Skocz do zawartości

jungu

Zespół AS
  • Postów

    649
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jungu

  1. Zbyszku, miejscówka w której łowię ma ok 300m długości i składa się z dużej główki aktualnie z przelewem, rynny, kilku przykos, ale małych i idąc dalej zaczyna się szersza rynna z duża prędkością przepływu (ściąga główki po 17-20g) i małymi dołkami przy brzegu ze spowolnieniem... Więc ciekawego miejsca do łowienia jest dużo ... za tym miejscem faktycznie woda wydaje się nie ciekawa (przynajmniej od mojej strony brzegu) bo rzeka z prawej strony jest płytka (1,5-2m) i jakby równinna po całej szerokości, a z lewej za szybką rynną jest spowolnienie i ok 3m gł po całości bez żadnych dołków i zakoli. Pewnego czasu właśnie w tym miejscu szczupły zerwał mi trzy przypony (30cm) z blachą w odstępie czterech dni, tak podpływał do przynęty że atakował ją przy przyponie i po lekkim szarpnięciu było po zestawie. Był nawet moment że go zaciąłem i poholowałem ze dwa metry, ale się wypiął i zdążyłem zobaczyć że wysokość grzbietu mogła sugerować wymiar 90+.... Rozmawiałem nawet z miejscowym wędkarzem że w tym okresie co były brania to również miał w tym miejscu zerwanie całego zestawu tylko na żywca. Tydzień później po rybie nie było śladu. Jednak w tym regionie miejscówka jest bardzo znana, w lato na zasiadki przyjeżdżają tu wędkarze ze Zgierza, Zduńskiej Woli czy Łodzi. Jeśli chodzi o miętusy to zgadza się - chodzi o odcinek na zachód od Konina, jednak dla mnie to za daleko na takie zasiadki. Na miętusy wybiorę się przy ujściu pewnej rzeki na odcinku Koło-Konin. Dzisiaj byłem porzucać trochę na zbiorniku Przykona - łowiłem dwie godzinki i trafił się przyzwoity zębacz ok 57-60cm, mina wędkarzy jak go wypuszczałem bezcenna - chyba się na mnie obrazili.
  2. właśnie wczoraj szukałem i czytałem na temat miętusa w warcie. I ostatnie wiadomości napawają optymizmem. Miętusa jest coraz więcej. Wuja teraz w niedzielę złowił dwie sztuki, a znajomy z warty za Koninem pisał że jednej nocy zmówił 7 sztuk. Wydaje mi się że teraz jest najlepsza pora bo najsilniej żerują. Jak pogoda się utrzyma do weekendu to pewnie wezmę kilka tajnych przynęt i spróbuję szczęścia. A propos spinningu. Dzisiaj byłem na warcie z ochotą posiedzenia i połapania płoci w tak przyjazna aurę. Jednak po godzinie bez puknięcia odstawiłem cięższe kije i postanowiłem troche porzucać. Niestety równie bez efektu. Muszę chyba zmienić miejscówkę bo sądząc po rozjechanych śladach nie jedne auto w weekend tutaj było.
  3. Dzisiaj byłem nad Wartą na odcinku Gąsiorów - Mariampol od godziny 9.40 do 12.00 Obrzucałem wszystkie moje "bankówki" i nie było kontaktu z rybą. Na starorzeczu w Mariampolu było dwóch wędkarzy na żywczyka, ale nawet i on pod spławikiem nie chciał pływać. Wszystko jak by się zatrzymało w miejscu. Zbyszku na wysokości miejscowości Tury namierzyłem okonie - nie są za duże ale ławica była duża i to jedyna jaką natrafiłem łowiąc na odcinku Piersk - Mariampol. Jest tam fajny dołek z przelewem główki. Kiedyś dziesiąt lat temu cumowały tam barki, teraz jest tam ok 6-7m głębokości, zaraz za tym wypłycenie i kilka rynien. Jednak na okazy nie ma co liczyć (max 25cm), chyba że w rynnach bo tam nie obławiałem ostatnio. Z okoniami u nas chyba gorzej niż z boleniami
  4. Ja dobre 8-9lat temu powróciłem do akwarystyki. Przez pierwsze 5 lat miałem w akwarium kolcobrzuchy i to chyba najciekawsze rybki jakie można mieć w akwarium - potrafią niezależnie ruszać oczami, wciągać ślimaki jak spaghetti i do tego ganiały jak kot za czerwonym laserem. Rybki bardzo ciekawskie i mało płochliwe. Czasem zdarzyło się że musiałem plastry nalepiać na paluchy bo pomyliły je z mięskiem podczas karmienia - mają coś w rodzaju dzioba jak papuga w pyszczku. Niestety podrosły na tyle że albo musiałbym zmienić swoje półtorametrowe akwarium na większe, albo oddać rybki w dobre ręce... tu czynnikiem decydującym okazała się żona, która nie chciała docenić uroków większego akwarium więc zmieniłem obsadę. W tej chwili mam dwie pielęgnice pawiookie wielkie jak talerze i kilka innych ciekawych ryb (trzciniaki itp). Co ciekawe pawiookie są moim "kalendarzem brań" Co dziennie podczas karmienia patrzę jak pobierają pokarm zdarza się że czasem najpierw chwilę obserwują i dopiero płyną poskubać, a są dni że jak walną w gammarusa to zmywam wodę ze ściany i podłogi (akwa. przykryte). Często się to odzwierciedla w moich połowach jednak tylko w okresie gdy woda w rzece/jeziorze ma powyżej 20st.C.
  5. Jeśli właściciel nie "siedzi" na forum i nie widział Twoich wcześniejszych postów Jarku o zakupie gumek, nie sugerował się Twoją rangą na forum to również podziwiam postawę sklepu. Takie gratisy to czasem kopalnia wiedzy.
  6. wygląda na Maccullochella ikei, jeśli Twój znajomy siedzi na "wyspach" to mógł takiego trafić.
  7. Jeśli chodzi o kijek okoniowy to mogę polecić: Quantum Smart Speed Spin 2,40m/ 8-15g - mało znany ale naprawdę solidny kijek - jakość wędzisk porównywalna do tych o stówę droższych, jedyny minus to pianka zamiast korka - co kto lubi. Za to waga powala, tylko 108g co pozwala na naprawdę dłuuugie spiningowanie bez nadwyrężenia ręki - cena ok 80PLN Mogę również polecić: Jaxona Spinning Arcadia JIG 3-15g - to z tych tańszych, jednak jest dość odporna na błędy wędkarza - cena ok 50PLN Dużo dobrych opinii wyczytałem też o wędziskach: Konger Aviator Spin Mikado Nihonto Light Spin No i oczywiście rarytas który polecił Alex - Catanę DX Jeśli szukasz czegoś typowo na okonie to odpuść sobie górną granicę cw 20g - pozostań przy 15 lub mniej - Niektóre brania okoni to delikatne puknięcia których przy sztywniejszej wędce nawet nie zobaczysz.
  8. zależy jaką metodą będziesz łowił. Może się zdarzyć że nie będziesz w stanie daleko zarzucić lekkim zestawem.
  9. Napisz trochę więcej - gdzie i z czego będziesz łowił. Czy łódki czy z brzegu itp. bo od tego zależy długość wędziska. Rozumiem że drapieżniki będziesz łowił na żywca/trupka, bo nie da się wytypować odpowiedniej wędki do metody gruntowej i do spiningu. Czy bardziej preferujesz wędki teleskopowe czy segmentowe. Jeśli chodzi o wybór wędziska to specjalnie bym nie szalał, ja od kilku lat stosuję wędziska ze średniej półki i nic się z nimi nie dzieje, lepiej zainwestuj w lepszy kołowrotek.
  10. Na moje oko praca błystki bardzo agresywna z mocnymi skokami na boki jednak chyba brak w niej pracy tzw. "kołyski". Raczej na rzekę niż na jeziora, ale kto wie może przy takiej ilości blach w wodzie akurat te mogą się okazać strzałem w 10.
  11. Patryku ! Na forum obowiązuje tzw. nie pisany kodeks, który siłą rzeczy wymusza aby osoba pisząca posty okazywała się dobrym wychowaniem. Raz że pisząc posty nie chce Ci się ich pisać w sposób prawidłowy czym okazujesz brak szacunku dla czytających. To dwa jeszcze obrażasz forumowiczów bo zwrócili Ci za to uwagę. Nie złość się tylko napisz/edytuj posta tak aby czytało się go ze zrozumieniem, a nikt nie będzie się czepiał i zauważysz że rozmowa wróci na temat twojego pytania, a nie wywodów na temat kultury osobistej.
  12. widzę że koledzy z regionu ostro już zaczęli sezon jesienny. Ja już tez mam na koncie 3 szczupłe, na razie krótkie w granicach 50cm. Bez mierzenia wróciły do wody. 2 sandacze takie po 30cm i do tego jedna spinka większego ok 80cm. Trafił mi sie również sum na jeziorze 100cm i 6,7kg.
  13. Poda ktoś markę tego piwa ? Musi być szalenie skuteczne i smaczne bo ryba nie odpuszcza nawet przy zarzucie bez kotwicy https://www.youtube.com/watch?v=p9cdL4gG_yY
  14. Fajna miara porównawcza , u nas na razie ciągną same nie wymiarowe poniżej 40cm, ale widać że się Warta ożywiła ostatnio w żer drapieżnika.
  15. Ja używam właśnie zielonej plecionki 0,10 Mikado braid (nie pamiętam czy fine czy octa) ale jak na razie cały sezon chwalę sobie. Na początku trochę się plątała, ale kilkanaście wyrzutów ciężką blachą zrobiło swoje i sploty chyba trochę się naprostowały bo już nic się nie plącze i nie skręca nawet przy prowadzeniu małych obrotówek. Owszem czasem zdarzy się zaczep gdzie na amen nic się nie da zrobić, ale w większości przypadków (jakieś 80-90%) udaje mi się odzyskać przynętę z zaczepu. Ostatnio nawet wyholowałem na nią starą sieć rybacką na pół rozkładającą się pod wodą. Jeśli nie umiejętnie wyczepujesz przynętę z zaczepu to nawet plecionka 0,23 nic Ci nie da, no chyba że będzie już kotwice prostować.
  16. to jest młody szczerbaty czyli boleń.
  17. Alex u mnie na Warcie w końcu trafiła się przyzwoita sztuka szczupaka (mam na myśli wymiarowa) - całe 55cm szczęścia bo to pierwszy szczupak w tym odcinku od dwóch lat !. Pływa dalej
  18. CW dla mnie nie znaczy nic innego jak sztywność wędziska, ma się to ni jak do ciężaru holowanej ryby. Ja na swoją wędkę o CW 100g zakładam ciężarek przelotowy 100g, do tego kotwicę 2/0 i 2 pęczki wątróbki co śmiało przekracza 200g. Macham takim zestawem po 30-40 metrów w nurt rzeki, a czasem zdarza się ściągać z chwastami zaczepionymi na żyłce które ważą po 3-4kg, które wyciągam pionowo samą wędką... Jak ktoś umiejętnie obchodzi się z zestawem to CW nie ma dla niego znaczenia. Owszem parametr CW jest przydatny w opisie wędzisk spiningowych, które łatwo w ten sposób rozgraniczają metody połowu i ryby jakie chcemy na nie łowić, ponieważ sztywność wędziska wpływa na celność rzucania jak i odczuwanie pracy przynęty. Czyli przykładowo dla wędziska 5-25g optymalne będą przynęty w tych granicach wagowych i raczej ciężko będzie nam łowić na paprochy, a ciężkie blachy po 30g prowadzone w nurcie zbyt mocno nadwyrężają pracę szczytówki i słabo widać brania.
  19. Na suma polecam wędziska firmy Catgear np: Titan Cat-Fight CW 400g dł 3,2m lub trochę tańszą Trabucco Maxxis Monster 150g dł 2,4m. W kołowrotkach nie pomogę Alex nie wiemy czy Adrian będzie łowił na spina czy grunt, a do tego powinny być różne wędziska... wędzisko dragona jest solidne ale nie jestem pewien czy da radę z 2m potworem. Jeśli wędzisko na spining to szukałbym coś z większym CW np: Mikado Cat Territory Troll&Spin CW 50-180 i 2,7m .
  20. jungu

    Znalezione w sieci

    hmm... prawda jest taka że u mnie na Warcie w odcinku Konin - Koło również jest sporawa ilość suma, jego ilość znacznie się zwiększyła przez ostatnie 2-3lata. Co roku słyszę o połowach kilkunastu sztuk w granicach 10-15kg (osobiście widziałem 2), kilku 20-25kg i paru przypadkach powyżej 30kg, ja osobiście złowiłem tylko 4kg (88cm) ale miałem kilka zerwanych holowań suma który na 100% miał powyżej 10kg. Na nocce przy wątróbce na haku praktycznie nie ma wyjazdu bez brania choć w większości u mnie to osobniki ok 30-40cm lub po prostu wygłodniałe krąpie. Najważniejsze to dobra miejscówka i odpowiednia pora łowienia. Pewnie dlatego sporawa ilość wędkarzy narzeka na brak białorybu, bo z innym drapieżnikiem jest bardzo słabo.
  21. jungu

    Znalezione w sieci

    Ja mam naklejaną miarę na rękojeść wędziska - również nigdy nie zapomnę...
  22. Byłem, obejrzałem osobiście ten sprzęt z biedronki i powiem tak że wędziska są dokładnie takie same jak zakupiłem 2 lata temu z dwoma różnicami: pierwsza taka że wtedy była w identycznym pokrowcu, ale wraz z pudełeczkiem z akcesoriami, niby pierdoła, ale już zestaw jest okrojony, a druga to że dwa lata temu ten zestaw kosztował o ile pamiętam 49zł więc było warto - teraz kosztuje 79 więc raczej bym się długo zastanowił żeby ją kupić. Do tego są już niby dwa wędziska do wyboru - grunt CW 100g i spławik CW 40-80. Więc na razie co kupiłem to świetliki 20 paczek po 2szt, choć cena też nie powalała bo w lidlu kiedyś było sporo taniej
  23. Alexandrze, w wędziskach uważam Cię za specjalistę, ale podważę trochę Twoją wypowiedź. Kupiłem 2 lata temu wędkę teleskopową z biedronki (3,6m cw 100g), miała być do zabawy nad stawem, ale okazała się bardzo przydatna podczas łowienia na rzece. Wydawała mi się ciut za sztywna więc wymieniłem szczytówkę na cieńszą i pełną dzięki czemu doskonale spełnia rolę drgającej. Wędka ani razu nie zawiodła, nie spadają przelotki, nie składa się i hol ryby jest bardzo przyjemny. W tym roku nawet udało mi się na nią wyholować suma 4kg bez większych problemów. Niestety nie mam fotki bo nie robię ich gdy rybę wypuszczam. Jednak zgodzę się z Tobą że marketowe kołowrotki to kicha totalna, był w komplecie z wędziskiem i nie wytrzymał nawet 3 miesięcy, drugi kupiłem z lidla i po miesiącu podczas holowania szczupaka dosłownie odleciała mi korbka (wyleciał bolec), na szczęście zdążyłem naprawić do dokończyć holowanie a ryba w tym czasie spokojnie czekała.
  24. jungu

    Znalezione w sieci

    Obyśmy doczekali ponownie czasów żeby po naszych rzekach będą pływały takie okazy.... u nas na Warcie ciężko trafić 50+. Niestety gospodarka rybacka idzie w złą stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...