Gość Ozet Napisano 2 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 2 Września 2013 Gratulacje Woldi.Tak zwyczajnie po wędkarsku zazdroszczę Ci,ale jest to taka "ciepła"zazdrość.
Gość woldi Napisano 3 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 3 Września 2013 Dzięki woldi, musimy sie kiedy umówić na wspólną nockę Nie ma problema
bart Napisano 5 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 5 Września 2013 (edytowane) Gratki Woldi piękne "misie" no i z PZW Edytowane 5 Września 2013 przez bart
Gość woldi Napisano 7 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Września 2013 (edytowane) Kolejny, tym razem tylko nocno-poranny wypad na te same jezioro zaowocował 3 sztukami: 12.5kg, 13kg i 15kg Foto 1 Foto 2 Edytowane 7 Września 2013 przez wind edycja linków
bart Napisano 7 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Września 2013 Piękne - pływacie po nie ? Duzy ten zbiornik ?
Gość Ozet Napisano 7 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Września 2013 Zastanawiałem się czy to "prawo serii",czy też wędkarska klasa.Ale takie wyniki nie mogą być przypadkowe.Dość przeczytać wszystkie Twoje posty dotyczące karpii,często bardzo esencjonalne,aby wszystko stało się jasne.Gratuluję Woldi.
bart Napisano 7 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 7 Września 2013 Dokładnie jest klasa Wiedza, skromność i doświadcznie procentują !!! Wyniki godne pozazdroszczenia....
wind Napisano 7 Września 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 7 Września 2013 Brawo @woldi, trzeba było meldować, że przyjedziesz, bo wiesz ....
Gość woldi Napisano 9 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Września 2013 Piękne - pływacie po nie ? Duzy ten zbiornik ? Wywozimy zestawy, ale łowimy z brzegu. Jezioro to pomorski standard czyli kilkadziesiąt hektarów wody trzeba było meldować, że przyjedziesz To był wypad na totalnym spontanie. Wróciłem do domu deczko zje...., ale mały namówił mnie na wyjazd i tak dopiero około 22 zjawiliśmy się nad wodą, a w południe już musieliśmy uciekać, ale jak widać opłaciło się takie wyniki nie mogą być przypadkowe Dlatego też wszystkim radzę robić dokładne zapiski wszystkich połowów
Gość woldi Napisano 14 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 14 Września 2013 (edytowane) Kolejny wypad to tylko nocne łowy z pominięciem najlepszych, porannych godzin, który zaowocował tylko jednym małym bączkiem bączek 5kg Edytowane 15 Września 2013 przez wind edycja linku
Gość Ozet Napisano 14 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 14 Września 2013 "Co kraj to obyczaj".U nas nazwa "bączek"zarezerwowana jest wyłącznie do karasia sr.Karasia złocistego natomiast,nazywany bardzo odkrywczo i oryginalnie...karasiem.Całkiem przyzwoity karp Woldi,tak czułem że polujesz jak Cię nie było(na forum).
bart Napisano 14 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 14 Września 2013 Gratki woldi u nas tez bączek to karajd
Gość woldi Napisano 14 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 14 Września 2013 Całkiem przyzwoity karp Woldi 5kg to lipa i tak prawdę mówiąc zastanawiam się skąd tam się taki wziął, skoro jezioro nie jest zarybiane karpiem....z czego bardzo się cieszę Czyżby z prywatnych zarybień? tak czułem że polujesz jak Cię nie było Krótkie to polowanie było, a na forum zaglądam, ale moich tematów jakoś mało
bart Napisano 15 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 15 Września 2013 Jakież to twoje tematy mają być poruszane ??
Gość woldi Napisano 15 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 15 Września 2013 Bart, tak tylko powiedziałem, bo przecież nie będę pisał na tematy, o których nie mam zielonego pojęcia lub minimalne
bart Napisano 15 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 15 Września 2013 No tak to może założę jakiś ciekawy temat o karpikach
Gość woldi Napisano 15 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 15 Września 2013 Ooooo..to pewnie byśmy w nieskończoność nawijali
Gość woldi Napisano 22 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 22 Września 2013 Kolejny wypad i kolejne karpie, ale tym razem mam mieszane uczucia, bo co prawda dwa dostałem 10kg. i 15kg., ale moje niepotrzebne kombinacje z zestawami końcowymi skończyły się spinką jednego przed podbierakiem i ,,zejściem,, kolejnego po paru sekundach odjazdu. dyszka 15-stka
bart Napisano 23 Września 2013 Zgłoszenie Napisano 23 Września 2013 Piękne, gratki Kombinowanie nigdy nie jest złe - przynajmniej utwierdziłeś się, że nie musisz już kombinować
wind Napisano 1 Stycznia 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 1 Stycznia 2014 Tu się chwalimy co na co łowimy w 2014 roku.
calvuss Napisano 9 Marca 2014 Zgłoszenie Napisano 9 Marca 2014 Godzina 15.30 i wreszcie jest !Doczekaliśmy się pierwszej wiosennej zasiadki na miętowego.Razem z kumplem meldujemy się na naszych miejscach ale niestety poziom wody jeszcze troche przy wysoki aby było widać wszystkie główki stawiamy po dwa zestawy,ja w warkoczu na rosówki a darek blizej brzegu na rosówe i wątróbke,pogoda piękna,wiosna w pełni,słonko zachodzi pomału i odrazu temperatura spada w okolice zera ,chłód smaga jak biczem ale nie nas ,starych twardzieli ,wiślanych łowców wygnanych z domowych pieleszy Cisza absolutna to lubimy,ogien,kiełbaska,piwko i wspomnienia z jesieni ,gdzie brał ,na co,o której? do godziny 21 absolutnie nic się nie dzieje i przerżucamy z darkiem po jednym zestawie na napływ,i tu wedeczki moczą się godzine i nic....aż nagle nasza ulubiona muzyka!Dzwonek wali aż miło,raz,drugi ,trzeci ,szarpie ostro!tnę ,darek w pogotowiu z podbierakiem i .....pusto,na haku tylko ogryzek rosówki,była godzina 22.Mija 15 minut i znów ten sam kij ,to samo miejsce na napływie ,branie ostre ,dałem mu czasu,zaciołem w tempo w momencie brania i ...też nic,to samo,rosówka jak po wojnie.Ale adrenalina jest już nikt nie jest senny tym razem odzywa się dzwonek u darka też na napływie ale branie jest zdecydowanie słabsze choć wyrażne,zostawia i za chwile znów u mnie ale też już nie takie jak dwa pierwsze ,sprawdzamy zestawy,nic...Siedzimy do godziny 24 i pomalutku sie zwijamy,mróz pięknie pobielił wszystko do okoła,ogólnie mieliśmy 5 brań w tym 2 atomowe ale rybki plywają do następnego razu,brania były tylko od 22 do 23 myślę że nie były to miętusy bo miętus raczej nie zostawia przynęty,mogły być to klenie chociaż kto wie ,tego się nie dowiemy ,było zaje.... a przyczyna naszych niepowodzeń napewno tkwi tutaj,świecił jak łysa pała kojaka
Pawel Napisano 6 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2014 Dziś po raz drugi odwiedziłem z kolegą Martwą Wisłę w okolicach Błotnika. Moja ulubiona metoda łowienia feeder. Od rana (5 rano) bardzo słabe brania. Dopiero po 9 do południa było znacznie ciekawiej. Brał krąp i leszczyk. W porównaniu do wyjazdu z poprzedniego weekandu, brania znacznie bardziej odważne. Na haczyku biały robak. Po raz pierwszy stosuje czystą zanętę Sensasa 3000 do feedera i łączę to z atraktorem karmelowym. Zapach zanęty, fenomenalny.
wind Napisano 6 Kwietnia 2014 Autor Zgłoszenie Napisano 6 Kwietnia 2014 Brawo, chyba za tydzien poćwiczę MW w Błotniku właśnie. A może gdzie indziej mnie wywieje ...
calvuss Napisano 7 Kwietnia 2014 Zgłoszenie Napisano 7 Kwietnia 2014 A ja wczoraj pojechalem na swoj Nogacik i też fajnie było : przyjechałem,posiedziałem,połapałem no i FAJRANT !
Gość woldi Napisano 31 Sierpnia 2014 Zgłoszenie Napisano 31 Sierpnia 2014 Pierwszy i niestety możliwe, że ostatni raz w tym roku wybrałem się na karpie i trafił się taki oto rodzynek 19kg. z małym plusem. Myślę, że mogło coś jeszcze wpaść, ale deczko dałem ciała z kulkami, bo zbyt szybko się rozpadały.
Rekomendowane odpowiedzi