Natalio, po pierwsze ryb się nie łapie, tylko łowi. Po drugie karasie "na żywca" nie biorą. Jeśli chodzi o odciągnięcie chłopaka od pomysłu łowienia na żywca bardzo popieram, bo dla mnie to metoda granicząca z sadyzmem. Niestety, nie będzie łatwo, bo przy łowieniu drapieżników jest to jedna z najbardziej skutecznych metod.