-
Postów
5 094 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Rozumiem, że posiadacie odpowiednie zezwolenia, to podstawa. Pierwszy zestaw to tzw. gruntówka bez spławika. Drugi to spining. Wnioskuję, że skoro łowiliscie to jakieś akcesoria juz posiadacie. Napisz coś więcej, o masz, jakie są opisy na opakowaniach itd.
-
Popadło na początku tygodnia, potem parę dni ciepełka i to wrózyło pełne kosze. Wybraliśmy się od rana w piaśnickie lasy, kilka kilometrów na północ od Wejherowa. Lasy są tam piękne, a co najważniejsze, w miarę płaskie. W lesie aut jak na parkingu pod Biedronką , każde miejsce postojowe, dróżki leśnie, dukty pobocza zastawione. A i w lesie spory tłok, jak, nie przymierzając w Boże Ciało pod kościołem . Pozbieraliśmy troche grzybków na skraju lasu, potem musielismy udać się w głąb lasu. Tam spotkaliśmy kilka pieknych kozaków, podgrzybków i prawdziwków. Oczywiście najpiekniejsze okazy znalazła moja żonka, jak zwykle, zresztą ... Niestety, większość to sitaki, sporo miodówek, kilkanaście szlachetniejszych grzybów. Szkoda, że nadcodzący tydzien ma być tak suchy, a noce zimne.
-
We wtorek po drodze zatrzymałem się na dosłownie 5 minut, na "jedynkę" w okolicy Czarnej Wody. Efekt był taki: Pod kilku dniach deszczu pokazują się "młode" grzybki, i tak samo wczoraj w Strzebielinie kilka widziałem. W sobotę ruszamy ...
-
Tak w temacie Najkrótszy dowcip świata: Polska gola
-
80-latek ożenił się z 20-latką i noc poślubną spędzają w hotelu. Wśród personelu tegoż hotelu trwają zakłady, czy pan młody przeżyje tę noc. Nad ranem na schodach prowadzących do recepcji pojawia się panna młoda. Na drżących nogach słania się trzymając się poręczy. - Co się stało? - pyta zaniepokojona recepcjonistka. Na to panna młoda płaczliwym głosem: - Jak mówił, że oszczędzał 60 lat, to myślałam, że ma na myśli pieniądze. Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi: - Hau! - Halo? - Hau! - Nic nie rozumiem. - Hau! - Proszę mówić wyraźniej! - H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula: Hau! Dyżurny policjant odbiera telefon. Głos w słuchawce mówi: - Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano w swoją trąbkę i budzi ponad setkę ludzi. Czy można coś z tym zrobić? - Oczywiście, zaraz przyjedziemy. Proszę podać adres. - Koszary, jednostka wojskowa... Turystce pod Nowym Targiem zepsuł się samochód. Młody baca pomógł jej naprawić. Po naprawie zaproponowała zapłatę w naturze. Po fakcie rozmarzona turystka mówi do bacy: - Baco! Wy chyba jesteście najlepszym kochankiem w okolicy! - Eee, nie. Mój szwagier lepszy - Dlaczego? - Za młodych lat przelecielim wszystkie baby we wsi, a jak brakło to złapalim niedźwiedzicę w lesie i też żeśmy przelecieli. - No i co? - Potem przez rok szwagrowi miód przynosiła. - Mamo, mamo! - Co, synku? - W moim łóżku jest potwór! - Co żeś sobie z dyskoteki przyprowadził, to masz... Putin rozmawia przez telefon... Po chwili zasłania słuchawkę ręką i mówi - Wezwać mi tu admirała floty północnej! Wchodzi admirał. Putin się pyta: - Czy mieliśmy dzisiaj jakieś straty we flocie? - Nie - odpowiada marszałek. - Na pewno? - upewnia się Putin. - Żaden okręt nie zatonął, żaden nie zaginął, wszystkie łodzie podwodne wypłynęły na powierzchnie? - Na 100% - zaklina się admirał. Putin podnosi słuchawkę. - No to przykro mi, Obama. A4 - pudło! Dzwoni kierowca tira do szefa: - Szefie rozjechałem psa - Auto całe? - Całe - To go zakop i jedź dalej To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni - Szefie zakopałem go - No to po co znowu dzwonisz? - Nie wiem co z radiowozem zrobić Pewien tabloid opublikował zdjęcie pływaka olimpijskiego Michaela Phelpsa na imprezie, w czasie gdy wziął ogromnego bucha z bonga. Uważam, że z tego wydarzenia należy nauczyć się odpowiedniej lekcji: Dzieci! Nigdy nie dzielcie się zielskiem z kimś, kto ma objętość płuc delfina. Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi: - Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje. - Stepujący żółw?! O ku**a! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku! Robiłem ankietę. Zapytałem 100 kobiet, jakiego szamponu używają podczas kąpieli? 98 z nich powiedziało: - Jak ty tu ku*wa wlazłeś?! Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta: - Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty. - Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to? - Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma. Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka: - Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty! Rabinowicz przychodzi do Kona i widzi, że ten patrzy przez dziurkę od drzwi do łazienki. - Co ty robisz? - Tsss.. patrzę, jak żona się myje. - Ty co, przez dwanaście lat małżeństwa nie widziałeś jej gołej? - Gołą to widziałem, ale jeszcze nie widziałem, żeby się myła.
-
Automatyczna wiadomość Temat przeniesiony z forum "Fora stron/klubów/kół wędkarskich" do "Warto zajrzeć".
-
Czterech pancernych dało radę w ... pięciu, z psem . Chyba jeszcze wszyscy, no może poza Szarikiem, są na chodzie . To byłby korpus weteranów.
-
Kopacze piłkę kopali tak jak im przeciwnik pozwolił, a że pozwolił na wiele to i ładnie dla oka im to wychodziło, ale tylko w drugiej polowie. Obawiam się, że to może być za mało choćby na Irlandię czy Gruzję.
-
Wędzisko spiningowe, teleskop 2,4m do 80zł, i kołowrotek do 80zł.
wind odpowiedział RybakONB wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Automatyczna wiadomość Temat przeniesiony z forum "Ogólne Rozmowy" do "Spinning- łowienie dla aktywnych". -
Znalazłem na stronach serbskich, niestety najdłuższy kij o tych oznaczeniach to 5m i jego wartośc wyniosła .... 20zł, w przeliczeniu na dzisiejszy kurs dinara. I to cena z 2002 roku . Nie chcę strzelać, ale 6m może być warta wspomniane 30zł, nie więcej. Proponuję oddać kija do szkółki wędkarskiej, niech dzieciaki skożystają, a jeśli chcesz na nim zarobić, to schowaj go na jakieś 50 lat w garażu.
-
Zrób foto i wrzuć na forum. Nic mi niestety do głowy nie przychodzi, a wujek google milczy.
-
A nie ma tam literek jeszcze BX?? Jeśli sa to kij, o ile nieużywany, to jest wart ok. 30zł.
-
witaj na forum, widzę, ze masz kawał drogi nad morze.
-
I tak wracając do niewątpliwych walorów tytułowej przysłowiowej ..., dziś nasi zawodowi w piłkę kopani grają znów z Gibraltarem. Jak myslicie, będzie kolejna kompromitacja czy uda się zremisować ?? Sam się trochę dziwię, że zawodnicy znależli trochę czasu na reprezentację, pewnie jakaś przerwa w ... zdjęciach do reklam .
-
Nie, to "idiot maschine" w nowy telefonie tak się sprawił. Sam nawet wybiera tyb zdjęcia.
-
Wreszcie wybrałem się nad Wisłę. Mijam rzekę dość często i aż serce się kraje, że nie mam czasu stanąć z wędkami chociaż na chwilę. Ale w końcu się udało, i w sobotę przed 6.00 meldujemy się z Pawłem na główce w okolicy Leszkowych. Trochę obawiałem się o wolne miejsca ale pozytywnie się rozczarowałem. Poza nami był jeden człowiek, który zresztą dojechał po nas i długo nie posiedział. Za to na prawym brzegu tłok, prawie każda główka zajęta, albo grunciarze albo spiningowcy. Woda żywa, wciąż coś oczkowało i się spławiało. I faktycznie, Paweł, który jako pierwszy zarzucił swoje wędki, praktycznie od razu miał branie, zaciął niedużego karaska. Brania na federy były cały czas, ale były to głównie podskubywania, chociaż kilka rybek wyciągnęliśmy, ja miałem ładną płoteczkę i krąpika, Paweł radził sobie dużo lepiej. U mnie wyniki poprawiły się po skróceniu przyponu i zmniejszeniu haczyka z 6 na 10. Najskuteczniejszą przynętą okazały się kukurydza z białym, próbowałem na czerwone ale drobiazg je obskubywał. Oczywiście babka bycza też zaznaczała swoją obecność . Na drugim zestawie, z watróbką na kotwicy niestety nie było wyczekiwaniego brania. Może to pogoda, może zła miejscówka, może jakiś mój błąd?? Kto wie?? Szkoda, ze musielismy zbierać się przed planowanym czasem ale są sprawy wazniejsze niż wędkowanie. Za tydzień też jest sobota . Cieszę się, że w końcu udało mi się dotrzeć nad rzekę i mam nadzieję na jeszcze kilka wypadów tej jesieni. A jeszcze bardziej cieszę się, że i Paweł był zadowolony z wypadu .
-
I ja dałem się namówić żonce na wypad do lasu. Zaczęlismy swoje włóczęgi od lasów w okolicy Wieprznicy koło Kościerzyny. I właśnie tam nazbieralismy najwięcej, bo po około kilkanascie szt na głowę . Za to widoki przecudne. Takimi "ścieżkami" lubię jeździć, wolę je zamiast autostrad Następnie krótki przelot w okolice Kornego, w kierunku na Bytów. Zawsze były to bankowe miejscówki. Dziś tylko kilka sztuk ... Na koniec stanęlismy nad jeziorkiem w Nowym Barkoczynie. Miejsce dla mnie szczególne, to tutaj jezdziłem na swoje pierwsze obozy harcerskie. Dziś tego lasu, świadka naszych "harców" już nie ma, ale w jego miejscu rośnie nowy, młody drzewostan. A i jezioro zmieniło się mocno. Podsumowując, sytuacja wygląda analogicznie do tej w okolicach Tomaszowa , czyli sucho i czekamy na deszcz. Świeżych grzybów nie ma.
-
ale fajniutki . I proponowali za jedyne 109zł
-
Uwierz, wybrałem "mniejsze zło" . Proponowany T3 był naprawdę fajny, ale ten to już do tenisa stołowego bardziej niż do telefonowania ...
-
Nie pamiętam abym polecał produkty York-a :-D
-
@Paweł, a nie próbowałeś poszukać odpowiedniej szczytowki w sklepach wędkarskich? Zawsze coś mają i często idzie dopasować. Chociaż do do mojego Cupido nie znalazłem i oryginalna kosztowała 80 zł.
-
Wracałem dziś ze Starogardu i jak zwykle stanąłem na "jedynkę" . Wszedłem do lasu na dosłownie 10 minut W niedziele zaszalejemy .
-
Jeżeli to oryginalna Daiwa i faktycznie ze szkockiej dytrybucji to może i warto przemysleć. Ale odnoszę wrażenie, że to chińszczyzna. Cena mówi za siebie;). A co do tajemniczej wartości cw. to znalazłem ten kij w paru innych miejscach i nigdzie jej nie podają. Jedyna informacja to że ten kij to parabolik. No i taj jedna szczytówka . Aha, a kupić idzie dużo taniej niż te 135zł.
