Jump to content

Problem z plecionka...


Recommended Posts

Witam serdecznie. Po kilkunastu latach przerwy wrocilem do wedkarstwa i widze ze juz robie pierwsze bledy a mianowicie mam problem z nawinieciem plecionki. Kupilem plecionke Power pro 0.13 i nawinolem ja przez ksiazke ale po nawinieciu robi mi sie sprezynka jak tylko lekko popuszcze jej z kolowrotka. Dlugosc plecionki to 135m i zrobilem troszke podkladu z plecionki 0.18. Przewinolem ja na te kolko od plecionki i wrzucilem na pare minut do wody i probowalem nawinac z wody ale problem pozostal. Moze ktos wie jak to naprawic i czy da rade to zrobic? Czy plecionka out? Kreciol to daiwa exceler 2506HA. Zeby zobrazowac problem dodam dwie foty.

20190804_091212.jpg

20190804_091235.jpg

Link to comment
Share on other sites

Przyznam, że jeszcze takiego efektu przy plecionce nie widziałem. Jeśli to wina plecionki, choć wątpię, to potwierdza się mój brak zaufania do Power Pro, na rynku jest wiele jej podróbek, ale chyba to nie plecionka wadliwa, tylko rolka wiodąca. Sprawdź czy się w ogóle obraca, jeśli z dużymi oporami, albo w ogóle, kapnij kropelkę oliwy do kołowrotków. Jeśli to nie pomoże, to nie mam pojęcia jaka może być przyczyna.

Link to comment
Share on other sites

Wg mnie nic się nie dzieje, jest OK. Idź na ryby, porzucaj, a będzie się ładnie układała. Taka "próba" jak na fotach, to nie próba!

Ps. A czemu wziąłeś akurat taką śnieżnobiałą nić?

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Alexspin napisał:

Jarku, jeszcze nie spotkałem się z takim efektem,

Bo masz nieuzasadnioną awersję do PP. Ja ich trochę przerzuciłem i wiem, jaka jest od nowości. To nie byle nitka za kilkadziesiąt złotych, tylko włókno spectra.

A o podróbkach można poczytać, jest tego od groma - można się więc ustrzec przed szajsem.

Link to comment
Share on other sites

Awersja, awersją, bo to osobiste odczucia i doświadczenia. Dla tego pisałem, że raczej to nie wina plecionki i stawiałem na rolkę.;)

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Adrian popróbował łowić, ale upierałbym się przy sprawdzeniu rolki, bo jeśli stoi, albo się zacina, konsekwencje mogą być przykre...

Link to comment
Share on other sites

Alek, ta plecionka pokryta jest teflonem i dlatego tak musi się dziać na początku. Po kilkunastu połowach już tego nie będzie. Plecionka funkiel nówka, kołowrotek funkiel nówka, normalny efekt! Rolkę można dla przyzwoitości sprawdzić, ale ja jej nie podejrzewam, bo znam tą plecionkę - przerzuciłem jej trochę i nadal mam JĄ w użyciu. Obecnie mam sumową i sandaczową. 

Link to comment
Share on other sites

Dzieki piekne za odpowiedz :) Wyprobuje na lowisku i zobaczymy. Poprostu troche mnie to zdziwilo poniewaz na drugim kolowrotku mam taka sama tylko ze zielona i nic sie z nia takiego nie dzialo. Tez na excelerze tylko wersji LT. W sumie nic mna nie kierowalo przy wyborze koloru. A czytalem ze nie ma on znaczenia. Tylko na nocne polowy zeby fluo brac. 

Link to comment
Share on other sites

Panowie a jak to właściwie jest współcześnie z nawijaniem żyłki i plecionki. Dawno temu naklejka na szpuli była wyznacznikiem "wierzchu, z którego zwoje miały schodzić w prawo. Później i jeszcze nie tak dawno na szpulach były strzałki oznaczające kierunek spadania wojów. Te które nie miały takiej strzałki były przeznaczone do bezpośredniego przewinięcia. Obecnie, dziś, kilka minut temu,  skończyłem przeglądać dość pokaźną ofertę plecionek i żyłek pewnego sklepu internetowego i nie znalazłem na etykietach ani jednej strzałki ani informacji o bezpośrednim przewijaniu. Czy wróciliśmy do przeszłości, czy też była jakaś informacja, która mi umknęła?

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Docio napisał:

Dawno temu naklejka na szpuli była wyznacznikiem "wierzchu, z którego zwoje miały schodzić w prawo. 

Owszem, to miało znaczenie, ale tylko w przypadku żyłki. 

I taka ciekawostka: Plecionki PP nie wyciąga się z pudełka do nawinięcia na kołowrotek. Szpula wraz z pudełkiem tworzą "kasetę" do przewijania jej na szpulę kołowrotka. Koniec plecionki celowo umiejscowiony jest poza opakowaniem, zakładasz pętlę na szpulę i przewijasz. ;)

Tak to wygląda.

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites

No to wygodne. A inni też tak robią, bo jakoś widziałem same szpule z żyłką i w opakowaniach, w wędkarskim.

A "dawno temu" plecionek jeszcze nie było. :) Pierwsze strzałki kojarzą mi się z końcem lat 80-tych lub może raczej początkiem 90-tych. Nie pamiętam dokładnie ale na pewno miał je Damyl i Siglon.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Jotes napisał:

Zapomnieli? Olali?

No właśnie wątpię. Wszyscy by tak nie zrobili, więc pewnie i Tobie jakaś ważna informacja umknęła.

Dobra, nie ma co narzekać, trzeba poświęcić trochę czasu i pogrzebać w necie. Jak czegoś się dowiem to skrobnę tutaj, bo to na pewno jest istotne.

Link to comment
Share on other sites

Poszło szybciej niż myślałem. Odpowiedzi jasnej nie ma ale... ;) 

Różne i całkiem sporo firm, mają w swojej ofercie nawijarki do żyłek i plecionek. Urządzenie to jest tak proste, że wniosek można wyciągnąć tylko jeden. Nawijanie nowej żyłki jest proste - z odwijającej się szpuli na kołowrotek. Żadnych spadających zwojów, żadnych udziwnień, jedynie lekkie napięcie przez zamontowanie sprężyny dociskowej.

To tak proste, że aż niemożliwe i kto wątpi ten ma rację, gdyż urządzenia te dedykowane są zarówno dla kołowrotków z nieruchomą szpulą jak i dla tych z ruchomą (multik).

Wpierw myślałem, że jest wstępne skręcenie żyłki, ale szybko odrzuciłem myśl gdyż przy rozpiętości nawoju od 50 do 120 cm na obrót korbki jest to bezsensowne. No to pozostaje druga wersja, że żyłka w ogóle nie jest skręcana przy konfekcjonowaniu a każdy kołowrotek skręca ją sobie sam, w swój jedyny i niepowtarzalny sposób. Wniosek z tego taki, że najbezpieczniej byłoby przewinąć żyłkę z fabrycznej szpuli na szpulę kołowrotka bezpośrednio za pomocą nawijarki lub wiertarki jak ja to czyniłem i od lat mam święty spokój.

Link to comment
Share on other sites

Dostałem taką przewijarkę w prezencie od Jarka. Dotychczas "używałem" do tego mojej Pani - trzymała szpulę nadzianą na ołówek i hamowała nawój przepuszczając linkę przez mokrą szmatkę. Teraz jestem prawie samodzielny, bo nawijarka odpowiednio napina linkę, a mokrą szmatkę owijam i zawiązuję mocno tuż przed pierwszą przelotką. Efekt ten sam, a moja Pani może w tym czasie gotować, sprzątać, bądź prasować. Proszę jaka oszczędność czasu, dobra organizacja pracy i odpowiedni podział prac domowych... :D:brawa::diabelek:

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Alexspin napisał:

Efekt ten sam, a moja Pani może w tym czasie gotować, sprzątać, bądź prasować. Proszę jaka oszczędność czasu, dobra organizacja pracy i odpowiedni podział prac domowych...

No! I podzielił obowiązki. A na odwrót nie może być, gdy i ONA potrzebuje nawinąć nową żyłkę/plecionkę? :D

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Jotes napisał:

A na odwrót nie może być...

Apage! ;) Co prawda gotować lubię ale reszta... No i rzadko która Pani pozwala zajmować królestwo kuchenne.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

nie chcę  Cię martwić @Damianoeg ale mam power pro 20 lb oryginalną na Penn battlu II 3000 i nie mam tego efektu, jest to kwestia nawoju kręcioła. Mój kolega ma Daiwa Ninja 4000 kupił tą samą plecionkę co jak PowerPro 20lb , plącze mu się. Drugi kolega ma Penn Firce II 3000 power pro śmiga, za to plecionka Shimano "Sraki" czy tam "Karaki" plątała mu się, a temu koledze o Daiwy Ninja 4000 chodziła jak złoto, tak samo było z pletkom J-braid na Daiwach chodziła jakby lepiej. Kupujemy plecionki z znajomymi w tym samym sklepie wędkarskim. Ogólnie moja teoria głosi plecionkę dobieraj do kręcioła. Należy zawsze przed zadaniem tego pytania sławnego : "Jaka plecionka na spinning??? Pomóżcie, proszę , bo się popłaczę.. ni mom kasy, rodzice dali tylko stuwke , nie mom na kołowrotek z krzyżowym nawojem" należy takiemu delikwentowi odpowiedzieć. Poszukaj w necie jakie plecionki na twoim modelu kręcioła spisują się innym wędkarzom. Plecionka ma nie uczynić wędkowania męczarnią. Niestety Shimano Stradic i Penn Clash , nawinie Ci fajnie nawet sznurek od snopowiązałki, no może przesadzam:). Kręcioł wysokiej klasy radzi sobie lepiej z pletką średniej klasy niż , kręcioł średniej klasy z plecionką średniej klasy, zwykle lepiej dołożyć kasy do kręcioła i kupować tańsze plecionki. Nie zawsze tak jest, ale często się zgadza.

Pozdro czekam na gromy na głowę za ostanie zdanie

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...