A gdzie tu miejsce na emocje? Prawie każdy może pójść i łowić tam gdzie są ryby
Wróciłem niedawno z wycieczki nad moją bardzo lokalną rzekę. Mniej niż 5-6m szerokości, głębokość około 1m i mnóstwo ryb. Angielskie rzeki mają to do siebie, że są zarośnięte i trzeba szukać miejsc pomiędzy chwastami na dnie.
Spotkałem wędkarza, porozmawialiśmy chwilę i pokazał mi jak łowi. Zestaw to ścrucina SSG (1.6g) założona za krótkim przyponem, nic więcej! Zarzucał w nurt i zestaw sam się układał w wodzie, luźna żyłka wskazywała brania. Pokazywał mi zdjęcia ryb złowionych w ten sposób i nie ma się czego wstydzić. Bardzo ładne klenie, jazie i okonie.
Sprawdzę co uda mi się złowić na zestaw z lekkim spławikiem