Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

witajcie,

jak wiecie jeden za naszych kolegów był tak miły i mnie zaraził ;). Zaraził nieodpartą chęcią spotkania z największym naszym drapieżnikiem, czyli sumem. Plan jest taki, że łowimy w dużej rzece metodą gruntową. Wędzisko już mam :D więc

Teraz będę się głowił ;) nad resztą potrzebnych gratów.

 

 I po kolei: kołowrotek, linka, ciężarki, haki ... Czasu mamy mnóstwo, co najmniej do początku lipca ...

Jak zwykle wszystkie rady, głosy i opinie mile widziane.

Napisano
jeden za naszych kolegów był tak miły i mnie zaraził ;). Zaraził nieodpartą chęcią spotkania z największym naszym drapieżnikiem, czyli sumem.

 

Danielu, najważniejsza zbroja to cierpliwość ;) reszta przyjdzie w miarę poznawania łowiska, sprzętu, przynęt.

Dasz radę.

Domyślam się, że będziecie łowić z brzegu?

Napisano (edytowane)

Na błyskotki przyjdzie pora, choć im szybciej załatwi się amunicję do "moździerza" tym lepiej. Osobiście proponuję nieco teori o samej wodzie aby od wędkarza obok nie usłyszeć "byle jak, byle gdzie, w sumie nie wiadomo po co". Moje propozycje, choć opublikowane blisko dekadę, temu nie straciły na wartości i warto poświęcić im chwilkę. Warto co nie oznacza, że trzeba. :)

tekst 1

tekst 2

tekst 3

 

Co do meritum. Oj zapowiada się obszernie, więc na wstępie spłycę.

Kołowrotek - zaplanuj zakup na podstawie linki jakiej masz zamiar używać. Jedne są lepsze dla plecionki inne dla żyłki.

Linka - zaplanuj na podstawie przelotek w wedzisku. Plecionka dosłownie rżnie słabsze a wtedy na ostrych kantach zaczyna się strzępić i robi się słaby mocher.

Ciężarki - tu nie ma finezji. Minimum 100, maksimum ogranicza Ci cw wędziska ale to ekstremum. Skoro pewne rzeczy wiem, to doradzę aby posiadać największą ilość 150g. Z drugiej strony przyda się kilka 50-60g gdyby Ci się zachciało nocą polować na wypłyceniu gdzie nie ma wielkiego nurtu ale grubą żyłkę niełatwo naprężyć czymś lżejszym. :)

O hakach mówiłem wielokrotnie i z uporem maniaka będę powtarzał - kute Mustad limerick z oczkiem od nr 7 do 10. Absolutnie żadnych haków z łopatką, która rżnie żyłkę na węźle.

Reszta to krętliki, przypony i drobniejsze akcesoria dopasowane do mocarnego zestawu, czyli krętliki albo super mocne, albo na łożyskach. Przypony wedle uznania. Moze być kevlar, plecionka, fluorocarbon, wolfram itp, ważne aby była odpowiednia wytrzymałość. Drobne akcesoria to asortyment popularny, który ma zadanie ograniczników i osłon przed zbijaniem węzłów przez obciążenie.

No i zapomniałem. Głównym akcesorium będzie rękawiczka jednopalczasta lub jakaś dobra ochrona na palec wskazujący, który trzyma żyłkę przed rzutem.

Edytowane przez Docio
Napisano

Nieśmiało wspomnę o takich drobiazgach jak solidna latarka i dobry środek p.komarom.

Napisano

Dzięki za linki, te teksty mam już za sobą. Jednak szybciej  uczę się praktykując niż teoretyzując ;) . Tak już mam, ale oczywiście wrócę do tych artykułów.

 

Głównym akcesorium będzie rękawiczka jednopalczasta lub jakaś dobra ochrona na palec wskazujący, który trzyma żyłkę przed rzutem.

Chyba od tego zacznę ;).

 

 

Linka - zaplanuj na podstawie przelotek w wedzisku. Plecionka dosłownie rżnie słabsze a wtedy na ostrych kantach zaczyna się strzępić i robi się słaby mocher.

Biorąc pod uwagę cenę wędziska nie spodziewam się jakiś szczególnie wyjątkowych przelotek więc raczej plecionka odpada. Pozostanę przy żyłce. 200m 0,60mm wystarczy??

Napisano (edytowane)

Dwie szpule - dwie średnice żyłek. Przynajmniej ja tak mam ale nie jestem do tego całkiem przekonany. Na jednej 0,60 Damyl Tectan ale ile to nie pamietam, chyba coś koło 250m. Ta jest na sumy. Drugą 0,40 dostałem z kołowrotkiem i nie mam pojęcia co to za żyłka ale jest sztywna. Podejrzewam, że Sheakspeare (chyba poprawnie :) ) dołożył jakąś morską bo czerwona. :) Tę postanowiłem, w razie czego, wykorzystać w potrzebie zastosowania większego obciążenia do mniejszych ryb ale feedery jak na razie dają radę.

 

No i znów zapomniałem. Jeśli byś chciał łowić z plaży to na drugą szpulę trafi mnóstwo żyłki 0,25-0,28 a w tym przypadku obowiązkowe są przypony strzałowe jednostronnie koniczne.

Edytowane przez Docio
Napisano

Wszystko pięknie tylko, że ciężka denka nie ma sensu przy połowie sum no chyba, że chcesz łowić makaron do matra. Duży sum atakuje do góry, a nie zbiera śmieci z dna!!!

Napisano

Muszę Cię zmartwić Woldi. Metrowy makaron też "atakuje do góry", a dwumetrowe kijanki zbierają z dna. Wszystko zależy od pory dnia, ciśnienia i jeszcze jakiś dziesięciu innych rzeczy... :)

Napisano

Oczom nie wierzę,uszom nie słyszę."Przegłeś pałkę"Woldi,tymi kategorycznymi opiniami.Ciężka gruntówka,jest wręcz stworzona do łowienia dużych sumów,także innych gatunków ryb żerujących w nurtowych rynnach,czy przy opaskach fasz-kam.Co do strefy żerowania dużych czy małych sumów,jest właśnie tak jak pisze Spławik.Podobnie jest z innymi drapieżnikami (okoń,szczupak,sandacz).Myślę że decydujące znaczenie ma ciśnienie,a zwłaszcza to w jakiej warstwie wody,przebywa/żeruje aktualny pokarm drapieżnika.

Napisano

Jak to się mówi ,,co kraj to obyczaj,,, bo widzicie poznałem kolesi, sumiarzy z południa Polski i oni uważają kompletnie odwrotnie. Szkoda im czasu na kładzenie przynęty na dnie, a wyniki muszę powiedzieć mają mega rewelacyjne ;) Ja sumów nie łowię, także bierzcie to tylko jako podpowiedź z ich strony

Napisano

Chyba jestem zbyt konserwatywny w kwestii łowienia sumów metodą gruntową.Po głębszym zastanowieniu,zestaw z przynętą typu:żabka,rybka,umieszczoną tuż pod powierzchnią wody,wydał mi się całkiem ciekawym rozwiązaniem.Zwłaszcza w parne,przedburzowe wieczory,kiedy to sumy "kręcą wiry"atakując w górnych warstwach wody.W takich okolicznościach przyrody,mógłby sprawdzić się klasyczny pater-noster.

Napisano (edytowane)

Sam wiem na podstawie doświadczenia przy łowienia karpi czy np. leszczy, że wiele książkowych ,,pewniaków,, jest jak o dupę rozbić w rzeczywistości, a do tego w przypadku ich połowów nie chodzi o żaby

P.S.

NIe chce mi się sprawdzać, ale czy aby żaby nie są pod ścisłą ochroną?

Edytowane przez woldi
Napisano
NIe chce mi się sprawdzać, ale czy aby żaby nie są pod ścisłą ochroną?

Niedawno miałem ten sam dylemat. :) Już nie wszystkie. :) 

Napisano

Woldi,przerabialiśmy kwestię żab.Przeczytaj temat "Kleń moje doznania z tą rybką"w dziale Drapieżniki.(Temat zresztą zamknięty).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...