-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Nie ma nic przeciwko górnym ani dolnym wymiarom ochronnym dla rybostanu. Z doświadczenia zdaję sobie sprawę, że np metrowy szczupak kulinarnie nie zaspokaja moich gustów. Półtorametrowy sum jest w względnie smaczny (im bliżej głowy ma mniej tłuszczu) - konstystencja mięsa do tłuszczu jest nie bez znaczenia. Duży dorsz jest zjadliwy, mnie najlepiej smakują 2-3kg sztuki. Zastanawia mnie jednak sytuacja jak wyciągnąć z wody, zmierzyć i sfotografować taką zdobycz jak duży sum? Wędkując z wysokiej łodzi bez użycia ostrych narzędzi wyjęcie takiej ryby jest niewymownie trudne a myślę, że wręcz niemożliwe. W pojedynkę raczej na pewno. Wydaje mi się, że trudno będzie zmierzyć taką rybę w wodzie. Wypuszczać taką rybę ranną też chyba nie wchodzi w rachubę. Co dalej? Co robić w takich przypadkach? Rezygnować z uwiecznienia trofeum, na które niejednokrotnie czekało się całe życie? Może to będzie kierunek przyszłych lat? Kto wie? Jeżeli wyjdą odpowiednie przepisy na pewno trzeba się będzie dostosować. W tej chwili jest moda na C&R - słuszna czy nie to już inna bajka. Moim zdaniem łowić ryby tylko po to aby je okaleczyć i wypuścić to takie samo barbarzyństwo jak stosowanie żywych przynęt ale nie mnie określać modę czy kierunki. Jest jak jest i każdy widzi jakie ryby łowią wędkarze i zabierają ze sobą albo co prezentują rybacy na bazarowych stoiskach. Kontrole nie wiele dają i są mało skuteczne w porównaniu do areału wody oraz liczby wędkujących. W tej chwili jest to "wolna amerykanka" Chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć dalszego rozwoju wypadków. Nawet dla wędkarzy którzy nie jedzą ryb a rozdają je innym też będzie to oznaczać inne zachowanie. Wędkowanie sportowe? To okreslenie chyba już dawno powinno być wyeliminowane.
-
Czyszczenie szafy
grzybek odpowiedział Alexspin wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Masz zdjątka tych pilkerów, puścisz je osobno? -
Podpinam się do tematu - nie wiem, co wybrać? Kupuję za gotówkę. Sony, Apple, Siamsiung?
-
Ech, tylko zazdrocić takich widoków. Jeśli koniecznie chcesz takie okonie wyciągać to polecałbym spinning z żyłką oraz dużych gum wielkości 4" Raczej na pewno mają swoje okresy żerowania. Jeśli uda ci się odnaleźć ten czas to obłowisz się. Blachy i cykady mogą być równie skuteczne. Nie wspomnę już o żywczyku (jeśli dopuszczalne) bo to byłaby masakra dla tych ryb.
-
Toście ławicę wykończyli obuzy Bravo Janeczku Tak 3maj, może zaczniemy dalej pływać? Koledzy też łowią łośki, rozmawiałem dzisiaj z jednym. Do ciebie dodzwonić się nie idzie, teraz wiem, że na rybach byłeś...
-
Nowelizacja ustawy o rybołóstwie morskim i idące za tym zmiany dla wędkarzy.
grzybek odpowiedział Slawoo wna temat w Wędkarstwo morskie
Moje zezwolenie ważne jest do czerwca, ciekawe - powinno być honorowane. -
Silnik spalinowy Evinrude Fightwin Three (oddam)
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Nie ma problemu -
Silnik spalinowy Evinrude Fightwin Three (oddam)
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Silnik stoi i dalej się kurzy lecz w tej chwili jestem po za krajem. Wrócę jak się w Polsce ociepli - trudno wyczuć, za kilka tygodni, może w marcu? -
Łowienie z łodzi na Martwej Wiśle, odcinek morski
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Wędkarstwo morskie
Sory za OT - musicie wykasować stare zapisy. Karta ma ograniczoną pamięć -
Łowienie z łodzi na Martwej Wiśle, odcinek morski
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Wędkarstwo morskie
Mam nadzieję, że zostanie coś dla mnie Pozdrawiam -
Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.
grzybek odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Nie tylko u nas "sezon ogórkowy" trwa w najlepsze Pozdrowiska dla wszystkich smakoszy i jaroszy! Taakiej ryby (niekoniecznie karpia) -
Podziwiam Piterek masz zacięcie
-
To chyba ten sam artykuł? Pewnie do tej pory nic się nie zmieniło
-
Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.
grzybek odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
- i tego się trzymajmy.Nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za Mnie karp nie przeszkadza. Bardziej boję się o ekspansję karasia srebrzystego niż poczciwego karpiszona. Karpiowi trudno się będzie rozmnożyć w naszych chłodnych wodach ale karach reprodukuje się kilka razy w roku! -
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Bara bara dowcipasie jeden Łajba pełnomorska, uprawnienia mam, można płynąć ale musiałbym dookoptować załoganta, przynajmniej jednego. Reflektujesz? Trochę to będzie kosztowało, chociażby paliwo i żarło ale czemu nie? Póki co jednak mam lecieć na inną łajbę - West Tellus na kilka tygodni. Wymienię przełącznik poziomu wody na swojej krypie bo deszcz pada, zrobię badania dla marynarzy, w tym testy antynarkotykowe, alkoholowe i w drogę. Jak wrócę będzie czas na dorszyka i mam nadzieję lepsza pogoda niż dzisiaj. -
Łodzie - budowa i serwis
grzybek odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
No i doopa w krzokach Miałem od dziś wygrzewać się na Kanarach ale coś nie wyszło - ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Łódka już była przygotowana na zimę, zasilanie podłączone a tu okazuje się, że teoria nie pokrywa się z praktyką. W ostatni dzień roku okazało się, że padł Led który zamontowałem na wyjściu z mariny, po prostu nie chciała lampa gasnąć. Komandor nie miał innego wyjścia i odłączył zasilanie mojej rozdzielni z głównej a przy okazji moją łódkę i podtrzymanie ładowania akumulatora. Jakby tego było mało okazało się, że i pompka przymarzła oraz zdechł przełącznik poziomu wody w zęzie I a piać robota... Chciałem domowym sposobem zregenerować przełącznik ale okazało się, że nie wystarczy zaaplikowanie odpowiedniego.płynu. Przełącznik posiada w środku szczelnej obudowy mikro wyłącznik uruchamiany nierdzewną prowadnicą po której przesuwa się nierdzewna kulka. Musiałbym wymienić niesprawnego mikrusa a tego już nie chce mi się szukać, później kleić, ustawiać... Skórka niewarta wyprawki. Trzeba go wymienić. Tym razem zdecyduję się kupić droższy przełącznik, może będzie lepszy? Do tej pory używałem włoskich wyrobów ale teraz kupię Szweda z Juli. Wymieniłem też morską antenę, którą dostałem od kolegi z zaprzyjaźnionej łajby Chula teraz radyjko aż miło. W centrum miasta słyszeliśmy kapitanat oraz wszystkie stateczki w okolicy bez żadnych szumów czy trzasków. Nawet słyszeliśmy kogoś na redzie, dobrych kilka kilometrów od brzegu - a przecież nie byliśmy na płaskiej powierzchni, wręcz w terenie zabudowanym - to dobry znak. Antena jest cała i sterczy na dachu jak coś tam na weselu Jestem dobrej myśli. Kolejny sezon przed nami, przygotowania w toku. -
Inwencja zawsze jest pożądana. Nie limituje nas tu długość przywieszki jak w zawodach sportowych. Taki przypon sam by naturalnie pracował w dużym dryfie. Mnie jednak wciąż zastanawia stara metoda przy użyciu blach. Blacha skutecznie wabi drapieżniki. Trudno znaleźć ciężkie blachy rzędu 50g. Występują za to tzw "kli-klaki" - są to połączone kółkiem łącznikowym dwie, trzy identycznie odwzorowane blachy. Zakładając, że jedna blacha ma 25g to takie dwie blachy wystarczą na kilkanaście metrów głębokości. Ja jednak lubię łowić na łowisku gdzie jest sporo zaczepów. Tu wyjściem jest mocowanie na kółku łącznikowym nie kotwiczki a haczyka z jednym, solidnym grotem. Coś w rodzaju spoon.
-
Plecionka jest stosunkowo droga a nic jej nie uchroni przed zaczepami. Może lepiej zostać przy żyłce? Spróbuj morskiej, do surfcastingu. Znajdziesz u wujka Google.
-
Ostatni dzień 2014 roku spędziliśmy z Krisem na wodzie. Popłynęliśmy Martwą Wisłą w kanał Motławy. Dziobem rozbiliśmy kilka spływających tafli kry ale było ciepełko. Jak na grudzień to wyjątkowo, pewnie z 5stC. Na lądzie sporo rozbłysków, huków fajerwerków, rac. W Centrum Starówki nabrzeża rozświetlone. Kilku wędkarzy także próbowało sił z brzegu. My popłynęliśmy bez wiary, ot - na spacerek. Nowe wobki pracowały zawzięcie. Szczapił się jeden suchy leszczyk, może 20cm? Ryby wypłoszone, powbijały się w muł i zaległy. W opadzie kiszka, na drop shocie podobnie ale dzień zaliczony W przyszłym roku będzie lepiej
-
Żyłki fluorocarbonowe stosujesz tylko na przypon
-
Też wymieniałem w tym roku czujnik położenia wału w Opelku ale nie zauważyłem kuny ani łasicy. Może mam więcej szczęścia albo teren bardziej zaludniony? Te czujniki padają, albo jest zwarty albo rozwarty. Najtrudniej było określić co zdechło? Jeden "elektryk" mądrzejszy od drugiego. Mój czujnik jest walnięty ale reszta jest ok. Gdybyś potrzebował daj znać.
-
Radyjko działa dobrze. Na skróconej antenie ale coś tam słychać... Teraz, kiedy odstąpiłeś mi Johny swoją antenę to będzie super. Już wiem, że na 100% pałąk był skrócony. Twoja antena jest identyczna jak moja ale co najważniejsze cała. Wtyki i gwinty będą idealnie pasować, kabel dorobię jeśli będę potrzebował dłuższy. Ręczniaka schowam w kabinie, będę mógł go użyć gdybyśmy pływali dwoma łodziami po Zatoce Na odbiorniku z dobrą anteną na pewno Cię usłyszę Bylebyśmy używali tego samego kanału (8-go) Jak wpływam/wypływam używam 14-go a później przełączam się na ósmy. Łatwiej będzie komunikować się bo często na środku Zatoki gubię zasięg GSM. Tu Międzynarodowy Podział Kanałów Morskich za stroną "radioscannerpolska" Radiowa prognoza pogody - kanały, czas nadawania
-
Przyznam, że trochę "pogubiłem" się w opisie delty którą opisujesz Krzychu. Wydaje mi się, że piszesz o odcinku Wisły bieżącej (tam gdzie trwają prace hydrotechniczne) a później o odcinku Wisły Śmiałej (Rezerwat Ptasi Raj) Trochę skołowany jestem, dawno tam nie byłem. Bardzo zmienią się te ujścia dla żeglugi, dla wędkarzy, rybaków, zwierząt i ptaków. Na łachach piasku wyrzucanego przez Wisłę do Zatoki Gdańskiej osiedliły się foki. Pewnie sam wiesz, jak bardzo są znienawidzone przez rybaków poławiających sieciami trocie w ujściu.
-
Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.
grzybek odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Pro-ekologiczne egzemplarze naszego społeczeństwa mają dobre intencje ale i świeże, zielone siano w głowie. -
Nie jestem sumiarzem choć kilka złowiłem jako przyłów. Nie mniej obejrzałem kilka filmów na temat suma - ostatnio także film z Olinem w roli gównej. Zastanawiam się, jak to jest? Metoda wertykalna promowana w tym filmie traktowana jako normalne zjawisko. Inni wędkarze twierdzą, że stosują ją "po cichu" a ten łowca i inni z teamu black cata walą na całego pod okiem kamery! Gdyby to nie było legalne nie powinni promować w ten sposób kłusownictwa na naszych wodach? Chyba jestem w "kozim rogu" albo w czarnej doopie Autentycznie jestem zagubiony. Chciałem przyjrzeć się metodzie drop shot ale im dalej sięgam tym gorzej się czuję. Chciałem połowić okonka, sandacza na muchowy haczyk a tu takie rzeczy się dzieją, że kopara mi opada. Chciałbym spróbować tej metody w morzu, na Wiśle... Z jednym haczykiem, delikatnym zestawem, po amatorsku. Dać rybie szansę na zejście z haczyka, wypięcie się. Na kotwicach jakie oni stosują może to być niemożliwe. Jak już ktoś napisał: "można łowić ryby na serek cielęcy ale nie w sposób bydlęcy"
