Skocz do zawartości
calvuss

Kombinezon jedno czy dwuczęściowy

Rekomendowane odpowiedzi

Kombinezon jedno czy dwuczęściowy,te pytanie nurtuje mnie jakiś czas i dlatego jeszcze sobie nie kupiłem,myśle przedewszystkim o połowach na lodzie ale i na morskie wyprawy żeby był dobry,macie jakieś faworyzowane egzemplarze? do 500 zł

sea fox?

behr?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W lutowym numerze WW znajdziesz art Mariusza Getki o wyposażeniu wędkarza morskiego, min o kombinezonie. Jakie wady i zalety różnią jedno- i dwuczęściowe kombinezony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W lutowym numerze WW znajdziesz art Mariusza Getki o wyposażeniu wędkarza morskiego, min o kombinezonie. Jakie wady i zalety różnią jedno- i dwuczęściowe kombinezony.

Czytałem,dzięki za podpowiedż,kupiłem już dwuczęściowy IMAX jest super!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po podpowiedziach kolegow z innego portalu zdecydowalem sie na dwucześciowy imax,przetestowalem i szczerze polecam,super rzecz! post-935-0-38899100-1360776060_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Używam dwuczęściowego kombinezonu wypornościowego Raven od kiedy zimą wypływam sam na morze.

Jest oddychający, ciepły, wygodny, z odpowiednimi odblaskami, z atestem.

Jedyna co mnie lekko wkurza to fakt, że jest trochę sztywny na mrozie ale jakoś to znoszę.

 

Pewnie na wędkowanie spod lodu też się nada, jeszcze nie testowałem.

 

Wydaje się, że kombinezon dwuczęściowy jest praktyczny bo w cieplejsze dni, godziny można się rozpiąć, nawet zdjąć kurtkę.

 

Może nie jest wskazane zdejmowanie kurtki ale nie należy też przyjmować, że zaraz będziemy wypadać za burtę ;)  - nie piję na morzu ani za kierownicą.

 

Spodnie są na szelkach, wysokie, zasłaniające część lędźwiową kręgosłupa a tym samym nerki.

Przyznam, że jeszcze w nim nie zmarzłem.

 

Najczęściej używam odzieży produkowanej dla narciarzy.

Też jest to propozycja warta rozważenia.

post-1419-0-46978400-1376428992_thumb.jpg post-1419-0-49140900-1376429010_thumb.jpg

 

Warto zaznaczyć, że tak jak każdy sprzęt ratujący życie i ten posiada swój termin do użytkowania gwarantujący bezpieczeństwo.

Edytowane przez grzybek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, moje zdane jest takie że dwu częściowy racze, akurat używam tylko na morze, i kilka razy miałem pożyczony jednocześciowy zanim kupiłem swój, ogólnie cię nie podwieje nigdzie, ale gdyby ci się zachciało...to nie wiem czy zdążyłbyś rozebrać. Podsumowójąc ja równiez polecałbym dwuczęściowy- i widzę że na taki właśnie wybór padł :)  Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odgrzewam temat. To, że kupię kombinezon dwuczęściowy to pewnik, jednak zastanawiam się pomiędzy Prologic a Imax.

Nie łowię z lodu ani na morzu, wystarczy jak ochroni od zimna w okolicach zera, będzie wodoodporny i wiatroszczelny.

A może zaproponujecie coś innego w kwocie do 500zł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zdanie znasz. :) Ale napiszę jeszcze raz.

Dres polarowy (gęstość min 500) i komplet BHP przeciwdeszczowy. Wyjdzie połowa ceny a sprzęt BHP na pewno jest wiatro i deszczo odporny. Nylon w ogóle nie przepuszcza powietrza i bardzo łatwo być mokrym w środku.

Konserwować jednak trzeba bo choć nylon jest skuteczny na deszcz to sam nasiąka. Nylon to pierwsze tropiki do namiotów generacji po brezencie. Poliester raczkował i był bardzo drogi a poliamid był nieznany. Środki konserwujące to nic innego jak płynny poliester i równie dobrze można założyć folię.

Za to polar zawsze pozwoli odparować pot i człowiek jest suchy. I kolejna zasada naszych przodków. Na zimno i wiatr lepiej założyć kilka warstw, które można rozpiąć lub zdjąć w razie potrzeby, bo jakoś do mnie nie przemawia fakt założenia czegoś ciepłego pod watolinowaną kurtkę z nieprzepuszczalnego nylonu. Na samą myśl już się pocę. Aaaa, zapewne nie wiecie. Watolina, choć cienka, od lat nie jest wszywana tylko klejona do materiału a potem robiony wykrój. :) Wynikło to z tego, że po praniu wodnym "wyłaziła ze szwów, zbijała się" i opadała w dolną część kurtki. No to kto powie, że klej jest paro-przepuszczalny? ;) 

Zrobisz i tak co będziesz chciał a podany wybór, to żaden wybór. Producent zapewne ten sam (jakaś szwalnia od ubrań BHP), tylko metki inne, no i ceny z kosmosu. To tak jak z wiadrami zanętowymi. Zwykłe budowlane 15zł a takie samo z maźniętym pod szablon nadrukiem (logo wędkarskiej firmy) to już minimum 30zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×