Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Alek, ja testowałem tę nową, delikatniejszą szczytówkę (mojej roboty) i świetnie sobie poradziła. Oryginalna jest zdecydowanie mocniejsza, więc nie będzie problemów.
  2. Pronikol to Pronikol, receptura ta sama. Tylko po co ci aż taka wielka pucha?
  3. No to witaj brachu spawaczu. Tośmy "som" kumple po fachu! Jak to niestety? Epoksydowy i każdy sztywny odradzam, bo w miękkiej piance nie będzie trzymał. Przerabiałem to już. Wkleisz na Butapren, ale wg mojego przepisu: Odtłuszczasz obydwie klejone powierzchnie benzyną ekstrakcyjną (nie rozpuszczalnikiem benzynowym!), smarujesz obydwie klejone powierzchnie, czekasz 20 min (z zegarkiem w ręce!) i dopiero sklejasz. Już od razu po dociśnięciu, nie da się tego rozerwać. Butapren firmy Tytan. Może być jeszcze lepszy klej Pronikol OBT III, bardzo podobny do Butaprenu, ale mocniejszy. Obydwa kleje są tanie. Ps. możesz też dotoczyć na końcu zamiast rantu, wklęsłość... Ps 2. Pronikol OBT III.
  4. Ps. Sprawdzałeś czym wypełnione jest na końcu? Spróbuj jakimś wiertłem, ale nie wiertarką, tylko tak, jak wycinaczką - ręcznie. Być może uda ci się to "udrożnić"? Ps 2. Wklejając z tym rantem, klej wypełni zagłębienie i będzie trzymał jak diabli.
  5. Oj, Oj! Grzesiek, znowu muszę powiedzieć spoko! Tocząc nową dupkę, trzeba zrobić wgłębienie i zostawić rant 1,5-2 mm grubości, a wgłębienie na te brakujące 3 mm do pełni szczęścia. Jeśli wytoczysz tak dupkę, jak masz na moim odręcznym rys, to ona pokryje te brakujące 3 mm i nie musisz niczego ścinać. Pomierz dokładnie i masz problem z głowy. Jak będziesz miał wklejać, to daj znać pomyślimy o kleju, bo musi być elastyczny.
  6. Jotes

    Problem feeder mikado

    Hmm! A nie pomyślałeś, że z czasem połączenie będzie się wyrabiało i coraz głębiej wchodziło? Za ciebie pomyślał o tym producent, bo gdyby zrobił tak, że od razu wejdzie do samego końca, to co zrobisz, gdy łączenie się wyrobi i stanie się luźne? Tak właśnie ma być!
  7. Jak wytniesz otwór w tej dupce, to odsłonisz jej grubość, a to ci pokaże na co i na ile możesz sobie pozwolić.
  8. Jotes

    Daiwa Malezja

    Phi! Tam to kosiarz z napisem "precz z komuną"!
  9. Nie musisz z taką pierdołą oddawać do pracowni! Zrobisz samemu, to będziesz miał większą satysfakcję i puścisz w niepamięć wydatek na felerny kij. Spoko! Zrób tak: Zmierz średnicę blanku przed froregripem, dobierz taką wycinaczkę do otworów lub dorób z jakiejś rurki. To bardzo proste, kawałek rurki zaostrzysz na szlifierce i możesz wycinać w tej piance. Na wszelki wypadek, by uniknąć błędu, wycinaczka niech będzie tej samej średnicy, co blank przy samym foregripie. Będziesz miał wtedy zapas na ewentualną korektę. Otwór wycinaj ręcznie, obracając tą wycinaczką. Staraj się jednak robić to w osi blanku/dupki. Jeśli dupka ma dość grubą gumę na końcu (a tego jestem pewien!) to wystarczy Ci dorobić dupkę z nierdzewki na tyle krótką, żeby nie wklejać jej w blank na końcu kija, bo w przyszłości, gdybyś chciał ją wyjąć, to będzie problem. Jeśli sam będziesz toczył nową dupkę, to na czopie zrób ze dwie rysy nożem tokarskim 2 mm szeroko i ok 2 mm głęboko (lub choinkę), żeby tam też wszedł klej, to będzie trzymać i nie będzie ci wypadała z czasem. Inny wariant: Końcówkę dupki - czop - dotocz dłuższy, ale o 1 mm cieńszy od średnicy końcówki blanku, która sięga aż do samej dupki. Rysy zrób jak wyżej, ale wklejaj tylko w tą gumową dupkę. Wtedy prawdopodobnie (?) uzyskasz dodatkowy bajer - rękojeść rezonansową. Tak sobie myślę, że ta cieńsza końcówka o 1 mm (po 0,5 mm na stronę!), wklejona w elastyczną przecież piankę Eva, przy braniu powinna uderzać o blank i powodować rezonans sygnalizujący m.in brania ryb. Choć nie koniecznie musi zadziałać - teoretycznie może. Do dzieła!
  10. Myślę, że po dodaniu tych 35 g, kij nie będzie przeciążony. W końcu 165 g kijek spinningowy o długości 275 cm i cw do 28 g, będzie i tak lżejszy od wielu innych.
  11. Tak między wódkę, a zakąskę... Grzesiek, co postanowiłeś z tym felernym kijkiem? Będziesz dociążał dupkę i doważał go?
  12. Jotes

    Daiwa Malezja

    Co wam powiem, to wam powiem, ale wam powiem. Gdziekolwiek ten kijek z tematu został wyprodukowany, to i tak Daiwa Japonia (firma matka) ponosi odpowiedzialność za wypuszczenie bubla - koszmarnego bubla. Ale konsekwencje niestety spadły na naszego kolegę Grześka, bo właśnie Daiwa Japonia sygnowała własnym podpisem/logo ten kosztowny problem, z jakim Grzesiek pozostał. Na marginesie dodam, że swego czasu w Japonii ostała się jedna jedyna firma produkująca sprzęt stereo. Nie oddali (być może nawet do dzisiaj?) produkcji do żadnego innego kraju. A jak wynika z mojej rozmowy z moim znajomym elektronikiem, ich sprzęt jest nadzwyczaj awaryjny, najwięcej ich sprzętu trafia do jego warsztatu.
  13. Na pocieszenie mogę ci powiedzieć, że nie jesteś jedyną osobą, która dokonała nietrafionego zakupu. Oczywiście zawsze szkoda i przykro jest, gdy takich doświadczeń doznajemy na własnej skórze. Ale zapewniam cię, że takie wpadki pamięta się bardzo długo i wtedy stajemy się ostrożniejsi.
  14. To typowa rękojeść na rynek amerykański, bo oni lubują się w tak długich rękojeściach.
  15. Zgadza się i dlatego z łatwością wciśnięto tłumowi kit, że to cudownie poprawia czucie przynęty. Większość moich kiji też ma ten bajer, ale nigdy w to nie uwierzyłem, bo przeczy temu logika. Przy zakupie tego "patentu" włączyło mi się jednak lepsze wyczucie kitu marketingowego. Czemu? Ano temu, że gdyby to miało rzeczywiście zadziałać, to blank nie powinien mieć zupełnie kontaktu z foregripem, a ten musiałby być złączony z uchwytem na kołowrotek, jednak blank powinien mieć ok 2 mm luzu pomiędzy swoją średnicą, a średnicą wewnętrzną foregripu, uchwytu na kołowrotek i jeszcze minimum 3/4 długości rękojeści - ot, takie niezależne zawieszenie, rura w rurze. Połączenie tego "superczułego" systemu z reargripem mogłoby być dopiero max w 1/4 długości rękojeści od dołu. Wtedy mogliby mnie przekonywać, że poprawili czułość kija. Jednak i tak musiałbym to jeszcze zweryfikować w praktyce.
  16. To ma być tylko i wyłącznie efekt wizualny, jak dzielona rękojeść. Jeśli ktoś myśli, że fragment gołego blanku pomaga wyczuć delikatne brania, to mu szczerze współczuję, bo został nabity w butelkę przez marketing. Reklama dźwignią handlu, a każda wymyślona i dobrze zareklamowana głupota, przyciąga tłumy naiwnych...
  17. Kołowrotek na drugim zdjęciu Grześka, to Penn Batlle (jeśli się nie mylę?). A jeśli tak, to do lekkich nie należy, a i do plastiku nie można go przypisać. Cały korpus jest metalowy (alu), a jego waga to 360 g + waga żyłki na szpuli. Powinien więc dobrze wyważać ten kijek zwłaszcza, że poniżej kołowrotka ciągnie się długi ogon przesadzistej rękojeści.
  18. Ja akurat miałem zupełni odwrotne wrażenie i dlatego dodałem, żeby unikał długich rękojeści, ale nie wchodziłem na jerkbait. I jeszcze jedno moje spostrzeżenie: Ja nie kupiłbym tak drogiego kija, mając możliwość co roku zmieniać (jak przysłowiowe rękawiczki) tańsze kije znanych przecież producentów - ale to ja, więc nikt nie powinien się tym sugerować! Ryba marki nie widzi, jak wali w przynętę.
  19. Można i to ci sugerował Wartburg. Załóż kołowrotek (ten ulubiony), na końcu dupki rękojeści lekuchno zapnij hak jigowy 10-15 g i sprawdź wyważenie. Jeśli uznasz, że tego ci brakuje, to reszta zależy już tylko od twojej inwencji twórczej. Ja bym wolał rękę przyzwyczaić do niego, a nie takimi kijkami, tylko prawdziwymi łupami łowiliśmy w latach siedemdziesiątych... Masz tu jeszcze różne specjalistyczne końcówki wyważające kije.
  20. Tak, z kołowrotkiem 4000 wygląda na najlepiej wyważony, przesuń palec o 3 mm i będzie OK - patrz zdjęcia poglądowe kolegów wyżej. Co jeszcze można z tym zrobić? Nauczyć się korzystać z foregripu, a on służy do trzymania wędki podczas połowu/prowadzenia przynęty. Ja już odruchowo/bezwiednie mam tak, że podczas rzutu mam stopkę kołowrotka pomiędzy palcami, a gdy przynęta jest w locie, to jakoś tak sama dłoń przesuwa mi się na foregrip. Mam wtedy pełną kontrolę, punkt wyważenia kija i pewne zacięcie. Ps: Nie kupuj wędzisk z długą rękojeścią. Rękojeść najlepiej, jak kończy się na dwa palce za łokciem.
  21. Jak tylko zalew "się puści", to zaczną się okoniowe brania. Zapraszam! Ja w sobotę wyskoczyłem nad Pilicę. Kijek wypróbowany, zachowuje się pięknie. Bez trudu stosowałem ciężarek 12 g (wędka 0,8 do 5 g!). Miałem nadzieję na kontakt z okoniem, ale jak zawsze figa z tego wyszła (nadzieja, to matka...). Dopiero po zmianie kija i wielkości paprocha już w pierwszym rzucie miałem tą przepiękną melodię gwiżdżącego hamulca i żadnej możliwości zatrzymania ryby na haczyku. Ale około 1 minuty posłuchałem najpiękniejszej melodii dla ucha wędkarza. Prawdopodobnie był spory sandacz, więc dobrze, że się spiął.
  22. Dałem ci link, na którym masz dokładnie z detalami pokazane, jak sprawdzić wyważenie kija. Mało tego, bo skoro dałem link, to powinieneś w niego kliknąć i przeczytać opis tego młodziutkiego autora. To jest foregrip i jak widać odnosi się też do wędkarstwa. Załóż kołowrotek 3000 i sprawdź dokładnie wg zdjęcia, z palcem na feregripie. Dopiero potem odpisz, jak to wygląda.
  23. Nie udzieliłeś odpowiedzi na moje pytania, więc i ja nie udzielę ci już żadnej. A na dodatek potraktowałeś mnie bezosobowo, a tylko ja pochyliłem się nad twoim problemem. Nie uwierzę, że tego kijka nie da się wyważyć kołowrotkiem. Dalszych odpowiedzi szukaj zatem w Mateczce Goooglownicy.
  24. Jak to leci na pysk? W jaki sposób ją wyważałeś? W taki? A tak właśnie powinieneś ją sprawdzać - na foregripie. Nie, nie można. Trzeba dobrać odpowiedni kołowrotek. Reklamuje się wadliwy/uszkodzony sprzęt.
  25. Ja mam nadzieję, że w niedzielę wyskoczę nad Pilicę. W sobotę mam wianek na budowie, więc czas ruszyć cielsko. Nie było czasu na TV i siedzenie. Karta opłacona już kilka tyg temu. Ubiorę się ciepło, wezmę sobie fotelik i kocyk na kolanka, termos herbaty i pobawię się z okoniami. A jak już zalew puści, to dopiero zacznę konkretny sezon.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...