Skocz do zawartości

jungu

Zespół AS
  • Postów

    649
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jungu

  1. Na spining musisz kupić coś wytrzymalszego najlepiej na 5-6 łożyskach. Taka "marketówa" za 25PLN wytrzyma maksymalnie jeden sezon. Sam nie mam jakiś cudów z górnej czy nawet średniej półki, ale za 70PLN już możesz coś przyzwoitego kupić.
  2. Stosowałem i powiem że nie zauważyłem różnicy pomiędzy tą metodą, a używaniem zwykłego koszyczka zanętowego, ilość brań ta sama skuteczność ta sama. Powiem że nawet bardziej skłonny bym był nad koszyczkiem czy sprężyną bo można tam upchać trochę białego robaka, a w metodzie nie bardzo co najwyżej na hak bo inaczej ciężko się formuje. Drugim elementem przeważającym okazała się sama zanęta - jak źle dobierzemy proporcje to słabo będzie pracować pod wodą i może upłynąć dużo czasu zanim odkryje się hak z przynętą. Plus dla metody jest taki że nie ma możliwości splątania zestawu.
  3. Faktycznie chłopaki macie racje w wykazie wód OPZW w Koninie widnieje zbiornik Słupca i zbiornik Mikorzyn więc wędkowanie na niech na pewno nie wiążę się z dodatkową opłatą.
  4. Możesz łowić na wszystkich wymienionych zbiornikach bez dodatkowych opłat. Mikorzyn i j. Słupeckie jak napisałeś nie należy do PZW więc wędkowanie tam na pewno wiąże się z dodatkowymi opłatami. U nas w regionie nie ma wód górskich, więc wszystkie wymienione wody są wodami nizinnymi.
  5. A próbowałeś rakietą zanętową ?
  6. Sorki mały błąd mi się wkradł, mam plecionkę Mikado Nihonto Octa Braid 0,10 green myślałem że to 0,14 bo wygląda trochę grubiej. Jednak jestem z niej zadowolony, tylko przy lekkim spinie trochę się pląta.
  7. Hamulec mam ustawiony tak, aby nie pękła mi plecionka 0,14 przy mocnym szarpnięciu, tak więc przy zaczepie tylko lekko zagra.
  8. Ja trochę inaczej traktuję zakres CW przy spiningu. Np. 5-25g czyli optymalne obciążenie dla odczuwania pracy przynęty. Czyli jeśli założymy ciężar poza skalę >5 lub 25< to nie będzie się komfortowo odczuwało pracę przynęty co przeniesie się na słaby wskaźnik brań. Kilka razy już miałem okazję pomylić zaczep z braniem na wędce 5-25g i przy moim zacięciu taka delikatna wędka wygięta w 90st. by już dawno się rozsypała - więc te opisy CW że jak się przekroczy wagę to się połamie można włożyć w bajki.
  9. jungu

    naklejki

    Najprostszym rozwiązaniem jest udać się do agencji reklamowej i zamówienie takich naklejek. Jednak nie wiem czy na produkcję takich naklejek wymagana jest zgoda firmy której te naklejki mają być produkowane.
  10. Daniel - smakowo lepsze jest piwo "Polski Chmiel" tegoż browaru. Smakuje całkiem inaczej niż te marketowe sikacze. Osobiście uważam że piwa Alter Beer są całkiem przyzwoite.
  11. Nie rozumiem dlaczego uparłeś się że ja pytałem kogoś o opinię na forum ? O sprzęt zapytał Januszleszcz, ja natomiast napisałem że zakupiłem taki sprzęt, a nie inny, wziąłem go na test, jak się nie sprawdzi to pójdzie jako wędka awaryjna. Proste, wiem że na rynku są akcesoria z niższej półki cenowej odpowiadające tym lepszym, jednak nie są tak znane więc cena odpowiednia. Nie mówię to o Jaxonie bo tyle ile użytkowników tyle opinii, ale mam kilka perełek w swojej kolekcji które działają niezawodnie już drugi sezon (spining i ciężki grunt), a kosztowały połowę ceny tych znanych i drogich.
  12. I o to mi właśnie chodzi w wędkarstwie, nie chodzi o sprzęt tylko o przyjemność. Skoro wędka warzy 250g, a inna 200g ale kosztuje stówkę więcej... mnie to lotto i kupuję tą tańszą bo dla mnie liczy się przyjemność przede wszystkim z chwil spędzonych nad wodą, a nie chęć posiadania. Mam już kilka wędzisk np. jedną zakupioną za śmieszne pieniądze (chyba 60zł z kołowrotkiem), którą używam na grunt i o dziwo na nią jest najwięcej brań, cały zestaw kręci drugi rok i jest ciągle na chodzie. Nie używam elektroniki bo nie lubię, lubię dzwoneczki i przyjemne świecenie świetlika w nocy na drugim zestawie z drgająca szczytówką. Jeśli zauważę że kołowrotek nie daje racy na spining to po prostu go od nowa przesmaruję i przerzucę na zestaw spławikowy. No tu mamy trochę odmienne zdania. Ja zanim zakupię sprawdzę trochę opinii o sprzęcie i jeśli mam przeznaczone 200zł na sprzęt, a okaże się że ten który spełnia moje oczekiwania kosztuje 100zł to nie wydaje drugiej stówy bo uważam że nie warto. To tak jak byś kupował jeansy w sklepie, czasem płacisz za metkę bo jakość ta sama.
  13. Ale ja nie wziąłem tego z wolnym biegiem tylko tego pseudo spiningowego z aluminiową szpulą. Poza tym waga Black arrowa nie jest kosmiczna, razem z kołowrotkiem waży 500g, a przy dobrym rozłożeniu środka ciężkości po 4h rzucania nie odczułem jakiegokolwiek zmęczenia.
  14. Dlaczego tak uważasz ? Machałem takim kijem wcześniej i uważam że cena do jakości jest adekwatna, no chyba że masz na myśli kołowrotek.
  15. Ja dzisiaj kupiłem Jaxona Black Arrow Spining 270cm 5-25g, do tego kupiłem kołowrotek z lidla crivit 2000-s i plecionkę mikado 0,10. Łącznie wyszło 187zł - Zmontowałem wszystko i od razu pojechałem nad Wartę wy testować sprzęt. Wędzisko cacy bardzo ładnie oddaje pracę przynęty, kołowrotek również bardzo ładnie się sprawuje (zobaczymy ja długo), niestety ryby nie współpracowały bo od 10,30 do 2,30 nie doświadczyłem nawet puknięcia. Pojechałem specjalnie do Lidla po świetliki ... o godzinie 9 zameldowałem się przy wejściu, szukam i szukam i świetlików nie widzę... letę do kasy i okazało się że rozeszły się jak świeże bułeczki... eh ci karpiarze...
  16. jungu

    Zarybianie

    Przecież zarybia "władza" jej nie wolno kontrolować ... Swoją drogą mnie również zastanawia dlaczego zawsze informacja o zarybianiu odbywa się po fakcie, przecież mogliby podać fakt wcześniej, a później dać tydzień zakazu połowu dla aklimatyzacji ryb i wszystko było by cacy. Wygląda na to że nie chcą aby ktoś patrzył im na ręce.
  17. Ja z krajowych lubię Fortunę ew. Kormoran, jednak zawsze na późniejszą wiosnę sam robię własne piwo, nawet nad wartą gdzie jeżdżę na ryby rośnie piękny chmiel... Po 2-3 miesiącach każde piwo półkowe się chowa -naturalny gaz, duża gęsta pianka i lekko mętne przez osad na dnie...
  18. jungu

    Znalezione w sieci

    a może by tak rzucić wszystko i polecieć do Nowej Zelandii...
  19. Potwierdza się fakt że najlepiej prognozę pogody robić samemu, pamiętam jak byłem mały kiedy w słoneczny dzień (prawie 30st ciepła i żar z nieba) dziadek mówi że trzeba iść na łąkę kupki siana poukładać bo burza idzie. Ja z bratem na popatrzeliśmy na niebo i na siebie z myślą co on plecie... Po jakiejś godzinie gdy postawiliśmy ostatnią kupkę już zaczęło padać i przyszła taka burza że mokrzy z łąki wróciliśmy. Teraz właśnie dzięki dziadkowi wcale nie oglądam prognozy pogody bo na 80% sam ją prawidłowo przewiduje. To co napisał Alex się sprawdza, jest jeszcze kilka innych trików, np. rosa na trawie wieczorem w lato lub ostre słońce w zimę które oznacza ładną bezwietrzną, słoneczną pogodę. Mgła przeważnie oznacza ocieplenie, szron i szadź oziębienie aktualnego lub kolejnego dnia. Mgła nad jeziorem o świcie oznacza ładny bezwietrzny dzień, dodatkowo ze sporą ilością słońca.
  20. o zb. Przykona i zb. Żeronice to są jedyne zbiorniki w promieniu 20-30km ode mnie. Reszta to drobne bajora nie wpisane w okręg i rzeka Warta. Jeziora Konińskie są dla mnie za mało znane i trochę za daleko. Bo wędkuje przeważnie nockami z braku czasu.
  21. Hmmm miejsc jest sporo tylko nie wiem jak daleko chcecie się wypuścić, fajne miejsce na które jeździłem za dzieciaka to j. Gopło. Miejsce ciche i spokojne, woda w miarę czysta. Zamek w Kruszwicy. Miejsce typowe pod kamping, ew. z gospodarstwie agroturystycznym. Dodatkowo musisz wziąć pod uwagę opłaty w okręgu PZW
  22. Zbyszku masz po części rację ale... postaw się też w miejscu okręgów które nie nawiązują żadnych porozumień. Np. Konin - jestem w tym okręgu i to co się w nim dzieje to porażka na całej linii. Nie jestem z tych co na ryby jeżdżą 50 czy 100 km, do tego łowię sam z brzegu. W moim regionie są dwa zbiorniki które już są praktycznie bez ryb z ogromną presją nie zarybiane od kilku lat, blisko mam np. do zb. Jeziorsko czy zbiorników Kaliskich jednak mi nie wolno na nich łowić. Bardzo lubię jednak jeździć na Wartę w moim Kole choć i tu z rybami kiepsko. Wolałbym jak sugeruje Aleksander wykupić pozwolenie na Wartę i zrobić opłatę w okręgu Sieradzkim. Najlepszym rozwiązaniem było by zrobienie opłaty podstawowej na okręg plus jedną dodatkową (opcjonalną) stałą opłatę dla wszystkich na wody nizinne z poza okręgu. Przy czym jeśli ktoś chciałby wykupić obie pierwsza opłata powinna być niższa.
  23. Wierzba dobrze działa przy żyłce, choć przy plecionce nie jest aż tak wymagana - ja jak nastąpi zaczep to luzuję plecionkę aż, popłynie z nurtem jakieś 3-4m, a następnie mocniej szarpie kijem w przeciwną stronę w miarę nisko nad wodą, dzięki temu namoczona plecionka daje opór w wodzie i następuje szarpnięcie przynętą w przeciwną stronę. Na 70-80% się sprawdza. Też na początku myślałem że trzeba szarpać i kombinować na wszystkie strony z naprężonym kijem, ale okazało się że nie tędy droga bo jest prostszy i skuteczniejszy sposób.
  24. Obecność wydry da się zobaczyć - prawie zawsze wchodzi do wody tym samym wejściem czyli można za brzegu zobaczyć wyślizganą trawę lub błoto, drugim śladem to odchody - wydry zostawiają je na kamieniach, trzecim śladem to martwe ryby w pobliżu stawu z odgryzioną głową - Wydry zawsze zaczynają konsumpcję od głowy i często nie zdążą zjeść całości bo coś je wypłoszy. Też kiedyś wydra zrobiła u mnie spustoszenie w stawie - z 20 linów po 1kg nie było żadnego, z 40 karpi po 1 kg zostały 4, a z 20 amurów po 3kg zostały się 2. Zanim się zorientowaliśmy że to wydra ryb w stawie prawie już nie było. Na czaplę jest łatwy sposób - wystarczy rozłożyć sznurek/linkę przy brzegu na wys 50-60cm - czapla w większości przypadków ląduje na brzegu i dopiero wchodzi do wody - wyjątkiem jest czysta woda jak widać dno na ok 50cm. Jeśli to nie wydra, ani czapla to znaczy się że ryby są ale po zimie są po prostu mało aktywne, siedzą na głębinie i ich nie widać. Odnośnie karasi - te śmiało powinny przeżyć w wodzie 50cm ryby te są bardzo odporne, w warunkach gdy brakuje tlenu w wodzie bez problemu potrafią przeżyć tydzień czasu (przy dostępie do lustra wody). Tak było w ub. roku jak spuściliśmy wodę ze stawu aby go pogłębić wtedy w małych bajorkach co zostały (ok 3x3x0,15m) potrafiło przeżyć ponad 100 osobników w oczekiwaniu aż napłynie świeża woda z cieku.
  25. Ze szczupłymi radzę się wstrzymać, przedmówca napisał że zje 3 rybki na tydzień .... ja miałem szczupaki (od 8 do 15cm) w akwarium i wiem że potrafią zjeść do 3 ryb ale dziennie. Więc szybko by wymłóciły ryby w stawie. Na początek wpuść coś z białorybu i do tego proponuję kilka okoni, aby ograniczyć rozmnażanie, zamiast okoni świetnym pożeraczem ikry jest również jesiotr, do tego nie jest drapieżnikiem więc nie będzie atakował już mniejszych rybek. Jeśli chodzi o poprzednią obsadę to uważam że nie było z nią tragedii ... trochę Ciebie nastraszyli tym przerybieniem ale weźmy pod uwagę żę wg. wymiarów (1,5h wys) to masz w stawie 560000 litrów co na wpuszczoną ilość 145szt ryb jest ilością znikomą w stawie hodowlanym bo przypada jakieś prawie 4000l na 1 rybkę średniej wielkości. Fakt w lato woda się nagrzewa, a wiadomo że w cieplejszej wodzie jest mniej tlenu, ale duże lustro wody (375m2) raczej do przyduchy dojść nie powinno. Co się stało z tymi rybami, które wpuściłeś? Wyłowiłeś jakieś czy nie wiesz czy są ?.Jeśli by padły widziałbyś śnięte przy brzegu, jeśli tak nie było to albo wpadła Ci znowu wydra, lub czapla, albo rybki wbrew pozorom mają się dobrze. U mnie w tym roku również woda spadła do 40-50cm, wpadliśmy na pomysł aby skorzystać z okazji i wypompować resztę wody, pogłębić staw i przy okazji sprawdzić kondycję ryb. Na dnie w szlamie było naprawdę masę raków (szkoda że importowanych bo by wyżerka była), ryby natomiast okazało się że w 40cm wodzie potrafiły sobie poradzić. Jednak większe szanse mają mniejsze osobniki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...