Skocz do zawartości

Wartburg

Zespół AS
  • Postów

    1 731
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wartburg

  1. Czas na pielęgnację bambusu, od myślenia o rybach boli głowa.
  2. Tu jest bardzo wiele na ten temat, z poradnikami dla początkujących, test sprzętu itp.
  3. Kawa i herbata. Herbate pije albo czarną tanią byle liściastą /unikam yunnan'u bo ma astronomiczne pokłądy garbnika i zanim wypali śluzówkę żołądka po prostu go wyrzygam/ Parzoną czajniczkiem na krótkich czasach poniżej 2 min. Stężenie raczej spowodowałoby uznanie w zakładzie karnym o obostrzonym rygorze, to tak na szybko. Jak mam nadmiar czasu i tz święty spokój lubie spić coś bardziej wyszukanego raczej zielonego lub czerwonego rzadziej żółtego. Kawa, do śniadania ze dwie trzy, po południu czasami ale rzadko, Eliksiry klasy biedronka firmowa gala perdros, nie lubie "dezodorantów" Na rybach obowiązkowo kawa gotowana najlepiej na wodzie z rzeki Zakole Warty, masakracja, ryby w pi*****u schować sie nei ma gdzie księżycowa pustynia, co to za nieszczęście to spławne ma być czy Jakoweś biuro wielce móndre postanowiło poprawić poziom zagrożenia powodziowego bo właśnie poldery p-powodziowe zabudowano a ruch w interesie być musi... PS ja na 20 lat to strasznie nowoczesny design kołowrotka ale skoro działa i nie chce sie popsuć Pomyślałęm że można jeszcze skoczyć nad Wisłę czy Narew ale wyszło jak zwykle, tz kiełbie odmówiły współpracy a z polowania na jazgarze na gliniankach /fileciki mi sie śniły/ wyszły nici wodę delikatnie zeszkliło :(
  4. A może wujek uwielbia swój wiekowy sprzęt? Są tacy "zboczeńcy" np ja i jeszcze kilku tutaj. W takim przypadku proponowałbym zestaw spławików wykonanych technologią z epoki "kamienia łupanego" Przykłądowe zdjęcie ze strony jednego z producentów. nie chce robić reklamy konkretnej firmie jest ich kilka i trzymają poziom :)
  5. Dobra, dobra Maślanki co prawda nie jadam ale za to herbate i yerbe wiadrami :) O fajkach nie wspomne bo w przypływie dobrego humoru chciałem skonstruować cygarniczkę-automat coś a'la karabin maxim ale jakoś nie zabrałęm sie za realizacje.
  6. Ozet, coś widać kto sie czym relaksuje Mnie jakoś wystarcza kilka "buchów" dymu z ogniska kawa i wiatr :) Pozwolę sobie zacytować tekst przypomniany przez Spławika66 na Książomordziu ostatnio... Jest to jakaś metoda chyba :)
  7. Gorzej miała grzechotke na ogonie i tak sie wystraszyłem że już chciałęm nad wode uciekać
  8. Apropos próbowania to miałem zapas nałapanych w lodówce na dole w styropianowych pudełkach, obok leżała sałata.... Sęk w tym że nie zauważyłem iż jedna opakoffka się "rozhermetyzowała" i zwierzątka wlazły w sałatę, oj było głośno przy śniadaniu
  9. Jako iż piwa nie pije /chyba wyrobiłem swoją normę / Usiadłem se na przyzbie kultularnie fajka wypalić a tu normalnie potwór pełznie po chodniku .... nad wyraz dorodna rosówka.
  10. litr wpisowego, czyli skłądka roczna, pompa paliwa do syreny cz dreblinki do kumbajna mogły zdziałać cuda :)
  11. Często bywam nad Wisłą w sadowniczej okolicy z 10 - 20 lat temu za szaber można było widłami zarobić i otrzymać "zakaz wjazdu" nad wode, /najlepsze miejsca były dostępne z dojazdem przez czyjeś podwórko/ Klasyka wpisowe litra itd .... teraz jabłka śliwki i co tam jeszcze zdziczały, Wisłę poregulowali ryby poszły w p******u. Można zjeść naprawdę smacznych jabłek i powspominać tylko.
  12. Jak byłem zapalnąć światelko na zerwanej główce..... Nazbierałęm jabłek w sadzie, włąściciel się nawet ucieszył że ktoś się poczęstował, przykre czasy.
  13. Ja na wygłupy też muszę mieć fazę i w monitorowanej wydzielonej rzeczywistości czuje się jak prolet u Orwella ....
  14. Zapomniałem że parę wypadów było w sezonie, garść fotek z nad Narwi.
  15. Reklamacja do Wysokiej Administracyji. Tak Zawiało że wszystkich miłośników wynurzeń pijackich i innych głupot zwiało z pokładu :/
  16. Co do wspominanych gdzieś tam rosnących traw a jakże rosną i te suszone i te zielone
  17. zapraszam tutaj :) Zidenttyfikowany kołowrotek zostawmy już w spokoju a wywołane ataki pamięci sklerotycznej można uprawiać u mnie w kompoście, naprawdę się nie pogniewam :)
  18. W związku z sugestią Winda, może tutaj zacznę wątek botaniczno/pijacko/kombatancki :) Botanika winc aby coś urosło potrzebne są nawozy najlepiej organiczne :) Obecność hurtowych ilości robaków w procesie produkcji to oczywiście czysty przypadek. Wczesną wiosną wykonałem takie coś :)
  19. Alex ale mi zostało.....
  20. Gdyby nie te katuszki to moje pierwsze spotkanie z multiklipatorem wyglądałoby malowniczo, a tak obyło się bez ekscesów:)
  21. Zdecydowanie chodziło mi o nurt/wart stare gwarowe określenie, Dwa "ruscy" łapali i czasem łapią tym na spining, oraz dorożkę jak by u nas powiedzieli 40 lat temu. Druga kwestia to grunt ciężki i popularna metoda nie wiem jak ją precyzyjnie określić, może przepływanka bez spławika po łuku?
  22. Niewskaja w mojej opinii była najlepsza, ta z pudełkiem też spoko KC130 na przepływanke jeszcze ale na grunt lipa, polskie fajne były ale na spławik do przystawki z czego najlepszy chyba krakowiaczek Apropos starych repów wiślnych kwestia spężyny czy ustoi we warcie na terkotce czy nie... Masz na zebyciu kołowrotek od Suma ?!? Czapli i krakowiaków dostatek ale suma to nie mam
  23. Wątpliwości w sensie szukasz "orginału" gdyż towarzysze nie przejmując się zbytnio prawami patentowymi kopiowali dokłądnie czyjeś rozwiązania?
  24. Rusek co widać chyba choćby po bukwach typ i model też na opakoofce być powinien :) Rok produkcji tyłu winien być wybity /foto na szybko "kradzione" z innego forum w celu ilustracyjno-edukacyjnym/
  25. Wartburg

    Ku pamięci

×
×
  • Dodaj nową pozycję...