Skocz do zawartości

zwykły michał

Zespół AS
  • Postów

    3 521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zwykły michał

  1. Nie przypominam sobie żeby w szkole uczyli dietetyki Takie tematy są w obrębie zainteresowania fizjologii zwierząt a nikt nie wchodzi w takie szczegóły na poziomie szkoły. Jakieś kierunkowe szkolenia zawodowe powinny to mieć w programie. Powiedz to niedźwiedziom które gromadzą energię na czas hibernacji. Każda ryba cieszy, zwłaszcza kogoś kto dopiero zaczyna. Moim zdaniem niczego im to nie ujmuje. Wiem, że żerują inaczej i biorą łapczywie Chyba każdy z nas widział zbiorniki z ogromną ilością karasi które biorą nawet na pusty haczyk.
  2. To już wyższa biologia i program szkolny tylko wspomina po łebkach.
  3. Jest tylko jedno rozwiązanie. Zabrać ze sobą to co jest pod ręką i nad wodę.
  4. Rozumiem, że droga daleka i kręta ale ktoś kiedyś musi zacząć. W sejmie siedzą wybrańcy ludu i zorganizowana grupa, odpowiednio duża, mogłaby lobbować za zmianami. Dużo razy słyszałem że bujam w obłokach
  5. Potrzebny jest ten jeden człowiek który zapoczątkuje zmiany. Oczywiście, że sam nic nie zrobi ale kiedy zbierze się grupa będą widoczni i pociągną innych za sobą. Posłużę się przykładem Kilkanaście lat temu Radek Papiewski zaczął działać na rzecz zmiany postrzegania wędkarzy z Europy wschodniej w UK. Zainicjował program Building Bridges w Angling Trust i zaczęło się toczyć. Później zebrało się kilka osób i powstał pierwszy polski klub wędkarski Polish Anglers Association. Byliśmy kojarzeni jako "mięsołapy" a dla Anglików to nie do pomyślenia. Później powstały kolejne kluby, nie tylko polskie i nikt tak o nas nie mówi. Kto ogląda YouTube ten kojarzy Luka który jest jednym z założycieli. Osobiście nigdy nie miałem nic wspólnego z organizacjami wędkarskimi ale łowiłem liny z Radkiem.
  6. O tej porze roku to bym się zastanowił czy w ogóle złowię karpia Jest co raz chłodniej i żerują słabiej niż w lecie. Wszystkie są do siebie z grubsza podobne ale pewnie metoda z jakimś mięsnym pelletem da Ci największe szanse. Na wszelki wypadek weź wszystkie i kombinuj bo nie ma reguły.
  7. Właśnie ktoś taki jest potrzebny żeby potrafił ruszyć pociąg z miejsca. Jedna osoba nic nie zdziała ale od czegoś musi się zacząć. Dyskusje o polityce nie wchodzą w grę a posłużyłem się tylko przykładem.
  8. Historia zna kogoś kto nie potrafił mówić poprawnie po polsku ale pociągnął za sobą ludzi. Był przywódcą ruchu który rozpoczął fale zmian w Europie. Za granicą jeden z najbardziej znanych Polaków, wymieniany razem z Janem Pawłem II i Marią Curie-Skłodowską. Spotkałem się z tym conajmniej kilkanaście razy więc to nie mit Można to zrobić ale do tego trzeba ludzi chętnych do poświęcenia swojego wolnego czasu. Jeden człowiek z charyzmą może zachęcić innych. Dobrze by było gdyby mieli wiedzę z dziedziny prawa albo przynajmniej dostęp do kogoś kto może pomóc. Nie miałbym nic przeciwko sumom ale w mojej okolicy ich nie ma. Zdarzają się w innych regionach jako uciekinierzy z hodowli i na razie nie ma wędkarzy specjalizujących się w ich łowieniu. Kwestia czasu Apropos retro to mam wędkę do łowienia z kutra. Niesamowity drągal w bardzo dobrym stanie. Brakuje mu kołowrotka ale coś trafię i będzie komplet. Na moje oko to lata 80te, może trochę później czyli chyba już retro.
  9. No właśnie. Najbliższa plaża nad morzem północnym to niecałe 200km, dwie godziny z małym haczykiem. Mam plan na zakup sprzętu do łowienia w morzu i spróbowania swoich sił.
  10. Do tego jest potrzebny jakiś oddolny akt sprzeciwu. Wszyscy narzekają a chętnych do działania garstka.
  11. Closed season czyli całkowity zakaz połowu ryb na wędkę obowiązuje w rzekach i niektórych kanałach. Zaczyna się 15 marca i kończy 15 czerwca. Wody stojące są zwolnione więc można łowić płotki i szczupaki ale żeby nie było zbyt prosto Jest coś takiego jak tradycyjny sezon szczupakowy który trwa od 1 października do 1 marca. Zarządca wody może podzielać ten pogląd ale nie musi i szczupaki można łowić przez cały rok. Dopiero doczytałem, że można łowić drapieżniki pomimo closed season ale tylko na określone rodzaje przynęt Ale to tylko przepisy krajowe w dodatku różne dla każdego regionu. Zarządca wody może zaostrzyć żeby nie było sytuacji dyskusyjnych. Nie próbowałem nigdy zgłębiać ale na muchę podobno można łowić cały rok. Gdyby kogoś ciekawiło to może poczytać i spróbować zrozumieć tutejsze zasady. Powodzenia Mieszkam tutaj ponad 17 lat i dalej mam problem, żeby zrozumieć te ich zasady co wolno a czego nie. Podałem linkę do oficjalnej strony rządowej, napisane jest prostym językiem ale przeglądarki mają tłumacza jeśli ktoś potrzebuje.
  12. Jest zdecydowanie inaczej, restrykcyjnie ale drogo i tanio jednocześnie. Licencja ogólnokrajowa na połów białej ryby kosztuje £30 na 12 miesięcy. Zależały jak przeliczać ale to tyle co 5 kg piersi z kurczaka, 19 niezłych piw, 16 litrów oleju napędowego albo 3 godz i 6 min za najniższą krajową. Czyli tanio za cały rok łowienia Brak karty wędkarskiej skutkuje mandatem który może wynieść do £2500, publikacją danych osobowych (z adresem włącznie) w lokalnej gazecie a czasami jeszcze zdjęciem. Kary powyżej połowy stawki maksymalnej nie należą do rzadkości. A wystarczy zapłacić £30 za licencję. Własność prywatna to rzecz święta i dostęp do wody jest ograniczony. Większość rzek i część kanałów (a tych jest około 7600 km) jest zarządzana przez kluby. Niektóre łowiska są zarządzane przez lokalny samorząd. Są wyznaczone odcinki gdzie można łowić i ani metra dalej. Opłaty członkowskie zaczynają się od £40 rocznie ale w zamian dostaje się dostęp do parkingu, stanowiska na brzegu lub platformy. Nie można łowić gdzie się chce chyba, że nie wymaga to ingerencji. Kontrole zdarzają się nawet dwa razy dziennie i osobiście znam takie miejsce. Często każdy członek klubu ma takie uprawnienia a wręcz obowiązek zapytać nieznajomego o licencję Ryb nie brakuje i nie prowadzi się corocznych zarybień bo praktycznie nie można zabierać. Są regionalne programy restytucji i odbudowy populacji ale to coś innego. Łowienie w morzu nie wymaga licencji i można zabierać ryby.
  13. Świetny pomysł. Wczoraj miałem okazję trafić na naciągacza i dostał lekcję z ochrony klienta przez PayPal Po wysłaniu pieniędzy napisał że produkt jest zniszczony a nie zauważył tego wcześniej. Można uwierzyć, każdemu zdarza się coś przeoczyć. Na koniec było najlepsze. Twierdził, że z jakiegoś powodu nie działa zwrot pieniędzy i wyśle przekazem pocztowym Pieniądze miałem z powrotem w ciągu sześciu godzin.
  14. To na kobiety jeśli ktoś potrzebuje
  15. Mnie by bolało i to bardzo. Seryjne modele można dokupić a rękodzieło jest nie powtarzalne.
  16. Zacznij planować. Z każdym dniem jesteś bliżej realizacji
  17. Oczywiste od początku, żadne odkrycie. Wartburg poniekąd żyje przeszłością i zamiast gruntówki chciał spróbować spinningu. Sprzętu nie brakuje ale ma swoje upodobania
  18. Jak najbardziej można łowić bo wiek nie ma nic do rzeczy. Masz zwykły szklany kij produkowany w tysiącach sztuk w latach 80 tych. Wartość to kilka piw, nie więcej niż trzy Gdybyś miał jakąś klejonkę albo bambusa w świetnym stanie, z oryginalnym pokrowcem i do tego ze znanej manufaktury to może ktoś by dał 1000pln Ale też nie robiłbym sobie nadziei.
  19. Czyli tak jak napisałem
  20. Jeśli dobrze pamiętam to miałeś zamiar spróbować spinningu bambusem. Wyszło coś z tego?
  21. A może tam ryb nie ma? Poczytaj sobie w jakiej części stawu można je znaleźć o tej porze roku. Do tego dobierz rodzaj i prezentację przynęty.
  22. Łatwiej podjąć decyzję za biurkiem zamiast brudzić lakierki w terenie.
  23. Nie spotkałem się nigdzie z takim pomysłem. Mam wątpliwości czy przeżywalność rośnie wykładniczo bo z tego co mi wiadomo jest zależna od wielu czynników. W jednym roku przeżyje 10% wylęgu a w kolejnym 1% Jeżeli będą miały pokarm i sprzyjające warunki w zbiorniku to sobie poradzą dalej. Jeżeli coś może pomóc to ochrona odcinków rzeki gdzie są tarliska poprzez całkowity zakaz wstępu.
  24. Wypuszczona ryba dość szybko zregeneruje siły i poradzi sobie. Gorzej z tymi które nie wracają do wody. Okresy ochronne zostały wprowadzone żeby nie przeszkadzać w tarle i są na tyle długie, że większość zdąży. Rok odpoczynku nic zmieni, jeśli coś ma pomóc to wypuszczanie złowionych ryb. Będzie większa pula genetyczna i przyszłe pokolenia będą lepiej przystosowane do życia. Największe okazy przekażą geny dzięki którym dorosły takich rozmiarów. Zdaje sobie sprawę, że to nie jest kserokopiarka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...