Jump to content

Nowa stara wędka. Do czego?


Recommended Posts

Typowa leciwa już podróba/bazarówka. Długość i ciężar wyrzutowy najbardziej odpowiada na spinning pod szczupaka. Jednak fakt że to teleskop znacznie psuje tą wizję. Tak samo jak fakt że jest to najprawdopodobniej kij z włókna szklanego.

Ogólnie zapewne połowisz nim jako spinningiem ale szału niestety nie będzie. Głównie przez jej wolną akcję do której potrzebna jest pewna i doświadczona ręka. Tak samo jak do praktycznej oceny właściwego ciężaru wyrzutowego który w takich szklakach znacznie odbiega od tego który widnieje na blanku.

Cóż nie każdy jeździ Maybachem od czegoś trzeba zacząć. :)

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

Robert - nie idź tą drogą. Tylko się umęczysz do tego stopnia, że zniechęcisz się do spinningu. Ten teleskop waży pewnie ponad 0,5kg, dodaj do tego kołowrotek przy tej długości i wadze wędziska też ponad 0,5kg, choć wątpię czy taki choćby odrobinę zbliżył zestaw do wyważenia. Idź z takim zestawem blisko 1,5kg nad wodę i wykonaj kilkaset rzutów... Od razu zamów sobie wizytę u ortopedy i rehabilitację ramienia.

Chcesz na poważnie wdrożyć się w spinning? Poczytaj Forum, ostatnio było dość dużo tematów związanych z kompletowaniem różnych zestawów spinningowych.

Ps

Nie znam się na metodach gruntowych, ale pewnie do którejś z nich takie wędzisko mogłoby posłużyć.

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

Wędzisko jest stanowczo za krótkie by łowić nim przynajmniej z cieniem jakiegoś komfortu metodami spławikowymi.

Szybciej już jakaś lekka gruntówka na niewielkich łowiskach lub ten wspomniany wcześniej spinning.

Link to comment
Share on other sites

38 minut temu, ryukon1975 napisał:

Szybciej już (…) ten wspomniany wcześniej spinning.

Łomojamatkoboska, Krzysztofie, tylko nie to. Z poprzedniego Twojego wpisu w żaden sposób to nie wynikało. Chcesz zabić człowieka?

Link to comment
Share on other sites

Mogło nie wynikać dlatego że to kije z mojej młodości. Tu na wschodzie kraju takie cuda kupowało się na bazarach zwłaszcza od Ukraińców. To była podstawa tego czym zaczynałem.

Taki kij długości 3 m i cw 10-50 g dał mi pierwsze kilkadziesiąt boleni. Inne tylko dłuższe służyły do gruntówki i spławika. Wcale nie były wtedy dla mnie złe. Ot czasem przelotka się odkleiła, czasem szczytówka złamała (wtedy nowa 8 zł w sklepie) ale co można wymagać od kija za grosze. Oczywiście dziś wybór jest ogromny, ceny różne. Jednak nie chcę tu z kopytami pchać się w sytuację pytającego i pytać np. o stan środków na koncie w banku. Mam nadzieję że myśli sam za siebie i potrafi ocenić czy łowić tym kijem czy może pomyśleć o czymś bardziej współczesnym. Jego wola i zdanie. Tak jak i wyzwanie przed nim jakim jest łowienie takim kijem.

Muszę tylko napisać że mocno Aleksandrze przesadziłeś w ocenie masy takiego wędziska. Szklaki nie są takie ciężkie. Dziś na allegro nadal są takie cuda za 20-50 zł.

Edited by ryukon1975
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Robert Pruchniewicz napisał:

Nie ukrywam, że jestem zafascynowany spiningiem ale czy ten teleskop się do tego nadaje?

Owszem, jako wędzisko z przeznaczeniem do połowu węgorza lub w ostateczności jako żywcówka.

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, ryukon1975 napisał:

(…) To była podstawa tego czym zaczynałem.(…)

Nie licząc kilku "leszczyn" i dwóch "bambusów" (jestem ciut starszy), to tak na serio też zaczynałem ze "szklakami".

16 godzin temu, ryukon1975 napisał:

(…)Muszę tylko napisać że mocno Aleksandrze przesadziłeś w ocenie masy takiego wędziska. Szklaki nie są takie ciężkie. Dziś na allegro nadal są takie cuda za 20-50 zł.

Myślę, że nie przesadziłem, do dziś pamiętam, że mój pierwszy prawdziwy spinning długości 240cm z włókna szklanego ważył ponad 300g i to był 2-skład, a teleskopy tej samej długości zawsze są cięższe, nawet dzisiejsze "węglówki". Zgadzam się z Tobą Krzysztofie, że takie konstrukcje pokutują do dziś, ale zważ, że technologia przez te 30-40 lat poszła znacznie do przodu i taki kijek, jaki ja miałem, teraz pewnie ważyłby 2/3 tamtego.

Moim zdaniem, na dzień dzisiejszy wędzisko Roberta kompletnie nie wpasowuje się w metodę spinningową. Oczywiście, że można go użyć do tej metody, ale czy to ma jakikolwiek sens, jeśli przyzwoite spinningi można obecnie kupić już w cenie 100-150 zł? Choćby ostatnio zbierające dobre opinie JAXON Grey Stream, a także DRAGON Express Spin.

Ps

Z ciekawości, Robercie, jeśli masz możliwość zważ ten teleskop.

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

Aleksandrze o historii sprzętu można pisać długo. Wiem chyba o jakim kiju myślisz. Taki był mój pierwszy kij spinningowy. Jednolity pręt z włókna szklanego jeszcze made in Poland. Ciężki ale niezniszczalny. jednak teleskopy nie są z pełnych prętów i to dużo zmienia.

Ich wagę można sprawdzić bez problemu w sklepach internetowych pomimo że nie do końca. Nikt dziś nie napisze nawet przy wędzisku za 20-30 zł że jest ono wykonane z włókna szklanego. Młody wędkarz po przeczytaniu takiego tekstu rezygnuje z niego. Wtedy na innej aukcji kupi inne wykonane z takiego samego materiału ale ma uspokojoną psychikę. Tylko dlatego że tam w opisie nie było "włókno szklane" czy żywice epoksydowe" ale "kompozyt" zapewne tych dwóch materiałów bo włókna węglowego ono z pewnością nie widziało.

Przykładowy link. Tu przynajmniej uczciwie w opisie nie wspomnieli nic o materiałach użytych do produkcji blanku. Jednak masa wędzisk mnie osobiście niczym nie straszy. Ogólnie obawiałbym się tylko o jakość przelotek i ogólną trwałość kija.

Link to comment
Share on other sites

Kompozyty są wykonane z maty szklanej i oplotu węglowego. Blank jest o wiele cieńszy w porównaniu do szklaka a włókno węglowe ma go wzmocnić i usztywnić, aczkolwiek również jest, albo bardzo cienkie, albo jedynie siatka z nici węglowej. To co zalinkowałeś to kompozyt, rozpoznaję po masie.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, ryukon1975 napisał:

Aleksandrze o historii sprzętu można pisać długo. Wiem chyba o jakim kiju myślisz. Taki był mój pierwszy kij spinningowy. Jednolity pręt z włókna szklanego jeszcze made in Poland. Ciężki ale niezniszczalny. jednak teleskopy nie są z pełnych prętów i to dużo zmienia.(…)

Mój był 2-składem (górny solid, dolny tubular) sygnowany D.A.M. Dostałem w 1966 r. w nagrodę za pozytywne wyniki na maturze i egzaminach na studia. To był wówczas HIT z PEWEX-u. Pamiętam, że kolega miał teleskopowy spinning BYRON-a o podobnych parametrach i było to ustrojstwo odczuwalnie cięższe od mojego. Teraz technologia zdecydowanie zmieniła rzeczywistość, ale przecież rozmawiamy o wędzisku sprzed lat i o 1/4 dłuższym od mojego, więc nie wierzę, żeby miało choćby porównywalny ciężar, a już na pewno nie lżejsze. Teraz technologia i materiały też są inne, więc nie ma co porównywać teraźniejszych kijków z tymi sprzed pół wieku.

Ale nie ma się o co sprzeczać, może Robert przeczyta moją prośbę, zważy swój teleskop i rozstrzygnie wątpliwości.:) Nawet jeśli przesadziłem z jego ciężarem i tak w żadnym wypadku nie użyłbym go teraz jako spinningu.

Ps

Dla porównania zaprezetowałbym model WJ-ARX30060 parametry bardzo zbliżone do wędziska Roberta i waży 320g, a już model WJ-ARX36060 60 cm dłuższy waży 446g i życzę, żeby teleskop Roberta nie był cięższy. ;)

Edited by Alexspin
Link to comment
Share on other sites

58 minut temu, Alexspin napisał:

To był wówczas HIT z PEWEX-u

Z Baltony, Pewexu jeszcze nie było, dopiero na początku lat 70-tych powstał i oficjalne odbieranie walut obywatelom oraz zamiana na bony towarowe.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.06.2020 o 05:55, Alexspin napisał:

Z ciekawości, Robercie, jeśli masz możliwość zważ ten teleskop.

Dla porównania zaprezetowałbym model WJ-ARX30060 parametry bardzo zbliżone do wędziska Roberta i waży 320g, a już model WJ-ARX36060 60 cm dłuższy waży 446g i życzę, żeby teleskop Roberta nie był cięższy. ;)

Teleskop zważony, cięższy od prezentowanych nie jest, szału nie ma ale chyba też nie tragedia - 260g.

O ile dobrze pamiętam ojciec kupował ją jakoś pod koniec lat 80-tych, może 88 lub 89 i nie jak ktoryś z tu obecnych kolegów zasugerował, że na bazarze od ukraińców, tylko w normalnym sklepie wędkarskim:P

20200625_092449.thumb.jpg.b1e1cd751716bc36db91b56b2875f360.jpg

Jak wspomniałem to "spadek" po ojcu. W komplecie jest kołowrotek Byron ht200 - waga 330g.:)

Czyli zestaw nie całe 600g.

Aż mi się przypomniało jak 30 lat temu tata zabierał mnie na rybki:rolleyes:

 

20200625_111414.jpg

Edited by Robert Pruchniewicz
Link to comment
Share on other sites

W dniu ‎24‎.‎06‎.‎2020 o 14:57, Docio napisał:

Z Baltony, Pewexu jeszcze nie było, dopiero na początku lat 70-tych powstał i oficjalne odbieranie walut obywatelom oraz zamiana na bony towarowe.

Masz rację, skrót myślowy - PEWEX powstał w 1972 z przekształcenia sklepów dewizowych banku PeKaO, w których można było kupić za "zielone", to czego nie uświadczyło się w złotówkowej sieci handlowej. 

21 godzin temu, Robert Pruchniewicz napisał:

(…)Czyli zestaw nie całe 600g.(…)

No tak, poddaję się, ciężar zaskakująco niski. Być może  jednak to oryginał D.A.M. Zastrzeżenia budzi zestawienie wędziska c.w. 20-40g z kołowrotkiem 2000, moim zdaniem przy tych parametrach wędziska adekwatny rozmiar kołowrotka to 4000, ale w tamtych czasach kupowało się to co było w sklepie, a nie to co chciałoby się kupić.

Mimo wszystko, mam poważne wątpliwości co do zastosowania tego zestawu w spinningu, ale próbować zawsze można.

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, Alexspin napisał:

Zastrzeżenia budzi zestawienie wędziska c.w. 20-40g z kołowrotkiem 2000

Na węgorza lub żywca może być. :) 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...