Dziś zebraliśmy się na zawodach koła. W końcu udało się zebrać kilkunastu kolegów i od rana nad kanałem Piaskowym zaczęlismy współzwodnictwo . Na początku trafiłem słabo w losowaniu i miejscówka nie napawała optymizmem. Ale nic to, przygotowałem sobie zanętę, wygruntowałem zestawy i po zaneceniu zacząłem łowienie. Pierwsze rybki pokazały się po 20 minutach. Ryby brały co kilkanaście minut, w 100% były to leszcze, a właściwie leszczyki. Największy wyjęty był takich gabarytów. Pewniejsze zacięcia miałem po zastosowaniu mniejszego haczyka, w pewnym momencie "przesiadłem" się z nr 14 na 18. Ryby brały na 6m od brzegu.
Miałem jeszcze jednego na kiju, zdecydowanie większego, ale jak to bywa, przy samym podbieraku wziął i się spiął . Niestety, takie ryby nie liczą się do punktacji . W sumie osiągnąłem wynik 4200g i pozwolił on zająć dobra lokatę . A walka była ostra, róznica pomiędzy pierwszym i drugim miejscem wyniosła 60g.