-
Postów
1 731 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Wartburg
-
Kolejny kilometr dyskusji o gównianych wędziskach, jak ja sie ciesze że dodałęm temat do ignorowanych i uzywam najczęściej bambusu No dobra czasem antycznego szklaka na splawik....
-
Nie wiem jak wy to robicie!! Jestem w stanie gówniny kij przeciązyć 2X przy wyrzucie i sie nie łamią. Gdybyś miękko rzucał powinien wytrzymac jak sobie strzeliłeś kowadłem jak malą blaszką to WSZYSTKO mozna połąmać.
-
Ja sie moze nie bede odzywał.... sporadycznie uzywam spiningowych kołowrotków a z centerpina inaczej jak mnientko sie nie da miotać.
-
Jakim ciężarem miotasz? O ile przy mniejszych ciezarach to zrozumiałe, myslałem że przy duzych jest pomijalne. No i druga kwestia jaką techniką rzucasz "wystrzałową" czy miękkim rozpędem.
-
Płynnie i bez szarpnięca bez pudła robi stara szkoła miotania z centerpina Zawsze jak sie boisz możesz sobie zrobić strzałe, dowiązujez kilka metrów czego grubszego i po sprawie 0.35 czy nawet 0.4 jak uwazasz że płynnie, miękkim rozpędem moze Ci sie nie udawać za bardzo.
-
-
Odwracając kota ogonem, młodzi gniewni wszystko wiedzący milenialsi naoglądają sie g***o wartych filmów reklamowych i są przekonani że zjedli wszelkie rozumy a nie zdają sobie sprawy ze wyłacznie dostali niestrawności "Całe szczęście, że nie wszyscy ufff"
-
Dorcio, Aleks szanse ze macie racje sa spore ale analfabetyzm wtórny i brak kwalifikacji do uzycia szukajki czy choćby telefonu do miejscowo właściwego opretaora wodno/rybackiego to jakaś masakra. Pokolenie "dej na tacy bo mom horom szókajkie"
-
Prosimy bardzo, taki kraj taki obyczaj, dodam ze Karte robi sie raz i jak Tesciu bedzie miał kaprys wykupić inne pozwolenie na drugim końcu kraju za rok to będzie "przygotowany do zajęć" jak to ogarnie teraz.
-
Karta wedkarska to rodzaj uprawnień na podstawie ktorego mozna wykupowac zedzwolenia róznyck operatoów. przeczytaj choćby we włąsnym linku, "Łopatologicznie: aby pozyczyć samochód należy posiadać prawo jazdy, terez proste? Prawo do okresowego amatorskiego połowu ryb (1, 3 lub 14-dniowego) nabywają osoby, które posiadają przy sobie wypełnione zezwolenie na amatorski połów ryb pobrane ze strony bydgoszcz.wody.gov.pl, potwierdzenie dokonania opłaty oraz kartę wędkarską (z wyjątkiem przypadków opisanych w ustawie o rybactwie śródlądowym).
-
Takie cuda to zagranicą, Procedura uzyskania Karty i potem odpowiednich pozwoleń opisana po wielekroć Wystarczy POSZUKAĆ
-
Spodziewałbym sie raczej przypadkowych i raczej niewymiarowych / jeśli w ogóle/. Są zdecydowanie skuteczniejsze metody na sandacze.
-
Ale gdyby na hak zapodać pęczek uklejek to od kija malizną powieje
-
Jak se wynajmiesz bo masz taki kaprys.... to moze być jak mówisz. W przypadku prowadzenia dzialaności moze być mniej ciekawie, wnikałęm w podobny przypadek kilka lat temu i baaardzo mi szczęka opadła Kwota dzierżawy byłą podobna tylko było małe tylko i inwestycyjne i wymiar podatku.
-
Nawiązując do tematu '"polonezem po krzakach" oraz z powodu że nie odnajduje się w działach spławik, grunt itp. rektywuje starą formułe raportowania wypadów 1) Zaślubiny Wartburga z Wisłą 2) kilka wypadów badawczych brak dokumentacji 3)Lipcowa nocka w stylu retro
-
W mojej okolicy były jedne stawy i na "dzieńdobry" pół bani do wsadzenia, sam nic nie zrobisz do wsztkiego firme z papierami trza brać a szczerze mówiac koszt metra wody do celów przemysłowych plus podatek od metra lustra wody zniechęcił wszyskich, zwróc uwage ze zamiera u nas hodowla karpia, po zlaniu i odłowieniu mało kto zalewa staw ponownie Trzymają sie jakoś komercje dawniej zalane no ale tu nikt stawu zlewał nie bedzie....
-
Obawiam sie że najpierw potrzebna wycieczka palcem po mapie, gdzie na zdjęciach widać jakieś zapuszczone stawy, a potem kontakt z miejscowo włąściwą jednostką samorzadu terytorialnego lub czasem nadleśnictwem, Sporo można wywnioskować np z tej mapy po wączeniu warstw z potzrebnymi informacjami https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy bądz z Geoportalu. Zanim sie zajmiesz powaznie temataem obadaj przepisy prawa wodnego i podatkowe zwiazane z taką działalnościa nie wygląda to dobrze i kalkulacja może skłonić do zastanowienia nad sensownością działania.
-
-
Chcesz sie nauczyć łowić zaczynając od potworów? Proponował bym skupic sie na "normalnym" łowieniu a do potworów przejśc jak zrozumiesz ich środowisko czyli RZEKĘ. PS tu sumiarzy za bardzo nie ma, proponuje inne fora tematyczne szczegolnie typowo sumowe.
-
@Alexspin Pozwole sobie przypomnieć że wtedy Radomka mieniła sie wszelkimi barwami tęczy a waliło od "wody" na kilometr tak ze dzisiejszy kolektor czajki przy tym to perfumy. Nie wiem czy wtedy w Radomce istniało jakies życie.....
-
Bo trzeba to zrobić podobnie jak groch czy pęczak..... Idziesz do sklepu kupujesz kulki najdroższe i jesteś wodzu.... dopuki starej daty fachowiec obok łowić nie zacznie/nie chodzi mi o wiek ale o podejście do tematu/
-
Właśnie taką sytuacje miałem 7 lat temu, nie wiem czy to było stricte "arte legis" ale mam nową karte a nie wtórnik starej.
-
Udać sie do organu który ją wydał po wtórnik- czy aby na to wpaść potrzebna jest wiedza szamana? Jeśli natomiast mieszkasz na drugim końcu kraju i jest Ci to wybitnie nie na ręke to najbliższego koła PZW zaliczasz egzamin i udajesz sie do wydziału ochrony srodowiska ze zdjęciem.
-
Łowie w WIśle od 37 lat tak przed jak i za Warszawą, 30 lat temu poniżej Warszawy był tak astronomiczny syf że stosowaliśmy morskie haki /słodkowodne sie tępiły chyba ROZUSZCZAJĄC!!/ a żyłka tylko gorzowska bo z Pewexu robiła sie krucha i łąmała... walorow smakowych ryb wtedy nie sprawdzałem.... Zwróć uwagę ze wtedy 95 % miast nie posiadało oczyszczalni i przemysł tez syfił dzielnie, od tamtej pory nabudowano oczyszczalni a przemysł przestał istnieć więc syfu nie ma, to ze Czajka czasem popuści to jest to ładunek syfu z ktorym Rzeka sobie radzi sprawnie raczej, ryby z okolic Modlina jadam i nie narzekam może nie jest to to co z jeziora o krystalicznie czystej wodzie ale całkiem spoko, naprawde Boisz sie? To zastanów sie ile konserwantów często uznawanych za szkodliwe jest dziś w żarciu? Nie musisz zjeść wszystkich ryb ktore złąpiesz , większość możesz wypuścić, ale gwarantuje że próba usmażenia leszcza nie spowoduje ani wżerów w patelni ani wymiotów ani sraczki ani nawet obrzydzenia z powodu nieszczególnego zapachu. MIłej zabawy PS uważaj na REZERWATY zebyś nie wjechał w jakiś samochodem i nie rozpalił ogniska a jest ich jak nasrał, w Obszarach N2000 takich ograniczeń zasadniczo NIE MA aczkolwiek lokalny samorząd ma prawo takie ograniczenia wprowadzic/warto sprawdzić/ Jak masz blisko wbijasz rowerem i nie boli Cie o to głowa jak nie palisz ognia bo rezerwaty w tamtych rejonach są udostępnione do wędkarstwa sprawdź dokładnie bo w kilku jest ograniczenie dla okresu lęgowego ptaków np na Grochalach Edit dopisek o rybostanie w czasach minionych PS*2 30 lat temu w astronomicznym syfie były ryby jak byki, co ciekawe na plyciznach mozna było złapać kiełbie a złąpany nie za wielki sumek zerzygał mi sie rakiem.... rzecz ciekawa zasolenie było takie występowały wtedy w Wiśle któreś płastugowate flądra jaka czy coś takiego.
-
