Skocz do zawartości

zwykły michał

Zespół AS
  • Postów

    3 524
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zwykły michał

  1. Zmierz sobie rękę od końca palców do łokcia, odległość od końca dolnika do kołowrotka, pierwszej przelotki itp. Będziesz miał jakiś punkt odniesienia
  2. Mi również. Kupiłem dawno temu i zdarza mi się szukać informacji. Wędkarstwo gruntowe - Kolendowicz, Zalewski. Trudno będzie znaleźć ale warto mieć.
  3. Ryby słodkowodne Polski - pod redakcją Marii Brylińskiej. Moim zdaniem pomocny podręcznik akademicki
  4. W tym przypadku każdy kto łowi ryby feederem powie Ci to samo. Sposób sygnalizacji brań jest całkowicie inny i nic z tego nie wyjdzie.
  5. Oczywiście wiesz o tym że haczyk dobiera się do przynęty? Przydatna ściąga która powinna Ci pomóc z określeniem czego potrzebujesz
  6. Pytałeś o to samo na innym forum. Pan ze sklepu próbuje wcisnąć Ci coś czego nie może sprzedać a widzi że się nie znasz i liczy na to że uwierzysz.
  7. Przypomnij sobie jak czesto potrzebujesz jakiegokolwiek serwisu gwarancyjnego. To nie pralka że jest w prawie każdym domu i ciężko oczekiwać że będą za rogiem. Zwłaszcza firma która ma niewielką część rynku wędzisk.
  8. Oczywistym chyba jest że no kill i zakaz używania ryb spoza łowiska na przynętę wykluczają połów na trupka.
  9. W takiej cenie możesz kupić w kantorze. Twoje będą warte mniej niż 5 zł
  10. Pierwsza wartość jest wbudowana w korpus, drugą trzeba dołożyć na żyłkę. Łatwiej jest zarzucić cięższym zestawem a jednocześnie jest bardziej czuły bo wyporność jest mniejsza. Kup sobie 2g+1g albo 2g+1.5g Będziesz mógł łowić tam gdzie jest teoretycznie najłatwiej o ryby, czyli na 15-20 m Żyłka 0.25 mm będzie za gruba do łowienia na spławik. Lepsza będzie główna 0.18 i przypony 0.14, 0.12 mm Kupiłeś zestaw na karpie handlówki z gruntu.
  11. Też tak myślę. Porządny sprzęt będzie kosztował dużo więcej ale autor tematu powinien sobie odpowiedzieć czy warto inwestować. To co miał byś dołożyć wydaj na dobrą żyłkę i spławiki. Od kilku lat używam czegoś takiego i mogę polecić z czystym sumieniem. Moim zdaniem okolice klasy średniej w kołowrotkach tego typu.
  12. Jeżeli nie znasz nikogo kto łowi ryby idź do jakiegoś większego sklepu wędkarskiego i popytaj. Przy okazji dowiesz jakie są lokalne ograniczenia. Wiele kanałów i praktycznie wszystkie rzeki należą do klubów. W sklepie powiedzą Ci jak wygląda członkostwo. Co raz częściej zdarzają się oznaczenia w gramach, metrach i grubość żyłki jest podawana w mm. Ale jeszcze długadroga przed nimi. Zatrzymałeś się w czasie kilkanaście lat temu. Jeśli będziesz miał szczęście to £50 będzie warte aż 250 zł.
  13. Wyślij im zdjęcie elementu w którym czegoś brakuje
  14. Arcydzieło bo zrobione własnoręcznie.
  15. Pomyśl sobie ile może kosztować zrobienie takiego sprzętu. W hurcie kosztuje około 45 - 50zl. W tym jest koszt zakupu, transport z kraju produkcji (bo nie składają tego w Poznaniu) i zarobek dystrybutora. Później sklep i jeszcze allegro pobiera prowizję od sprzedaży. Wszystko składa się na cenę detaliczną. Pewne koszty są stale i nie mają wpływu na cenę końcową. Montaż każdego kołowrotka zajmuje mniej więcej tyle samo czasu i energii. Koszt transportu nie zależy od wartości przedmiotu i nie będzie drożej. Płacisz przede wszystkim za jakość użytych materiałów i wykonania. Sam sobie odpowiedz czy warto dołożyć.
  16. Zdecydowanie wolę Gamakatsu, Hayabusa albo Mustada. Przynajmniej specjalizują się w produkcji haczyków a nie tylko sprzedają pod swoją marką. A jaki mają wybór modeli
  17. zwykły michał

    Zagwozdka

    Problem dotyczy rybożerców?
  18. Czyli jeszcze do tego nie dorosłem Taki wniosek mogę wyciągnąć na podstawie Twojego doświadczenia.
  19. Co chcesz łowić i gdzie? Sprzęt dobiera się w ten sposób. Domyślam się że głównie wody stojące. Bat to bardzo ciekawa metoda. Ma swoje ograniczenia ze względu na budowę zestawu ale warto spróbować. Wind swego czasu sporo o tym pisał i może doradzić coś ciekawego. Do poczytania Method feeder to odmiana gruntówki z koszyczkiem. Jest teoretycznie bardziej skuteczny ze względu na używane przynęty i zanęty. Wolę zwykły koszyk. Nigdy nie zrozumiałem fascynacji spinningiem. Próbowałem, mam nawet dwa kije ale nie podchodzi mi takie łowienie.
  20. Jotes z pewnością coś o tym pisał.
  21. Taki sobie Lesław. Nie ważony bo zepsułem wagę a miarkę zgubiłem kilka lat temu. Rozmawiałem w trakcie holu z przygodnym wędkarzem i oceniamy na około 2.5 kg Trzy ziarna kukurydzy na włosie.
  22. zwykły michał

    Zagwozdka

    Lepsze bo lokalne. Ktoś z okolicy może mieć dzięki temu pracę.
  23. zwykły michał

    Zagwozdka

    Może nie zdążyły się nauczyć i dlatego nie ma szału? Czasami brakuje jakiegoś zapachu żeby zaczęły pewnie brać. Miałem tak kiedyś że zanętą była pszenica truskawkowa a najlepiej brały na kukurydzę z puszki bez zapachu. Tego akurat nie brakuje. W pierwszym z brzegu sklepie spożywczym znajdziesz conajmniej kilka przydatnych.
  24. Jestem daleki od nakręcania się na cokolwiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...