ZbylR Napisano 1 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Marca 2025 Cześć. Brat ma własny staw, który zarybił karpiem, amurem, jaziem i jesiotrem. W cudowny sposób pojawiły się tam też wzdręgi (kacze łapy?). Staw ma 45 na 16 metrów. Max. głębokość to 2,5 metra. Karpie, jazie i jesiotry mają obecnie ok. 30 cm, amury ok. 40 cm. Jakie metody połowu polecacie i jaki sprzęt? Brat nigdy dotąd nie wędkował, nie jest zapalonym wędkarzem (jeszcze?). Ja to się tylko w spinningu mogę wypowiadać, a i to raczej półgębkiem przez brak doświadczenia, także nie mogę mu pomóc bez Waszej pomocy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zwykły michał Napisano 1 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Marca 2025 Na takie ryby to raczej z gruntu. Drgająca szczytówka albo karpiówka z sygnalizatorem lub bombką. Mikołaj interesuje się takim łowieniem i będzie najbardziej na czasie. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 2 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 To ja odwrotnie do Michała. Od razu proponuję jakiś teleskop 4,0-4,5 m z cw 10-40 g. Żyłka główna 0,25, przypon 0,18 i kilka kajzerek na przynętę, czyli łowienie powierzchniowe na bułkę. W sieci jest tego pewnie od groma. I tak, dobrze zauważyliście, nie ma spławika ani obciążenia. Karp i wzdręga lub raczej coś wzdręgo-podobnego chętnie zbierają z powierzchni. Amur zbiera z całej wody, jaź to śmieciarz, który bierze wszystko z toni. Typowy dennik to jesiotr. Kawałek bułki 2x2 cm koniecznie ze skórką na hak i na wodę. Bułka nie styropian zacznie nasiąkać. Jak nic nie skusi się z powierzchni to zacznie tonąć i ogarnie pozostałe gatunki. Bez zanęty, baz atraktorów, dopalaczy itp. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikolaj łódzki Napisano 2 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 Kontrowersyjna teza. Na pierwszy raz weź któryś z spinningów. Żeby obadać czy temat w ogóle zaciekawi. Długość około 3m c.w. maksymalne 20g do 60g ( nie jest to sztywny próg ale tak bym próbował). I do tego minimalne zakupy. Oliwka/ciężarek dopasowane do c.w. , haczyki, żyłka 0.25 i 0.20 (zamiast plecionki), stopery, krętliki, push-stop(orczyki), bombka ewentualnie podpórka ale może być gałązka i kulka z chleba/trzcinka jako sygnalizator(da się jeszcze prościej wędka na brzeg dopiąć lekko żyłkę i ja obserwować). Zestaw: haczyk (10-8) na przyponie 20cm, krętlik, stoperek(w przypadku oliwki ale jak ciężarek ma gumowany otworek na krętlik to nie potrzebny), ciężarek ,drugi stoperek(jeżeli ma otworek to nie jest potrzebny). Haczyk zawiązać na wezeł bez węzła z orczykiem. Kukurydza (dwie trzy) na włos i gotowe nabić można z użyciem cienkiej wykałaczki lub drucika. Dwie dobre garści rzucić a tam gdzie rzuciliśmy rzucić zestaw , ułożyć dobrze wędkę, rozkręcić hamulec i będzie zabawa. Dlaczego upieram się przy włosie ? Dużo lepiej zacina jeżeli chcesz pominąć włos to użyj białych robaczków ale taki sowity pęczek karpie to lubią. Tutaj bym uważał ryby nie kłute to wariaty więc jeżeli rezygnujemy z podpórki (obserwacja linki) to 2 patyki(tak z 2 cm średnicy), z nich kołki i wbić w ziemie tak aby jeden był nad uchwytem kołowrotka(od przelotek) drugi z zewnątrz przy dolniku. Jeżeli użyjesz podpórki i bombki, weźmie karp i zrobi brrrrrrrrr to jest coś co się zapamiętuje. Ważne jeżeli dno jest bardzo muliste to może być pewien problem na pewno wydłużyć przypon i można użyć ryżu preparowanego nabić zamiast jednego białego a w przypadku włosa można użyć zamiast stoperka (zawiązać jak włos z pętelką). Dzięki niemu haczyk bardzo lekko opadnie i się nie zagrzebie. Jeżeli brat załapie to można poczynić zakupy. Podpinając się pod Docia. Z sprawdzonych teleskopów to jaxon tele bream. Łowiłem nim karpie , sumiki karłowate, leszcze, karasie, okonie a nawet flądra się zdarzyła. Wędka naprawdę stosunek ceny do jakości naprawdę dobry jedyne co to po latach już składy bardzo lekko trzymają. Jak jest teleskop to spławik. Tutaj najprościej wagler 4+0.5 minimum wysiłku przy wyważeniu, minimum kosztów (spławik ,stopery, oliwka). Haczyk mały 10-12 pęczek białych przynęta na dnie i będzie miodzio. Na grunt Kupiłbym Robinson stinger uniwersalnie 3.6m 20-60g (może być krótsza ale jeżeli brata wciągnie to będzie to bardziej uniwersalna). Można jeszcze kupić stary tani wypust 100-150zł. Ma drgająca szczytówke ale sprawdzi się też w okolicznościach grillowych z bombką i piszczałką. Kołowrotek to większa zagwozdka. Z wolnym biegiem to kołowrotki okumy (te z przełożeniem 1:4.5, ceymar, carbonite). Dlaczego patrzę na przełożenie bo to dłuższa żywotność i komfort. Na resztę tanich kołowrotków z wolnym biegiem raczej bym nie patrzył z tego co widzę aktualnie mamy klony głównie. Bez wolnego biegu tanio to też okumy niskich serii aria,alaris ( rozmiary 55,65). Jeżeli coś fajniejszego to takiego ewentualnie takie. Jaxon ma 5 lat gwarancij wiec fajnie plus jaxonowiski serwis jest perfekcyjny. Ogólnie zaletami tanich okum to cena i fakt że nie trafiają się nie działające. Na pewno będą za duże i potrzebny będzie podkład. Zaletą drożej opcji będzie brak podkładu pewnie lepsza praca i tyle i aż tyle. Żyłka to 0.25 przypon z 0.20 Uogólniając tak zestaw sprawdzi się na nie jednej wodzie i w razie pasji zmniejszysz mnożenie sprzętu. 4 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zwykły michał Napisano 2 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 9 hours ago, Docio said: To ja odwrotnie do Michała. Od razu proponuję jakiś teleskop 4,0-4,5 m z cw 10-40 g. Żyłka główna 0,25, przypon 0,18 i kilka kajzerek na przynętę, czyli łowienie powierzchniowe na bułkę. W sieci jest tego pewnie od groma. I tak, dobrze zauważyliście, nie ma spławika ani obciążenia. Taki zestaw można łatwo zmodyfikować przez dodanie spławika. Od biedy z lekką sprężyną/oliwką można łowić. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZbylR Napisano 2 Marca 2025 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 17 godzin temu, mikolaj łódzki napisał: Jak jest teleskop to spławik. Tutaj najprościej wagler 4+0.5 minimum wysiłku przy wyważeniu, minimum kosztów (spławik ,stopery, oliwka). Chodzi o pellet waggler 4 gramy lub cięższy? Np. taki? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikolaj łódzki Napisano 2 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 O taki. Teraz spojrzałem i widzę że ich mało. Nie wiem czy to braki przed sezonem czy zmiana mody. 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZbylR Napisano 2 Marca 2025 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 2 Marca 2025 (edytowane) A co uważasz o takim? Co prawda trochę droższy, ale autor zachwala go tu oraz tutaj. Z kołowrotkiem Jaxona mógłby być z kolei taki, ale jest dwukrotnie droższy. Czym one się różnią? O tym włosie muszę się jeszcze doinformować. Zbyszek pogłaskał skutecznie mojego wewnętrznego lenia -> kajzerka na hak, węda, sznurek i… patelnia Edytowane 2 Marca 2025 przez ZbylR Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zwykły michał Napisano 3 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 4 hours ago, mikolaj łódzki said: O taki. Teraz spojrzałem i widzę że ich mało. Nie wiem czy to braki przed sezonem czy zmiana mody. Spławiki są pakowane po 5 szt z jednego rozmiaru i sprzedający zamówił jedną paczkę. Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości Uniwersalny model ale trochę za lekki na takie łowisko bo 0.5 g będzie długo opadać. Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia z budowaniem zestawów i obserwacją brań to lepszy byłby 2+1 albo 2+2. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wędzisko będzie mocniejsze to pewnie 5+2 nie będzie przesadą. 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikolaj łódzki Napisano 3 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 6 godzin temu, zwykły michał napisał: Spławiki są pakowane po 5 szt z jednego rozmiaru i sprzedający zamówił jedną paczkę. Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwośc Miałem na myśli fakt iż zmniejszyła sie ilość ogólnie wagglerów wstępnie wyważonych. Z dużych sklepów w których kupuje tylko jeden ma jakieś. Nie wiem czy to fakt tego że jeszcz jeszcze przed sezonem czy fakt zmiany mody. Uprzedzam patrzyłem szybko i to może tylko moje pierwsze wrażenie. 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 3 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 9 godzin temu, ZbylR napisał: Zbyszek pogłaskał skutecznie mojego wewnętrznego lenia -> kajzerka na hak, węda, sznurek i… patelnia Od lat jestem wyznawcą zasady JNUB i nie pisałbym o tym gdybym sam w ten sposób nie łowił. Mając do wbicia gwóźdź w deskę można kupić gwoździarkę, przedłużacz, agregat i resztę z tym związaną albo wziąć młotek i walnąć go zwyczajnie w łeb. Jest też inne uzasadnienie mojej sugestii. Jak sam pisałeś staw nie został jeszcze "skażony" wędkarskimi wynalazkami. Biorąc pod uwagę jego wielkość i stan gatunkowy to albo już jest, albo jest na progu głodowym dla ryb. Dno przeorane w każdą stronę, rośliny wyżarte i tylko patrzeć jak dopadnie go latem przyducha. Na dnie jest już niewiele pokarmu, więc ryby penetrują całość wody. A bułka, świeża, pachnąca, z lokalnej piekarni ręcznie zagniatania a nie z ciasta głęboko mrożonego jak w miastach daje taki zapach, że niech się schowają wszelkie atraktory. Brat zarybił a pojawiły się wzdręgi, skąd to wie? Może łowił, może tylko chodził nad staw aby go doglądnąć, popatrzyć na wodę, wrzucić kawałek bułki lub chleba aby zobaczyć życie na powierzchni. A może dokarmia? To warto się dopytać czym i wtedy dopasować zestaw. Niemniej bułka z powierzchni niemal zawsze jest skuteczna. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZbylR Napisano 3 Marca 2025 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 Zagląda, dokarmia, obserwuje. W zeszłym roku przeciągnął staw siatą dla weryfikacji, co tam się dzieje. Posadził też trochę trzciny, trochę nenufarów. Zdaje mi się, że widziałem tam moczarkę. 12 godzin temu, zwykły michał napisał: Uniwersalny model ale trochę za lekki na takie łowisko bo 0.5 g będzie długo opadać. Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia z budowaniem zestawów i obserwacją brań to lepszy byłby 2+1 albo 2+2. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wędzisko będzie mocniejsze to pewnie 5+2 nie będzie przesadą. Jakby podchodzić wzdłuż, to tak. Ale w poprzek - brak wyzwań. Jak nie z jednego brzegu, to z drugiego cały jest w zasięgu. 2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mikolaj łódzki Napisano 3 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 Uprzejmie przypominam że takim kijem (zależy od stromości brzegu) można próbować łowić jak batem. 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 3 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 3 Marca 2025 7 godzin temu, ZbylR napisał: Zagląda, dokarmia, obserwuje. W zeszłym roku przeciągnął staw siatą dla weryfikacji, co tam się dzieje. Posadził też trochę trzciny, trochę nenufarów. Zdaje mi się, że widziałem tam moczarkę. Szkoda, że nie uznałeś tego za istotne do przekazania. Zapewne dokarmia zbożem (kukurydza to zboże), więc cały misterny plan z bułką poszedł w pi...u bo ryby już są przyzwyczajone do pobierania pokarmu z dna. Może nawet to zboże jest czymś dosmaczane i o naturalnych aromatach można zapomnieć. Generalnie w proponowanym zestawie zmieniłbym, a raczej dodał spławik 1-2 g w zależności od warunków, montowany na stałe. O połowie z opadu, czyli spławik dociążony, można zapomnieć, ryby wiedzą, że papu jest na dnie. Przynęta zdecydowanie kładziona na dno a jest nią to czym dokarmia. Proponuję też najpierw łowić bliżej brzegu i potem stopniowo się oddalać. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zwykły michał Napisano 4 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Marca 2025 17 hours ago, mikolaj łódzki said: Miałem na myśli fakt iż zmniejszyła sie ilość ogólnie wagglerów wstępnie wyważonych. Z dużych sklepów w których kupuje tylko jeden ma jakieś. Nie wiem czy to fakt tego że jeszcz jeszcze przed sezonem czy fakt zmiany mody. Uprzedzam patrzyłem szybko i to może tylko moje pierwsze wrażenie. Teraz wszyscy chcą łowić karpie bo tak na YouTube pokazują. Jeśli karpie to feeder albo karpiówka. Sklepy z reguły mają podobny asortyment przez cały rok a spławik to nie jest wielka inwestycja i nie musi być sezonowo. Pewnie zwyczajnie nie schodzą, pozbyli się zapasów i nie zamawiają nowych. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZbylR Napisano 4 Marca 2025 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Marca 2025 23 godziny temu, Docio napisał: Szkoda, że nie uznałeś tego za istotne do przekazania. Zapewne dokarmia zbożem (kukurydza to zboże), więc cały misterny plan z bułką poszedł w pi...u bo ryby już są przyzwyczajone do pobierania pokarmu z dna. Może nawet to zboże jest czymś dosmaczane i o naturalnych aromatach można zapomnieć. Generalnie w proponowanym zestawie zmieniłbym, a raczej dodał spławik 1-2 g w zależności od warunków, montowany na stałe. O połowie z opadu, czyli spławik dociążony, można zapomnieć, ryby wiedzą, że papu jest na dnie. Przynęta zdecydowanie kładziona na dno a jest nią to czym dokarmia. Proponuję też najpierw łowić bliżej brzegu i potem stopniowo się oddalać. A no bo… uznałem to za nieistotne właśnie Pszenica, pszen-żyto, czasem rzuca trochę chleba także z powierzchni też pobierają. No i plewy ze zboża jak są, to zostają na powierzchni i też są zjadane. Pomysł z wagglerem i możliwością brań z opadu podoba mi się równie jak pomysł z samą bułką. Czy do wagglera matchówka nie byłaby lepsza od teleskopu? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 4 Marca 2025 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Marca 2025 Panowie, niepotrzebnie skupiacie się na sprzęcie. Staw to nie wybieg na pokazie mody. Staw to sztuczny zbiornik, w którym ryby nie mają swoich stanowisk za to reagują na chlupot wrzucanej karmy. Jak podpatrzy się brata gdzie rzuca to potem mała garść i wszystko co ma płetwy w tempie ekspresowym przybędzie do tego miejsca. Oczywiście, że można dobrać sprzęt match, zastosować technikę angielską, pobawić się z rozkładaniem śrutu do połowu w opadzie ale po co. JNUB a wszystko stanie się proste, będą brania, będzie radocha. Przecież staw to jak łowienie w akwarium. A właściwie to już nie łowienie tylko rzeźnia. Ryby będą robić co chcemy i dosłownie wystarczy kij od szczotki, uwiązana żyłka i hak z przynętą aby go skutecznie wyrybić w kilka godzin. 3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZbylR Napisano 4 Marca 2025 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 4 Marca 2025 Kijem rozsądku przez łeb. Skutecznie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się