Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Primo - właściwie sezon zaczyna się właśnie od majówki, więc tak na prawdę niewiele tracisz. Jak napisał @Docio, sprawdź czy przypadkiem w Twoim okręgu nie wprowadzono ograniczeń do końca kwietnia. Secundo - policz, czy przypadkiem jedo- lub kilkodniowe zezwolenia albo komercja nie wyjdą Ci drożej niż roczna opłata. Ja nie rezygnowałbym, sam dopiero dziś wykupuję zezwolenia. Przemyśl temat.
  2. Koledzy napisali już dość dużo na temat sprzętu i jego cen. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do tematu: Żadna metoda wędkarstwa nie jest super tania, a spinning to prawie najdroższa zaraz po castingu. Można jednak co nieco "wydusić" cenowo zaopatrując się w przyzwoity sprzęt, niekoniecznie z najwyższej półki. Często topowy sprzęt wcale nie będzie lepiej łowił niż ten ze średniej półki. Podstawowa sprawa to taka, że to wędkarz łowi a nie sprzęt, który ma za zadanie pomóc w łowieniu. Osobiście, prawie 70 lat temu zaczynałem o kijka leszczynowego i łowiłem, ale wówczas ryby można było wybierać z wody rękami. Teraz są inne czasy, a ryby to coraz rzadszy rarytas w naszych wodach. Wymusza to użycie sprzętu bardziej finezyjnego. Trochę się rozpisałem, a więc ad rem: 1. Zestaw po taniości, żeby uprawiać spinning bez szczególnego stresu i z satysfakcją: - wędzisko minimum, które pozwoli Ci łowić zarówno z brzegu, jak i z łódki, - kołowrotek. Taki zestaw pozwoli Ci na łowienie okoni, a przy odrobinie szczęścia i nabyciu doświadczenia, może nawet wymiarowego szczupaczka. 2. Zestaw przyzwoity, na średnim poziomie, ale bez napinki i szpanu: - wędzisko, nie sugeruj się specjalnie jego długością, wędzisko ma taką dynamikę, która pozwala na osiąganie rzutów porównywalnych z wędziskami 250-260 cm, - kołowrotek. Moja Pani posługuje się tym zestawem już kilka sezonów. Nie potrzeba niczego lepszego do łowienia okoni i szczupaków niewstydliwych rozmiarów. 3. Zestaw "kto bogatemu zabroni": - wędzisko, - kołowrotek. Nie miałem, nie używałem, ale przy tych cenach taki zestaw być może sam łowi bez udziału wędkarza, a na pewno wzbudza zazdrość innych "wędkarzy". Wybór należy do Ciebie. Nie wypowiadam się szczegółowo w sprawach linki i przynęt, bo to wymagałoby opracowania na kilka stron. Osobiście używam plecionki Sunline Siglon, a z przynęt sugeruję wahadełka, obrotóweczki, woblerki, i jeśli ktoś lubi - gumeczki. Osobiście uważam, że nasze wody jak kiedyś były "przebłyszczone" tak teraz są "przegumione" i wszelkigo rodzaju "blaszki" przeżywają swój renesans. Połamania
  3. Czy znasz przyczyny tych złamań, bo przeważnie jest komentarz "złamała mi się szczytówka". Według mojego skromnego doświadczenia, nic nie "łamie się". Ja w swojej karierze wędkarskiej złamałem dwie szczytówki, ale one nie "złamały się" tylko ja je złamałem. Jaxonki są specyficznymi wędziskami, opisane są bardzo rzetelnie, zwłaszcza jeśli chodzi o górną granicę CW. Jeśli jest ona określona na 20g, to znaczy że granica bezpieczeństwa to 20g, a nie 25g. Z doświadczenia wiem, że margines bezpieczeństwa to zaledwie 10%, a nie jak w dragonkach, czy kongerkach 25%, a w Mikado nawet przekracza 30%. Dla tego "złamało się" nie jest dla mnie miarodajną opinią.
  4. Nic dodać, nic ująć.
  5. Janku, napisz jaka to wędka, bo już czuję, że ten teleskop za <50.- zł, to może być gadżet odpustowy, a już na pewno nie nadaje się do poważnego spiningowania. Gdzie chcesz łowić (strumyk, rzeczka, rzeka, staw, zbiornik zaporowy, jezioro itp itd). Co chcesz łowić, bo pomiędzy okoniem, a szczupakiem jest znaczna różnica wymagań sprzętowych. W pełni popieram pierwszą radę jakiej udzielił Ci Michał.
  6. Dokładnie. Dość znacznie zachwiana proporcja, ale jak mówiono w PRL "każdy ma swoich znajomych"...
  7. Mam jedno zastrzeżenie do Serinusa 200, moim zdaniem nieco zbyt słaby, do tego wędziska bardziej pasowałby kołowrotek w rozmiarze 3000, a ten kosztuje około 250.- PLN. Może jednak warto dołożyć parę złotych i wziąć mocniejszy.
  8. Z pierwszą połową zdania nie koniecznie mogę się zgodzić, bo na pewno przydałby się lepszy. Z drugą zgadzam się prawie w pełni, choć moja sugestia skierowałaby się w kierunku KONGER Ultris 830FD. Jest tańszy, ale wcale nie gorszy, u mojej Pani sprawdzał się bez zarzutu przez 4 sezony, dopiero w ubiegłym sezonie wymieniony na Daiwę. Jest nadal w pełni sprawny i pozostaje jako rezerwowy.
  9. Zawsze lubiłem łowienie jak najlżejszymi przynętami. Jeszcze gdy używałem tradycyjnego spinningu zszedłem do łowienia muszkami 0,1-0,2g. To dopiero było widowiskowe jak karaski i płocie zbierały sztuczną widelnicę albo jętkę z powierzchni, choć nigdy nie bawiło mnie typowe muszkarstwo. Zdaję sobie sprawę, że w cascie jest to nieosiągalne, ale cały czas frapuje mnie XUL.
  10. Miałem okazję wykonania kilka rzutów z wędką teoretycznie 0,5-4g, faktycznie obsługuje przynęty <1g. Mam taki kijek od Kamila i sparowany z Alphasem nie daje takich możliwości, minimum to 2g. Poza tym jest lżejszy od Alphasa ok. 40g. Wiem, że o używkę będzie trudno, a nówka to minimum 1.5tys.
  11. Cześć, napisz na priv który to kijek, jakie parametry, bo było kilka wersji? Gdybyś mógł, to też jakieś fotki.
  12. Krzysztofie, doświadczenie z obydwoma tymi kijkami wskazuje, że nie mogę w pełni zgodzić się z Tobą. Primo, jeśli chodzi o Black Rocka, gdyby uczepił się sum 20-30kg, bezzwłocznie użyłbym noża i poświęcił nawet kilkadziesiąt metrów linki. Secundo, Balck Rock doskonale radzi sobie z przynętami już od 2g, a w sprzyjających warunkach (wiatr od pleców, odległość rzutów około 15m) nawet z 1g. Tertio, w pełni zgadzam się, że Grey Stream nie jest wędziskiem do lekkiego wędkowania, ale nie do tego został stworzony, natomiast zupełnie dobrze radzi sobie z przynętami 15-40g, a w praktyce używany jest w zakresie 20-40g. Nie wnikałem z jakiego materiału są wyprodukowane, ale używając ich zgodnie z przeznaczeniem nie zawiodły i spełniają wymagane potrzeby - Black Rock od 6-ciu i Grey Stream 2-ch sezonów. Pozdrawiam.
  13. BODZIO
  14. Generalnie zgadzam się z opinią Krzysztofa, choć moja Pani, już od kilku sezonów, skutecznie łowi sandacze kijkiem OKUMA Black Rock 3-18g/198cm/jednoskład. Natomiast w przypadku bolenia, to wędzisko pomimo swojej dynamiki (odległości rzutów porównywalne z kijkami ok. 260cm) jest zdecydowanie zbyt krótkie, tym bardziej przy połowach w Wiśle. Pod bolenia używa Grey Stream 10-40g/265cm i ten kijek zdaje egzamin (Pilica, Warta).
  15. Cześć, jeśli możesz, to też poproszę.
  16. Wybieram się do szpitala na wszczepienie CRT-D, więc moje wędkowanie w tym sezonie oddala się o co najmniej kwartał. Zresztą od lat zapadam w "sen zimowy" gdy temperatura spada poniżej +5'C... c0be0921-a803-43dd-9f98-fea0b3ff78a5.pdf
  17. Wypełniłem.
  18. Zdecydowanie popieram. Co prawda wędziska z serii Black Rock mają wyjątkowo dobrą dynamikę, ale Wisła w rejonie Warszawy, to wielka rzeka i wędkując z brzegu, z kijkiem 240cm niewiele zdziałasz, tym bardziej jeśli chodzi o bolenie. Ja na znacznie mniejszych rzekach (Warta, Pilica - w środkowych odcinkach) używam wędziska 265cm i nie uważam, aby był za długi (dla porównania - wędkuję wyłącznie metodą castingową i moje inne kijki mają długości 160-180cm).
  19. Trzymaj się
  20. Gdzie Cię przenoszą?!
  21. Serdecznie współczuję Zbyszku, bo to kłopot i nieplanowany wydatek. Oczywiście, kłopot tylko z pociągnięciem przedłużacza z 6-go piętra i 300m parkingu... Wczoraj po południu słońce trochę nagrzało samochód i udało się uruchomić drzwi. Przesmarowałem uszczelki grubo kremem i dziś rano obyło się bez niespodzianek.
  22. Niby mróz nie tragiczny, u mnie -15', ale przymarzły mi wszystkie drzwi w samochodzie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...