PZW jest chore na to samo co wszystkie po kolei parlanenty i adminictracja centralna oraz terenowa, po pierwsze nie mamy kadry, po drugie nie mamy kadry po trzecie też nie mamy kadry. Jakieś zmiany są mozliwe niezwłocznie po wychowaniu pokolenia w tradycji odpowiedzialnej samorządności szanse na to są ponizej zera,
Ostatni masowy "atak" odpowiedzialnej samorządności miał na tych ziemiach miejsce w roku 1980.
Owszem tu i tam pojawiają sie nowe kadry mające większość w kole i coś zaczyna sie dziać pozytywnego ale do statystycznej, większości mającej cos do powiedzenia w warunkach demokratycznych droga długa stroma kręta i wyboista