-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
Gdy ja łowiłem na te spławiki, to lechy potrafiły wynurzyć calutką antenę, aż się spławik przewracał. Wystarczyło się chwilę zagapić i tak się działo. A zazwyczaj tnę w momencie, gdy zaczyna się wynurzać.
-
To typowy spławik leszczowy na podnoszone brania. Zdecydowanie tak - wtedy jest prawidłowo wyważony. Jak napisałem wyżej jest to spławik sygnalizujący brania podnoszone, a te kolory są po to, żebyś zwyczajnie nie przeoczył brania. Leszcz zasysa przynętę z haczykiem i podnosi śruciny/ciężarek, wtedy antenka natychmiast się wynurza sygnalizując branie. Oczywiście nie tylko leszcz tak potrafi, ale on jest w tym "mistrzem".
-
Akcesorja z internetu.
Jotes odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Hmm! Cennik, który wstawiłeś, to nie jest jedyna opłata dla Allegro. Płacisz za: 1. wystawienie towaru, w zależności od formy sprzedaży (np. "kup teraz" - cena razy ilość wystawionych sztuk) 2. prowizję od sprzedaży 3. za opcje dodatkowe (np wyróżnienie oferty) 4. za utrzymanie ofert długotrwałych Grosz do grosza i będzie... haracz. I jeszcze ciekawostka: Wielokrotnie kupowałem już, gdzie sprzedawca specjalnie dla mnie wycofywał towar z Allegro (pojawia się wtedy komunikat - "nie było ofert kupna") i ten wycofany towar sprzedawał mi ciut taniej już poza Allegro. I wszystko tylko po to, żeby nie płacić haraczu dla Allegro. -
Akcesorja z internetu.
Jotes odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Michał, ja podałem jeden przykład na szybko, spośród wielu przykładów, z jakimi się potkałem. Każdy może to wypróbować w praktyce, wystarczy wybrać ofertę na Allegro, gdzie towar wystawia jakiś sklep. Jak dzwonię do sprzedawcy, to zawsze pytam jaką cenę ma w sklepie, nie na Allegro i zazwyczaj jest to niższa cena, a towar dostępny jest od ręki. Gdybym miał czekać więcej niż 3 dni na dostawę, to krochmalę takie sklepy. Zamawiałem w ten sposób różne towary, części do samochodu, elektryczne sprawy, elektronikę, itd. A podobno Kopernik była kobietą. Ja bazuję na faktach, a jak w tym przypadku jest, każdy widzi... -
Akcesorja z internetu.
Jotes odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
To nie mity. A poniżej jeden z przykładów: Kijek na Allegro ten sam kijek u tego sprzedawcy w sklepie. Jest różnica? I o tym napisałem, że trzeba uważać i dokładnie przeglądać oferty. -
Akcesorja z internetu.
Jotes odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Po kiego grzyba kupować na Alledrogo, skoro w większości przypadków oferty wystawiają sklepy? A żeby było śmieszniej, to jest cała masa sklepów, w których te same towary znajdziesz taniej niż w tych ofertach, bo nie muszą już płacić haraczu dla Allegro. Pogmeraj w necie, albo znajdź tutaj na forum opinie o sprawdzonych przez nas sklepach - temat istnieje, tylko trzeba go odnaleźć. -
Akcesorja z internetu.
Jotes odpowiedział Kamyk_morski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Janusz, hamuj, bo jeszcze z rozpędu wymienisz żonę pośród tych klamotów. -
Firma tak egzotyczna, że jest mi zupełnie nieznana, a cena 70 zł tak niska, że szkoda sobie zawracać gitarę z opiniami i lepiej po cichutku samemu ją przetestować. W razie niewypału strata znikoma.
-
Hihi. Alek, dupsko to urywało, jak w listopadzie czy grudniu musiałem włazić po nie do wody. No, ale było się nastolatkiem, inne czasy, inne zdrowie...
-
W kole każdy wuj na swój strój, a jak przyjdzie PSR, to ukażą cię na podstawie ustawy i rozporządzenia do niej i nie będzie zlituj się, bo każdy wędkarz ma obowiązek znać przepisy. Reklamacje pozyskanych informacji mailowych przyjmują tylko w Berdyczowie.
-
Szczera prawda. Mam ja wciąż ich kijek i za żadne pieniądze go nie sprzedam, bo nigdy nie udało mi się nabyć bardziej ciętego kija na sandacze i do trollingu. Na nim nie ma spadów ryb, a jak w trollingu ryba tylko trąci w przynętę, to sama sprężystość kija daje mu tak w pysk, że ja już nie muszę poprawiać. Wciąż mam też jeden z flagowych kołowrotków TICA Aries 3500 FD (sprzed 15 lat) i nadal jest tak sprawny, jak zaraz po nabyciu (żadnych luzów, żadnych usterek). To niezniszczalny kołowrotek, a dostawał tęgie baty jigami i w trollingu. A tak przyglądając się dyskusji, to chyba mogę napisać, że rozumiem, co masz na myśli Janusz, pisząc i porównując robione kije za 400 zł i za 1000 zł+. Wg mnie, to tak jakby próbować porównać rasowe Shimano lub Daiwę z ich budżetowymi produkcjami za 150 - 200 zł. Jakość blanku i użytych komponentów nieporównywalna. I dlatego chociażby, lepszym wyborem od "taniej" wersji robionego na zamówienie kija za 400 zł będzie np kijek choćby Mikado za te same pieniądze, bo to już będzie ich najwyższa półka i markowe komponenty. No chyba, że się mylę i nie to masz na myśli...
-
W sklepowych stojakach można znaleźć i takie kije - próbowałeś? Hihi! Dla Petrusa wszystko, co nie miało nazwy Batson, to był chrust.
-
Co sądzicie o tym zestawie?
Jotes odpowiedział Piotr Myśliwski wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Lep na frajerów i tyle! 1. wędki teleskopowe, a nawet zestawy plus 2. Kołowrotek Pomnóż to razy trzy, dodaj resztę chłamu widocznego na zdjęciu i zobacz, czy wyjdzie ci 365 zł jak za ten "prześliczny i jakże bogaty zestaw"? -
Ma więcej, bo może nawet ponad 40 lat. To lata mojej młodości i początków wędkowania. Biznesu na nim nie zrobisz. Wartość? 2 piwa?...
-
Rapala Original.
-
Uśmiech klenia, więc ja obstawiam na niego.
-
Spinning na okonia i szczupaka do 500zł
Jotes odpowiedział Jakub wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Trochę namotałeś. Do kijka okoniowego wybrałeś kołowrotek, który nadawałby się na szczupaka, ale ciut większy model, bo na ten wejdzie ci tylko 128 m żyłki 0,25 mm, a na szczupaka ta właśnie byłaby odpowiednia. Na drugą szpulę możesz sobie nawinąć 0,22 mm (lub plecionkę). Ja wybrałbym więc kołowrotek o wielkości 830. Z kolei do kija szczupakowego wybrałeś kołowrotek, na który można nawinąć 135 m żyłki 0,16 mm lub zaledwie 80 m żyłki 0,20 mm. A żeby było śmieszniej, to wybrałeś kołowrotek Mistralla. Firma, którą ja omijam szerokim łukiem (to tak na marginesie!), mam ich flagowy model (Amundsona) i nie poleciłbym go nawet swojemu wrogowi. Ale do rzeczy!... Gdybyś więc planował odwrotne zastosowanie tych kołowrotków z uwzględnieniem Vipera 820/830i na szczupaka, a Mistralla tej wielkości na okonia, to wtedy będzie dopiero OK. -
Możesz, ale musisz wtedy dokupić jeszcze ten uchwyt.
-
Mechanizm antyrewersyjny
Jotes odpowiedział Cogito wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Tak trochę nie fair, bo zapodajesz temat, otrzymujesz jakieś podpowiedzi, ale już nie raczysz dać znać, czy skorzystałeś z którejś i co to dało. Każde forum ma też swoją misję uczenia i wyciągania wniosków przez czytelników, którzy również mogą trafić na dokładnie taką samą zagwozdkę. Jeśli więc zaczniesz usuwanie usterki w swoim kołowrotku, to podziel się własnymi spostrzeżeniami z czytelnikami. I ty możesz być w tych kwestiach pomocny, więc daj coś od siebie. O spam się nie martw, o ile twoje uwagi i ewentualna dyskusja nie wykroczy poza zadany temat. -
Mechanizm antyrewersyjny
Jotes odpowiedział Cogito wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Hihi. Próbowałem testować metodę małych kroczków, bo z doświadczenia wiem, że wielu autorów zakładanych podobnych tematów, robi wrzutę i znika. Co nie znaczy, że z góry zakładałem taką ewentualność w tym przypadku! Ale tak, w tej lawinie, w którejś z przyczyn tkwi cały feler. -
Mechanizm antyrewersyjny
Jotes odpowiedział Cogito wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Wymontuj ośkę posuwu szpuli, skręć kołowrotek bez niej i sprawdź, czy i wtedy coś spowalnia. Jeśli nic nie będzie spowalniało, to znaczy, że ośka jest skrzywiona i to ona spowalnia. ...ergo sum. -
... i mokrego dyngusa.
-
By mieć pewność, bądź wykluczyć, należałoby zacząć to czyścić papierem ściernym. Na zdjęciu wygląda na osmozę. Gdybyś się zdecydował na renowację, to ja z czystym sumieniem mogę polecić ten podkład antyosmozowy. Sam go używałem. Albo inne wyjście... Przepływać jeszcze ten sezon, skoro masz ważniejsze sprawy i pozbyć się kłopotu. W kolejnym sezonie dołożyć jakiś grosz i kupić łódź w lepszym stanie.
-
Dla mnie też i dlatego JA uważam się za wędkarza, wszak na wędki łowię. Ja miałem swojego nauczyciela, swojego guru, a zarazem ojca, który uczył mnie wszystkiego, a który pierwotnie należał jeszcze do Polskiego Towarzystwa Wędkarskiego w latach międzywojennych. Towarzystwa, które wyznawało poniższy dekalog i który mój ojciec zaszczepił we mnie: "Dekalog Wędkarza.Dr Stefan Olszewski, znakomity wędkarz, tuż po I wojnie światowej ułożył piękny i wielce wymowny dekalog wędkarza:* I Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.* II Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.* III Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.* IV Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.* V Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.* VI Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.* VII Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.* VIII Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz.* IX Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich.* X Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej". Być może powaga i doniosłość Wielkiego Tygodnia, a może faktycznie brak poczucia humoru i dystansu, którego skądinąd nigdy mi nie brakowało, tak na mnie wpływają, że ja nie mógłbym się utożsamiać ze zwykłym gumofilcem, ale "w pozytywnym tego znaczeniu". Albo czekolada, albo wyrób czekoladopodobny. Zresztą! Cóż to za różnica - Stefan Barański, czy... Baran Stefański? Jakie to ma znaczenie? Dla mnie MA! Wesołych świąt od wędkarza - dla wszystkich (gumofilców też!).
-
A więc skoro to jest dyskusja, to chyba mogę wyrazić w niej własne zdanie? I tak też czynię. Podtrzymuję jednak to, co napisałem wyżej, że JA nie chciałbym być identyfikowany nawet w żartach, jako gumofilc. Ale też z racji tego, że lubię różne gadżety - umilające mi pobyt nad wodą - to i na pozostałe dwa określenia mam własny punkt widzenia. Cóż, widać mam odmienne zdanie - potraktujcie to jako "zdanie odrębne" w dyskusji. Pozdrawiam - Stary wędkarz ni może
