Zarośla na brzegu, najlepiej drzewa wiszące nad wodą albo zwalone do wody. Zdaję się, że jazie stoją przed a klenie za przeszkodą.
Jeżeli roślinność sprawiała, że miałeś fałszywe brania to trzeba zmienić zestaw i łowić z przytrzymaniem. Spławik typu stick, równomiernie rozłożenie śrucin i będzie sukces.
Nie wiem jaki to chleb tostowy maślany ale tostowy typu angielskiego jest jak wata i można urwać kawałek na haczyk. Można zrobić ciasto z chleba ale warto wzbogacić dojrzałym żółtym serem. Niebieski ser pleśniowy może być nawet lepszy bo ma bardziej intensywny zapach.
Do chleba można używać wykrojnik i zakładać krążki na haczyk.
Na klenie sprawdza się fermentowana pszenica i dobrze trzyma się haczyka.
Haczyk dobiera się do przynęty tzn wielkość i rodzaj.
Przypon z reguły około 45 cm i skracam lub wydłużam w miarę potrzeb. Najczęściej 0.12-0.16mm ale dostosowuje się do warunków bo w moim łowieniu nie ma żadnych reguł.