Jump to content

Jakia wędka lepsza ? Z akcją szczytową czy półparaboliczną ?


radek8
 Share

Recommended Posts

Guest ŁYSY0312

Popieram.

Ale sprawa jest ciut bardziej skomplikowana. Przykładowo - nastawiamy się na leszcza z odległościówki. Przy żyłce 0,18 i przyponie 0,10 - 0,14 nie ma sprawy, wędka może być swobodnie sztywna. Natomiast jeśli zdecydujemy się na połów żyłką 0,12 przy przyponie 0,08-0,06, to taka wędka już się nie nadaje. Sztywny kijek przy zacięciu zerwie nam przypon. Hol ryby na tak delikatnym zestawie też wymaga miękkiego wędziska, żeby niwelowało zrywy i błędy wędkarza. To samo przy bacie i zastosowaniu dwóch różnych szczytówek i amortyzatora.

Kolejna sprawa to indywidualne upodobania. Ja osobiście nie lubię fastów czy extra fastów. Kijek musi się odpowiednio giąć, a zacięcie przy dobrej znajomości sprzętu jest równie "błyskawiczne' i skuteczne jak przy mega sztywnym kijku.

Link to comment
Share on other sites


zacięcie przy dobrej znajomości sprzętu jest równie "błyskawiczne' i skuteczne jak przy mega sztywnym kijku.

 

Tu bym polemizował :)

 

Jeśli bat jest sztywny to przy zacięciu szczytówka podnosi się do góry szybciej.

Jeśli kijek miękki to ręka podnosi (zacina) wpierw rękojeść i środek przy czym szczytówka obniża się, opóźnia zacięcie.

 

Osobiście wolę używać kijaszków sportowych, szybkich co nie znaczy, że każdy musi to lubić.

To tylko moja, subiektywna opinia.

Link to comment
Share on other sites


Jeśli kijek miękki to ręka podnosi (zacina) wpierw rękojeść i środek przy czym szczytówka obniża się, opóźnia zacięcie.

 

Błąd techniczny. :) "Kluchą" zacina się do dołu a nie w górę. Aby się przekonać musiałbyś sam potrenować. :) 

W tym wszystkim zabrakło mi tylko tego, że kluchą na spławik nie zatnie się żadnej większej ryby a docinka rzadko jest skuteczna. Za to w cieżkiej dence można się samemu zabić/zranić ciążarkiem/hakiem już podczas zarzucania. "Klucha" to idealna akcja przy bacie, gdzie celowo nastawia się na rybki rozmiaru maego zywca. :D W inych przypadkach, według moich doświadczeń, to porażka i okrutnie szarpie nerwy.

Link to comment
Share on other sites

Guest Ozet

Pytanie było o tzw.półparabolik (Dociu), nie o "kluchę", czyli w moim rozumieniu parabolik. Do półparabolików zaliczył bym wędziska o akcji średniej i ugięciu środkowym pod dużym obciążeniem. Oczywiście jeżeli zestaw będzie przesadnie mocny, to przy narastającym obciążeniu, takie wędzisko stanie się głęboko paraboliczne, przynajmniej na chwilę... Do takich wędzisk zaliczył bym szczupakowe żywcówki, niektóre spinningi szczupakowe, bolonki do łowienia w silnym nurcie, (zwłaszcza leszczy, które przy szybkich kijach dosłownie wyrywają sobie haczyk z pyska, perfidnie wykorzystując siłę nurtu). Także mocne baty, do łowienia kilku kilogramowych ryb, np. linów, karasi, 2-3kg karpi, w trudnych warunkach łowiska. Wędziska szybkie dobrze sprawdzą się podczas łowienia takich ryb jak ukleja, płoć do 0,5kg, krąp, certa, jaź, kleń, czyli wszędzie tam gdzie trzeba błyskawicznie reagować na branie. W spinningu dotyczy to szczególnie sandacza.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o semiparabolik to pewnie koła tu nie odkryję, jeśli napiszę, że takim legendarnym niegdyś kijkiem - i to sandaczowym! - był Cormoran Power Grip cw 2-15 (oczywiście mocno zaniżone). W latach dziewięćdziesiątych stał się prawdziwą legendą i mnie osobiście dał najwięcej sandaczy (m.in!), a rekordowy to 106 cm i 10,50 kg. Kijek fenomenalnie przekazywał brania, oprócz tego, że należało koniecznie obserwować żyłkę fluo - plecionki dopiero pojawiały się na naszym rynku i to bardzo niemrawo i nieśmiało, a ich cena zwalała z nóg. Nadal miło wspominam i ten kijek, który wciąż posiadam i te wszystkie wyjęte z wody ryby dzięki niemu.

Pełny parabolik miałem na bolenie i ich walnięcia nie wymagały już żadnych poprawek, kijek po prostu składał się w okrąg do niemal samej rękojeści. Na tym kijku nie było spadów ryb! I wbrew twierdzeniom laików rzuty bardzo dalekie i precyzyjne - wystarczyło opanować technikę. ;)

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites


Pytanie było o tzw.półparabolik (Dociu), nie o "kluchę", czyli w moim rozumieniu parabolik.

Słusznie rozumujesz tylko problem polega na tym ,ze nie odpowiadałem autorowi wątku lecz odnosiłem się do - i tu na początku jest cytat. :) 

 

Co do podziału na paraboliki i nne to też widzę bidę z nędzą. Nasza stara szkoła określała akcję A, B, C, D, czyli sztywność od kija od miotły do kluchy, ;) a tym samym określały krzywą ugięcia. Anglicy, w związku z istotną zmianą stosowanych materiałów oddzielili krzywą ugięcia wędziska od jego sztywności. Nic nie przeszkadza aby kij ultra fast pracował jako parabolik tak jak slow jako semiparabolik. Węgiel i kompozyty dają mnóstwo możliwości i rozwiązań a także to, że rąbią nas na potęgę z tymi kijami węglowymi, ale to temat na inną dyskusję.

 

Podchodząc jednak poważnie do autora wątku, to w odpowiedzi mogę napisać tylko jedno. Sztywność i ugięcie wędziska to jedynie odwzorowanie umiejętności wędkującego oraz jego indywidualnych upodobań. Jakość wędziska można określić jedynie przez jego użytkowanie osobiste, bo opinie są wybitnie subiektywne i niejednokrotnie można przeczytać np, że dedykowany kij na sandały przez jednego jest wynoszony pod niebiosa a przez  drugiego połamany i spuszczony w kiblu. Naprawdę mało jest opinii pisanych przez wędkarzy, którzy łowili wieloma wędziskami, gdyż tacy, których na to stać lub mogą to robić, niezmiernie rzadko się udzielają w necie.

W wyborze wielce pomocne są wszelkie zloty wedkarskie, na których pojawiają się życzliwi ludzie i pozwolą kilka razy machnąć swoim wędziskiem. O, wtedy faktycznie można odczuwalnie wyczuć różnice i wyrobić sobie własne zdanie oraz sprawdzić osobiste preferencje aby w przyszłości wiedzieć czego szukać zamiast zadawać pytania, za przeproszeniem i z całym szacunkiem dla autora, bez sensu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Ozet

Docio, mea culpa że źle zinterpretowałem Twój poprzedni post. Moim zdaniem, pytanie Radka 8, nie jest bez sensu jak piszesz, lecz jest zbyt ogólne. Nie wiemy nic o charakterze łowiska, metodzie połowu, gatunków ryb itd. A więc tego wszyskiego, co powinien napisać każdy w dziale "sprzęt wędkarski dla początkujących wędkarzy". Pisząc w "ogólnych rozmowach", autor pytania sprytnie ten obowiązek pominął. Siłą rzeczy więc, odpowiedzi są bardzo ogólne.

Link to comment
Share on other sites

Jest bez sensu i to delikatnie mówiąc. Pisząc wprost jak można pytać, czy wędzisko z akcją szczytową jest lepsze od parabolika? To tak jakby zapytać czy kiwok jest lepszy od podlodówki. :) No sam się zastanów, na spokojnie, czy mieszanie pojęć akcji z pracą blanku wędziska pod obciążeniem można mieszać bez konsekwencji? No bo jeśli tak, to ja zgłaszam, że wędziska fast nie mają prawa być parabolikami. :D Tu się smieję i przed monitorem. To doskonały przykład, według mnie, określający chyba wszystkie wklejanki dedykowane do "zboczka" i nie tylko. :) Całkiem sporo bolonek, które wspominasz, mają akcję fast a pracują jako paraboliki.

 

Nie ma tu co wydziwiać, że autor nie napisał o wodzie i rybach. Jak dla mnie jest początkujący i źle zaczął, zgodnie z duchem dzisiejszej młodzieży i fatalnego kształcenia, że odpowiedź można uzyskać od reki i na wszystko. Pobieżne i byle jakie nauczanie młodzieży jeszcze nam dokopie, choć ja osobiście mam nadzieję, ze tego nie doświadczę.

A co do tematu i autora, to proponuję mu na spokojnie zacząć od nowa kwestię pytań w nurtującym go problemie, byle tak abyśmy i my wiedzieli o co chodzi. Tak, nie wiemy o co chodzi. Kilku kolegów chcąc pomóc założyło, że pytający to wędkarz, a co jeśli tylko szuka pomocy w wyborze odpowiedniego prezentu dla kogoś bliskiego? :) 

Link to comment
Share on other sites

Guest Ozet

Dlatego też ciężko jest wydawać opinię nt. konkretnych modeli wędzisk, nie mając ich wogóle w ręku, li tylko na podstawie bałamutnego opisu. Przy tak szybkim rozwoju technologii materiałowych i różnych wariacjach konstrukcyjnych , możliwe jest (co słusznie zauważył Docio), uzyskanie niespotykanych dotąd właściwości wędzisk. W zależności od użytych materiałów i rozwiązań konstrukcyjnych, co innego dla produktów różnych firm, będzie oznaczało owe: fast, medium, czy slow. A jeszcze dochodzą indywidualne doświadczenia i subiektywne odczucia wędkarzy. To co jeden określi jako semiparabolik, drugi uzna już za parabolik. Ktoś inny nazwie wędziskiem o ugięciu progresywnym. I w zależności na jaką fazę pracy wędziska będą kładli nacisk, wszyscy po trosze będą mieli rację. Wracając do pytania autora tematu. Pytania klasycznego dla początkujących wędkarzy. Jaka wędka (często zanęta, przynęta) będzie "lepsza, wydajniejsza". W domyśle, na którą da się wyciągnąć jak najszybciej, jak największą ilość ryb, najlepiej okazów danego gatunku. Już dzisiaj, teraz, natychmiast. Teoretycznie jest to możliwe, czasem nawet praktycznie ;(mam tu na myśli tzw. fart debiutanta), zwykle jednak o powtarzalności wyników, decyduje suma doświadczeń nabytych przez lata. Jeżeli Radek8 szuka wędki na prezent, to tym bardziej nie dziwi mnie pytanie o sprzęt "lepszy, wydajniejszy", aby być mile wspominanym przez obdarowanego.

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Jest bez sensu i to delikatnie mówiąc. Pisząc wprost jak można pytać, czy wędzisko z akcją szczytową jest lepsze od parabolika?

Jestem podobnego zdania, a dlaczego to podam dwa różne przykłady z własnego doświadczenia. Do połowu sandacza metodą spinningową używam typowo szczupakowego wędziska, które nie dość, ze leży mi w ręce to jeszcze jest w nich skuteczniejsze od typowej sandaczówy, którą swego czasu zakupiłem i....po roku odsprzedałem. Teoretycznie powinienem mieć dużo mniejszy procent zacietych ryb, ale jakoś tego ,,prawidła,, nie zaobserwowałem :).  Drugi przykład to z moimi ulubionymi karpiami, które łowię parabolikami, bo lubię podczas holu czuć każdy ruch płetwy, łba itp.itd ryby, ale muszę w tym miejscu dodać, że w 99% wywoże zestawy więc mogę sobie na tego typu sprzęt pozwolić ;), bo gdybym musiał daleko rzucać....

Link to comment
Share on other sites

Guest Ozet

Moim zdaniem, kolega Docio niewłaściwie zinterpretował pytanie autora tematu, natomiast kolega Woldi pisząc odpowiedź, dostosował się do tej interpretacji. Pytanie autora tematu, chociaż jest oczywistym anakolutem, ma zupełnie inny sens. Radek 8, nie pyta czy wędka o akcji szczytowej jest lepsza od parabolicznej, ale jaka wędka jest lepsza, nie sugerując opcji.

Edited by Ozet
Link to comment
Share on other sites

Pytanie "jakie" wędzisko jest lepsze, tym bardziej bez opcji, jest równie bez sensu jak oryginał. To tak jakby się zapytał, jaki kurczak pieczony jest lepszy pomijając przyprawy. Obudź się wreszcie, bo chyba upał ma na Ciebie, jak i na mnie, zły wpływ. :) O gustach się nie dyskutuje. :D 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...