Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
Jak w temacie.

Co jaki czas ponownie ściągać i zarzucać wędkę (grunt, spławik) ?

 

 

Słyszałem bardzo wiele sprzecznych ze sobą opinii, nie chcę nic tutaj sugerować. Wolę dowiedzieć się od bardziej doświadczonych osób.

 

Napisano

No to według mnie słyszałeś chyba wszystkie warianty. :) Odpowiedź jest, według mnie, jedna, a mianowicie - nie ma reguły. :) 

Wszystko zależy od techniki spławikowej, przynęty i samych brań. Do tego dochodzi kontrola własnej przynęty, czy przypadkiem nie rozmiękła lub nie spadła. Przy gruncie jest to nieco bardziej złożone. Zależy to od ścisłości i kleistości zanęty do koszyczka, przynęty i brań. Ale jeśli nie stosuje się koszyczka to pozostaje przynęta i branie.

Generalnie warto sprawdzić przynętę po każdym braniu. W przypadku stosowania past i ciast, po dłuższym okresie braku brania. Jednak z tym braniem to nie jest bezwzględna prawda. Łowcy linów stosujący czerwone robaki potrafią po pierwszym braniu odczekać nawet dziesięć minut, gdyż taki styl pobierania pokarmu mają te rybki. To takie ogólne wnioski jakie akurat przyszły mi do głowy i ważne, sam do tego dojdziesz doświadczalnie, gdy będziesz łowił. Przyjdzie to samo, całkowicie naturalnie.

W spławiku dochodzi jeszcze jeden wariant. Gdy wysonduje się dno "po łebkach" lub nawet w ogóle, istnieje coś takiego jak "przerzucenie zestawu". Polega to na tym, że zestaw się wyciąga i zarzuca nieco obok, bliżej lub dalej od zanęconego miejsca. Istnieje jeszcze taki wariant, że łowiąc w głębszym jeziorze nie sprawdzi się przed nęceniem, czy jest prąd podwodny. Taki prąd może przenieść zarzuconą zanętę o dwa - trzy metry. Taki prąd można wyczuć podczas gruntowania łowiska.

Napisano

Aha, rozumiem.

To jeszcze może zapytam inaczej:

Po jakim czasie najbardziej będzie opłacalne ponowne zarzucenie w przypadku gdy nie brania ? Bo najczęściej słyszałem takie wersje:

1. Po 15-30 minutach.

2. Po ok. 40 minutach.

3. Po godzinie od momentu zarzucenia.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Aha, rozumiem.

To jeszcze może zapytam inaczej:

Po jakim czasie najbardziej będzie opłacalne ponowne zarzucenie w przypadku gdy nie brania ? Bo najczęściej słyszałem takie wersje:

1. Po 15-30 minutach.

2. Po ok. 40 minutach.

3. Po godzinie od momentu zarzucenia.

Przy metodzie spławikowej jeśli się wykorzystuje opadanie przynęty to bywa że rzuty a właściwie wkładanie przynęty wykonuję co 2-5 minut. A jeśli trafisz na żerowanie masz dobrze dobrany zestaw to czasem się nie czeka na branie. Bo są automatycznie po prostu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...