Skocz do zawartości

Wobler powierzchniowy / poper / łowienie w zaroślach


Astarot
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem!

Koleżanki i koledzy poszukuję porady, odnalazłem nowe dla mnie łowisko w moim sąsiedztwie

bardzo porośnięte roślinnością. Woda wydaje się być łowna, pierwsze dwa wypady zaowocowały okoniem 35cm i szczupakiem 54cm.

Stąd też moja prośba, czy ktoś z Was podzieli się doświadczeniami z tego typu przynętami?

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czołem Jarku,

Bardzo dziękuję za pomoc.

Próbowałem ściagać rapalę husky jerk jak popera z dłuższymi przerwami by miał czas się wyburzyć - daje to efekty. Tylko oczywiście jak to gówniarz nie miałem napiętej linki i na pobiciu się skończyło.

 

Zakupię kilka poperów potestuję.

 

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Tylko oczywiście jak to gówniarz nie miałem napiętej linki i na pobiciu się skończyło.

 

Boleń, to taki spryciolo, że jeszcze wielokrotnie i na napiętej żyłce/plecionce będziesz miał takie sytuacje, a potem będziesz sam w głowę zachodził, jakim cudem uniknął kotwic?...  Miłej zabawy! ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na moim zalewie najlepiej sprawdzają się woblery SiekM, ale również bardzo skuteczne na sandacze są też woblery Storm, a szczególnie ten był "specjalistą" od kuszenia sandaczy. I pomyśleć, że kupiłem go o długości 12 cm z przeznaczeniem na szczupaka... :) Również te Stormy są świetne na sandacze. Ale niestety, to są z tych droższych. 

 

Jeśli chodzi o tanie i naszej rodzimej produkcji, to nie widzę lepszych, niż Sieki. Na taką głębokość, banany będą bardzo dobre. I tak jeszcze ciekawostka: u nas najlepiej sprawdzają się wszelkie ciemne kolory. Z tych na zdjęciu, ja wybrałbym nr: 1,2,4, 10,13 i 14. 

Z innych wzorów, doskonale sprawdzają się Tego typu SDRy od 4 do 7 cm długości. Z tą różnicą, że mi służą na wodzie do 9 m, więc Ty powinieneś wybrać DR (deep runner). Mankamentem jest to, że te woblery są lekkie, ale skoro ja sobie radziłem, to i Ty dasz radę. Z rzutu stosowałem żyłkę 0,16 - 0,18 mm i było w sam raz. Można też i tak sobie zaradzić na lekkie woblery. ;) Na zdjęciu masz jeszcze woblery Salmo Hornet i Boxer, jest też Jaxon Holo Select (ale przerabiany przeze mnie). Większość z nich jest pomazana czarnym markerem, bo takie dziwaczne upodobania mają nasze okonie i sandacze. Nawet w czasie największych zakwitów wody, one preferują... ciemne, nawet czarne przynęty. I Sieki są z tych wszystkich najtańsze... ;)

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 lata później...

Mam podobny problem jak autor tego tematu. Czy ktoś probował takiej metody, że sciągał z jiga ołów aby go nie dociążać i powolne zwijanie takiej gumy. Czy jak ktoś probował taki sposób? To na jakich gumach. 

Mam fajne miejsce nie odwiedzane prze wędkarzy, woda 1,0 metra do 1,5metra. Strasznie porośnięta alga 3 nie daje rady ,woblerki takie o zanużeniu od 0,5 do 2m też nie. Szupaki tam są bo złowiłem pistolecika zaraz przy brzegu i dwa brania mialem,  zastanawiam się czy nie kupię sobie na próbę tej przynęty:

Guma Savage Gear 3D Hollow Duckling Weedless
ŻABA ZBROJONA SAVAGE GEAR 3D FROG

nie reklamuję sklepu :)

 

Edytowane przez hege
edycja linków
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Te kaczuszki odpuść sobie, zbrojenie ich w podwójną kotwicę wcale nie jest takie ciekawe, taka kotwica jest niestety mało chwytna. Natomiast żabulec uzbrojony jednym hakiem ma sens. Dwa lata temu zaopatrzyłem się w żaby JAXONA (poza ceną w niczym nie ustępują tym SG) GUMA MAGIC FISH FROG 2 JAXON i GUMA MAGIC FISH FROG JAXON , w dwóch rozmiarach 4 i 7cm. Niestety nic nie brało, tylko puknięcia, przytrzymania, ale nie dało się zaciąć. Za radą kolegi z innego forum przezbroiłem je w pojedynczy hak i w tym roku miałem już na 7-cm żabę szczupaka 57cm, a na 4-cm kilka okonków i niestety niewymiarowego szczupczaka. Wszystkie rybki w dobrej kondycji wróciły do wody... :)

Te żabki doskonale radzą sobie w zarośniętych wodach, a nawet można je prowadzić wśród trzcin. Prowadź je powoli, krótkimi skokami z przerwami, tak jak zwykle pływają żaby. Doskonale sprawdzają się posadzone na liściu grążela i ściągnięte do wody ślizgiem, lub skokiem.

Spróbuj też gum przystosowanych do zbrojenia hakiem offsetowym z grotem ukrytym w szczelinie grzbietowej. Sprawdzały mi się w takich warunkach DRAGON Guma Jerky Jerkbait 15cm Red Head DRAGONA.

Połamania... ;)

Linki wyłącznie poglądowe.

 

Edytowane przez Alexspin
edycja linków
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jakieś 15-17 lat temu miałem przyjemność przebywać w gronie spinningistów, którzy zaczynali eksperymenty z obecnymi smużakami, choć sami nazywali je cukiereczkami lub żuczkami. Jak na zarośnięte wody wydają się przynętą wręcz idealną.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...