Nie muszą być gumofilce ja uzywam w porze chłodniejszej skóro-filców nazywanych ofilcerkami
A klub jest w istocie klubem skrajnych konserwatystów w rozumieniu turystyki biwakowania i połowu ryb.
Też uważam że szczypce są najsensowniejsze, z wyposażenia obowiązkowego także rozwieracz,
Z tych elementów zrobiłem pęczek i dodałem obcinacz do paznokci -zyłek.
Prawo to jedno a drugie w ciężkim przypadku sklerozy można sobie poradzić patykiem przygotowanym odpowiednio wcześnie co nie zwalnia od odpowiedzialności za brak odpowiedniego sprzętu.
Naprawianie będzie bolało, a lektura ustawodawstwa jeszcze bardziej, zadanie dla twardzieli....
Po tem sie okaże że wiekszość krzykaczy i innych zniesmaczonych nagle ma w dupie i zostajemy sami zeby było ciekawiej jako wróg publiczny nr. 1
Temu samemu dlaczemu wszyscu robili g***burze nt PZW a zrobić demokratyczny zamach stanu w lokalnym kole nie było komu zrobić , spora ilość zreformowanych kół to juz otwarta droga do włądz okręgu da sie tylko trzeba chcieć.
PS Znam jedno koło gdzie była kumoterska spnia zlodziejska a dziś jest WZOROWE.
Tak samo ze stowarzyszenie i wodą gminna lokalsi nie chcieli bo im sie należy to mają na karku najeźdźców
Umiejętność życia w ustroju demokratycznym gdzie wolność oznacza odpowiedzialność za to co sie dzieje dookołą zaczynając od najbliższego otoczenia jest nie znana
Przyzwyczai się powoli -spławik czy zasiadka gruntowa nocna też ma swój urok....
Zreszta ta choroba miewa i inne powikłania np zbieractwo zabytków
-potem kończy sie bambusami z drewnianymi kołowrotkami i regałem kołowrotków
COOOO?!?!? Kilka osób w Polsce i na świecie pewnie więcej produkuje aktualnie klejonki w tym mój znajomek z Wrocławia, Jak kto zdesperowany do złapania na FB OAK Bamboo jub na koncie imiennym Bart Dąbek
Ciekawym /o ile ktoś lubi retro/ rozwiązaniem jest duża apteczka wojkowa z czasów dawno minionych, dostępne czasami w Agencji Mienia Wojskowego czy innych Military/Surviwal/Bushkraft-szopach