-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
A czy przypadkiem to nie jest jego sklep?
-
Dobór wędziska spiningowego.
Jotes odpowiedział 1papilion9 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Oj Rybaku! Kijek jerkowy, to akurat inna bajka i wypadałoby co, nieco poczytać na ten temat... A Ty wybierz ostatni kijek z Twojej listy. Pod te ryby w zupełności wystarczy Ci do 25 g. -
Nawymieniałem już tutaj w którymś temacie całą masę przynęt doskonałej jakości i to naszej rodzimej produkcji, jeśli chodzi o woblery. A odnośnie wirówek, to ja na równi z Meppsami i Effzettami stawiam nasze, polskie Ulary.
-
Pod kątem trollingu zapytałem. Niewątpliwie wyglądają atrakcyjnie, głębokość schodzenia też by mi odpowiadała, ale już wielkość nie. Potrzebuję SDRów minimum 7 cm, licząc tylko korpus (bez sterów).
-
No tak, Ty stosujesz taką samą "linkę" do połowów szczupaków i okoni, jak do cumowania kontenerowców na redzie. Spodziewasz się 3 m jesiotrów?
-
Hmm! Na suma oczywiście? Bo jak na szczupaka i akurat tytan, to ja wybrałbym taki pomiędzy 5-8 kg. Wolframy, to akurat stosuję mocniejsze, ale tytan?...
-
Problem z Ryobi Zauber 3000
Jotes odpowiedział kamilos_90 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Alek, nie traktuj mojej wypowiedzi, jako krytykę, czy coś w tym sensie, ale najlepszą reklamą dla tej akurat firmy, było zachłyśnięcie się wielu producentów kołowrotków i "adoptowanie" konstrukcji Zaubera. Zrobiły to m.in. takie firmy: Spro, Okuma, Dragon, Pen, a nawet jest taki sygnowany dla...Boba Nuda (piszę na chybcika, więc z pewnością część marek pominąłem). Ale żeby było jeszcze śmieszniej, wszystkie z nich produkowane są przez...Ryobi na zamówienie tych firm. Oznacza to - przynajmniej dla mnie i dla wielu innych wędkarzy - że konstrukcja jest genialna i doceniana. -
A jeśli nawet się trochę skręci, to jest już do wyrzucenia? Nie! Wciąż możesz je używać, bo pod pracującą przynętą pięknie się prostuje, to wolfram, a nie drut zbrojeniowy. Za dwa tytany, mam wolframów na dwa sezony...
-
Problem z Ryobi Zauber 3000
Jotes odpowiedział kamilos_90 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wiem i stąd moje pytanie, gdyż zaskakujesz mnie twierdzeniami. Nie posiadając i nie mając odrobiny doświadczania z czymś, wydajesz "wyrok" na coś, co jest powszechnie szanowane i cieszy się wyłącznie pozytywnymi opiniami użytkowników. Alek, wyroby tej firmy od niedawna zupełnie, stały się powszechnie dostępne, a po takich opiniach, jakie przez lata zbierała, trudno się ludziskom dziwić, że każdy chce posiadać ten kultowy już kołowrotek. Ty też zachłystujesz się pewną firmą, której wyrobów (kołowrotków) ja do ręki nawet nie biorę... a jednak nie krytykuję i nie dziwię się ich użytkownikom. -
Problem z Ryobi Zauber 3000
Jotes odpowiedział kamilos_90 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Oj Alex, a ileż razy zepsuł się Twój Zauber? Kamil, nie rozbieraj go broń Boże. Co najwyżej spróbuj przesmarować olejem wazelinowym. Zdejmij szpulę i kapnij na oś, pokręć trochę, żeby wciągnęło olej, tak ze trzy kropelki. Odkręć korbkę i z obydwu stron kapnij oleju. Najpierw z jednej i pokręć niech wciągnie, a potem z drugiej i to samo. Jeśli to nie pomoże, reklamuj. Każdej firmie, nawet najlepszej może się przytrafić jakiś felerny egzemplarz. -
E, warsztacik... Skromniś z Ciebie, a rutyna Twoich wyrobów, aż bije po oczach! Bardzo ładne i zgrabne woblery. Malowania I liga. Masz ode mnie punkciora. Ale powiedz no mi, te "krzywulce" z pierwszej fotki, jaka długość i na jaką głębokość schodzą? Może byłbym zainteresowany...
-
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Jotes odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
W połowie masz rację, ale tylko w połowie. Wyhodowane są na pożywkach i antybiotykach, ale z chwilą wpuszczenia do otwartej wody są od tego wszystkiego wolne do końca swego życia. Nie wiem, czy możesz pamiętać tak odległe czasy, ale mnie akurat nauczył tego mój guru - Ojciec - już w latach sześćdziesiątych. Pamiętam z tamtych czasów wytrzeszcz oczu i grymasy na twarzach wędkarzy, na widok wypuszczanych przez ojca, a potem przeze mnie ryb. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Jotes odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
A wymiękaj sobie do woli, w taką parówę ja już dawno wymiękłem. Po dziesięciu latach użytkowania takiego pożwirowego wyrobiska, wypełnionego karpiami, to to polodowcowe jezioro - bez wynalazków typu karp - przy nim jest perfumerią. To, jakby porównać szambo do Niebieskich Źródeł. Wujek google pomoże Ci pewnie dotrzeć do tych materiałów, które opisują, jaki syf pozostaje po spuszczeniu burdelu z karpiami... -
I to jest jedyny element, z którym bym nie kombinował, tylko dokupił oryginalne. Masz tutaj przykładowe nogi i dwie różne ceny: Jaxon Traper Możesz jeszcze poszukać innych producentów: Robinson, Mistral, itp...
-
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Jotes odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Proste, logiczne i bez żadnego wysiłku można się domyśleć. Bo ma z prawdziwego zdarzenia gospodarza/komercjusza. Nie wiesz, ile kasy taki właściciel ładuje rocznie w swój grajdołek, ile antybiotyków ląduje w takiej sadzawce, ile żarcia z ludzkim hormonem wzrostu i wszelakiej chemii. I pewnie się nie dowiesz. Gdyby nawpuszczał u siebie sraluchy i pozostawił tylko samym sobie, to prędko zauważyłbyś różnicę. A leszcze i liny niech tam sobie ryją dno, ale robią to po naszemu, a nie po chińsku. To nasze rodzime gatunki i gdyby im nie dorzucać jeszcze sraluchów, to byłoby spoko. Co sobie hoduje właściciel grajdołu odizolowanego od wód otwartych, to jego brocha, może nawet tam mieć piranie i arapaimy z sumami afrykańskimi i kajmanami, nic mi do tego, ale w otwartych, wolałbym mieć tylko gatunki rodzime. -
Prośba jak wiele innych o porade w doborze zestawu
Jotes odpowiedział Pawlas wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
...i przyczynia się do jeszcze większej eutrofizacji zbiorników, w których żyje, uwalniając z dna azot i fosfór. Z dwojga złego wolę uznać za gatunek rodzimy sandacza, niż takiego sralucha z Chin. Ale każdy ma prawo do własnego zdania. -
Lekki zestaw spinningowy - 200 zł
Jotes odpowiedział JachuWojtan wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Tylko i wyłącznie zabobony, przekazywane od wędkarza, do wędkarza. Do każdej przynęty zakładam obowiązkowo przypon i łowię z nim, takie ryby: Okoń Szczupak Sandacz boleń I kleń Jazie też bywały, ale sie mnie pewna galeria nie otwiera (pewnie aktualizacja jakaś?). I jakoś im wolfram nie przeszkadza... -
Jak nie kombajn, to śmiało możesz sobie zrobić platformę z jakimś siedziskiem. Luknij sobie na choćby taką samoróbkę. Luknij tutaj. A tutaj jeszcze więcej pomysłów, a nawet jakieś rysunki.
-
Rzucasz się na bardzo głęboką wodę. Żeby coś takiego zrobić, to lepiej być spawaczem, bo gdybyś miał płacić za spawanie aluminium, to to tanio nie wychodzi. Poza tym, a właściwie przede wszystkim, musisz porobić dokładne pomiary takiego kombajnu, wykonać rysunki techniczne (nie koniecznie profesjonalne, tylko własne szkice), musisz posiadać choćby "bzitkę" (szlifierkę kątową) i spawarkę (minimum elektrodową, bo elektrodą aluminiową też można spawać). Ale jeśli nie masz pojęcia o spawaniu alu, to kaplica. To nie jest stal i nie rozpalisz tego do czerwoności, nie zobaczysz, czy nie spłynie Ci w łuku elektrycznym. W każdym razie życzę powodzenia.
-
Głównie tak, ale na odległość zarzucania może się złożyć co najmniej jeszcze jeden czynnik. Jeśli przed zarzuceniem podciągniesz spławik zbyt blisko szczytowej przelotki, to i to może być przyczyną. Należy pozostawić ok 08-1 m luzu. Ale czemu Ty stosujesz tak delikatne spławiki? No przecież, jeśli założysz nawet taki 8 g, to i jazgier jest w stanie go zatopić, a z pewnością jest takim lepiej zarzucać. W zasadzie w zależności od warunków panujących nad wodą i odległości, na której chcesz łowić, powinno się mieć w zapasie kilka różnych spławików i o różnych gramaturach - powiedzmy od tych 2 g nawet do 10-12 g. I wtedy dobierać odpowiednio do tych okoliczności. A żyłka 0,16 mm, to doskonały wybór.
-
Nasi "drogowi grzybiarze", przyjeżdżają na rynek właśnie i skupują od wiejskich zbieraczy. Potem dopiero handlują na drogach. No i w naszych lasach - obecnie! - zostały tylko suszone grzyby. Parówa taka, że klękajcie narody, a deszczu ni widu, ni słychu.
-
Tak to właśnie bywa z nowościami na tym rynku i ja też miałem podobny dylemat z kupnem kołowrotka do odległościówki. Na stronach w UK go znalazłem, u nas jeszcze nie. O opiniach na jego temat też nic nie znalazłem. Kupiłem więc w ciemno i jestem z niego bardzo zadowolony. Użytkuję już kilka miesięcy, pokazał się też i w naszych sklepach, a opinii nadal ni widu, ni słychu. Bez łachy! Teraz ja sam mam już wyrobioną bardzo pozytywną opinię na temat swojego zakupu. A kijek, o który zapytałeś? Wg mojej skromnej osoby, jest dwuczęściowy, długości 3,30 m...
-
Zbyszku, akurat to forum, czy też właściwie portal (RO) nie stanowi już dzisiaj dla żadnego innego nawet namiastki konkurencyjności i to sam już powinieneś wiedzieć. Ja mogłem odesłać do tego samego artykułu do faktycznej konkurencji (PW), ale tego właśnie nie zrobiłem, by nikogo nie drażnić. A RO nie stanowi już dla żadnego innego forum czy portalu wędkarskiego konkurencji, gdyż najzwyczajniej w świecie jest wyludnione i martwe. Posiada jednak ogromne zasoby i trudno, bym przy okazji jakiegokolwiek zapytania o coś, co już kiedyś opisałem, publikował jakąś starzyznę na kolejnym portalu. To by się nie mieściło też w obowiązujących TUTAJ zapisach regulaminu. Najprościej jest wtedy dać link do gotowca i w ten sposób komuś pomóc, odpowiedzieć na nurtujące go pytania. I tak też było i w tym konkretnym temacie. Dałem link, kolega się zapoznał z artykułem, skorzystał i następnie pochwalił się sukcesem. A admini? No cóż myślę, że już dobrze poznałem jednego z nich i nie wierzę, że mógłby być na mnie zły, tylko za to, że komuś pomogłem wstawiając link do jakiegoś artykułu. Wszak odkąd jestem tutaj razem z Wami, tak zawsze się czyniło. Podobnie z ofertami sklepów, czy też aukcji internetowych. No bo jak inaczej udzielić komuś odpowiedzi/podpowiedzi? A jeśli już jesteśmy przy temacie i znasz już moje "pojedyncze kwiatki", to nie ma siły - musiałeś tam gdzieś trafić na moją opinię i gromy pod adresem tych "wędkarzy", którzy łowią "na podciąganego". Tak m.in. wyrybiono z sandaczy Zalew Sulejowski. A choć znam tę metodę, bom się napatrzył w czasach obfitości ZS, to JA za chińskiego Boga nikomu i nigdy (przenigdy!) nie doradzę, by podciągał co jakiś czas żywca, albo trupka. I tutaj moja hipokryzja sięga zenitu. Pozdrawiam Cię Zbyszku
-
No! I Twoje zdrowie, a admin i tak nas powiesi za klejnoty rodowe. Trudno - "raz maty rodyła".
-
A cóż tu wyjaśniać? W którymś poście już to zrobiłem, z artykułu też to można wyczytać - pewnych rzeczy/czynów się dopuszczam, a pewnych nie. I to już nie podlega dyskusji, a obrażać się nie mam zamiaru. Ot! I cała filozofia.
