Jump to content

Kijek pod wahadłówki.


Recommended Posts

Dzień dobry. :)

Od kilku dni przeglądam YT w poszukiwaniu wiedzy na temat łowienia wahadłówkami. Mam za sobą kilka wypadów pożyczonym kijkiem, które dały mi jednego przypadkowo zaciętego szczupaczka. Chciałbym w tym tygodniu kupić własny kijek jednak co wędkarz to opinia. Sam doszedłem do wniosku że najbardziej pasują mi wahadłówki i w nich chciałbym się ,,szkolić,,. Łowię głównie na starorzeczach i odnogach Wisły. Są to tereny z dużą ilością roślinności, powalonych drzew i wszelkiej maści zaczepów. Bardzo zależy mi na tym aby wędka była wytrzymała a najlepiej by miała wymienną szczytówkę. Chodząc z nią po krzakach bardzo łatwo jest ją ułamać. W moim pudełeczku goszczą głownie blaszki polspinig. Alga, gnom kalewa, mors itp. Chciałbym aby kijek był jak najlepiej dostosowany pod te właśnie modele. Dla urozmaicenia dokupię jeszcze kilka wirówek tej samej marki. Bardzo prosiłbym o pomoc w doborze wędziska a nawet i całego zestawu łącznie z plecionką. Myślę że mogę wydać w granicach 200-300 zł za sam kijek  W przyszłości chciałbym też dokupić drugie wędzisko pod mniejsze blaszki i wirówki. Lżejsze modele gnoma algi itp. Najbardziej jednak zależy mi na szlifowaniu umiejętności prowadzenia blachy i dobrym czuciu kija.  Z góry dziękuje za pomoc i czekam na rady bardziej doświadczonych kolegów :)

Link to comment
Share on other sites

Specjalistami do blach są @Alexspin i @Ubertroll więc ich spostrzeżenia będą najcenniejsze :D

Jak dla mnie powinno być to wędzisko opisane "fast" lub "moderatefast". Ogólnie coś sztywniejszego. Jeśli dużo po krzakach chodzisz to też coś ciut krótszego szukałbym... max do 240 cm.

Pierwszy kijek jaki mi przyszedł na myśl to SG2 12-35g 221 cm. Miałem w wersji do 251 cm i CW opisane poprawnie. Myślę, że śmiało ogarnie nawet do 40g. Blachy ogólnie latają pięknie więc długość wędziska gra tu drugą rolę jak dla mnie. 221 cm spokojnie Ci wystarczy.

Do tego Ryobi Arctica 4000. Co do kręcioła to musi być maszynka która wytrzyma ciągłą pracę z obrotówkami/blachami które stawiają większy opór niż gumy czy nawet jerki. Plecionkę jaką mogę polecić to Daiwa J-Braid Grand (ważne!) 0,16 mm. Przypon z Dragona surflon 7x7 9 kg.

Edited by Kusy
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Łatwopalny napisał:

Alga, gnom kalewa, mors itp. Chciałbym aby kijek był jak najlepiej dostosowany pod te właśnie modele.

Wymienione wahadłówki występują w szerokiej gamie ciężaru od kilku do kilkudziesięcu gram, gdybyś poinformował jakie są gramatury posiadanych przez Ciebie blaszek można by podpowiedzieć jaki zestaw byłby odpowiedni.

@Kusy podpowiedział Ci bardzo przyzwoity zestaw, ale jeśli posiadasz Gnoma 0 (4g)  lub Alga 0 (4,5g) to żadna z nich z tego zestawu nie poleci.

Od początku mojej przygody ze spinningiem (32 lata wyłącznie spinning), stosuję wahadłówki i nadal uważam je za najskuteczniejsze na szczupaka (90% moich szczupaków złowiłem na wahadełka). Używam ich do wędzisk od 4-10g (praktycznie 3-12g) do 10-35g (praktycznie 12-40g), więc bez informacji jakimi blaszkami Ty dysponujesz, każda odpowiedź będzie obarczona znacznym błędem.

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Kusy napisał:

Jak dla mnie powinno być to wędzisko opisane "fast" lub "moderatefast". Ogólnie coś sztywniejszego.

https://www.youtube.com/watch?v=IMB6mpV1LWg

Przejrzałem kilka takich filmików zanim napisałem post. Od 23.30 mówi o sprzęcie i twierdzi że najlepsze będzie miękkie w środkowej części wędzisko. 

W ogóle dzięki za odpowiedź Kusy. Bardzo ładnie mi to wszystko dobrałeś. :)

Godzinę temu, Alexspin napisał:

Wymienione wahadłówki występują w szerokiej gamie ciężaru od kilku do kilkudziesięcu gram, gdybyś poinformował jakie są gramatury posiadanych przez Ciebie blaszek można by podpowiedzieć jaki zestaw byłby odpowiedni.

Fakt moja wina przepraszam :)

W pudełeczku mam tego sporo ale pisząc post w głowie miałem cały czas Algę 2. Nie sprecyzowałem tylko. :)

Alga 2-21g/Gnom 2-24g/Mors 3-25g/Kalewa 2-22g/Cefal 3-20g/ Foka-21g

Mam je też w większych rozmiarach :)

Alga 3-30g/Gnom 3-30g/Kalewa 3-32g

Najlepiej mi się rzucało blaszkami poniżej 30 g. Gdy zakładałem te większe to ryłem dno. Rozumiem że to wynikało z mojego braku doświadczenia i ten problem kiedyś zniknie. Mam namierzone kilka dołków w których ładnie one pracują i raczej nie chciałbym z nich rezygnować.  Z drugiej strony kolega z którym jeżdżę cały czas mi mówi że kij z CW 15-45 ma za duży ,,rozstrzał,, i nie jest tak dopasowany jak jego 15-25. Przymykam oko na to co mówi bo tak naprawdę co kilka dni mówi coś innego jednak już kilka ryb przy mnie wyciągnął. 

 

1 godzinę temu, Alexspin napisał:

@Kusy podpowiedział Ci bardzo przyzwoity zestaw, ale jeśli posiadasz Gnoma 0 (4g)  lub Alga 0 (4,5g) to żadna z nich z tego zestawu nie poleci.

Właśnie to miałem na myśli pisząc o tych mniejszych blaszkach. Bardzo mnie one ciekawią. W tym roku stan wody na Wiśle w moim rejonie jest wyjątkowo niski. Pomyślałem że fajnie by było mieć drugi kijek na płytsze wody. Dokupiłbym jeszcze kilka wirówek o podobnej gramaturze budując w ten sposób zestaw na okonia i mniejsze szczupaczki. Chciałbym tylko móc tym rzucić trochę dalej niż 5 metrów ;)

 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Łatwopalny napisał:

Przejrzałem kilka takich filmików zanim napisałem post. Od 23.30 mówi o sprzęcie i twierdzi że najlepsze będzie miękkie w środkowej części wędzisko. 

To jest dość subiektywne odczucie. Ja wolę sztywniejszy kij na którym dość szybko kasuje luz po podszarpywaniu. Tym bardziej że żelastwo stawia spory opór w wodzie i jakoś nie lubię jak wędka się w pół wygina na samej przynęcie. 

Z tego co opisałeś myślę że fajny zestaw Ci skręciłem :D 

Link to comment
Share on other sites

Pooglądałem trochę  na YT kijek od Kusego i planowałem dziś poszukać go w sklepach wędkarskich w moim mieście. Chciałem wziąć go w ręce i zobaczyć jak leży. Jeśli nie będzie dużej różnicy w cenie niż na allegro to pewnie od razu go biorę. :) 

Bardzo dziękuje za pomoc. Jest tego tyle że można zwariować. ;)

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Ubertroll napisał:

Nie bój się żonglować sprzętem. Nawet jak nie trafisz, to i będziesz mógł potraktować to jako doświadczenie. A jak stwierdzisz, że trafiłeś Graala, to i tak zdawało Ci się.;)

Szczerze mówiąc to łowię dopiero od roku. Głownie na grunt. W tamtym sezonie jakimś cudem udawało mi się niemal za każdym razem złapać tego suma. Może i nie były duże ale każdy z nich dawał radość. Niestety w tym roku po naszych dołkach i przykosach zostały tylko wspomnienia. Wisła wszystko zasypała a nawet jeśli gdzieś zostało trochę dołka to i tak dookoła niego jest wody do kolan. Pomyślałem że w tym przypadku pora na zmianę taktyki. Jednak spiningowanie to zupełnie inna bajka. To już nie jest wyrzucenie 2 wędek w przykosę i siedzenie godzinami w oczekiwaniu aż Ci wygnie kija. Wcześniej mogłem się położyć w cieniu i cieszyć bliskością natury. Odpoczywałem w ten sposób. Teraz zasady się zmieniły ,,nie kręcisz nie łowisz,,. Próbowałem trochę w tamtym roku i stwierdziłem że to nie dla mnie. Teraz jestem już do tego zmuszony. Nie chcę godzinami ciągnąć bezmyślnie sznura. Każdy kogo nie zapytam ma inną teorie. A to nie ta gumka a to załóż wobler albo cykadę. Rzucałem już chyba wszystkim a tak naprawdę niczym nie umiem łapać. Nie mówię że się nie da bo na 1000 rzutów i ja zaciąłem tego szczupaka. Tylko co z tego jak w momencie puknięcia sam nie wiedziałem czy to ryba czy to korzeń. :)

Postanowiłem postawić na wahadłówki i tak długo ciągnąć ten sznur aż załapie o co tak naprawdę w tych chodzi. Chce mieć świadomość prowadzenia przynęty. A żeby pozamykać wszystkim buzie chciałem mieć wszystko idealnie dobrane. Tak żeby później nie słuchać że mam za miękki albo za sztywny kij. Człowiek nad wodą wszystko sobie wytłumaczy. ;)

Dziś dojedzie do mnie kurier że sprzętem który dobrał Kusy. W sobotę będą testy. Jeszcze raz dziękuje za pomoc :)

 

 

  

Link to comment
Share on other sites

59 minut temu, Łatwopalny napisał:

Jednak spiningowanie to zupełnie inna bajka.

Przekonasz się jak to "wciąga". Poza tym spinning to aktywność, nie leniuchowanie na łóżku polowym i wsłuchiwanie się w sygnalizator, albo wpatrywanie w spławik. Po ponad 30-latach "spławikowania" zasmakowałem spinningu i od 1992 r. jest to jedyna metoda jaką stosuję.
Następny etap to casting. Popróbowałem tego w 2016 r. a od 2017 r. praktycznie nie miałem w ręku tradycyjnego spinningu. To jest dopiero jazda i to co tygrysy lubią najbardziej. Dwa tygodnie temu moja Pani dała się namówić na popróbowanie castingu i po trzech godzinach stwierdziła, że to jest wreszcie metoda stworzona dla niej i do której się urodziła.;)

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Łatwopalny napisał:

W sobotę będą testy. Jeszcze raz dziękuje za pomoc :)

 

Życzę Ci samych sukcesów. Spinning piękna rzecz. Do tych blaszek weź też skompletuj sobie parę woblerkow sumowych. Słyszałem, że to najlepsze na spinning na suma. 
Co do castingu… no fajnie, ale mnie nie powaliło :) częściej i chyba chętniej latam ze spinningiem.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kusy napisał:

Co do castingu… no fajnie, ale mnie nie powaliło :) częściej i chyba chętniej latam ze spinningiem.

Nie każdy musi mieć takie same gusta. Casting jest nieco trudniejszy do opanowania, zwłaszcza na początku i łatwo się zrazić. Mnie "wciągnęło" ze wszystkimi czterema kopytkami, a początki miałem dość trudne i też miałem momenty zniechęcenia.:)
Zawsze warto spróbować, dobrze jeśli zna się kogoś, kto stosuje tę odmianę spinningu, pożyczy sprzęt i podpowie jak i co.

Link to comment
Share on other sites

Sprzętu się nie pozbywam :) zostaje ze mną, ale mam mieszane odczucia. Możliwe też że multik mam za słaby do przynęt w moich gramaturach - nie wiem. Jakoś w tym roku spinning jest o wiele częściej ze mną. 

Link to comment
Share on other sites

23 hours ago, Alexspin said:

Poza tym spinning to aktywność, nie leniuchowanie na łóżku polowym i wsłuchiwanie się w sygnalizator, albo wpatrywanie w spławik. Po ponad 30-latach "spławikowania" zasmakowałem spinningu i od 1992 r. jest to jedyna metoda jaką stosuję.

Nie ma najmniejszego powodu dla którego jeden sposób łowienia miałby być lepszy od drugiego. Każdy łowi tak jak lubi albo może chociażby ze względów zdrowotnych. 

Łowienie jakąkolwiek metodą wymaga sporo zaangażowania jeżeli ma być skuteczne. Samo machanie, bezczynne czekanie albo gapienie się w jeden punkt to prosta droga do porzucenia wędkarstwa. 

Daruj sobie odpowiedź.

Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, Kusy napisał:

Życzę Ci samych sukcesów. Spinning piękna rzecz. Do tych blaszek weź też skompletuj sobie parę woblerkow sumowych. Słyszałem, że to najlepsze na spinning na suma. 

Mam kaczuszkę ale trochę strach zakładać ją na tego kijka. W ubiegły weekend przyatakował ją szczupaczek. Niestety przestrzelił a później nie chciał powtórzyć ataku. Mina teścia gdy patrzył na mnie co ja zakładam na kija i później na widok wyskakującego z wody szczupaka była bezcenna. Woblerek jeden też znajdę jednak obie te rzeczy traktuje jako ciekawostkę gdy już zupełnie nic się nie dzieje. Mam jeszcze kalewę 2 i 3 także arsenał na suma jest dobrze zaopatrzony. Chociaż jutro będę ganiać raczej za szczupakiem. :)

 

W dniu 6.06.2024 o 10:34, Alexspin napisał:

Przekonasz się jak to "wciąga". Poza tym spinning to aktywność, nie leniuchowanie na łóżku polowym i wsłuchiwanie się w sygnalizator, albo wpatrywanie w spławik. Po ponad 30-latach "spławikowania" zasmakowałem spinningu i od 1992 r. jest to jedyna metoda jaką stosuję.

Czapka z głowy proszę Pana. Robi to Pan dłużej niż ja żyję. Jestem rocznik 92 ;)

Nie mam łóżka polowego. Za dużo z tym zachodu raczej staram się zmieścić w 1 skrzyneczkę na której i tak nie siadam. Zwykle leżę gdzieś pod drzewem albo siadam na pniaku. Czasami zabieram że sobą moją drugą połówkę. Tak po prostu posiedzieć nad wodą. Wtedy mam nawet kocyk i małe ognisko nad którym od czasu do czasu upieczemy jakąś płotkę. Nie potrafię wyobrazić sobie lepszego sposobu na relaks. :)

Mam do was jeszcze jedno pytanie. Będą ostatnio w chińskim sklepie natknąłem się na takie cudo

IMG_20240606_113521.thumb.jpg.b9bb1d3ec0dbcf8b65b481d5cae220ce.jpg

Wziąłem 1 paczkę z ciekawości. Chciałbym spytać o opinie czy ktoś ich kiedyś używał i jak się one mają do efektywności naszego łowienia. :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...