Alek Napisano 20 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 20 Września 2023 Witam, Mam nietypowy problem. Łowisko na które najczęściej się wybieram to średnich rozmiarów staw, bardzo mulisty i zarośnięty (dosłownie nie da się spinnigować ani koszyka rzucić) przez co łowienie musi być bardzo precyzyjne, aby nie poplątać zestawu w roślinności. Do tego czasu używałem tam bata 5 metrów, aczkolwiek nie nadaje się on zbytnio na duże ryby (pływają tu liny 40cm+, karasie 30cm+ i bardzo rzadko karp). Zastanawiałem się nad batem z amortyzatorem, ale w zasadzie to nie mam w swoim zestawie żadnej porządnej wędki z kołowrotkiem... i tutaj padł pomysł na bolonkę. Moje pierwsze pytanie to czy w ogóle jest sens łowić bolonką w takich warunkach i czy będzie ona na tyle precyzyjna, żeby spokojnie móc łowić bez przerzucania zestawu co 5 minut. Po drugie jeśli jest sens, to jaki model. Budżet to około 500 zł, i myślę, że najbardziej optymalna będzie długość 5m. Jeśli zadaje pytanie totalnie bezsensu to przepraszam, ale jestem dość nowym wędkarzem, a w internecie nie mogę znaleźć precyzyjnej odpowiedzi. Dzięki za pomoc!
zwykły michał Napisano 20 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 20 Września 2023 4 hours ago, Alek said: Moje pierwsze pytanie to czy w ogóle jest sens łowić bolonką w takich warunkach i czy będzie ona na tyle precyzyjna, żeby spokojnie móc łowić bez przerzucania zestawu co 5 minut. Bolonka to chyba jedyne sensowne rozwiązanie. Co masz na myśli pisząc o precyzji? Jeżeli zestaw spływa z wiatrem to wędzisko nie ma nic do rzeczy. Sam używam Mistrall Aqua, na forach ludzie chwalą bolonki Robinsona.
ryukon1975 Napisano 20 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 20 Września 2023 Łowienie bolonką w takich warunkach jak najbardziej ma sens. Niestety nie w takim wydaniu jak zaproponowałeś. Gdy zacząłem czytać o warunkach łowiska z miejsca myślałem o wędzisku minimum 6-7 m a Ty na końcu wyskoczyłeś z krótkim wędziskiem 5 m które w sumie to bolonką jest tylko z nazwy nadanej przez producenta. Moim zdaniem dłuższy kij daje znacznie większe możliwości w trudnych warunkach jakie panują na łowisku.
Docio Napisano 20 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 20 Września 2023 18 minut temu, ryukon1975 napisał: wyskoczyłeś z krótkim wędziskiem 5 m które w sumie to bolonką jest tylko z nazwy nadanej przez producenta. Możesz rozwinąć? 2
Alek Napisano 20 Września 2023 Autor Zgłoszenie Napisano 20 Września 2023 1 godzinę temu, zwykły michał napisał: Bolonka to chyba jedyne sensowne rozwiązanie. Co masz na myśli pisząc o precyzji? Jeżeli zestaw spływa z wiatrem to wędzisko nie ma nic do rzeczy. Sam używam Mistrall Aqua, na forach ludzie chwalą bolonki Robinsona. Mówiąc o precyzji chodzi o to, że miejsce w którym łowię jest bardzo małe i dookoła porośnięte roślinnością (oczko o średnicy około 1,5m) więc po pierwsze trzeba się dobrze wstrzelić, a po drugie przytrzymać spławik w miejscu, żeby nie odjeżdżał, co wygodnie robi się batem napinając żyłkę, dlatego myślałem o długiej bolonce, żeby jednak był kołowrotek z hamulcem do holu, ale żeby jednocześnie można było spławik przytrzymać jak na bacie.
ryukon1975 Napisano 21 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2023 (edytowane) 8 godzin temu, Docio napisał: Możesz rozwinąć? Dla mnie bolonka to kij długi. Minimum 6-7 m. Takie wędzisko daje mi możliwości których nie mam łowiąc innymi wędziskami. Jeśli chodzi zaś o wcześniejsze czasy łowiłem na tak zwaną "przepływankę" (dziś raczej już o tym się nie pisze) zwykłymi teleskopami 4-5 m. Tylko że wtedy tylko takie były dostępne a o metodzie bolońskiej wiedzieli tylko nieliczni którzy mieli wtedy okazję wyjechać za granicę. Ja wtedy jeszcze chodziłem do podstawówki. Długi kij to wejście na inny poziom. Uważam że ta długość w łowisku zarośniętym i z mocno ograniczonym dostępem zwiększa możliwości. Wiem że w handlu dostępne są kije 4-5 m z opisem bolognese ale w sumie można na to miejsce wziąć dłuższą odległościówkę czy zwykły kij teleskopowy o cw 20-25 g i będzie to samo. Sama wizja bolonki jaką ja widzę ginie przy krótkim kiju. Oczywiście to tylko moje zdanie każdy ma prawo do innego. Wędkarstwo to nie matematyka że dla każdego 2+2=4. Edytowane 21 Września 2023 przez ryukon1975 1
Docio Napisano 21 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2023 (edytowane) Włosi, swoje pierwsze mistrzostwa świata na rzece Pad, rozegrali tak, że zdeklasowali rywali. Nikt nie mógł się nadziwić jak to było możliwe i choć mieli podobne pięciometrowe wędziska to nie dawali rady. Wtedy też padła nazwa - wędzisko bolońskie. No właśnie, historycznie i technologicznie teleskop o nietypowej konstrukcji z wysokim mocowaniem kołowrotka aby dolnik móc oprzeć o biodro oraz dodatkową jedną lub dwiema przelotkami na szczytówce został nazwany bolonką. Włosi nie spali, dwa lata później również spuścili wszystkim baty tyle, że już wędziskami o siedmiometrowej długości. A na koniec. Bolonką w rzece łowi się na przepływankę i zgodzę się, że wędziskiem 4-ro metrowym niezmiernie trudno łowić na przepływankę a już niemożliwy jest połów odległościowy na przepływankę, czyli bolonkę. Niestety niektórzy dystrybutorzy wciąż uważają, że wędkarze to idioci i łykną wszystko. A najgorsze jest to, że im to się udaje gdyż finansują kanały na YT i ich "tfurców" sprzedających kit dzieciakom. Edytowane 21 Września 2023 przez Docio 2
Crowfish Napisano 21 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 21 Września 2023 43 minuty temu, Docio napisał: wędkarze to idioci i łykną wszystko. A najgorsze jest to, że im to się udaje gdyż finansują kanały na YT i ich "tfurców" sprzedających kit dzieciakom. W sedno!!! 2
ryukon1975 Napisano 22 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 22 Września 2023 Cóż sama prawda a na YT trzeba wiedzieć co i kogo oglądać. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się