-
Postów
5 094 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Raczej kwestia "dnia", wciąż obserwuję pogodę, mimo, że nie łowię, i w ostatnich dniach mieliśmy znaczne zmiany ciśnienia, kierunku wiatru etc., w ogóle w pogodzie się kotłowało niesamowicie. I to dowodzi, że zrobiłeś wiele mniej błędów niż oni . Zainspirowałeś mnie i będę próbował wybrać się jeszcze w tym roku nad kanał.
-
Nieco mnie uprzedziłeś Grzybku ... Wszystkim naszym przyjaciołom, sympatykom a szczególnie aktywnym użytkownikom życzę spokojnych i rodzinnych świąt oraz wszelkiej pomyślności w nowym roku.
-
Wracając "na chwilę" do dwóch przynęt w spiningu morskim, nadal obstaję, ze jest to niedopuszczalna technika, co do zestawów dorszowych, dla mnie sprawa jest jasna i przejrzysta.Mimo tego, że jestem jedynie laikiem - teoretykiem, potrafię wskazać konkretny zapis. Odnośnie dropshota wciąż mam mieszane uczucia.
-
Po pierwsze proszę ciut obniżyć temperaturę dyskusji. Wyjdzie to wszystkim na dobre . Po drugie, drogi @grzybku, nie można bezkrytycznie przyjmować tego co jest napisane w gazetach, nawet tak poważnym branżowym miesięczniku jak WW. Kilkukrotnie w ciągu ostatnich kilku lat znalazłem tam babole popełnione przez osoby, których bym o to nie podejrzewał . Moje maile, potem rozmowy telefoniczne z odpowiednim człowiekiem z redakcji utwierdziły mnie tylko w przekonaniu,ze wszędzie pracują tylko ludzie, a nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Często moje wątpliwości były rozwiewane późniejszymi sprostowaniami, które ukazywały się na łamach WW, zapewne do redakcji docierało wiele podobnych do moich próśb o wyjaśnienie podobnych "kwiatków". Po trzecie, kochany @Ozecie, dlaczego wędkarzy łowiących rekreacyjnie mają obowiązywać mają obowiązywać przepisy określone przez organizację, która nie ma do tego żadnego prawa?! W trakcie organizowanych przez nią imprez, być może tak, ale moim zdaniem i tak pozostaje ten "regulamin" niezgodnym z rozporządzeniem ministra, czyli aktu prawnego wyższej rangi, czyli ... nie będę tu pisał, gdzie na gwoździu można go sobie powiesić. No sorry, ale to tak jakby jakiś anglik kazał nam w Polsce jeździć po ichniemu, czyli pod prąd. Na wodach pozostających w użytkowaniu PZW i owszem.
-
Nasze przepisy określają dozwolone ramy postępowania, nie określają tych "zabronionych" poza kilkoma przypadkami. Co więcej, dokładnie określają dozwolone metody, sposoby, techniki etc. Wciąż obstaję przy swoim, nie ma w obowiązującym nas rozporządzeniu właściwego ministra informacji o dopuszczeniu używania dwóch przynęt w połowach, poza jednym, ściśle określonym przypadkiem. To, że używa się dwóch przynęt przy połowach dorsza to taka sama fikcja jak przestrzeganie limitów. Temat przynęt poruszam nie po to aby "się czepiać" i "z nudów" ale
-
Poproszę o odpowiedni cytat z odpowiedniego rozporządzenia.
-
Szczerze mówiąc, po przeczytaniu odpowiedniego rozporządzenia nie jestem pewien, czy masz rację, jest tylko jeden szczególny przypadek, w którym wyraźnie zezwala się na łowienie używając dwóch przynęt. I na pewno nie jest to żaden z klonów metod spiningowych.
-
Norwegia Z Brzegu (pomoc Przy Zestawie)
wind odpowiedział Mordimer Madderdin wna temat w Łowiska Zagraniczne
witaj, poczytaj ten temat, co do zestawów musiałbyś się zapoznać z miejscowymi przepisami regulującymi amatorskie/sportowe połowy w wodach morskich. Nie wiem, ajk to wygląda w Norwegii ale w Polsce jest to spory zbiór przepisów, które trzeba znać. Podejrzewam, że masz na myśli przypon strzałowy?? Możesz to zrobić stosując specjalny węzeł. Jeśli nie w zalinkowanym temacie to na pewno gdzieś na forum znajdziesz potrzebne Ci szczegóły techniczne. Miłej lektury. -
Automatyczna wiadomość Temat przeniesiony z forum "Ogólne Rozmowy " do "Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy".
-
Przed "sezonem" na pewno będą promocje, lepiej poczekać na spokojnie.
-
Po pierwsze, zestawy są zwykle złożone z produktów zalegających w magazynach, po drugie "sezon" sandaczowy za chwilę się kończy.
-
Szkoda, ale liczą się chęci i sam fakt, że ktoś chociaż tyle własnej inicjatywy wykazał.
-
To jest wymóg określony w regulaminie APR PZW. Ale jestem bardziej niż pewien, że na większości łowisk komercyjnych jest taki pkt regulaminu i zwykle jest respektowany przez łowiacych co nieczęsto zdarza się na łowiskach związku.
-
Dobra, aby zamknąć temat @Pitera i jego ryby. Ryba została złowiona na łowisku komercyjnym, gdzie karta wędkarska nie jest wymagana, i faktycznie@Piter takowej nie posiadał posiadał ze względu na to, że nie było takiej potrzeby. Natomiast kilka dni temu skończył prawem wymagane 14 lat i zdobył/nabył/kupił kartę wędkarską, którą to nie omieszkał się nam pochwalić. Takie wyjaśnienia otrzymałem od zainteresowanego i muszę przyjąć je na wiarę, bowiem nie zakładam nigdy z góry, że ktoś postępuje nieuczciwie, a w tm wypadku nie posiadam możliwości weryfikacji otrzymanych wyjaśnień. Dla mnie sprawa jest zamknięta, przynajmniej do "następnego razu" . I kończymy dyskusję na ten temat, wątek jest o czymś całkiem innym.
-
Jeżeli ADMIN mówi, ze jesień zaczyna się 1 września to liście brązowieją same z siebie i spadają z drzew na samą myśl o domniemanej obecności ADMINA. Co do domniemanego kłusownictwa @Pitera sprawę wyjaśnię osobiście. Póki co proszę o powstrzymanie się od komentarzy.
-
witajcie, czasem czytając niektóre posty i temat zauważamy, ze są koledzy, którzy nie posiadają elementarnej wiedzy o naszych obowiązkach. Pisaliśmy już o tym kiedyś, niestety na tyle dawno, że trudno odnaleźć odpowiedni temat . Poza wymaganymi dokumentami musimy posiadać również zezwolenie od tzw. uprawnionego do rybactwa na wybranym obwodzie rybackim. Może to być firma, stowarzyszenie, gmina, Lasy Państwowe lub osoba prywatna. I od takiego podmiotu musimy mieć zezwolenie. Aby owo zezwolenie otrzymać należy dowiedzieć się kto jest wspomnianym uprawnionym, zlokalizować jego siedzibę, udać się tam lub w inne wskazane przez niego miejsce, gdzie można nabyć zezwolenie oraz otrzymać informację jakie zasady obowiązują wędkarzy na danym łowisku. Zasady zwierają takie informacje jak: dozwolone metody, przynęty i zanęty, wymiary i okresy ochronne ryb, miejsca wyłączone z wędkowania lub do niego przeznaczone, czasem nawet wyznaczone pory dnia do wędkowania i inne przepisy. I dopiero wtedy, i tylko po spełnieniu tych wymogów możemy zgodnie z prawem i spokojnym sumieniem wędkować. Więc jeszcze raz po kolei: 1. dowiadujemy się kto jest właścicielem/dzierżawcą interesującego nas łowiska. 2. znajdujemy go, uzyskujemy zezwolenie, zapoznajemy się z regulaminem 3. łowimy wielkie ryby . Oczywiście jeśli łowimy na stawie "u wujka" czy sąsiada możemy tą procedurę mocno skrócić.
-
Temat zamykam, autor powyższej wypowiedzi zostaje ostrzeżony. Niech to będzie wiadomość dla wszystkich, na takie wypowiedzi może są miejsca na innych portalach, ale tutaj nie będą tolerowane.
-
"Nikoś" zniknął jakieś 2 lata temu. Dlaczego?? tylko On wie.
-
Zawsze warto napisać kto jest właścicielem i gdzie można nabyć stosowne zezwolenie. Bez tej informacji opis łowiska jest mało użyteczny.
-
A granatów w świątecznym odzieniu nie wozisz
-
Gratuluję jednak w tych naszych pustych związkowych wodach coś jeszcze pływa. A szczególnie "kapliczka"jest jak zwykle mocno oblegana. A że tylu wędkarzy tam łowi... Chyba słabo brały skoro takie pustki, zwykle przy sobocie jest tam 4 razy więcej ludzi i łodzi.
-
Może jakiś słoik dotrwa do przyszłorocznych wakacji i o ile uda się spotkać to nie będę Tobie żałował.
-
Niby nic, ale znam takiego co by zabił za takie śledzie . Jak dla mnie jest to jedyna, poza smażoną, przyswajalna forma przygotowania ryby. Od czasu do czasu przygotowuję sobie i przyjaciołom spory zapas takiego specjału. Składniki jakie będą nam potrzebne to: główni bohaterowie, czyli śledzie w potrzebnej nam ilości, mąka olej zalewa octowa piwo, w potrzebnej nam ilości Kupuję w przetwórni lub hurtowni blok mrożonych filetów, myję je, solę i tak przygotowane smażę na oleju obtoczone w mące. Po usmażeniu zostawiam do wystudzenia i obcieknięcia oleju. W tym czasie przygotowuję zalewę. Potrzebne składniki to: ocet 10% woda cebula liść laurowy ziele angielskie sól i cukier Parę słów o proporcjach (przykładowy roztwór) ocet 1 szklanka woda 5 szklanek cebula i przyprawy w/g smaku sól 2/3 łyżki stołowej cukier 2 łyżki stołowe Całość zagotować i potrzymać na ogniu jeszcze z 5 minut. Usmażone płaty układamy w pojemniku lub słojach, zalewamy i pasteryzujemy. Z ok 7 kg płatów wyszło mi 9 słoików i naczynie pełne smakowitych filecików, gotowych do spożycia już po dwóch dnia od zalania. smacznego
-
No właśnie, @Spławik66 zagląda ( był dziś rano ) i pewnie ostro praktykuje, a @woldi?? Waldek nie pokazuje się od tygodnia. Pewnie gdzieś w trasie ...
-
Bardzo fajny, ciekawy temat. Obiecuję, ze złowione przeze mnie szczupaki tu umieszczę, i będziemy je wspólnie podziwiać . W tym roku nie łowiłem wiele na żywca i nie udało mi się nic złowić, ale zaobserwowałem, że w moich "rewirach" bytują osobniki z jednego roku, np. w 2013 jednego dnia w trakcie majówki złowiłem 4 szt w "rozrzucie" wymiaru 43 - 47cm.
