Skocz do zawartości

Ozet

Zespół AS
  • Postów

    1 074
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ozet

  1. Jarek, myślę że każdy komentarz będzie w tej sytuacji nie na miejscu, jednak spróbuję skreślić kilka słów w atmosferze powagi i głębokiej zadumy. A.Hitchcock nie powstydził by się scenariusza filmu, na kanwie Twojej dzisiejszej przygody. Gdy doczytałem do "tsunami", pomyślałem: nie, ta historia nie może zakończyć się szczęśliwie. Ale jeżeli czytam, to znaczy że napisał, a jeżeli napisał to znaczy że żyje (zdarza mi się wspiąć na wyżyny dedukcji ). Ty naprawdę twardziel jesteś. Gdybym ja wywinął takiego breakdance'a po wejściu na łódkę, z tak bolesnymi kontuzjami, natychmiast wrócił bym do domu "lizać rany", bo już nie w głowie byłoby mi łowienie. A Tyś postanowił wypłynąć, no pałka mała, szacun wielki! W zaistniałej sytuacji, życzę Ci szybkiej regeneracji obolałych kończyn i powrotu "lada dzień" na łono ZS.
  2. Dzisiaj na pewnym portalu, przeczytałem zdanie którym zachwyciłem się jak małe dziecko. A brzmi ono tak: Duże ryby nie biorą, bo gdyby brały, to by nie wyrosły takie duże. Genialne, że też ja na to nie wpadłem. :)
  3. Pięknie Jotesku, gratulacje. Nie ma to jak łódka i własna, "prywatna" miejscówka. Wiesz czym nęcisz, nie zastanawiając się co tam wczoraj poprzednik wrzucał do wody. Ciekawi mnie w jakiej przynęcie gustowały dziś leszcze na ZS? Jeszcze raz gratuluję Jarku, życząc dalszych sukcesów w najbliższych dniach, miesiącach i latach.
  4. Ozet

    bat

    Bierz tego Arcusa, za tą kwotę nic lepszego nie kupisz. Kiedyś tu na forum była mowa m.inn. o tym bacie w temacie wybór bata
  5. Ozet

    węzeł

    Domyślam się że chodzi Ci o pętle łączące żyłkę główną z przyponem. Oto różne węzły wędkarskie. Kliknij w grafikę pod nazwą "pętla chirurgiczna", aby uzyskać instrukcję wiązania.
  6. No właśnie Max. Choćbyś nie wiem jak bardzo czuł się niezręcznie, to musisz dostosować się do zasad obowiązujących na forum. W przeciwnym razie, udzielimy Ci nagany (wzrokowej na początek).
  7. Tak jak napisał Alex, na początek określ jaka metoda połowu interesuje Cię szczególnie (spławikowa, gruntowa, spinning), oraz na jakie gatunki ryb masz zamiar polować. Bo trudno "wróżyć z fusów" jak i co kol. Duszeek ma zamiar łowić. Na początek przejrzyj tematy w działach: Spławik ; Gruntówka ; Spinning; Sprzęt wędkarski dla początkujących. Jest wielce prawdopodobne że doznasz olśnienia i znajdziesz tam coś dla siebie. O wartości użytkowej wspomnianych zestawów-składanek nie będę się wypowiadał, gdyż w zasadzie wszystko powiedzieli moi przedmówcy (przedpiszcy).
  8. Ozet

    węzeł

    Docio pisze: Trilene (spinningowy) jest zależny od grubości żyłki. Od 0,10 do 0,20 owijam 5 razy, od 0,22 do 0,30 owijam 4 razy, 0,60 owijam tylko 3 razy Podobnie jak Docio, 5x przy żyłkach od 0,20mm w dół, 4x do 0,30mm włącznie, 3x przy żyłce 0,35mm (grubszych nie stosuję). Jotes pisze: Ja tym węzłem wiążę wszystko z uchem. Spróbuj, a już nigdy nie zamienisz go na inny. Pod tymi słowami podpisuję się lewą ręką (leworęczny jestem, szmaja znaczy się).
  9. No i fajnie Alex. Jak każdy wolny człowiek, masz prawo do swoich "zboczeń" i "fobii". Nic mi do tego. Swój poprzedni post napisałem dla równowagi, po Twojej deklaracji że wszystkie złowione ryby wypuszczasz.
  10. Ozet

    Polowy suma :)

    Sugerując się Twoją lokalizacją (Poznań), byłem przekonany że łowiskiem będzie rz. Warta. Na szczęście wymienione przeze mnie przynęty, mogą być stosowane w dowolnym łowisku sumowym.
  11. Marckus, muszę Cię niestety zbesztać. Kto to widział takie ładne fotki wrzucać do off- topu, czyli jak by nie patrzeć do forumowego śmietnika. Lepiej by im było np. w dziale: Warto zajrzeć. Wystarczyło by jedno zdanie komentarza do zdjęć: "Warto zajrzeć nad jezioro X, wieczorową porą."
  12. Alex pisze: Pisząc "ich" masz na myśli rybę? Jako że zadajesz mi pytanie, wypada odpowiedzieć. Odpowiedź brzmi TAK, choć wydawało mi się że jasno to wynika z cytowanego przez Ciebie zdania. Nota bene, ja znaczną część złowionych ryb zabieram w celach konsumpcyjnych. Przy tym o kwestiach tak oczywistych jak przestrzeganie okresów i wymiarów ochronnych nie wspomnę nawet słowem. Nie przekonuje mnie argument że ryby można kupić w Tesco, czy innym Lidlu. Przecież tam nie spadły z księżyca, bo jednak ktoś musiał "w naszym imieniu" je złowić, zabić, wypatroszyć. Ale za to, my mamy tzw. "czyste ręce"...
  13. Docio napisał: Morał z tego taki, że jeśli profesorowie nie wiedzą jaka zacz to ryba, to nam malutkim jedynie pochylić głowę i stwierdzić - małe jest piękne. Docio, tyle tylko że profesorowie mogą sobie toczyć akademickie spory latami, natomiast wędkarz zobligowany jest ustawą i regulaminem do podjęcia decyzji w jednej chwili. Błędna ocena przynależności gatunkowej złowionego "stwora", może być kosztowna. Całe szczęście że dotyczy to najczęściej najmłodszych ryb, więc wątpliwości rozstrzygane są z zasady na ich korzyść.
  14. Alex pisze: Oj dałem ciała... Spokojnie Alex, nikt nie ma monopolu na wszechwiedzę, nawet "starzy wyżeracze" forów wędkarskich. Gdyby autor pytania nie zasłonił istotnego miejsca na ciele ryby, zauważył byś z pewnością że ta rybka nie posiada tzw. płetwy tłuszczowej, co jest cechą charakterystyczną dla ryb z rodziny łososiowatych. Przy okazji młodzież ma okazję wykazać się swoją wiedzą.
  15. Ozet

    Polowy suma :)

    Wojtas, na dużego suma może być skuteczny każdy wymieniony przez Ciebie gatunek ryb. Kluczowe jest postawienie przynęty we właściwym miejscu. We właściwym, to znaczy takim gdzie duże sumy "zaglądają" w godzinach wieczorno-nocnych, zwykle tam gdzie gromadzą się stada drobnicy. Czasem można się zdziwić, w jak płytkiej wodzie potrafi żerować pokaźnych rozmiarów sum. Żadna przynęta nie zagwarantuje Ci że weźmie akurat sum w zakresie 15-30 kg lub większy. Owszem, możesz się uprzeć i stosować na przynętę kilowe leszcze, ale wtedy będziesz czekał na branie, jak na 6-tkę w totka, kilka sezonów lub dłużej.(No chyba że jesteś wyjątkowym farciarzem.) Duży sum równie dobrze może połakomić się na pojedynczą rosówkę, pijawki czy podroby drobiowe. Powtórzę, kluczowe znaczenie ma wybór odpowiedniego rewiru w rzece. Faktem natomiast jest, że przynęta typu: ryba albo żaba, ogranicza w znacznej mierze brania sumików niewymiarowych, czy okołowymiarowych. Przynęty tego typu, zapobiegają też irytującemu ogołacaniu haka przez krąpie lub klenie. Dlatego też wielu gruntowców-sumiarzy, zamiast wątroby drobiowej stosuje na przynętę drobiowe żołądki. Na konińskim odcinku Warty, zakłada się na hak także krąpie, ukleje, oraz "bączki" czyli karasie srebrzyste.
  16. Ozet

    Mecz

    W górę serca! 4 września zaczynamy eliminacje MŚ 2018. I znów będziemy "szli na mistrza!!".
  17. Ozet

    Mecz

    Niestety, nasza droga na mistrza dobiegła końca. Jestem rozczarowany, wstrząśnięty i zmieszany. :(
  18. Ozet

    Mecz

    Drogi i niewątpliwie sympatyczny Windzie-Danielu. Przemilczę powyższą prowokację w obawie przed tzw. "narzędziami administracyjnymi".
  19. W wolniejszym przyujściowym odcinku Sanu, może występować i nawet nieźle się tam czuć, choć to w zasadzie ryba wód stojących, lub co najwyżej leniwego nurtu. W szybszych odcinkach rzeki, może występować przez pewien czas "gościnnie", po gwałtownych przyborach wód, zalewajacych okoliczne tereny wraz ze starorzeczami. Wówczas takie ryby jak lin czy karaś, pojawiają się tam gdzie w normalnych warunkach nie powinno ich być. Zdarza się tak w stosunkowo szybkiej przecież Warcie.
  20. Ozet

    Mecz

    Przypominam Wszystkim, że dzisiaj o godz. 21 jest mecz Polska - Portugalia. W związku tym upraszam o przygotowanie sobie odpowiednich napojów (wedle gustu, nic nie będę sugerował ). Niegustujących w "odpowiednich napojach", proszę o zaopatrzenie się w stosowne leki typu: Relanium, Acard, itp. Stosownie według potrzeb i przyzwyczajeń. Zalecam też wcześniejsze przećwiczenie słynnej pieśni polskich kibiców. Pieśń jest genialna w warstwie słownej, więc "ogarnięcie" tekstu nie powinno przekraczać zdolności percepcyjnych, przeciętnego kibica piłki nożnej. Na wszelki wypadek przypominam tekst tego wybitnego utworu w całości: Pol-skaaa biało-czerwoni, Pol-skaaa biało-czerwoni, Polskaaa biało-czerwoni, Polskaaa biało-czerwoniii. Pieśń śpiewamy na melodię "kawałka" zespołu Village People - "Go West". Dodam jeszcze od niechcenia że: Idziemy na mistrza!!
  21. Alex napisał: Powolutku odchodzę od plecionek i wracam do źródeł... I to jest bardzo słuszna koncepcja Alex. Także miałem lata fascynacji plecionkami, później mi przeszło. Obecnie stosuję plecionkę jedynie wtedy, gdy łażę ze spinem za sandaczem (a i to nie zawsze).
  22. Tani i jak na razie niezawodny po trzech latach użytkowania, kołowrotek Cormoran iCOR 6PiF 3000. Świetnie współpracuje ze spinem 270/5-20g. Stosuję na nim żyłki 0,18 i 0,22mm. Równo nawija żyłkę, hamulec działa płynnie. Przy zastosowaniu do mocniejszego spina, można spokojnie nawinąć żyłkę 0,25mm, a nawet 0,30mm, co zresztą przewiduje producent w opisie na szpuli. Kołowrotek kupiony w Niemczech za marne 24 euro. W Polsce można go kupić coś około stówki. Dokładnie ten kołowrotek jest w moim avatarze, tyle tylko że akurat jest założona zapasowa szpula grafitowa. Lepiej prezentuje się z metalową szpulą ze "złotymi" wstawkami.
  23. Krótko i na temat. Idziemy na mistrza!!
  24. W oczekiwaniu na jutrzejszy mecz, kilka dowcipów dla rozładowania napięcia. 1. Dresiaż wrócił z wycieczki do Paryża i opowiada swojej lali: -Te, no ten Eiffel to - ja pierdole, a ten Noter Dam - to o kurwa że mać, a ta Sekwana - to ci mówie jebał to pies. Patrzy, a lala płacze łzy jak grochy płyną po policzkach. - Pojebało Cie czego beczysz głupia? A ona - Zenek, wyobraziłam sobie jak tam musi być pięknie. 2. W pewnym domu w piwnicy wywaliło szambo, wezwano ekipę "szambonurków". Przyjeżdża dwóch gości, w tym jeden uczeń, wchodzą do piwnicy. Starszy stażem nabiera powietrza i daje nura. Nie ma go jakąś chwilę, wynurza się i mówi: - Młody, podaj klucz 20 - i znowu nura w te g...a, znowu się wynurza i mówi : - Młody, podaj klucz 30 - i znowu nura. Coś zachlupotało i cały gnój spłynął. Stary wychodzi, otrzepuje się z gówien i mówi: - Widziałeś, młody? Musisz się uczyć od fachowców, bo całe życie będziesz tylko klucze podawał. 3. Pewnego razu baca przepędzał swoje owce z jednego pastwiska na drugie. Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim nowiutkie BMW. Kierowcą był młody człowiek w garniturze Prada, butach Gucci'ego, okularach Dior'a, itd., itd. Typowy yuppie. Koleś wystawił się przez opuszczaną szybkę i pyta: - Czy jeżeli powiem Ci, ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi jedną z nich? Owczarz popatrzył na facia, na swoje stado i odpowiedział: - Jasne, czemu nie? Yuppie zaparkował samochód. Wyciągnął notebook DELL podłączony do komórki AT&T. Połączył sie z internetem, wszedł na stronę NASA i za pomocą GPS dokładnie określił swoją pozycję. Podał ją do innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej rozdzielczości. Młody człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe Photoshop, przekonwertował plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć cyfrowych w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa przyszedł mail informujący go, że zdjęcie zostało obrobione oraz adres, pod którym zostały zmagazynowane dane. Koleś wszedł więc do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie nakarmił nimi arkusz Excel'a wypchany setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku wydrukował na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport. Podał go pastuchowi i powiedział: - Masz w stadzie 1586 owiec. - To prawda - powiedzial owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz wybrać sobie jedną z nich? Stał spokojnie, obserwując młodego człowieka rozglądającego się wśród stada, wybierającego zwierzaka, a następnie ładującego go do bagażnika nowiutkiego BMW. Po czym odezwał się znowu: - Hej, a jak Ci powiem jaki jest Twój zawód, to oddasz mi zwierzaka? Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł: - Jasne, czemu nie? - Jesteś konsultantem - powiedział pastuch. - O rany, niesamowite! Jak zgadłeś? - Nie musiałem zgadywać - rzekł owczarz. - Zjawiłeś się tutaj nie wzywany, żądając zapłaty za odpowiedź którą znałem, na pytanie, którego nigdy nie zadawałem. A w dodatku ch..a wiesz o mojej robocie. Oddawaj psa!
  25. Teraz tylko ograć "zegarmistrzów" i idziemy na mistrza!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...