Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 740
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. O to jeszcze coś można, ciekawe jak długo :/
  2. Chmmm, ktoś zna tu troche prawo górnicze albo jaieś regulacje archeologiczne np.? Jestem dziwnie spokojny że za wykopki nad wodą można sobie /nie/kulturalnie posiedzieć...
  3. Taka refleksja.... Moim mentorem rzemiosła nadwiślańskiego był gumofilc. Starej daty gumofilc łapał na 3-4 gruntówki, 3 gruntówki i przystawkę nie pogardził podrywką w rozmiarze XXL oraz tz. wrzutkami. NIGDY nie łapał przed św. Janem! Owszem przyszedł nad wode wypił flaszke przespał sie pod krzakiem i tyle.... Na zimowiskach też za ostro nie rozrabiał owszem złąpał czasem kilka sumów w listopadzie ale kilka nie więcej czasem pare karpi i tyle.
  4. Ależ metodę na poprawę rybostanu PZW -dające krewnym i znajomym królika pozwolenia na siaty- już znalazło najporęczniej wytępić sumy...
  5. Nie chodziło mi o trola tylko o 5 cm ojca dyrektora. /zapomniałęm wyciąć jak kopiowałem z regulacji mazowieckich/ Na żywą i martwą nie wolno 1 stycznia do 30 kwietnia a poza okresem np na słokiego dorsza widzi ktoś przeszkody prawne połąpać na fileta? Nie jest napisane ze na kawałek /część trupa se neda.... a kiedyś było.
  6. Zasady wędkowania obowiązujące w wodach Okręgu Mazowieckiego w roku 2019 II. Ograniczenia dodatkowe dotyczące wód Okręgu Mazowieckiego PZW: A. Połów metodą trollingową jest zabroniony B. W okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia we wszystkich wodach obowiązuje zakaz połowu ryb ze środków pływających, zakaz łowienia na „żywca” i „na martwą rybkę” oraz zakaz spinningowania z użyciem przynęty o długości powyżej 5 cm Normalnie prorok z Ojca Dyrektora
  7. Ale za to możesz powiedzieć że na rybach zęby zjadłeś :P
  8. Kamieniarze coś niedaleko napsuli ale oddziały bobrzej dywersji jakieś schowanka dla ryb szykują.
  9. Bo ja wiem? Raczej troche inne spojżenie.
  10. Czas na pielęgnację bambusu, od myślenia o rybach boli głowa.
  11. Tu jest bardzo wiele na ten temat, z poradnikami dla początkujących, test sprzętu itp.
  12. Kawa i herbata. Herbate pije albo czarną tanią byle liściastą /unikam yunnan'u bo ma astronomiczne pokłądy garbnika i zanim wypali śluzówkę żołądka po prostu go wyrzygam/ Parzoną czajniczkiem na krótkich czasach poniżej 2 min. Stężenie raczej spowodowałoby uznanie w zakładzie karnym o obostrzonym rygorze, to tak na szybko. Jak mam nadmiar czasu i tz święty spokój lubie spić coś bardziej wyszukanego raczej zielonego lub czerwonego rzadziej żółtego. Kawa, do śniadania ze dwie trzy, po południu czasami ale rzadko, Eliksiry klasy biedronka firmowa gala perdros, nie lubie "dezodorantów" Na rybach obowiązkowo kawa gotowana najlepiej na wodzie z rzeki Zakole Warty, masakracja, ryby w pi*****u schować sie nei ma gdzie księżycowa pustynia, co to za nieszczęście to spławne ma być czy Jakoweś biuro wielce móndre postanowiło poprawić poziom zagrożenia powodziowego bo właśnie poldery p-powodziowe zabudowano a ruch w interesie być musi... PS ja na 20 lat to strasznie nowoczesny design kołowrotka ale skoro działa i nie chce sie popsuć Pomyślałęm że można jeszcze skoczyć nad Wisłę czy Narew ale wyszło jak zwykle, tz kiełbie odmówiły współpracy a z polowania na jazgarze na gliniankach /fileciki mi sie śniły/ wyszły nici wodę delikatnie zeszkliło :(
  13. A może wujek uwielbia swój wiekowy sprzęt? Są tacy "zboczeńcy" np ja i jeszcze kilku tutaj. W takim przypadku proponowałbym zestaw spławików wykonanych technologią z epoki "kamienia łupanego" Przykłądowe zdjęcie ze strony jednego z producentów. nie chce robić reklamy konkretnej firmie jest ich kilka i trzymają poziom :)
  14. Dobra, dobra Maślanki co prawda nie jadam ale za to herbate i yerbe wiadrami :) O fajkach nie wspomne bo w przypływie dobrego humoru chciałem skonstruować cygarniczkę-automat coś a'la karabin maxim ale jakoś nie zabrałęm sie za realizacje.
  15. Ozet, coś widać kto sie czym relaksuje Mnie jakoś wystarcza kilka "buchów" dymu z ogniska kawa i wiatr :) Pozwolę sobie zacytować tekst przypomniany przez Spławika66 na Książomordziu ostatnio... Jest to jakaś metoda chyba :)
  16. Gorzej miała grzechotke na ogonie i tak sie wystraszyłem że już chciałęm nad wode uciekać
  17. Apropos próbowania to miałem zapas nałapanych w lodówce na dole w styropianowych pudełkach, obok leżała sałata.... Sęk w tym że nie zauważyłem iż jedna opakoffka się "rozhermetyzowała" i zwierzątka wlazły w sałatę, oj było głośno przy śniadaniu
  18. Jako iż piwa nie pije /chyba wyrobiłem swoją normę / Usiadłem se na przyzbie kultularnie fajka wypalić a tu normalnie potwór pełznie po chodniku .... nad wyraz dorodna rosówka.
  19. litr wpisowego, czyli skłądka roczna, pompa paliwa do syreny cz dreblinki do kumbajna mogły zdziałać cuda :)
  20. Często bywam nad Wisłą w sadowniczej okolicy z 10 - 20 lat temu za szaber można było widłami zarobić i otrzymać "zakaz wjazdu" nad wode, /najlepsze miejsca były dostępne z dojazdem przez czyjeś podwórko/ Klasyka wpisowe litra itd .... teraz jabłka śliwki i co tam jeszcze zdziczały, Wisłę poregulowali ryby poszły w p******u. Można zjeść naprawdę smacznych jabłek i powspominać tylko.
  21. Jak byłem zapalnąć światelko na zerwanej główce..... Nazbierałęm jabłek w sadzie, włąściciel się nawet ucieszył że ktoś się poczęstował, przykre czasy.
  22. Ja na wygłupy też muszę mieć fazę i w monitorowanej wydzielonej rzeczywistości czuje się jak prolet u Orwella ....
  23. Zapomniałem że parę wypadów było w sezonie, garść fotek z nad Narwi.
  24. Reklamacja do Wysokiej Administracyji. Tak Zawiało że wszystkich miłośników wynurzeń pijackich i innych głupot zwiało z pokładu :/
  25. Co do wspominanych gdzieś tam rosnących traw a jakże rosną i te suszone i te zielone
×
×
  • Dodaj nową pozycję...