-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
Jaką wybrać plecionkę pod wędzisko na okonia?
Jotes odpowiedział NeoCM wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Podpisuję się pod tymi słowami oburącz! I sądzę, że za zwrócenie uwagi na nie przestrzeganie prawa, nie zasłużyłem na epitety. Ale to jest taka sama gadka, jak Zagłoby z Rochem Kowalskim. Cóż, "każde bydlę ma swój rozum" - H. Sienkiewicz "Potop". -
Jaką wybrać plecionkę pod wędzisko na okonia?
Jotes odpowiedział NeoCM wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jesteś niereformowalny i odporny na wiedzę, jak ruski chłop. Ja piszę o niebie, a ty o chlebie. Czy to ci się podoba, czy też nie, to twoim obowiązkiem jest stosowanie się do tych zasad, bo TO JEST PRAWNY WYMÓG STOSOWANIA C&R!, wynikający wprost z Ustawy o Rybactwie śródlądowym - przepisów nadrzędnych nad RAPR. Nikt, niczego nie zmyśla, tylko ustalone zostały te zasady w trosce o NASZE wody. Twój upór maniaka i odporność na wiedzę, jest niczym innym, jak tylko nawoływaniem do łamania prawa. Nawet, gdyby ci wszystko z detalami napisać złotymi zgłoskami, to i tak nie będziesz potrafił przeczytać tego ze zrozumieniem. I dlatego właśnie nie przeprowadzę cię przez, te obowiązkowe przepisy, za rączkę. To twój obowiązek być świadomym, wiedzieć o czym piszesz i nie mącić w głowach innym młodym kolegom. Twój stosunek do mnie jest niczym innym, jak tylko zwykłym chamstwem i prostactwem umysłowym i nie życzę sobie, żebyś się tak do mnie zwracał, nie będąc nawet w stanie zrozumieć o czym tutaj klikam. Moje dzieci są od ciebie starsze, więc wymagam szacunku! Owszem, jestem wyrozumiały, ale do czasu! A odnośnie C&R, to ja ściśle się do tych zasad stosuję, a jednocześnie od czasu do czasu ryby zabieram. Paradoks, czy normalne i zgodne z prawem postępowanie? COMPRENDE? EOT! -
Jaką wybrać plecionkę pod wędzisko na okonia?
Jotes odpowiedział NeoCM wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Bo nie znasz nawet regulaminu PZW, nie mówiąc o reszcie obowiązujących cię przepisów. Nikogo nie interesują twoje wynurzenia, masz OBOWIĄZEK stosowania się do tych właśnie zasad (C&R), a jeśli tego nie uznajesz, to życzę ci rychłego kontaktu ze strażnikami PSR. -
Ciekawe i pomysłowe. A w takim razie moim zdaniem zasługuje na umieszczenie w temacie Kącik match. U mnie jest tylko jeden problem z tym gruntowaniem. Nie mam już kija z włókna ryżowego i musiałbym go zastąpić kijem z drzewa jagodowego.
-
Sprzęt okoniowy - powrót po przerwie.
Jotes odpowiedział zgredzik86 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
I pamiętaj, że plecionkę powinieneś nawijać na szpulę metalową, a żyłkę na plastikową. Plecionka potrafi się aż tak mocno ubić na szpuli, że plastikowe może rozsadzić. -
Jaką wybrać plecionkę pod wędzisko na okonia?
Jotes odpowiedział NeoCM wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Rzekłbym nawet, że diametralnie się różnimy pod tym względem. Ponieważ stosuję się do zasad C&R i znam je wszystkie, więc stosuję najbardziej optymalną średnicę żyłki. Po holu na mojej 0,16 mm okonie wracają nie wycieńczone do wody. A należy pamiętać, że okoń to istny wojownik, choć nie dorasta do tak imponujących rozmiarów, jak np brzana. Za to właśnie podziwiam i uwielbiam je łowić i od wielu lat specjalizuję się w ich połowach. Ale przecież łowiąc okonie nie mam nawet prawa sądzić, że tylko i wyłącznie one będą mi brały na moje przynęty. Muszę być zawsze przygotowany i na przyłów w postaci szczupaka i sandacza i innych ryb. A skoro tak, to wyznając zasady C&R muszę je wypuszczać mając 100% pewności, że ich nie wyrzucam po prostu, tylko daję szansę dalszego życia. I nie da się tego powiedzieć na 100% po wyjęciu na pajęczynkę 0,12 mm, ani szczupaka 1,5 kg, ani nawet o okoniu 0,5 kg, czy większym. Ale oczywiście, to tylko moje główne argumenty i wyłącznie moja opinia. I to ja uważam, że w czasach, gdy łowiłem na tak cieniutką żyłeczkę, to najzwyczajniej w świecie dokonywałem profanacji spinningu, zasad C&R i zdrowego rozsądku. Nie łowię za wszelką cenę, a przecież i na żyłkę 0,08 mm łowiło by mi się znacznie skuteczniej... -
No coś Ty Zbyszku? Ależ to są m.in odpowiedzi, diagnozy i konkluzje dla Górka, który "na oko" oszacował cw, a za wadliwe wagglery obwinił ugięcie kija, bo nimi nie trafiał do celu. Więc, jak najbardziej w temacie.
-
Nie wiem na ile jest to prawdą, ale w moim ulubionym sklepie wędkarskim słyszałem, że nasze polskie firmy wypuszczają na rynek "PJ" (poza jakością). Pomimo, iż taki waggler zostaje odrzucony, to i tak trafia do sprzedaży za niższą cenę, a tam sprzedawany jest już, jako pełnosprawny/pełnowartościowy. Potem my bluzgamy, bo szajs kupiliśmy.
-
Dokładnie Zbyszku, nic dodać i nic ująć! Mogą się jednak zdarzyć koślawe wagglery, którymi nie da się celnie zarzucić i trafiałem już na takie. Oj, to nie było bezstresowe. Chodzi mi o to, że sam waggler może być źle wyważony i będzie kreślił rogala nawet bez dociążenia. Wystarczy, że jego antenka będzie ciut za krótka i już to będzie miało wpływ na jego lot - brak stabilizacji. Podobnie będzie się zachowywał waggler z krzywo wklejoną anteną i wręcz z jakąś krzywizną samej anteny.
-
Sprzęt okoniowy - powrót po przerwie.
Jotes odpowiedział zgredzik86 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jak wspomniałem wyżej i bez owijania w bawełnę, ja akurat mam złe wspomnienia związane z tą firmą i jej serwisem, więc omijam ich. Ty jeśli znasz opinie kolegów, samodzielnie musisz zdecydować, co wybierzesz. Podobnie z kołowrotkiem - nic na przymus. Zakup musi Tobie sprawiać frajdę. -
Sprzęt okoniowy - powrót po przerwie.
Jotes odpowiedział zgredzik86 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Co do Twojego wyboru kijka, to ja mam bardzo poważne zastrzeżenia do samej tej firmy i omijam ją z daleka. Kwestia przykrych doświadczeń i olewania przez serwis. A i o kijkach okoniowych możesz poczytać na forum w tym temacie. A odnośnie kołowrotka, to po co Ci na okonia tak duży? Ten konkretny Dragon jest dość lichym wyborem. W zamian proponuję Ci pod rozwagę ten kołowrotek. Sam jestem posiadaczem takiego, jest już po dwóch pełnych sezonach, służy mi pięknie i posłuży jeszcze kilka ładnych lat. -
Jaką wybrać plecionkę pod wędzisko na okonia?
Jotes odpowiedział NeoCM wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Jak to, nieco grubszej? Używasz najbardziej optymalnej grubości. Zejście poniżej, to profanacja wędkarstwa i plucie sobie w brodę w przypadku ryby życia. Miałem tak na mistrzostwach okręgu, zahaczyłem okonia ok 1,5 kg na żyłeczce 0,12 mm i musiałem się z nim p...atyczkować, jak matka z łobuzem. Aż się wypiął po imponującym holu. Na takiej cieniźnie, to ani dobrego zacięcia, ani porządnego holu. Przez tą stratę zająłem dopiero trzecie miejsce, pomimo, iż do wagi oddałem 76 okoni. No i wyleczyłem się z takiej cienizny... -
Hihi! Ciężko mnie zranił, rana jest śmiertelna. A też już tak zupełnie serio, to gdybym napisał tak o karpiówkach, to pewnie natychmiast byłbym wyśmiany. Mnie najbardziej zastanawia, na jakiej podstawie i tak zupełnie dotykowo Górek określił dolne i górne cw i to jeszcze tak z dokładnością do 1 g? A to tak da się? Ja akurat mam ten konkretny kijek i mogę się wypowiedzieć po "wstępnych testach na sucho" i porównaniach do dwóch innych - Jaxon 5-20 g i Trabucco 8-25 g. I już widzę, że Xenia jest porównywalna do Jaxona (jeszcze made in USA) i też półparabolik, którym doskonale mi się operuje, a hol leszcza +50 cm, to czysta poezja. A nie wyobrażam sobie też, żebym nie potrafił wcelować w obrany punkt, czy to spinningiem, czy też odległościówką (wiem, wiem - wagglerem). Na celność bardzo ważny wpływ ma sam waggler. Jeśli jest precyzyjnie wyważony, to musi lecieć prościutko, jak strzałeczka. Ale jeśli nie jest dobrze wyważony, to będzie w locie skręcał i o tym pisał tutaj już Jonasz, ale i z doświadczenia wiem, że tak właśnie jest. I tutaj nawet dobrej firmy wagglery potrafią w locie rogala zakreślić.
-
Co tu dużo gadać - krótko i na temat, aż do osiągnięcia masy krytycznej. W spinningu jest to nawet ciut prostsze, bo zwiększając co i raz ciężar przynęty, w odpowiednim momencie to zobaczymy i poczujemy i na dokładnie tej samej zasadzie, jak opisał Zbyszek. Ale powiedzcie mi zatem, na jakiej zasadzie Górek określił minimalne i maksymalne cw w tym opisie? Bo o ile zrozumiały dla mnie jest precyzyjny test Zbyszka, to "wyrokowanie" na podstawie zmysłu dotyku przez "macadora", gdzieś na podwórzu, jednak mnie nie przekonuje. A Górek pokusił się od razu, żeby dolne cw podwyższyć, a górne cw zaniżyć. tutaj: Ja z kolei z doświadczenia wiem, że producenci najchętniej już sami zaniżają ten parametr. A z tą akcją półparaboliczną i jej celnością, to już masakrycznie pojechał po bandzie. Widać od razu, że nigdy nie łowił takim kijem, albo po prostu nie ma zielonego pojęcia, jak się takim posługiwać. Górek czarodziej? Cy cuś?
-
Można też przeprowadzić jeszcze inny eksperyment i bez żyłki. Jeszcze prostszy i bardziej precyzyjny. Obydwie szczytówki połóż płasko na stole, wysuwając je na tę samą odległość poza blat stołu, ale tą szczytówkę, którą chcesz przerabiać, wysuń o jedną przelotkę dalej. Czyli, zrównaj drugą przelotkę Kongera, z pierwszą przelotką Dragona. Zawieś w Dragonie hak jigowy 10 g na szczytowej przelotce, a na drugiej szczytówce, na tej drugiej przelotce dokładnie taki sam hak. Teraz porównaj ugięcie. To mniej więcej o tyle musiałbyś skrócić tą wklejkę, aby były porównywalne. Wycinając wklejkę całkowicie, będziesz miał cw (pi razy drzwi!) 10-30 g, a być może i więcej...
-
Phi! Po co czekać? My już jesteśmy po dwóch zbliżeniach. teraz muszę gdzieś jechać, ale jak wrócę, to będzie nawet i siódme wejście pałkarza. Teraz zaczeka na mój powrót oparta o biurko. Potem nie będzie się już opierać.
-
No! Szczupła, wysoka brunetka, z lekkimi pasemkami - żona wymiękła, będzie ją musiała traktować, jak córkę.
-
Odwiedziła mnie dzisiaj Xenia Tubertini i tak sobie w oko wpadliśmy wzajemnie, że natychmiast zrodziło się uczucie. Obiecała, że już ze mną zostanie do końca swoich dni. Wrażenia estetyczne zapierają dech w klacie, niezwykle zgrabna i smukła, z piękną błyszczącą cerą. Miła w dotyku i lubi być dotykana i pieszczona, ale na razie tylko od dołu. Poczekam, niech się oswoi, potem będę ją zabierał na ryby.
-
Spinningowe łowy 2011-2018
Jotes odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Oj Paweł, już ci w temacie tych gigantycznie drogich przynęt napisałem, że nie doszukuj się winy w przynętach. Teraz Ci dopisuję, żebyś też nie doszukiwał się przyczyn "porażki" w niewłaściwym sprzęcie. Pamiętaj, że mamy środek zimy! Ryba nie jest obecnie tak aktywna, jak w lato, czy na jesieni, gdy musi gromadzić tłuszczyk, konieczny do przezimowania. A skoro nagromadziły tłuszczyku, to jeszcze im go wystarczy na długi czas, aż do końca zimy. Ale! To nie znaczy, że ryba w ogóle nic nie musi jeść. Owszem, je, ale zdecydowanie rzadziej niż w innych porach roku. A jeśli tak, to może jadła wczoraj, przedwczoraj - kiedy Ciebie nie było na rybach. Zimującego okonia trzeba też umieć znaleźć, ale trzeba go również umieć sprowokować do brania. A kijek? A cóż to jest do 25 g cw? Ja kiedyś świetnie sobie radziłem kijkami do 30 g i więcej. W moich czasach takiego wyboru sprzętu nie było. -
No tak, Ty jesteś w takiej sytuacji, że musisz zawsze kupować podwójnie. I w tym miejscu szczerze Ci zazdroszczę, a jednocześnie współczuję. No cóż, swoje kochanie również trzeba docenić, bo kto powiedział, że to nic nie kosztuje? My faceci musimy się całe życie poświęcać, dla tych naszych drugich połówek. Trzymaj się i powodzenia.
-
Alek, podstawowe pytanie, to po co Ci taki eksperyment? A co, jeśli zniszczysz kija i będziesz niezadowolony? Nie lepiej sprzedać go, dołożyć różnicę i kupić odpowiedni kijek do Twoich nowych potrzeb? Choć zastanawia mnie, czemu nagle, bo od 18 listopada, zmieniłeś zdanie na jego temat i kombinujesz nad jego modernizacją? Jeśli wtedy był dobry i chwaliłeś go, to nie psuj, bo może lepiej oddać go w inne ręce? A, być może, w niedalekiej przyszłości zmienisz zdanie i z chęcią wrócisz do niego. Ja bym nie kombinował i nie psuł. Ja wychodzę też z innego założenia, a ponieważ każdy sprzęt, jaki kupuję jest bardzo dobrze przemyślanym ruchem, to uważam, że od nadmiaru sprzętu głowa nie boli. Mam różne kije i kołowrotki w odstawce, ale już wielokrotnie bywało, że z przyjemnością do nich wracałem i wciąż były bardzo skuteczne. A, jak jeszcze uganiałem się za drapieżnikiem z całą swoją mocą i przez wiele godzin dziennie, to na łajbę zabierałem nawet od 5 do 7 różnych zestawów, przygotowanych do połowu i spiętych rzepami. Używałem je odpowiednio do sytuacji na wodzie. W całej mojej historii, ani razu nie zdarzyło mi się, żebym cokolwiek ze sprzętu odsprzedał komuś. Chomikuję wszystko, bo ja akurat nie jestem w sytuacji, żeby odsprzedaż ratowała mój budżet domowy. Jeśli potrzebuję coś nowego, nowocześniejszego, to jedno idzie w odstawkę, a drugie nabywam. Owszem, zdarzało mi się, że jakiś kijek modernizowałem, ale robiłem tak, tylko z uszkodzonymi. Tak, że pomyśl, czy to Ci się w ogóle opłaca i co na tym zyskujesz?
-
Paweł, powiem Ci tak! Ja z pełną świadomością kupuję w tym miesiącu kijek, który jest już starociem i nic, ani nikt nie odwiedzie mnie od tego pomysłu. A decyduję się na zakup, bo ten kijek (pomimo, że starzyzna!) ma bardzo dobre opinie w internecie. A na moim celowniku jest ten kijek. I nie ma już takiej siły, która mnie od tego odwiedzie. Stare, nie oznacza wcale, że do dupy. O tym przekonasz się w boju i możesz być miło zaskoczony.
-
Dokładnie! Ale na przyszły raz, albo najpierw pomacaj kijek w sklepie i następnie sprawdź go samemu w necie, albo zapytaj na forum. Od tego tutaj jesteśmy, żeby Ci doradzić i pomóc.
-
Tak tylko podsumowując: Nie ulega wątpliwości, że na zakupiony kijek ma 2 lata gwarancji i nie ma co go straszyć. Ja bardzo niefortunnie już go chyba skutecznie przestraszyłem, ale jak zastrzegam po raz kolejny, to, że ja źle trafiłem nie oznacza, że on też musiał. To są kije do zupełnie innych metod! Pozostaje pewien żal i smutek, że sprzedawca nie uprzedził go, że kij pochodzi ze starej serii. Ale nawet jeśli, nie daj Boże, złamie mu się ten kij i nie będą już mieli elementu na wymianę, to muszą mu zwrócić pieniądze, albo zaproponować inny kijek. I na tym poprzestańmy!
-
Gwarancja w jego przypadku, to niezmiennie 2 lata od momentu zakupu, więc nie ma strachu. Mój Peseus pochodzi z ich pierwszej serii, która zainaugurowana była w 2007 roku. Jego może pochodzić nawet z 2011 roku, bo ta seria przez kilka kolejnych lat się ukazywała. Pisząc niedawno o czyszczeniu rękojeści, to właśnie ten kijek miałem na myśli opisując, że korka było na niej ok 0,3 mm, a cała rękojeść to tylko atrapa korkowa. Paweł, to, że z mojego kijka spadają ryby, wcale nie musi oznaczać, że tak się dzieje z kijami z całej serii i do każdej metody bez wyjątku. Spokojnie, nie rób ogniem! I jeszcze jedna uwaga: Obecnie mamy 14 dni na zwrot towaru.
