-
Postów
1 489 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez grzybek
-
Leniuszek z Ciebie Roman Robisz piękne wobki, napisz o nich coś więcej... Pływające, tonące...? Sprzedajesz czy robisz tylko dla siebie?
-
Dziś kolejny zakup. Po rozmowie ze znanym przewodnikiem wędkarskim postanowiłem kupić fluorocarbon na przypony. Zdecydowałem się na produkt made in Japan sprowadzany przez Max Fishing Tackle. Na początek wziąłem 8m o średnicy 034mm - wytrzymałość 7,8kg. Może polepszę wyniki w trollingu na Zatoce? Czeba uczyć się od najlepszych
-
Po mocowaniu steru domyślam się, że tak jest ale gdyby zmienić kąt byłoby lepiej. Reflektował bym na takie imitacje uklei, szprotki lub tubisa (tobiasza). Max 5-7cm
-
Wow... sam bym go zeżarł albo przetestował na trotyldach, powaga. Jak głęboko schodzą?
-
Nie wiem skąd wypływasz ale wczoraj popołudniu nadejszła piękna mgła... W wieczornych prognozach zapowiadali podobną na dzisiaj. Może to też być powód. Mgła jest rzeczywiście. Mieszkam dwa kilosy od morza i od wieczora słyszę buczenie statków. Też nie mam radaru i jeśli dziś wypłyniemy to trochę na ślepo.
-
Wieść gminna niesie, że śledzie dotarły już w głąb Martwej Wisły, do mostu pontonowego w Sobieszewie.
-
Z trudem niezmiernym (z winy sprzedawcy ) dorobiłem się kolejnego, sprawdzonego Penn Slammer'a 360 Poprzedni, ten sam model sprawdził mi się na Zatoce. Przywykłem do niego i wydaje się niezniszczalny - na razie nie mogę powiedzieć złego słowa - oby tak dalej.
-
Jednego "pilka" albo dwa jeszcze mam. Mogę odstąpić cosik ze specjalnej edycji, do 170g ale spokojnie wytrzyma więcej. Jak będziesz zainteresowany to daj znać.
-
Na mnie Piter nie licz - ja łowię generalnie bardzo lekko i nietypowo jak na morzu. Przede wszystkim spininguję a nie pilkeruję. Nie pływam za ławicami ani daleko. Nie czuję takiej potrzeby. Mogę oczywiście łowić tam gdzie cała flota zatokowa - praktycznie są zawsze w zasięgu wzroku czy radia. Też zaczynałem jak inni: ciężki, mocny kij i betoniara rzędu 600. Jeśli chcesz wypływać z Władysławowa to tak musisz bo jest głęboko i trzeba używać ciężkich pilkerów. Woda nie stoi w miejscu i często dryf jest spory więc ciężar pilkera waha się w granicach 200g. Wtedy oczywista, że sprzęcicho musi być solidne. Teraz używam kręciołków wielkości 300-360, np Penn Slammer oraz główek jigowych 50-80g. Linka nie grubsza niż 014 ale to się nijak ma do warunków gdzie ostatnio byłeś.
-
Łaskawa twa małżonka, moja by kazała "prać" - przynajmniej się nie boję
-
Fajne, przypominają trochę cierniki. Kapitalne oczka Te boki są wycinane, czy malowane? Chodzi mi o te cienie (cieniowanie)
-
dzisiaj rano to i u nas skrobali szron ze szybek Marzec to marzec - jak to mówią: w marcu jak w garncu
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
grzybek odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
W tym roku można odbierać zezwolenia na wędkowanie w morzu w Biurze ZO PZW w Gdańsku od 24 kwietnia do końca sierpnia 2014r. W każdy czwartek od 8 do 13tej. Info OiRM Gdynia -
Zapowiada się ciekawa końcówka tego tygodnia łącznie z weekendem na Zatoce Gdańskiej. Aura sprzyja, ciśnienie rośnie. Śledź grupuje się w ujściach rzek i gdańskich portów. Troć wciąż żeruje blisko brzegu. Flądra i dorsz też jest w zasięgu. Chętnie popłynę swoją pełnomorską łódką na kolejną wyprawę. Posiadam armatorskie zezwolenie na sportowy połów dla każdego uczestnika rejsu. Mogę wziąć jedną czy dwie osoby za koszt paliwa (10L bezołowiowej) tel 507 090 858
-
To Krzyżacy ochrzczeni! Miło usłyszeć - fajne są takie wyprawy. Dopisuje humor i radocha - tak 3mać
-
Muzeum II Wojny Światowej W ujściu starego koryta (kanału) Raduni do Motławy powstaje nowy obiekt. Będzie to muzeum. Ciekawe, kiedy skończą? Kiedyś chodziliśmy tam z kumplami popluskać się i łowić ryby, w większości cierniki (koluchy)
-
Przez ostatnie miesiące uganiamy się z kolegą za srebrnymi torpedami, słonym srebrem naszych wód - Zatoki Gdańskiej... Czasem coś udaje się złowić tak więc próbuję nowych smaków. Ostatnio robię sobie tatarka - choćby tak...
-
Pewnikiem więcej Zaraz po śledziach "beloniada"
-
I o to chodzi Pełny luz i komfort w miłej atmosferze kompanii.
-
Mieliśmy okazję obserwować z bliska akcję Policji, SAR, Straży Granicznej, Kapitanatu Gdańsk w podjęciu kłusowniczej sieci rybackiej. Takie instytucje jak Policja Rzeczna, Straż Rybacka, OIRM w takich przypadkach nie istnieją! Wygląda na to, że albo nie pracują albo nie mają paliwa czy sprzętu wodnego żeby skutecznie pracować. Może na papierze? Te instytucje to weekendowa fikcja. Strażnicy wyjęli przy nas jedną sieć długości około 1-2km! Kilka ryb udało się uratować. Wielkie dzięki. Nie ma co się dziwić, że tak trudno o rybę łowiąc sportowo. Siat pełno, nie wiadomo jak rozstawione, którą chorągiewkę brać pod uwagę, często zamiast chorągiewki jedynie baniak na wodzie - trudno się nie wpakować z przynętą. Nie dziwota, że po całym dniu pływania mamy po jednym, dwa brania co wcale nie oznacza wyjęcia ryby. Nie mniej wyjęliśmy chociaż jedną, to była wspaniała walka do końca. Dzięki Krzychowi udało się ją podebrać - m in dlatego wspólne łowienie jest łatwiejsze. W każdym przypadku możemy zawsze mówić o wspólnych sukcesach. Nawzajem pomagamy sobie wyjmować kolejne życiowe ryby. Niestety, to jedyna ryba tego dnia ale długo zostanie w pamięci.
-
Ankieta dot. wędkarstwa morskiego - dane do pracy magisterskiej
grzybek odpowiedział Dender wna temat w Warto zajrzeć
Wysłałem -
Kolejna wypasiona - 11ta w tym sezonie: 62/2600 Pięknie walczyła i za Chiny Ludowe nie chciała wejść do podbieraka - trochę emocji było! Dzięki Krzycho za pomoc
-
Wczoraj pierwszy dzień weekendu - przy Kapitanacie w Nowym Porcie tłum wędkujących próbuje złowić wiaderko śledzia. Nie wiem z jakimi wynikami zmieniają się na pobrzeżu portu ale mijając łowisko nie zauważałem jakiś wielkich ławic. Wyjmowali jakieś sporadyczne rybki nawet po ciemku Na ujściu Wisły Śmiałej kilkanaście łodzi tłoczyło się wokół główek wejściowych. Na falochronach też już sporo wędkarzy. Na swojej drodze spotykaliśmy spore ławice całkiem blisko brzegu. Najwięcej śledzi jednak znaleźliśmy w torze wodnym Portu Północnego.
-
Jezusie, to na czym my jeździliśmy do tej pory Z okazji kolejnego "święta" np Dnia Wagarowicza może kupię se dwa nowe opony do autka? Ile kosztuje nas to wędkowanie? kosztowne święta co by nie powiedzieć
