Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Ja kiedyś, kiedyś tam, trafiłem na gumiska 20 cm Storma i miałem na nie ładne wyniki, ale od tamtej pory ich nie mogę namierzyć. Skuteczna była szczególnie taka w cielistym kolorze z czerwonym przodem - płociokształtna. Obecnie już tylko sporadycznie trollinguję, bo jakoś mnie to przestało rajcować. W tym roku tylko raz w tyg planuję spinning z łodzi, a reszta czasu ze spławiczkiem, dla relaksu.
  2. A to w dzisiejszych czasach trzeba tylko we własnym mieście kupować? A co jeśli samo byle g... będą mieli na stanie i to za wyższe kwoty niż w internetowych sklepach? Ja kupuję przez internet i jakoś się nie naciąłem... jeszcze. Tfu, tfu - na psa urok.
  3. Hmm! Przyjrzałem się temu kijkowi i odnoszę wrażenie, że jest jakiś taki, dziwnie toporny i jeszcze te przelotki na niskiej stopce nie sprawiają dobrego wrażenia. Z resztą, Mistral nie jest jakimś potentatem w dziedzinie wędkarstwa, ale to już wyłącznie moje własne zdanie. Czemu wybierasz długość 4,5 m i cw do 25 g? Jeśli by Ci nie przeszkadzała długość 4,20 m i cw do 20 g, to polecam ten kijek. Tego producenta nie trzeba zachwalać. Sam posiadam dwa różne kijki odległościowe, zarówno do 20 g, jak i też do 25 g i wiem, że wystarczającym do połowu nawet dużych leszczy jest ten do 20 g. Obydwoma też łowię spławikami od 2-3 g, do nawet 3+12 g i mam jeszcze zapas mocy. Co do kołowrotka, to może zastanów się nad tym. I w ten sposób zmieścisz się w zaplanowanym budżecie...
  4. Grzybku, za "take kase" i gdybym ja miał miejsce na swojej łodzi do zamontowania panelu, to już bym go posiadał i montował. Skończyłoby się dźwiganie akumulatorów, bo miałbym je na cały sezon zamknięte w bakiście i tylko silniczek zapinał i heja!... Tobie przecież chodzi o to, by akumulator był doładowywany, kiedy Ciebie nie ma w porcie. W ostateczności i dla własnego komfortu psychicznego (by nic się nie stało), zamontował bym jedynie taki lub taki regulator. Oczywiście z wyłącznikiem zmierzchowym. A odnośnie wszelkich zabezpieczeń, które posiada sam regulator, to chyba elektryk wie najlepiej. Grzybku, ponieważ Twój pomysł mnie zaciekawił i faktycznie żałuję, że u mnie "nie wyda", to też trochę poszperałem i widzę, że ten panel "nie pociągnie" aku 65 Ah. Do tego potrzebowałbyś minimum 180W panelu.
  5. I faktycznie na Twoich wodach one się sprawdzają? Z rzutu, czy w trollingu? Ja mam coś w podobie do nich, ale się niestety u nas nie sprawdzają i schowałem do lamusa, a kupowałem je w UK. Owszem, kiedyś dostałem w prezencie od kolegi z Dortmundu kilka naprawdę dużych gum, a konkretnie kopyt i rzeczywiście jedna z nich była killerem na sandacze, a była to 25 cm okoniopodobna guma. Chyba w tym roku "przepłuczę" znowu te swoje gumiska. Zaciekawiłeś mnie.
  6. To nie jest kwestia umiejętności zarzucania, tylko sukcesywnego przecierania/pękania pojedynczych drucików w przyponie, aż do całkowitego pęknięcia podczas kolejnego rzutu lub co gorsza, w momencie zacięcia ryby. I właśnie dlatego, że zostałem w ten sposób wielokrotnie "sparzony", mam teraz inne, swoje upodobania.
  7. No, a ta plecionka to pewnie bije na głowę każde Mykadło. Już grubość 0,06 mm trzeba nawinąć na rękaw żeby zerwać - z tą też miałem przyjemność. A co do przyponów wolframowych, to jeszcze widocznie praktyka nie zweryfikowała Twoich poglądów i nie miałeś przypadku, że podczas zarzucania trzasnęło oczko, na którym jest krętlik lub agrafka. To akurat przed Tobą! Ja stosuję wolframy 15 kg z rzutu i 25 kg w trollnigu i nie krótsze, jak 45 cm...
  8. Wcale nie przereklamowane, bo ja ją używam na kilku kołowrotkach i nie mam prawa złego słowa o niej powiedzieć. Każdy chwali to, na co go aktualnie stać. Łowiłeś na PP?...
  9. Hihi! Żaden błąd, przejęzyczyłeś się - przeklawiaturzyłeś.
  10. Czyli, znajdujesz się dokładnie w tym samym miejscu, w którym i ja się znalazłem niegdyś, wybierając pomiędzy Zauberem FD i CF. Ja jednak wybrałem FD z takiego powodu, że nie było jeszcze nigdzie żadnych opinii o tym CF, a o FD aż huczało w internecie i tylko same superlatywy. I dlatego zdecydowałem się na niego. Co do plecionki, to najlepszymi opiniami cieszy się Power Pro, ale i plecionkę trzeba wiedzieć, gdzie kupić, by nie wciśnięto Ci podróbki. Ja od wielu lat Kupuję tutaj, gdyż ten gość z całą pewnością kitu nie wciska. Cóż można więcej napisać? Wybierz, kup i pochwal się swoimi wrażeniami. I naturalnie - taaakiej ryby Ci życzę.
  11. Tutaj popełniłeś błąd w swoim przeliczeniu. No jakim cudem cieńszej żyłki może się mniej zmieścić na szpulę? Tutaj masz przelicznik pojemności szpuli. Sprawdź ile wejdzie Ci żyłki 0,35 mm i możesz sobie w przyszłości tym przeliczać w dowolną stronę.
  12. O ile pytasz o Zaubera, to ja osobiście radziłbym Ci 4000, a to dlatego, że 3000 i 4000 mają ten sam korpus, ale różnią się pojemnością szpuli. Mało tego! Różnica w wadze obydwu tych kołowrotków to jedyne 10 g, a więc żadna.
  13. I wszystko jasne! Młody, napalony na wędkarstwo chłopak poszukuje sprzętu. OK! Jeśli faktycznie nie stać Cię w tej chwili na coś droższego i lepszego, a już na gwałtu rety chcesz łowić te karpiska, to kup ten kołowrotek i niech Ci służy. Tak, czy siak powinien ze dwa sezony wytrzymać. Jednocześnie zacznij sobie odkładać kasę na coś lepszego, o ile wciąż będzie Ci odpowiadać ta konkretna metoda połowu i nie zechcesz się "przesiąść" na spinning lub spławik, a wtedy ten kołowrotek nie będzie Ci potrzebny. No i jeśli faktycznie tak Ci się spodobał ten Jaxon, to jazda do sklepu...
  14. Ja bazuję na Onecie, a interesuje mnie jedynie siła wiatru i opady. Jak dotychczas sprawdza mi się ta prognoza, jest więc wystarczająca dla mnie. Zanim wypłynę, to sprawdzam też czy nie złapie mnie na wodzie/nad wodą burza, korzystając z tej strony Jedynie te trzy czynniki pogodowe są w stanie zatrzymać mnie w domu. Absolutnie nie zwracam uwagi na przepowiednie ze szklanej kuli o tym, jakie brania będą w danym dniu, gdyż to można sobie między bajki włożyć, a zawsze jest akurat na odwrót. Tutaj masz takie wróżenie ze szklanej kuli, możesz sobie ustawić swoje miasto i obserwować...
  15. Ja właśnie zrezygnowałem, ale z usług Orange. W tym tyg przeniosłem nr Renaty do Play, w przyszłym roku przeniosę swój i Ani numer. Z powodu ich przestarzałych przekaźników miałem ciągle zrywane rozmowy, MMS przez tydzień jeszcze nie doszedł do chrześniaka. Kilometr ode mnie jest przekaźnik i takie jaja? A jeszcze nie mają żadnej konkretnej oferty. Koniec dziadowania i dupcenia mnie z kasy!
  16. A zapodaj z łaski swojej namiar na tą czeską stronę do tych gumek. Chętnie oko zawieszę.
  17. Pojechałem tylko po robale i jak zwykle w oko coś mi wpadło. Z robalami kupiłem wypychacz do haczyków, krętliki nr 22 i żyłkę do testowania na moich lechach (tych, które dadzą się złowić).
  18. O takich duperelach jest pełno w internecie, wystarczy poszperać... W metodzie odległościowej, montując zestaw należy 75% dociążenia zakładać/skupić tuż pod wagglerem. Albo jeszcze inaczej - pod wagglerem dajesz dociążenie równe wyporności spławika minus 2 g, w postaci kulki ołowianej lub odwróconej łezki. Resztę ciężaru w postaci śrucin zaciskasz również pod tą kulką ołowianą, ale minus śruciny sygnalizacyjne. O tym masz tutaj Z kolei, jeśli łowisz w wodzie o głębokości do 3,5 m, to również skupiasz 75% dociążenia pod samym wagglerem, a resztę rozkładasz w dół do samego przyponu Jednak waggler powinieneś mocować przy pomocy tego czegoś To najprostszy sposób montażu i z łatwością można wymienić waggler na inny. Tak zmontowane zestawy pozwalają: na daleki rzut, precyzyjny rzut (powtarzalna celność) oraz pozwalają uniknąć splątań. A to, że popękał Ci lakier, to fraszka! Każdy z nas się z tym spotkał - w naszych rodzimych wyrobach, to normalka. To jest najczęstszy mankament w wagglerach i należy świeżo zakupiony taki spławik od razu przed rozpoczęciem łowów zabezpieczyć lakierem bezbarwnym. Jeden z kolegów polecał tutaj Vidaron, gdyż sam go stosuje i sprawdza mu się.
  19. Qurna! Dobrze, że dopisałeś pod spodem o tych płotkach, bo się zmartwiłem, że już sam tytoń nie wystarcza i dlatego to zioło. Spławiczek zgrabny i oby często pod wodą znikał.
  20. Tak
  21. Ani nawet w trakcie jego spożywania.
  22. Gdybym o nie odpowiednio dbał, to posłużyłby mi jeszcze długo. A nie dbam, cały sezon aż do późnej jesieni, czasem nawet aż do połowy grudnia, mam je w dulkach. Narażone są więc na czynniki atmosferyczne. Wiosła potrzebne mi są tylko do wypłynięcia 100 m od portu, gdzie łowię na spławik i awaryjnie, gdyby przypadkiem silnik odmówił współpracy. A co mi tam, teraz znowu będą nowiutkie i ze świeżutkim lakierem.
  23. Ten wobler z rzutu, potrafi zejść na 5 m głębokości. U nas chodzą w trollingu, na 7-8 m. No jednak to nie jest Storm, ale coś stromopodobnego. Ja łowię m.in na Te woblery. A mnie z kolei wczoraj "kopnął zaszczyt" i zmuszony byłem zakupić nowe wiosła do łodzi. Pech chciał, że zdążyłem o świcie wypłynąć ze spławiczkiem i zanim jeszcze zakotwiczyłem łódź, to już od razu złamałem jedno wiosło. Pies go ogryzł, bo i tak stare było, ale do portu musiałem "pedałować" jednym. Te z Chojnic były słabe, teraz jadą do mnie z Olsztyna - może będą mocniejsze? We wtorek się dowiem, bo już dojadą.
  24. Drugi od góry to Storm? - Jeśli tak, to u nas jest killerem na sandacze, okonie i szczupaki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...