Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Gratulacje Woldi.Tak zwyczajnie po wędkarsku zazdroszczę Ci,ale jest to taka "ciepła"zazdrość.

Napisano (edytowane)

Kolejny, tym razem tylko nocno-poranny wypad na te same jezioro zaowocował 3 sztukami: 12.5kg, 13kg i 15kg

Foto 1

Foto 2

Edytowane przez wind
edycja linków
Napisano

Zastanawiałem się czy to "prawo serii",czy też wędkarska klasa.Ale takie wyniki nie mogą być przypadkowe.Dość przeczytać wszystkie Twoje posty dotyczące karpii,często bardzo esencjonalne,aby wszystko stało się jasne.Gratuluję Woldi.

Napisano
Piękne - pływacie po nie ? Duzy ten zbiornik ?

Wywozimy zestawy, ale łowimy z brzegu. Jezioro to pomorski standard czyli kilkadziesiąt hektarów wody ;)

trzeba było meldować, że przyjedziesz

To był wypad na totalnym spontanie. Wróciłem do domu deczko zje...., ale mały namówił mnie na wyjazd i tak dopiero około 22 zjawiliśmy się nad wodą, a w południe już musieliśmy uciekać, ale jak widać opłaciło się :)

takie wyniki nie mogą być przypadkowe

Dlatego też wszystkim radzę robić dokładne zapiski wszystkich połowów :)

Napisano (edytowane)

Kolejny wypad to tylko nocne łowy z pominięciem najlepszych, porannych godzin, który zaowocował tylko jednym małym bączkiem

bączek 5kg

Edytowane przez wind
edycja linku
Napisano

"Co kraj to obyczaj".U nas nazwa "bączek"zarezerwowana jest wyłącznie do karasia sr.Karasia złocistego natomiast,nazywany bardzo odkrywczo i oryginalnie...karasiem.Całkiem przyzwoity karp Woldi,tak czułem że polujesz jak Cię nie było(na forum).

Napisano
Całkiem przyzwoity karp Woldi

5kg to lipa i tak prawdę mówiąc zastanawiam się skąd tam się taki wziął, skoro jezioro nie jest zarybiane karpiem....z czego bardzo się cieszę ;)

Czyżby z prywatnych zarybień?

tak czułem że polujesz jak Cię nie było

Krótkie to polowanie było, a na forum zaglądam, ale moich ;)  tematów jakoś mało

Napisano

Bart, tak tylko powiedziałem, bo przecież nie będę pisał na tematy, o których nie mam zielonego pojęcia lub minimalne ;)

Napisano

Kolejny wypad i kolejne karpie, ale tym razem mam mieszane uczucia, bo co prawda dwa dostałem 10kg. i 15kg., ale moje niepotrzebne kombinacje z zestawami końcowymi skończyły się spinką jednego przed podbierakiem i ,,zejściem,, kolejnego po paru sekundach odjazdu.

dyszka

15-stka

  • 3 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...
Napisano

Godzina 15.30 i wreszcie jest !Doczekaliśmy się pierwszej wiosennej zasiadki na miętowego.Razem z kumplem meldujemy się na naszych miejscach ale niestety poziom wody jeszcze troche przy wysoki aby było widać wszystkie główki

post-935-0-75037800-1394359688_thumb.jpg

stawiamy po dwa zestawy,ja w warkoczu na rosówki a darek blizej brzegu na rosówe i wątróbke,pogoda piękna,wiosna w pełni,słonko zachodzi pomału i odrazu temperatura spada w okolice zera ,chłód smaga jak biczem ale nie nas ,starych twardzieli ,wiślanych łowców wygnanych z domowych pieleszy tongue.png

post-935-0-00663100-1394359773_thumb.jpg

post-935-0-57122500-1394359827_thumb.jpg

Cisza absolutna to lubimy,ogien,kiełbaska,piwko i wspomnienia z jesieni ,gdzie brał ,na co,o której?

post-935-0-36325800-1394359893_thumb.jpg

do godziny 21 absolutnie nic się nie dzieje i przerżucamy z darkiem po jednym zestawie na napływ,i tu wedeczki moczą się godzine i nic....aż nagle nasza ulubiona muzyka!Dzwonek wali aż miło,raz,drugi ,trzeci ,szarpie ostro!tnę ,darek w pogotowiu z podbierakiem i .....pusto,na haku tylko ogryzek rosówki,była godzina 22.Mija 15 minut i znów ten sam kij ,to samo miejsce na napływie ,branie ostre ,dałem mu czasu,zaciołem w tempo w momencie brania i ...też nic,to samo,rosówka jak po wojnie.Ale adrenalina jest już nikt nie jest senny smile.png tym razem odzywa się dzwonek u darka też na napływie ale branie jest zdecydowanie słabsze choć wyrażne,zostawia i za chwile znów u mnie ale też już nie takie jak dwa pierwsze ,sprawdzamy zestawy,nic...Siedzimy do godziny 24 i pomalutku sie zwijamy,mróz pięknie pobielił wszystko do okoła,ogólnie mieliśmy 5 brań w tym 2 atomowe ale rybki plywają do następnego razu,brania były tylko od 22 do 23 myślę że nie były to miętusy bo miętus raczej nie zostawia przynęty,mogły być to klenie chociaż kto wie ,tego się nie dowiemy ,było zaje.... a przyczyna naszych niepowodzeń napewno tkwi tutaj,świecił jak łysa pała kojaka smile.png

post-935-0-67247200-1394359942_thumb.jpg

 

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Dziś po raz drugi odwiedziłem z kolegą Martwą Wisłę w okolicach Błotnika. Moja ulubiona metoda łowienia feeder. Od rana (5 rano) bardzo słabe brania. Dopiero po 9 do południa było znacznie ciekawiej. Brał krąp i leszczyk. W porównaniu do wyjazdu z poprzedniego weekandu, brania znacznie bardziej odważne. Na haczyku biały robak. Po raz pierwszy stosuje czystą zanętę Sensasa 3000 do feedera i łączę to z atraktorem karmelowym. Zapach zanęty, fenomenalny.

post-1594-0-94779900-1396817320_thumb.jpg

post-1594-0-08011100-1396817372_thumb.jpg

  • 4 miesiące temu...
Napisano

Pierwszy i niestety możliwe, że ostatni raz w tym roku wybrałem się na karpie i trafił się taki oto rodzynek 19kg. z małym plusem.post-155-0-24798500-1409504921_thumb.jpg

Myślę, że mogło coś jeszcze wpaść, ale deczko ;) dałem ciała z kulkami, bo zbyt szybko się rozpadały.

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...