Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Jak że w pracy na co dzień mam do czynienia z dokładnymi urządzeniami pomiarowymi postanowiłem zmierzyć żyłki, które akurat miałem pod ręką. Aby nie ujawniać publicznie producenta podam tylko wartości deklarowane przez niego i mój wynik pomiaru. I tak:

1. Żyłka 0,14 pomiar 0,172

2. Żyłka 0,18 pomiar 0,219

3. Żyłka 0,25 pomiar 0,282

Wszystkie żyłki jednego producenta. Czy to aby nie oszustwo?

Napisano

Owszem, a w dodatku znane od lat u niemal wszystkich dystrybutorów. 

Kiedyś, w poprzednim stuleciu, mimo dziesiątków dystrybutorów w Europie i nie wiem ilu w Azji i Ameryce, na świecie były tylko cztery fabryki produkujące żyłki dla nich wszystkich. Dodatkowo były też mniejsze fabryki działające wybitnie lokalnie na terenie danego kraju,  których główna produkcja była zupełnie inna a sama żyłka jakościowo i technologicznie zacofana.

W latach 90-tych dystrybutorzy z naszego rynku zauważyli, że wędkarze zainteresowani są żyłkami jak najbardziej wytrzymałymi i sprawę przekazali w ręce marketingowców. Resztę już wiesz i jesteś jednym z nielicznych, którzy te średnice pomierzyli.

Co do nowych fabryk, jeśli miałbym cokolwiek obstawiać, to lokowałbym wzrok w beniaminku współczesnego rozwoju przemysłowego, czyli w Chinach. Niestety brak jest jakichkolwiek realnych przesłanek na istnienie takich zakładów, gdyż najlepiej o tym świadczy ilość wyrobów posiadających zaawansowane tworzywa. Owszem, na pewno są gdyż gołym okiem widać jak zalewa ich folia, zupełnie jak nas 30-ci lat temu, ale zaawansowanych tworzyw nie widzę.

Napisano (edytowane)

Niestety ale chęć zarobku sprawiła że zaniza się średnicę i podawanie wytrzymałości danej żyłki z innego świata to dziś norma. Oczywiście jedni wychylaja się bardziej od innych. Inna sprawa że biorąc aktualna liczbę firm i dystrybutorów ciężko ogarnąć całokształt tematu. 

Edytowane przez ryukon1975
Napisano

W czasach gdy powszechny byl Stilon a Platila i Siglon kupowało sie na metry /przypony/ Dostępny był w Pewexach ABUlon tez był ciut grubszy niż podawano na etykiecie....

Napisano

Niestety, to norma, ale i tak zaniżanie parametru średnicy żyłki to "mały Pikuś" wobec fantazji dystrybutorów przy deklarowaniu grubości plecionek. Według Twoich pomiarów zaniżenie waha się około 12%, w przypadku plecionek ta różnica dochodzi nawet do 50%, a w plecionkach, które tylko z nazwy nadają się do wędkowania, to i do 100%.:o:(

Napisano

Trochę to przykre. Tak się zastanawiam czy droższe żyłki no. Stroft też są tak przegrubione. Może sobie kupię kiedyś to podzielę się tą wiedzą. Póki co żyłki które stosuję (i je pomierzyłem) odpowiadają mi do mojego dotychczasowego łowienia. Jednak gdyby okazało się że droższe żyłki warte są swojej ceny to bym w nie zainwestował. 

Plecionki przyponowe mam, ale ich pomiar będzie dość kłopotliwy gdyż mogą się zniekształcać.

Chętnie sprawdził bym też wytrzymałość tylko nie mam możliwości. Ale też mnie to ciekawi.

Napisano (edytowane)

Z mojego doświadczenia, to zarówno żyłki, jak i plecionki, których konfekcjonowaniem zajmuje się producent i przesyła gotowce do dystrybutorów ze swoimi etykietami, trzymają parametry Do takich należy między innymi żyłka MOMOI Kuromasu Lure Soul, a z plecionek MOMOI Oshikage. Zwróć uwagę na stosunek grubości do wytrzymałości tych produktów w porównaniu do innych produktów tej samej firmy, ale już konfekcjonowanych przez naszych krajowych dystrybutorów na przykład żyłki MOMOI Premium i plecionki MOMOI JigLine MX8, porównaj też ceny tych wyrobów. Te różnice są szalone, ale czego nie robi się w ramach tak zwanego marketingu.

Edytowane przez Alexspin

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...