Skocz do zawartości

grzybek

Zespół AS
  • Postów

    1 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez grzybek

  1. Jasiu, to przynęta była
  2. To już wyszła jakaś Ustawa czy Projekt? Z tego co wiem, wiele kwestii jest jeszcze nie wyjaśnionych a Prezydent RP jeszcze nie podpisał stosownych dokumentów.
  3. Nawet nie wiedziałem, że wczoraj był Dzień Wędkarza mimo to wybraliśmy się z kumplami na śledziki Pogoda super. Jakieś większe stada znaleźliśmy daleko od brzegu, ok 1,5km. Połowiliśmy do bólu Kilka łodzi i kuterków też łowiło Między innymi Iwan, na którego załapał się nasz kolega Janek73 Krzychu nadawał ton imprezie Fajnie było do następnego razu koledzy
  4. Pierwsze symptomy wiosny najczęściej dostrzegam w ogrodzie. Są zawsze imponujące. Ja kochać te kolory Nad wodą też już życie widać (Gdańsk-Morena) U Was pewnie nie inaczej a może wcześniej niż na Wybrzeżu?
  5. Chodzą słuchy, że po tych kilku chłodnych dniach śledź odszedł od brzegu ale dzisiaj już słoneczko grzało Śledziki podeszły nawet pod prom Wisłoujście.
  6. Zbyszku, gdyby ministry czytali encyklopedie pewnie nie byłoby takich cyrków
  7. Wg Wikipedii, cyt: Definicja statku wodnego jest bardzo ogólna – spełnia ją nawet dłubanka i kajak, ale dryfująca tratwa już nie. Określenie to obejmuje także wszelkiego rodzaju barki, żurawie pływające i inne pływające urządzenia przeładunkowe, doki pływające, gdy są holowane lub gdy poruszają się za pomocą własnego napędu, pogłębiarki, pływające platformy wiertnicze i inne urządzenia pływające. Zwyczajowo statkami nazywa się większe jednostki – powyżej jachtu i kutra. Co oznacza urządzenie pływające? Brak jednolitej i powszechnej definicji statku morskiego, choć w wielu umowach czy prawie wewnętrznym są zawarte różne definicje dla celów konwencji i z reguły obejmują jednostki pływają­ce. Z reguły nie uważa się za statek bardzo małego urządzenia pływającego (np. szalupa, tratwa) oraz platformy pływające, dźwigi, doki, gdyż nie są przeznaczone do żeglugi, choć mogą być holowane. Wiem, że można się pogubić Do OIRMu też nie mogę dodzwonić się. Edit: W końcu udało się dodzwonić do uprzejmego inspektora nadzoru nad rybołówstwem. Liczymy wspólnie na to, że odpowiednie rozporządzenia zostaną podpisane w ciągu 2-3 tygodni. Dowiedziałem się, że nie będzie teraz rozróżnienia dla połowów ze statku (łodzi) czy z brzegu. Póki nie wydadzą innych rozstrzygnięć cena za rok pozostaje na poziomie 189.17zł Prawdopodobnie będą zniżki dla emerytów i rencistów. Trzeba uzbroić się w cierpliwość - wszystko się wyjaśni. Mamy na razie projekt i wiele kontrowersji. Zobaczymy co będzie dalej? Sam jestem ciekawy i zainteresowany.
  8. Wygląda na to, że kutry zarobkowe nie mają limitu ilościowego. My, na swoich łódkach mamy limit dzienny 7szt/40cm Co do połowów metodą trollingową... Mnie się wydaje dalej, że to metoda spinnigowa ale nie polegająca na wyrzucaniu i ściąganiu przynęty. Jak dobrze wiesz, wyrzucamy przynętę i holujemy - taka drobna różnica ale czy ktokolwiek to rozróżnia w przepisach? Metody wciąż ewoluują ale urzędasy nie nadążają za życiem i stąd niejasności w przepisach. Łososia i troci nie szukamy tylko na Głębi Gdańskiej. Nasze łodzie nie są statkami. Tak to rozumiem, takie jest moje zdanie ale uprzedzam - nie jestem urzędnikiem a i ci ostatni też gubią się w tym gąszczu. Te same przepisy a inaczej odpowie Ci inspektor OIRM a inaczej policjant z Prewencji Wodnej. Spokojnie Pany! Po jakimś czasie minie "burza w szklance wody", emocje opadną i wszystkiego się dowiemy. Obyśmy nie musieli wypisywać kolejnych raportów z połowów wzorem z PZW
  9. też chciałbym żeby mi ktoś wyłożył "kawę na ławę" Póki co nie chce mi się dzwonić do OIRM ale na ich stronie wyraźnie pisze: cytuję "Połowy w celach sportowo-rekreacyjnych w polskich obszarach morskich mogą być prowadzone na podstawie: dowodu uiszczonej opłaty przez osoby fizyczne z brzegu lub innych niż statek urządzeń pływających: na okres tygodnia 37,83 zł na okres miesięczny 75,67 zł na okres 12 miesięczny 189,17 zł W.w. opłaty należy wnieść na konto Okręgowego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego w Gdyni na rachunek: NBP O/O Gdańsk nr 44 1010 1140 0173 2722 3100 0000 · Po uzyskaniu pozwolenia dla organizatora zawodów sportowych z brzegu lub ze statku lub dla armatora statku na prowadzenie połowów z jego statku. · Sportowe pozwolenie połowowe wydaje okręgowy inspektor rybołówstwa morskiego na wniosek zainteresowanego armatora statku lub organizatora zawodów sportowych . · Sportowe pozwolenie połowowe wydaje się na okres do 1 miesiąca organizatorowi zawodów sportowych, 1 miesiąca lub 1 roku dla armatora statku. Sportowe pozwolenia połowowe wydawane są w Okręgowym Inspektoracie Rybołówstwa Morskiego w Gdyni w pokoju nr 410. Stawki opłat za wydanie sportowego zezwolenia połowowego: · za sportowe pozwolenie połowowe dla organizatora zawodów na prowadzenie połowów z brzegu na okres do 1 miesiąca - 500 zł · za sportowe pozwolenie połowowe dla organizatora zawodów na prowadzenie połowów z ze statku na okres do 1 miesiąca - 82 zł · za sportowe pozwolenie połowowe dla armatora na okres do 1 miesiąca - 300 zł · za sportowe pozwolenie połowowe dla armatora statku na okres 12 miesiący - 3000 zł W.w. opłaty należy wnieść na konto Urzędu Miasta w Gdyni, w kasie lub na rachunek: PKO BP Oddział Gdynia nr 73 1440 1026 6153 0410 0000 0065 Druki wniosków oraz raportu z połowów rekreacyjnych można pobrać przechodząc TUTAJ Nie ma możliwości uiszczenia opłaty w formie znaków skarbowych ani gotówkowo lub bezgotówkowo na rzecz organów administracji rybołówstwa morskiego. Obowiązek zapłaty powstaje z chwilą złożenia podania, wniosku, itp., a uiszczenie jego w odpowiedniej wysokości podlega kontroli organu rozpatrującego sprawę. co za tym idzie konieczne jest złożenie potwierdzenia zapłaty przy złożeniu podania, wniosku, itp. Dowód uiszczenia zapłaty należy dołączyć do wniosku. Więcej informacji: 058 669 83 06. Koniec cycatu. Z tego rozumiem, że płacimy po 189,17zł za roczne zezwolenie. Sam nie wiem, czy moja łajba to już statek czy jeszcze łódka? Na zdrowy rozum to inne urządzenie niż statek ale ja nie jestem urzędnikiem i nie ode mnie zależy definicja. Se mogę gdybać, nie mniej zadzwonię dzisiaj i upewnię się.
  10. jak to mówią, życie jest krótkie - zaszalej :)

  11. Zezwolenie jest ważne do daty określonej w dokumencie. Ja czekam z opłatą bo moje też jest ważne do czerwca. Może te ceny uregulują odgórnie? (3u!)
  12. Ja dopiero dzisiaj spryskałem ale dobrze jest tylko nie na wodzie. Trochę dmucha nie z tej strony, śledzika widać tylko z brzegu na wysokości Stoczni Wisła. Jesteśmy wstępnie umówieni z "załogą" na środę - jest komplet. Na czwartego można jeśli się kto uprze ale przede wszystkim chodzi o wygodę wędkowania, tym bardziej że jeden z załogantów robi za dwóch (także za balast ) Sprawdzimy w środę czy śledzie wróciły? Prognozy są dobre. Będziemy w kontakcie.
  13. Ale hicior
  14. Od soboty trzepią śledzie na Górkach. Przez dwa ostatnie dni cienko było z rybami z powodu zimnego, północnego wiatru. Dotarły też śledzie do Nowego Portu. Raz trzeba się wybrać Krzychu, może jutro? Niech no się deko ociepli. Trzeba jeszcze troci spróbować w drodze na Górki - najwyższa pora Jendrula nogami przebiera Dzisiaj spryskam drzewka w ogrodzie i czekam na cynk.
  15. Silnik zaburtowy na gaz
  16. Tylko pianę bijesz facet, nie ma sensu czytać twoich osobistych wynurzeń. Byle co jesz i byle co gadasz. Co możesz wiedzieć o moim wędkowaniu i wypuszczaniu ryb? Nic, Null, Zero
  17. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to tylko bicie piany. Kłusola, który bije ryby od pokoleń (bo tak są wychowane całe rejony) nie nauczysz dobrych manier. Jemu Twoja etyka jest i będzie obca. Będziemy chronili ryby, wypuszczali zdobycze, trofea a one i tak skończą na widłach, w oczkach sieci, zatrute odpadami... Tu jeszcze daleko do Europy choć rzekomo jesteśmy w granicach. Jeszcze kilka pokoleń musi przeminąć, żeby ludzie zmienili nawyki z lat gdzie wszystko było "wspólne" Nie mam nic przeciwko wypuszczaniu zdrowych ryb. Nie wiem czy taka ryba przeżyje hol? Z własnych obserwacji wiem, że często giną po jakimś czasie. Idea wypuszczania piękna, chwalebna ale czy reszta naszego społeczeństwa jest na to gotowa? I wcale nie myślę tylko o wędkarzach. Więcej szkód potrafi zrobić bezmyślny urzędnik, pracownik fabryczki nad rzeką czy rolnik stosujący nawozy...
  18. Dni Wędkarza w Fish Point, tam można wyrwać coś ciekawego.
  19. Na Forum Mazury znalazłem ciekawe informacje na temat obsługi i konserwacji silników na naszych łajbach. Czasem się przyda
  20. Mój wybór padł na Samsunga A3 16GB LTE A co mi tam, raz się żyje Trochę większy niż planowałem ale pewnie się przyzwyczaję.
  21. Co tu się chwalić Janeczku? Cieszę się, że mam wszystko poukładane, dopasowane do wędkarsko-marynistycznych potrzeb. Jestem gotowy na kolejny sezon - byleby teraz ryby dopisywały i pogoda. Wciąż główkuję czy nie poszerzyć i zmienić przedniej szyby i ewentualnie zrobić nowe drzwi? Wziąłem wymiary i zorientuję się w cenach. Dobrze wiem, że to skarbonka i roboty nigdy nie zabraknie Edit: To żeś wykrakał Kupiłem jednak poliwęglan na przednią szybę. Wziąłem dymny 8mm - dogadałem się ze sprzedawcą i sprzedał mi przyciętą sztukę 80x37,5cm za 70zł. Teraz jakiś dobry klej, obróbka, zdjęcie starej szyby, powiększenie otworu okiennego... Klejenie i skręcanie. Masz rację, ciągle cosik jest do zrobienia choć musu nie ma
  22. No to wreszcie koniec układania, sprzątania. Łódka gotowa do pływania i łowienia. Czas poszukać odpowiedniej pogody i ciekawskiej ryby. Wypadało by Teraz radyjko jest w kabinie, pod sufitem. Odpowiednie mocowanie i głośnik od spodu. Kabel antenowy krótki i podłączony bezpośrednio do radia jak i zasilanie. Posprzątałem bambetle a jednak nie mogę znaleźć kompasu. Pewnie gdzieś się zapodział albo zostawiłem w zeszłym roku na zewnątrz. Pal go licho. Wreszcie jestem gotowy. Czas znowu odpalić silnik i popłynąć w siną dal........................................
  23. I tu jest pies pogrzebany. Dla przykładu powiem jak wyglądał nasz ostatni wypad na Martwą Wisłę, wodę morską. Kilka tygodni temu czesaliśmy z kolegą wodę bez jednego brania. W końcu trafiliśmy jednocześnie z przynętami w kłusowniczą drygawicę. Dzwonię na Policję, do prewencji wodnej (etaty, dyżury, piękne, szybkie łodzie) i okazuje się, że są unieruchomieni. Brak paliwa, czy łódź niesprawna... nie mogą podpłynąć. Umówiliśmy się telefonicznie, że ściągamy siatę, wypuszczamy żywe ryby a sieć oddajemy w marinie dla zmotoryzowanego patrolu. Siata z wypchanymi ikrą garbusami, sandaczami, certą, leszczami, płociami, stynką... Zawieruszył się nawet dorsz, troć czy śledź! Nie wspomnę o wytartych już szczupakach czy rybach, których nawet nie potrafiłem rozpoznać. Oddaliśmy sieć i płyniemy dalej. Nie minęło 10min kiedy trafiamy na kolejne, rozstawione sieci w poprzek nurtu. I znowu to samo. Wypuszczamy żywe ryby, konfiskujemy sieć. Po kilku minutach apiać od nowa - jeszcze jedna sieć! Qurwicy można dostać. Nie dość, że nie można doczekać się brania na spinning to znowu łowimy kolejną siatę - masakra! Obawiam się, że nikt nie pilnuje tej wody a kłusole grasują. Pewnie wiedzą, kiedy można - w końcu swój rozum mają, wyciągają wnioski. Korzystają z tego a nam pozostaje pusta woda i depresja. Co tu gadać o górnych wymiarach, sami sobie zakładamy kolejne obostrzenie. Jeśli nie ma środków ani motywacji do tępienia rybactwa i kłusoli to po kiego walczyć z wiatrakami? Ręce opadają.
  24. Test dla LG GS Dla porównania Test dla Samsunga Galaxy A3 Cena jest porównywalna, nie wiem jak inne walory użytkowe? Miałem w ręku Samsunga i sprawił na mnie wrażenie. Nie kusi mnie 5" ekran.
  25. Trudna decyzja... Szukam dalej, optuję za Galaxy A3
×
×
  • Dodaj nową pozycję...