Skocz do zawartości

Wędkowanie dla początkujących


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 25.02.2025 o 02:27, mikolaj łódzki napisał:

Zacznij od zastanowienia się jak i co chcesz łowić. Chociaż określ metodę grunt, spławik ,spinning. 

Napewno spinning,i jaką wędkę kupić na początek,kołowrotek,żyłkę czy plecionka itd.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.02.2025 o 18:32, Jarecki72 napisał:

Napewno spinning,i jaką wędkę kupić na początek,kołowrotek,żyłkę czy plecionka itd.

Generalnie, nie ma wędek uniwersalnych, więc podstawą jest, abyś dokładnie sprecyzował połów jakich ryb szczególnie Cię interesuje, gdzie będziesz wędkował (rzeczka, rzeka, stawy, jezioro itp), czy będziesz wędkował z łódki czy z brzegu (jakie warunki łowisk - czy dobry dostęp, czy zakrzaczony-zdrzewiony). Bardzo ważne jest też jakimi przynętami chcesz namawiać rybu, żeby podjęły "współpracę". No i najważniejsze, jakim budżetem dysponujesz.
Bez tych informacji nie bardzo można sprecyzować jakie są Twoje potrzeby.

Ogólnie - za parauniwersalny zestaw spinningowy przyjmuje się wędzisko od 3-20g do 5-25g z kołowrotkiem w rozmiarze 2500-3000, ale zaznaczam jest to BARDZO OGÓLNIE. Natomiast cenowo może to być od 300 do 3000 zł, a nawet więcej. Do tego dochodzą koszty plecionki, agrafek, przyponów, przynęt, obowiązkowo kleszcze do wyhaczania złowionych ryb, podbierak, no i torba do transportu tego całego majdanu. Najważniejsze na końcu, czy masz kartę wędkarską i opłacone zezwolenia.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.02.2025 o 05:22, Jarecki72 napisał:

Jednak pójde w stronę spinningu,a dlatego że lubię aktywnie spędzać czas.Jak wętka i kołowrotek  na początek itd.Dajcie jak najwięcej informacji./

Należy dobrać do wielkości i charakteru ryb. Uniwersał 25-30 g szczupak, boleń, sandacz, nawet kleń czy okoń się zmieści. Oczywiście nie liczę okonków po 12 cm na przynęty 2-3 g. Reszta zależy od klasy sprzętu czyli kasy. Kupisz kij i kołowrotek za 300 a jak pójdziesz w górę braknie 3 000 PLN. Przynęty pomijam bo są wędkarze którzy potrafią iść z jednym pudełkiem i jednym przyponem ze stali czy wolframu a inny wybiera w domu przez godzinę zawartość plecaka. To jest nie do obliczenia zabawa, jak każda kosztuje.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Alexspin napisał:

Generalnie, nie ma wędek uniwersalnych, więc podstawą jest, abyś dokładnie sprecyzował połów jakich ryb szczególnie Cię interesuje, gdzie będziesz wędkował (rzeczka, rzeka, stawy, jezioro itp), czy będziesz wędkował z łódki czy z brzegu (jakie warunki łowisk - czy dobry dostęp, czy zakrzaczony-zdrzewiony). Bardzo ważne jest też jakimi przynętami chcesz namawiać rybu, żeby podjęły "współpracę". No i najważniejsze, jakim budżetem dysponujesz.
Bez tych informacji nie bardzo można sprecyzować jakie są Twoje potrzeby.

Ogólnie - za parauniwersalny zestaw spinningowy przyjmuje się wędzisko od 3-20g do 5-25g z kołowrotkiem w rozmiarze 2500-3000, ale zaznaczam jest to BARDZO OGÓLNIE. Natomiast cenowo może to być od 300 do 3000 zł, a nawet więcej. Do tego dochodzą koszty plecionki, agrafek, przyponów, przynęt, obowiązkowo kleszcze do wyhaczania złowionych ryb, podbierak, no i torba do transportu tego całego majdanu. Najważniejsze na końcu, czy masz kartę wędkarską i opłacone zezwolenia.

Zezwolenie mam,gatunek ryb które mnie interesują to okoń,szczupak,sandacz itp.Łowienie stawy,rzeki i kanały tzw.żeglugowe i łowienie z brzegu zazwyczaj nie zarośnięte,bezdrzewne brzegi.Mój budżet na początek to tak myśle 1500 zł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.03.2025 o 15:57, Jarecki72 napisał:

Zezwolenie mam,gatunek ryb które mnie interesują to okoń,szczupak,sandacz itp.Łowienie stawy,rzeki i kanały tzw.żeglugowe i łowienie z brzegu zazwyczaj nie zarośnięte,bezdrzewne brzegi.Mój budżet na początek to tak myśle 1500 zł.

Wybrałbym wędzisko o długości 2,7 m 28-30 g. Do tego dwa kołowrotki lub jeden z dwoma szpulami tak żeby móc użyć plecionki i żyłki. Plecionka, żyłka, przypony, same przynęty to temat bardzo szeroki, plecak żeby to wszystko nosić, jakieś narzędzie typu szczypce. Temat szeroki i najlepiej wybierać indywidualnie według potrzeby.

Sprzętu trzeba dużo choć przy karpiowych namiotach, rodpodach, łódkach zanętowych i wiadrach zanęt to jeszcze do przeżycia tu wszystko mieści się na plecach i w ręce.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.03.2025 o 15:57, Jarecki72 napisał:

gatunek ryb które mnie interesują to okoń,szczupak,sandacz itp.Łowienie stawy,rzeki i kanały tzw.żeglugowe i łowienie z brzegu zazwyczaj nie zarośnięte,bezdrzewne brzegi.

Ze swej strony polecam:
- wędzisko Black Rock 3-18g,
- kołowrotek DAIWA Fuego 2500, lub 3000,
- plecionka Sunline Siglon PE 0,8 od kolegi, solidne w dobrych cenach,
- przypony Dragon Surfstrand (7x7 lub 1x19), nie krótsze niż 30cm,
- torba (plecak to przesada i mniejwygodny ),
- przynęty według wyboru i upodobania (ja praferuję wahadłówki POLSPING i polecam na początek),
- Obowiązkowo szczypce do odhaczania ryb,
- polecam również podbierak.
Taki zestaw w pełni zabezpieczy Twoje potrzeby w pełnym zakresie Twoich chęci łowionych ryb, hyba że w Twoich łowiskach dominują rekordowe szczupaki i sandacze.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Alexspin napisał:

Ze swej strony polecam:
- wędzisko Black Rock 3-18g,
- kołowrotek DAIWA Fuego 2500, lub 3000,
- plecionka Sunline Siglon PE 0,8 od kolegi, solidne w dobrych cenach,
- przypony Dragon Surfstrand (7x7 lub 1x19), nie krótsze niż 30cm,
- torba (plecak to przesada i mniejwygodny ),
- przynęty według wyboru i upodobania (ja praferuję wahadłówki POLSPING i polecam na początek),
- Obowiązkowo szczypce do odhaczania ryb,
- polecam również podbierak.
Taki zestaw w pełni zabezpieczy Twoje potrzeby w pełnym zakresie Twoich chęci łowionych ryb, hyba że w Twoich łowiskach dominują rekordowe szczupaki i sandacze.

 

Dziękuję za informacje a reszte okaże się w praktyce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, ryukon1975 napisał:

Wybrałbym wędzisko o długości 2,7 m 28-30 g. Do tego dwa kołowrotki lub jeden z dwoma szpulami tak żeby móc użyć plecionki i żyłki. Plecionka, żyłka, przypony, same przynęty to temat bardzo szeroki, plecak żeby to wszystko nosić, jakieś narzędzie typu szczypce. Temat szeroki i najlepiej wybierać indywidualnie według potrzeby.

Sprzętu trzeba dużo choć przy karpiowych namiotach, rodpodach, łódkach zanętowych i wiadrach zanęt to jeszcze do przeżycia tu wszystko mieści się na plecach i w ręce.

Dziękuję za informację i powoli kompletuje sprzęt.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Alexspin napisał:

torba (plecak to przesada i mniejwygodny ),

Ta torba to na takie wyjście do dwóch godzin lub w okolicach zaparkowanego samochodu, poza przynętami nic nie mieści. Nawet butelka z wodą nie wejdzie o jedzeniu i innych rzeczach nie piszę nawet. Osobiście lepiej sprawdza mi się plecak tak z 35-40 l z pasem biodrowym i zapięciem z przodu. Stabilny nie lata jak chce, biorę co chcę i zawsze mam wolne ręce.

Dlatego napisałem o indywidualnym podejściu i przemyśleniu sprawy każdy musi wybrać coś do własnych potrzeb. Ja łowię znacznie dłużej jak dwie godziny a dojazd do rzeki to jest jeden na kilka a czasem więcej kilometrów.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, ryukon1975 napisał:

Ta torba to na takie wyjście do dwóch godzin lub w okolicach zaparkowanego samochodu, poza przynętami nic nie mieści. Nawet butelka z wodą nie wejdzie o jedzeniu i innych rzeczach nie piszę nawet. Osobiście lepiej sprawdza mi się plecak tak z 35-40 l z pasem biodrowym i zapięciem z przodu. Stabilny nie lata jak chce, biorę co chcę i zawsze mam wolne ręce.

Dlatego napisałem o indywidualnym podejściu i przemyśleniu sprawy każdy musi wybrać coś do własnych potrzeb. Ja łowię znacznie dłużej jak dwie godziny a dojazd do rzeki to jest jeden na kilka a czasem więcej kilometrów.

Czyli lepszy plecak?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Jarecki72 napisał:

Czyli lepszy plecak?

Tylko Ty wiesz jak i gdzie będziesz łowił. Tylko Ty wiesz co i ile rzeczy będą Ci potrzebne. Sam musisz zdecydować.

Torba niby mała i lekka ale lata na tym pasku gdzie zechce i ma bardzo małą pojemność a duża jest ogromnie niewygodna. Dobry plecak się nie rusza a dzięki temu ręce są zawsze wolne. Możesz przyklęknąć czy schylić się po rybę a on nie przeszkadza jeśli tylko oczywiście nie nawrzucasz tam tyle kilogramów że będą psuć komfort łowienia. Takie jest moje zdanie ale każdy decyduje za siebie.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że plecak jest znacznie pojemniejszy i przydatny podczas wielogodzinnego wędkowania. Natomiast ma jedną, dla mnie podstawową wadę, na przykład żeby wymienić pudełko z przynętami, trzeba plecak zdjąć, postawić na ziemi (może być błoto, lub podmokły teren), później założyć, to cała operacja, czego nie wymaga użycie torby. Nie zgadzam się, że torba "lata na pasku", przewieszona przez pierś jest całkiem stabilna, a wędkarz nie traci na mobilności. Rezygnując z jednego pudełka zmieści się butelka z wodą, chyba, że jest ona 1,5-litrowa.
Mam nieco inną wersję tej torby, nie wiem czemu zniknęła z oferty Dekathlonu, ale jest DOSTĘPNA na Allegro. Mieści właściwie wszystko co potrzebne, bo ma z boku kieszeń na 0,75-litrową butelkę, a to w zupełności wystarcza na kilkugodzinne wędkowanie 4-6h nie wliczając przerw na papieroska, drobny posiłek czy chwilę odpoczynku.
Na ten czas wystarcza to co ona mieści:
- dwa dość duże pudełka model JME-VS-3010ND,
- zapasowy multiplikator,
- podręczną apteczkę,
- kanapki.
Przednia kieszeń mieści:
- zapasowe przypony,
- szczypce,
- nożyczki
- portfel z dokumentami.
Poza tym jest wyściełana w środku trwałą folją co eliminuje zaczepianie się haczyków/kotwiczek luzem wrzuconej mokrej przynęty.
Żeby skorzystać z zawartości, jednym ruchem przesuwa się torbę z pleców na pierś i wszystko jest dostępne, a niektóre czynności można wykonać nawet w trakcie przemieszczania się między stanowiskami.
Używam takiej torby (moja Pani również) ponad 5 sezonów i nie uszkodził się żaden suwak, nigdzie się nie przetarła, nadal w 100% spełnia swoje zadanie.

Ps
W pełni zgadzam się, że każdy ma własne upodobania i preferencje i każdy dokonuje własnego wyboru.

Edytowane przez Alexspin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.03.2025 o 07:35, Alexspin napisał:

a przykład żeby wymienić pudełko z przynętami, trzeba plecak zdjąć,

Cała tajemnica, tylko wybrańcy to wiedzą. Pudełko z przynętami uzbrojonymi i pewnymi to się ma w kieszeni. Reszta to zabawki handlowe nie operacyjne nad wodą.Dlatego plecak nie jest do zabawy "w te i we wte".

Różnica między sklepami w internecie a faktami nad wodą.Nad rzeką targów nie ma są tylko sprawdzone rzeczy. przystanie wody x dwie gramatury główek wystarczają  do przynęt. Torbą czy plecakiem rzuca tylko ktoś kompletnie "lewy" który nie wie co na danym łowisku robi.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.03.2025 o 18:04, ryukon1975 napisał:

Pudełko z przynętami uzbrojonymi i pewnymi to się ma w kieszeni

Tak, masz rację, to zmieść w kieszeni pudełko w rozmiarze 20x15x5cm, a poza tym to doskonała grzechotka aktywna przy każdym ruchu.
Chyba po raz pierwszy nie zgadzam się z Tobą, ale to potwierdza tezę, że każdy ma swoje doświadczenia, nawyki i preferencje.;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Łowiąc przykładowo bolenie zawsze mam w kieszeni pudełko które mieści około 10 szt. woblerów które są według mnie najskuteczniejsze. Zawsze i szybko mam do nich dostęp a prawda jest taka że 75-80% czasu łowi się na te powiedzmy 3 wybrane modele w różnych malowaniach. Te 3 modele potrafią obłowić każdą miejscówkę w rzece jeśli tylko ktoś jest świadomy tego co robi. Nowości są dla zabawy wtedy jak już nic nie bierze. Pudełka są w różnych rozmiarach.

Podejście do łowienia też musi być elastyczne. Wagon przynęt i innych bierze wędkarz na łódź, jednak ktoś kto łowi brodząc w rzece weźmie dwa czy trzy nieduże pudełka do kieszeń szczególnie jak wchodzi na głęboką wodę.

Plecaki, torby, kamizelki i inne rozwiązania są po to żeby wybierać. W zależności gdzie i jak łowiłem używałem praktycznie wszystkiego. Jedne rzeczy spodobały mi się bardziej inne mniej.

Najważniejsze to żeby nie zacinać się w jednym rozwiązaniu ale być otwartym na inne. Jednak wiem z własnego doświadczenia że to trudne szczególnie im wędkarz starszy to już niezmienny a nie mam już 20 lat.

Edytowane przez ryukon1975
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedno pytanko,a jak ze szcztucznymi przynętami na początek.Czy błyski obrotowe,wachadłowe,itp,bo słuchałem na You Tubę że woblery to amatorom nie polecająi bądź pan mądry.A w niedziele wybieram się na pierwsze spinningowanie ale od czegoś trzeba zacząć,czyli nauka i jeszcze raz nauka

Hej,mam takie pytanie,byłem wczoraj i dzisiaj pierwszy raz na spinningu ale zero brania,czy robie coś nie tak?.Używałem błyski obrotowe,wachadłowe i gumy tzw.metodą opadową,do tego zerwanych parę przynęt ale napewno to normalne.Proszę o porady,nie to że się zniechęcam bo jestem cierpliwy a czas nad wodą naprawdę szybko leci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Początkującym zawsze polecałem i polecam w pierwszym rzędzie wahadłówki POLSPING, w szczególności ALGA (moja ulubiona), Kalewa i Gnom - to szczupak. Cefal, Classic, Mors, Wydra - to boleń. Akurat teraz oba gatunki mają okres ochronny do 30 kwietnia.
Jeśli Twój okręg nie wprowadził ochrony okonia to wybrałbym najmniejsze Gnomiki, będą również skuteczne na klenie i jazie. Dobieram kolorystykę w zależności od przejrzystości wody i oświetlenia.
Na drugim miejscu postawiłbym obrotówki MEPPS, również niewielkie rozmiary.
Dobre są również cykady. Woda jeszcze jest dość zimna i ryby są jeszce dość ospałe, więc przydatne są przynęty dość agresywnie pracujące, dla tego nie zawsze sprawdzają się woblery.
Na ostatnim miejscu stawiałbym gumy. Są one ostatnio bardzo szeroko stosowane i ryby się opatrzyły, tak jak kiedyś miało miejsce "przebłyszczenie", tak teraz występuje "przegumienie".

Zastrzegam, że to moje subiektywne poglądy i spostrzeżenia, niczego nie narzucam, każdy ma "swoich znajomych"...;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...