Docio Napisano 6 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2014 Kilka zdjęć z wypadu nad Narew obok wsi Ponikiew. Rejon niezwykły, swoisty klin wolnego terenu pomiędzy obszarami Natura 2000, czyli parku krajobrazowego Dolina Narwi a Puszczą Białą.
wind Napisano 6 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2014 Miejsce wygląda wspaniale, szczególnie gdy poziom wody opadnie. Już widziałem tam nasze namioty i zestawy w wodzie ... .
Docio Napisano 6 Kwietnia 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2014 Właśnie sprawdziłem stan Narwi. W tamtym rejonie już jest pół metra mniej. Było 325cm a jest 282cm.
Docio Napisano 26 Lipca 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 26 Lipca 2014 Byłem! Byłem rozpoznać dokładnie miejsce, gdzie mamy ochotę "potańcować z sumami" w sierpniu. Miejsce fajne, wręcz odosobnione, nieco z dala od spacerowiczów i ewentualnych "podglądaczy". Niestety nie jest to miejsce dla początkujących ani "sprawnych inaczej". Miejscówki wybitnie jednoosobowe, urwisty brzeg umocniony wiekową już faszyną, która nad wyraz chętnie czepia się każdego zestawu, głębia ponad 5 metrów już dwa metry od brzegu, ale ile dokładnie to nie mam pojęcia. Łowca sam musiałby wszystko robić po zacięciu i doholowaniu, i to w przysiadzie, bo do wody nijak się nie wejdzie. Miejsce trzeba będzie zmienić z bardziej przyjaznym brzegiem na to z kwietnia. Niemniej woda urocza. Tam, daleko pod lasem będzie nasza miejscówka, o ile zastaniemy ją wolną. Usadowiłem się na środku zakrętu a to widok w drugą stronę. Hmmmm, moje obozowisko... ...i moje legowisko. Wiem, wiem, jestem wygodny ale to nie ja dźwigam tylko ten czerwony muł. Mimo wietrznych dni wieczory były cichutkie a w koło pachniało pokrzywami i tatarakiem. Narew to szlak żeglowny i mimo sporego ruchu nikomu nie porwało zestawu, tak głęboko. A to najciekawsze pływadełko jakie udało mi się dojrzeć. Wracając do głębokości. Rzucałem niezbyt daleko, na jakieś 30-35m a po "zakotwiczeniu" zestawu żyłka wchodziła w wodę w połowie tej odległości. Daje to jakieś wyobrażenie o głebokości. Brakuje mi tu jednego zdjęcia, którego po prostu nie zrobiłem. Po prawej stronie obozowiska miałem spory kawał brzegowego trzcinowiska, w którym zamieszkiwało mnóstwo żab. Co rano mogłem się przywitać z bocianem, który absolutnie nie reagował na moją obecność. Reagował za to na komórkę a gdy chciałem ją uruchomić i zrobić zdjęcie to odlatywał. Ryby, czyli to co nas interesuje najbardziej. Wyników nie miałem, niestety. Mimo niemal ciągłego trzymania feedera w wodzie brań zero. Za to przy ściaganiu poległy dwa całe zestawy na faszynie i kilka haków. Za to na spławik złowiłem nieco biżuterii z żywcami uklejowymi włacznie. Łowienie nietypowe bo zbliżenie się do dna kończyło się utratą zestawu lub przynajmniej haka. Pozostało łowienie w toni a zanęta jedynie smużąca w bardzo małej ilości za to ciągle dorzucana. W efekcie, po kilku kombinacjach z zestawem, wiem już jak tam łowić żywce uklejowe a co zmienić aby dobrać się do płoteczek. Tak, płoteczek bo płoci to nawet nie widziałem. Drapieżnik za to szalał. Bolki do 30cm biły od świtu do zmierzchu siejąc popłoch wśród drobnicy a potem szły spać. Po nich wstawał jakiś większy drapieżnik i szalał z godzinę, dwie. Na mój gust to większy sandacz. Po nim zaczynało być słychać co i rusz głośne wiry i przelewy przeplatane z rzadka głośnymi mlaśnięciami jakby ktoś odwrócone wielkie wiadro próbował zatopić. Kto to raz usłyszy ten już tego nie zapomni do końca życia, to król wody - sum. O spinningistach spływających z nurtem na łodziach i pontonach nie wspominam. Każdy "kwoczył" jakby to był jedyny jego życiowy cel a to tylko potwierdza, że wybór miejscówki na zasiadkę sumową jest jak najbardziej słuszny. Do spotkania niecały miesiąc, więc czasu prawie nie ma. Pora podejmować ostateczne decyzje i uzupełnić ewentualne braki w sprzęcie.
grzybek Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Pikna zachęta na wyprawę, aż się marzy... Przynęt trochę porwiecie ale skoro wybieracie się na wojnę straty muszą być Powodzenia Chopy!
wind Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Do spotkania niecały miesiąc, więc czasu prawie nie ma. Pora podejmować ostateczne decyzje i uzupełnić ewentualne braki w sprzęcie. Decyzja zapadła rok temu . W tym tygodniu najgrubsze zakupy, potem już tylko drobiazgi, i ... 18-stego widzimy się nad rzeką.
Docio Napisano 30 Lipca 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Splawik dzwonił. Definitywnie nie może jechać, więc jestem bez zobowiązań a to otwiera nowe możliwości. Chodzi mi po głowie aby pojechać kilka dni wcześniej i normalne zająć miejsce lub pogadać z obecnymi tam wędkarzami, ustalić co i jak i w razie czego szukać innego miejsca.
wind Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Szkoda @Spławika, ale jak "się nida to się nida", a miałem chrapkę na jakiegoś ... spławika .
Gość Ozet Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Szkoda @Spławika,Zabrzmiało jak na... stypie.Tymczasem chłopina nigdzie się nie wybiera (chyba). Ani tu,ani tym bardziej tam. PS. Sorry za swoiste poczucie humoru.
Splawik66 Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Szkoda @Spławika, ale jak się nida to się nida, a miałem chrapkę na jakiegoś ... spławika . Niech żywi nie tracą nadziei..... Pracuję usilnie żeby wstąpić na Zjazd chociaż na chwilę i dać Ci ten spławik .
wind Napisano 30 Lipca 2014 Zgłoszenie Napisano 30 Lipca 2014 Niech żywi nie tracą nadziei..... Oooo ... i to jest miód na moje serce . Najważniejsze co byś dał radę wstąpić, choć na chwilkę, reszta jest nieważna,
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się