Skocz do zawartości

Inshore

Forumowicz
  • Postów

    119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Inshore

  1. Łowicie trochę? Ja dziś otwórzyłem sezon. Nawet ryby były chętne do współpracy.
  2. Niekoniecznie chodziło mi o wiek Beniamina, raczej o podejście ludzi do przepisów. Potem się dziwimy jakością polskiego wędkarstwa.
  3. Sprawdź to: Miasto: Skaryszew Kod pocztowy: 26-640 Ulica: Kolonia Gębarzów 54a Telefon: 508 375 016 I nie idź drogą taty Twojego kolegi! Leniom stanowczo mówimy NIE!
  4. Chiński spiek 0.053 vs mono FIume 0.10 vs japoński 4x Siglon #0.4 (w teorii 0.11).
  5. O ryby coraz trudniej...
  6. 31 grudnia, tak na zakończenie roku. Rzeczka niepozorna, ale jakże zaskakująca.
  7. Zbyszku, ryba złowiona z wody gdzie nie ma leszcza i krąpia. Oprócz karasia, to z białorybu pływają jedynie wzdręgi i płocie. I te krwistoczerwone płetwy. Położenie płetwy grzbietowej względem brzusznych też daje do myślenia. Pysk (mam wrażenie) był kiedyś uszkodzony bo był niesymetryczny.
  8. Taka ciekawostka. Wzdręgopłoć jak na mój gust. Edit. Po naradach to chyba jednak wzdręga.
  9. Inshore

    Najnowszy nabytek

    40 peelenów za wędzisko to interes życia.
  10. Nijak do naszych oczekiwań . Już rzucanie małej gumki na 7 g główce to jak dla mnie ciut za dużo. Śmiem twierdzić, że nie do machania zza ucha zostało stworzone. Ale do spuszczania przynęty z łodzi na morzu już tak. Fajnym parametrem jest podawania mocy. Na zdjęciu jest opis linek jakich można użyć. On najwięcej mówi o możliwości wędziska. Szkoda, że w Polsce ten parametr jest olewany. Edit zdjęcie
  11. Jak w temacie. W sumie to cały kanał wart przejrzenia.
  12. Daiwa Tatula 100, Shimano Curado wersja K lub M Shimano SLX
  13. To Daiwa. Jednak dłuższe (208 cm). Mam jeszcze inną "okoniówkę" o cw. 1.5-24 g.
  14. Przepraszam, dopiero zauważyłem pytanie. Tu akurat jest Shimnano Metanium podpięty pod no name'owe wędzisko zbudowane przez Rodbuildera, który potrafi zrobić coś z niczego.
  15. Można Aleksandrze pozazdrościć. Z drugiej strony sama świadomość, że ryby są, a mimo tego ostatniego sandacza złowiłem 28 września. Jest to bardzo deprymujące. Okonie są baaaardzo chimeryczne i te okazałe trafiają się najczęściej na przynęty szczupakowo-sandaczowe. Nie potrafię łowić ich regularnie. Może dlatego jestem cholernie krytyczny i wiele opinii na forach podważam. Często kontrowersyjnie, ale mam nadzieję, że przynajmniej dają do myślenia. Moje okoliczności łowienia potrafią brutalnie zweryfikować oczekiwania wobec sprzętu. Długo by o tym mówić. Może dlatego łowienie baitcastingowym zestawem sprawia mi tyle frajdy.
  16. Z tego co wyczytuję między wierszami, to średnio w okolicach Łodzi z wodą, gdzie można sobie połowić drapieżniki. Ja mam łatwiej, bo mam dostęp do wody, gdzie są sandacze, szczupaki i okonie i co najważniejsze woda jest poddawana prawie zerowej presji. To działa motywująco. Z drugiej strony woda jest trudna, struktura dna stale się zmienia, namierzenie ryb jest niemalże zerowe, masa białorybu sprawia, że drapieżniki nie muszą się wysilać, żeby coś upolować. Cały czas muszę kombinować, a i tak najczęściej wracam o przysłowiowym kiju. Myślę, że jak poświęcisz trochę czasu drapieżnikom, to w końcu trafisz dzień konia. Życzę Ci sandaczowych kopnięć w przynętę. Skok adrenaliny murowany.
  17. Dokładnie, kotwica wielkości głowy ryby. Nawet uderzenie poczułem.
  18. Trzy brania, dwie ryby, jedna wybitna.
  19. Jaki to dyshonor dla Daiwy! To też żarcik Mnie życie nauczyło, że jak nie zobaczę u Kumpli, sam nie zaryzykuję i nie kupię, to się nie przekonam. Kup i się podziel wrażeniami - zawsze to będzie wartość dodatnia do zasobów forum. Co lepsze możesz się spotkać z opiniami zgoła odmiennymi. Ale zawsze może to być zaczątek kolejnej forumowej gównoburzy!
  20. Idąc tym tropem to w sumie auto ma 4 koła, drzwi, silnik, etc. https://www.wyborkierowcow.pl/chinskie-klony-10-modeli-samochodow-ktore-nawet-nie-probuja-udawac-ze-nie-sa-podrobkami/ Michał "ale budżet był na zrobienie kopii". Nie widzisz w tym niczego złego?
  21. Myślę, że nie wszystko. Przykład ze zdjęcia - po lewej hamulec multiplikatora zaprojektowany przez inżynierów Shimano, po prawej chińska kopia. Takich kwiatków jest znacznie więcej. Bardzo irytuje mnie fakt, że ktoś wydaje pieniądze na badania inżynierów, opłaca testerów, a ktoś bezczelnie kopiuje. Ale czekam momentu, kiedy Chińczycy sami będą pilnować przestrzegania patentów, bo niewątpliwie ich know-how się poszerza. A na drugim zdjęciu przykład jak można poczuć się "elitą" za 150 plnów.
  22. Szkoda, że wątki z rybami cieszą się tak małym zainteresowaniem. Mimo wszystko wierzę, że się rozkręcą.
  23. Ale wiesz, że część SantKrojów jest produkowana w Meksyku?
  24. Wszystko jest wypadkową naszych doświadczeń i oczekiwań. Dlatego dorosłem do tego, że boję się doradzać. Mogę tylko sugerować. Jeżeli Twój sprzęt pozwala Ci łowić ryby skutecznie i powtarzalnie, to nic do szczęścia więcej nie potrzeba. Sugeruję również, że technologia poszła do przodu i żeby być skutecznym, to nie warto zamykać się tylko na "starym". I daleki byłbym od stwierdzeń "chiński gniot".
  25. Żaden pan ze mnie . Źle się zrozumieliśmy. Ja nie neguję, że Premier to beznadziejny model SantKroja. Zapalam tylko lampkę, że trzeba uwzględnić jego niedoskonałości. To są specyficzne wędziska, które się lubi, bądź nie. W dobie dzisiejszego gonienia za wysokomodułowymi blankami, niską wagą, precyzją wykonania, to Premiery mogą (wychowanych na internetowych opiniach użytkowników) rozczarować. Szczególnie jak się uwzględni ich cenę. Tu należy uczciwie napisać, że dla Amerykanina są bardzo przystępne cenowo. Zaryzykuję stwierdzenie, że to takie budżetówki. Przerobiłem kilka Triumphów (jeszcze niższa seria), 2 Premiery, 3 Tournamenty. Obecnie mam jednego Mojo Bassa i Avida w wersji Inshore. Jakąś tam skalę porównawczą mam. Ze wszystkimi mam jakieś emocjonalne wspomnienia. Te, które sobie zostawiłem nie są szczytem technologicznym, ale ich walory użytkowe sprawiły, że wygrały z wieloma konstrukcjami z kraju kwitnącej wiśni. Bardzo je lubię za to, że fajnie łączą gumowatość blanku z dynamiką. Zatrzymają okazałą rybę i jednocześnie nie zgubią tych mniejszych. Do tego pozwalają obsłużyć miękkie i twarde przynęty, A że nie mają wodotrysków w postaci nowoczesnych przelotek, ozdobników, etc. to jakoś mi nie przeszkadza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...