Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

 Po 24godz. od wyprawy na Radunię okazało się, że jednak coś złapałem... :ph34r:

W nocy swędziała szyja a rano macam i patrzę, a to k.......leszcz na grdyce. W krzakach nie nurkowalem, a jednak mnie trafił. Podobno spadają z liści czując w pobliżu "zwierza".Nie sądziłem, że jesienią jeszcze polują.

Poczęstowałem go na początek perfumkami co by stracił na mnie apetyt, a potem pinceta do roboty.

Łeb oczywiście sie urwał, ale go wyciąłem (cążkami do skórek zaprawionymi spirytusem). Lepiej zrobić sobie małą dziurkę zamiast biegać do lekarza który zrobi to samo, albo gorzej. W tamtym roku lekarka nie chciała wydłubać łba - "samo wyjdzie kiedyś" powiedziała.

Jest OK bez stanu zapalnego! :)  

Napisano

Podobno spadają z liści czując w pobliżu "zwierza".Nie sądziłem, że jesienią jeszcze polują.

 

One reagują na ciepło.

Obyś czegoś więcej "nie złapał" :D

 

Jesień to ich ulubiona pora.

Pewnie dlatego, że częściej wędrujemy po krzaczorach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...