 8. To taśma, którą stosowałem skutecznie przy połowie szczupaków. Przypon musi być miękki i elastyczny, każdy sztywny jest momentalnie wyczuwany i sandacz przynętę wypluwa. Filet śledziowy jest dość kontrowersyjną przynętą w wodach słodkich, wyłączając z tego przyujściowe odcinki rzek, bo jest po prostu słony sam z siebie i soli, którą w niego wpompowano. Często jest też zakwaszony konserwantami dlatego w sklepach są takie śnieżno-białe a to nie jest naturalny kolor śledzia, powinien być szaro-brązowy. Ale próbuj, co dla gąsiora obrzydliwe dla gęsi może być przysmakiem.
  18. Docio

    Sandacz

    Eeee, ryby na przynętę mogą być pozyskiwane wyłącznie z danego łowiska.
  19. Kupowanie sprzętu bez dokładnej wiedzy jaki jest używany najczęściej kończy się strzałem w kolano. Obdarowujący spodziewa się, że trafił i obdarowany będzie zadowolony a obdarowany będzie się uśmiechał, dziękował córce za wspaniały prezent i po obejrzeniu nigdy go nie użyje, bo nie spełnia wymagań łowiska gdzie łowi. Kupon to idealne rozwiązanie, nie stawia się obdarowanego w niezręcznej sytuacji i może on kupić to co mu potrzeba lub brakuje. Drugą ewentualnością jest zakup czegoś z wyposażenia jak krzesełko lub kurtka stricte wędkarska.
  20. Docio

    Siatki pva

    Osobiście ani siatek, ani worków nie używałem. Niemniej kumpel szykując zanętę do kul pakował tylko grube kawałki do 4 siatek. Dwie szybko rozpuszczalne co trwało ok pół godziny i dwie wolno rozpuszczalne a ile to trwało nie mam pojęcia. Wrzucał wszystko na raz i zamierał, dosłownie. Każdy mój ruch go irytował, wstanie po cokolwiek do samochodu to już była rozpacz w jego oczach. Idea jaka mu przyświecała to jak najmniej hałasu na łowisku.
  21. Docio

    Siatki pva

    Krótko - można.
  22. Docio

    Znalezione w sieci

  23. Docio

    Znalezione w sieci

    No comment...
  24. Nie musi być. Ikra wiele lat temu mogła przywędrować na piórach jakiejś kaczki czy innego ptaka. Zwróć uwagę, że jak na wzdręgę płetwy piersiowe są za mało wysunięte do przodu w stosunku do płetwy grzbietowej. Dla płoci o wiele za dużo, powinny być cofnięte prawie na koniec płetwy grzbietowej. Płetwa odbytowa nie pasuje ani do wzdręgi, ani do płoci. Uszkodzenie pyska nie wpływa na jego kształt. Może być zdeformowany ale widać czy jest prosty, czy zadarty do góry. Kolor od linii bocznej powinien "łapać" odcień czerwieni ale to bardzo umowne zależnie od środowiska i warunków w nim panujących. Dawno, w jeziorze Orzysz łowiłem wzdręgi krwistoczerwone jak nasze karasie. Wyjątkowe zdarzenie bo były wyłącznie w jednej zatoczce mocno porośniętej i dość płytkiej. Ze 20 lat temu miałem przyjemność rozmawiać o bastardach (i nie tylko), z Pawłem Oględzkim. Wniosek z dyskusji był niejednolity, gdyż różnice nawet w obrębie gatunkowo czystym mogą występować, nawet w jednym akwenie. Trudne do zakwalifikowania ryby można określić jedynie po "rozłożeniu ich na części". Bastardy są tak powszechne, że aż pospolite i najczęściej sami wędkarze przyporządkowują je do jakiegoś gatunku. Mimo wszystko upierać się nie mam zamiaru. Dla mnie to bastard, dla kogoś innego może być wzdręga, a dla jeszcze innego płoć. Dla wielu będzie to krasnopióra, która nijak żadnym gatunkiem nie jest, ważne aby była radocha i zawsze, w razie wątpliwości, można przecież wypuścić.
  25. To nie wzdręga, nie te kolory. To jakiś bastard (określenie ichtiologiczne na mieszańca gatunkowego), płoci z innym gatunkiem, najprawdopodobniej krąpiem. Najprawdopodobniej, gdyż płoć i krąp mają tarło niemal równocześnie i w tych samych miejscach akwenu. Leszcz trze się dużo głębiej a wzdręga przebywa w rejonach niechętnie odwiedzanych przez inne gatunki, no chyba, że weźmiemy pod uwagę słonecznicę i podobne. Aha. Pyszczek wzdręgi jest zadarty do góry jak u uklei, płoć ma prosty jak u tej na zdjęciach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...