Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. Panowie, rozhulaliscie się, temat zamykam, posprzątam i obdziele jak należy i kogo trzeba wieczorem. Szkoda.
  2. Kończący się właśnie weekend spędziliśmy korzystając z zaproszenia najbliższej rodziny w Kamierowskich Piecach. W planie było głównie grzybobranie ale oczywiście zupełnym przypadkiem bagażnik miałem wypełniony sprzętem wędkarskim a na tylnym siedzeniu auta znalazł się pokrowiec z wędkami. Nie mam zielonego pojęcia, skąd się tam wzięły . Grzybów nazbieraliśmy mnóstwo, popołudniu znalazłem parę godzin na wypad nad jezioro Krawusińskie. Niespełna 30ha wody od niedawna pod opieką PZW, bardzo malownicze, rynnowe jeziorko położone na osi płn-pd. Zająłem miejscówkę na północnych krańcu w miejscu, które w sezonie służy za pole namiotowe i kąpielisko. Zanim zdążyłem przygotować wędziska pojawił się miejscowy i miałem okazję nabyć nieco wiedzy. W końcu postawiłem gruntówkę z dwiema kukurydzami i białym robakiem na okrasę na haku nr8. Drugim kijkiem ćwiczyłem metodę zwaną odległościową. W końcu wygruntowałem i zacząłem toczyć nierówną walkę ze stadami uklei. Po kilku zmianach zacząłem je skutecznie łowić na jedna pinkę na haku nr 18, i to "wciągnięte" wzdłuż . Ale nie o to mi chodziło, i w końcu wykombinowałem jedno małe ziarnko kukurydzy na haku nr 14, co skończyło się trzema wymiarowymi płotkami. Niestety wkrótce zaczęło zmierzchać i włączyło mi się ssanie w żołądku, czas było kończyć i się zbierać do domku. Wieczór spędziliśmy na rodzinnej integracji dochowując staropolskiej tradycji. Oto jedyne zdjęcie, które mogę opublikować nie narażając się na ostrzeżenie ... ode mnie . Dziś skoro świt, czyli ciut przed 10.00 znów się melduję nad wodą, w tym samym miejscu. Wędkarzy mnóstwo, znaczy się woda rybna Pogoda całkiem inna, bez słońca, za to wiało i niebo zasnuło się chmurami. Wyniki miałem takie jak cała reszta, kilka niemrawych podciągnięć na gruntówce i tyle. Ale myślę, z warto tam znów kiedyś zajrzeć. Zwłaszcza, ze ognisko było udane ...
  3. wind

    Co to za ryby ??

    Aleks, po kolorze może i podobne do linków, ale popatrz na pletwe grzbietowa, kształt korpusu no i fakt, że zostały złowione u morskich brzegów Irlandii.
  4. Korzystajcie, póki mnie nie ma...
  5. Po dogłębnej analizie fotografii przychylam się do twierdzenia mojego przyjaciela @Jotesa
  6. Eeee tam, białko jest białko.
  7. Obserwowałem wczoraj przy okazji meduzy, być może kolejną zasiadke poświęce temu gatunkowi. Tylko nie wiem, na co biorą
  8. Wracając dziś z podróży służbowej postanowiłem zatrzymać się na chwilkę nad Martwą Wisłą w Trzcińsku, na znanej miejscówce "pod figurką". Pogoda dopisywała, wiatr z tyłu, wymarzone warunki. Parę kulek zanęty i batem 8m zacząłem łowić ... babki . I tak całe popołudnie, babki i babki ... Niestety, trupkiem na gruntówce nic się nie zainteresowało, a po cichu liczyłem na mętnookiego zbója. Posiedziałem do zmroku i zwinąłem do domu.
  9. Racja, na moje też to brzana.
  10. Panowie, dość OT, piszemy na temat i, co najważniejsze, po polsku, bez względu na okoliczności.
  11. Fajnie, że coś łowisz. Czas chyba w piankę zainwestować .
  12. Jak to mówią, reklama dźwignią handlu (patrz forum Sprzedam)
  13. Masz 48 godz na poprawienie postu zgodnie z regulaminem działu. Potem pójdzie do kosza.
  14. Aby budować drużynę trzeba słuchać innych. I rejestrować to co się usłyszało. Wtedy być może będziesz osiągał lepsze lokaty na zawodach. Dla mnie to koniec tematu na forum publicznym, jeśli masz jakiś problem z czymkolwiek to wciąż mam ten sam numer telefonu co wcześniej, wydaje mi się, że niektóre sprawy warto wyjaśniać między sobą. Ale do tego trzeba dojrzeć.
  15. Miało być cztery dni wędkowania a wyszedł tylko jeden . Wczoraj pognaliśmy z Pawłem nad Nogat, miejscówka w Kępkach mało dostępna, woda się podniosła, wróciliśmy do Jazowej i znaleźliśmy odpowiednie miejsce. Ryby zaczęły brać od razu, u mnie na pinki i białe robaki brały malutki płocie i leszczyki, potem pokazały się większe. Paweł od razu łowił na grubsze przynęty i miał te płocie na haku okazalsze. Wiatr był dość uciążliwy i w końcu straciłem jeden zestaw z jednym z moich ulubionych spławików , i wreszcie przesiadłem się całkiem na gruntówkę. Na hak nr 8 zakładałem kanapkę z dwóch ziaren kukurydzy i białego robaka, podeszły piękne, na oko 300g płocie. Brały jak karpiki, wyciągały żyłkę z "wolnej" szpuli. Ponieważ wzywały mnie do Gdańska jakże przemiłe obowiązki opiekuna wesołej gromadki zuchów , musiałem opuścić kolegę i gościnne brzegi Nogatu koło 13.00 i wracać do domu. Paweł posiedział do 17.00 i podobno dalej nieźle łowił.
  16. Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Dodaj artykuł (brudnopis)" do "Spinning- łowienie dla aktywnych".
  17. wind

    Moje Świętajno

    Aż zaczynam zazdraszczac. Rozpytaj poproszę, w moim imieniu jak tam wygląda w lipcu i czy tak konkurencyjne warunki obowiązują również w pełni sezonu oraz osoby z innego okręgu.
  18. Oczywiście, pomieszalo mi się z Ożarowem. Tu i tu bywalem służbowo.
  19. Warto dodać, że taki młodzieniec jest zwolniony z opłaty za egzamin.
  20. Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Dodaj artykuł (brudnopis)" do "Podlaskie".
  21. Wystarczy poszukać w odpowiednim dziale, jest łopatologicznie wyjaśnione jak zdjęcia dodać do postu. Albo poprostu zapytać.
  22. Dziś spotkaliśmy się nad kanałem Piaskowym celem przeprowadzenia trzecich z kolei zawodów spławikowych o puchar forum. Ponieważ od kilku dni mam załamanie pogody podchodziłem do współzawodnictwa z rezerwą a wyniki pokazały, że każdy mógł dziś wygrać. Pewnie trochę przez tą pogodą na starcie pojawiło się nas trzech weteranów forumowego spławikowania czyli Paweł, Marcin - maron07 i jako organizator Wasz ulubiony administratorek . Zaczęliśmy o 7.00 i łowiliśmy do 11.00. Pogoda nie rozpieszczała, rano było jeszcze spokojnie, ale potem zaczęło mocno wiać i zrobiło się nieprzyjemnie. No otarcie łez po 9.00 wyszło słoneczko. Ryb było bardzo mało, trochę brań z rana a potem pojedyncze brania co kilkadziesiąt minut. Zauważyłem, że ryby stały w zanęcie samotnie, delikatne skubanie i zacięte branie po kilku postawieniach zestawu w wybranym miejscu. Wyniki były bardzo zbliżone, rónice minimalne. Między pierwszym a ostatnim miejscem różnica wyniosła 280g. Konkrety w odpowiednim temacie na forum.
  23. Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Ogólne Rozmowy" do "Mucha".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...