Skocz do zawartości

wędkarstwo z pasją

Zespół AS
  • Postów

    467
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wędkarstwo z pasją

  1. Punkt regulaminu zabraniający używania ryb z innej wody ma na celu ochronę rybostanu przed chorobami, wirusami czy innym badziewiem mogącym rozwijać się w innym zbiorniku. Filety pochodzące z jakiegoś stawu czy hodowli moga być zarażone. Wprowadzając je do innego zbiornika możesz zarazić występujące w nim ryby. To że w sklepach są ukleje nie jest argumentem za tym, że można stosować jako przynętę martwą rybę z innego zbiornika. Idąc tym tokiem myślenia, można łapać ryby na sieci, czy na prąd. Przecież sieci, wontony czy akumulator też są w sklepie.
  2. Cyt: "c) Przynęty naturalne zwierzęce to organizmy żywe lub martwe, a także ich części. W przypadku stosowania ryb jako przynęt, mogą być użyte tylko ryby wymiarowe lub nie objęte wymiarem ochronnym oraz nie znajdujące się w okresie ochronnym. A tutaj jest to wyraźnie rozdzielone. Pierwsza część dotyczy organizmów żywych lub martwych oraz ich części, czyli niekoniecznie żywych, nie ma słowa ryba, którą tak się hojnie epatuje, choć bez zrozumienia. Sednem nie jest ryba żywa lecz organizm zwierzęcy przetworzony w warunkach domowych lub przemysłowych. Zapis o organizmach żywych dotyczy głównie wszelkiego robactwa a zapis o rybie jako przynęcie jest najprostszym zabezpieczeniem przed wszelkimi nadużyciami w kwestii wymiarów i okresów ochronnych." Nie zgadzam się, że w punkcie C jest cokolwiek rozdzielone. Wręcz przeciwnie. Punkt dotyczy wszystkich organizmów żywych i martwych. Nie ma tu wyjątków. Ryba jest organizmem żywym, do momentu uśmiercenia, po nim staje się organizmem martwym. Drugie zdanie jest tylko rozwinięciem pierwszego. Idąc Twoim tropem rozumowania nie można użyć na przynętę żywej ryby niewymiarowej ale już filet może być zrobiony z niewymiarowej ryby będącej pod ochroną. Przecież według Ciebie to nie ryba a przynęta naturalna.
  3. Rzecznika prasowego ZG PZW Szanowny Kolego Proszę powiedzieć tym wędkarzom, że czytanie przepisów to nie jest to samo co oglądanie kolorowych obrazków w ciekawych pismach. Tak więc sprawa wygląda, tak, jak jest opisana w tych przepisach RAPR, które są wprost cytatem z Ustawy o rybactwie śródlądowym. ad. 1. Tak dotyczy to również ryb martwych, przepis bowiem mówi o rybach przeznaczonych na przynętę, a nie o rybach żywych lub martwych. O rybach żywych przeznaczonych na przynętę przepis ten (RAPR 3.11) stwierdza tylko, że można je przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce, jak w pkt. 3,5. Tak więc także to co Kolega nazywa mrożonkami musi pochodzić z wód, w których zostały pozyskane. ad. 2. pojęcie wód oznacza teren objęty granicami obwodu rybackiego. Jeśli jest nim jezioro to z tego właśnie jeziora, jeśli rzeka to oznacza, że z danej rzeki wraz z jej obwodem rybackim. Wynika to z faktu, że gospodarkę rybacką, której zasady określa operat rybacki, prowadzi się w określonym obwodzie rybackim. Wprowadzanie tam gatunków obcych dla tego obwodu lub pochodzących z innych obwodów może tę gospodarkę zaburzyć. ad 3. Ryby przeznaczone na przynętę nie muszą być wpisywane do rejestru bowiem są one złowione tylko ,,tymczasowo'', z przeznaczeniem do ponownego wykorzystania już jako przynęta. Do rejestru, jak sama nazwa wskazuje, wpisujemy połowy, a więc te ryby, które stały się pożytkami z danej wody i zostały złowione po to by je zabrać, wycofać z wody. Rejestr służy do oceny ubytków w rybostanie danej wody (obwodu rybackiego), a także efektów presji wędkarskiej oraz struktury rybostanu, a więc zebrania informacji ważnych z punktu widzenia gospodarki rybackiej w danym obwodzie rybackim. Tak więc, zgodnie z przytoczoną wyżej interpretacją postępowanie przytoczone, jako przypadek jest niewłaściwe, bowiem ryby zabrane do domu, nawet jako jeszcze żywe stały się już pożytkiem i tym samym zostały wycofane z rybostanu danej wody. W trakcie pobytu w innej wodzie były poddane jej oddziaływaniu, np. chorobom w niej zawartej, i teraz po ponownym wprowadzeniu do wody mogą stać się rozsadnikiem patogenów. Jeśli zaś chodzi o przekazanie tych ryb koledze, to nie jest to możliwe, ze względu na przepis RAPR 3.4, który zabrania wędkarzom rozdawania złowionych ryb na terenie łowiska. Wędkarz pozyskuje ryby w trakcie swojego połowu, bo na to uzyskał zezwolenie od rybackiego użytkownika wód, traktuje te ryby zgodnie z ich przeznaczeniem i po zakończeniu połowu wpisuje do rejestru, by przekazać rybackiemu użytkownikowi wód informację niezbędną do prowadzenia dokumentacji rybackiej w danym obwodzie rybackim. Antoni Kustusz rzecznik prasowy ZG PZW
  4. Trupek i filet nadal są rybą i muszą pochodzić z łowiska w którym zamierzasz je użyć.
  5. W wiec to o takim bonusie pisałeś u konkurencji
  6. Tylko, że jego skazali za to, że nie ogłuszał ich przed odcięciem łba. Czyli na oczach dzieci i ludzi możesz karpiszona palnąć w łeb aż oczy na podłogę polecą po czym powolutku pitolić nożem. Natomiast chlastnąć gilotyną w ułamku sekundy już nie można.
  7. O tym człowieku co gilotyną obcinał łby słyszałem i wyjść z podziwu nad ludzką głupotą nie mogę. Mam na sumieniu kilka rybich istnień. Choć teraz ryby wypuszczam nie zawsze tak było. Nauczyło mnie to jednak tego że ryba z łbem obciętym jednym sprawnych ruchem nie będzie się tak męczyć jak ta walnięta w łeb....która się budzi a tu ciekawostka, w takich sytuacjach ekolodzy się przydają https://gazetakrakowska.pl/podhale-ekolodzy-w-szoku-wode-w-rzece-bialce-zanieczyscily-bobry/ar/c8-14599731
  8. Zastanów się nad dwoma modelami wyczynowych wędek VDE-Robinson Team Nano Core. a mianowicie TX3 lub MX2 tu masz linki do przykladowych BAT VDE-R TEAM NANO CORE POLE TX3 7,00m 711cm Bat VDE-R Team Nano Pole Core MX2 - Robinson
  9. To jest trawianka. Gatunek inwazyjny, należy uśmiercić po złowieniu. U mnie było tego pełno. Wytrzebiły wszystkie inne gatunki poza szczupakiem. i dużym okoniem. Zjada ikrę i narybek a nawet siebie na wzajem.
  10. Na kukurydzę w puszcze będzie ciężko. Szanse zwiększysz wyjmując kukurydzę z puszki, a najpewniej będzie jeśli zrobisz tak jak mój sąsiad i wieczko od puszki wyklepiesz na kształt blaszki. wtedy montujesz kotwiczkę i łowisz.
  11. W tym roku namiętnie katuję Robinson River Master Perch Spin 212cm 1-6g. Akcja wolna. Pod okonie bajka. Kij nie waży nawet 100g. Można machać bez końca bez zmęczenia ręki.
  12. Zobacz sobie jeszcze Kij Robinson Diplomat Trout Spin 6-22g. Bardzo czułe i mocne kija. Do tego np Robinson Pulsar 1030. Dwie duraluminiowe szpule, 10 łożysk i 5 lat gwarancji. Jako plecionki używam Phantom Green Spin. Z włókien Spectra tak samo jak Power Pro
  13. Zerknij sobie na VDE-Robinson Team Nano Core Alborella TX2 -350. Świetna uklejówka, bardzo lekka i zarazem odporna, waży tylko 80g. Możesz też wybrać 4m. VDE-R Team Nano Core Alborella TX2 350
  14. Moja pierwsza próba spinningu była właśnie na wędce spławikowej. Siedziałem sobie samotnie rankiem nad wodą, chciałem delikatnie podciągnąć zestaw i wtedy w spławik uderzył okoń pewnie ponad 30 cm. Pobiegłem do domu o wszystkim powiedziałem bratu. Zdecydowaliśmy że wieczorem zaczniemy łowić na spinning. Nie mieliśmy sprzetu spinningowego. Więc wzięliśmy wędkę przeznaczoną do spławika. po drodze zahaczyliśmy o sąsiada który miał kilka przynęt spinningowych i we trzech przeszliśmy kilka kilometrów żeby złowić upragnionego okonia. Jako że jestem najstarszy czyniłem honory i jako pierwszy wykonywałem rzut. Wędka za plecy, i machnięcie ile pary w rękach. Trzask. Wędka złamała się tuż nad uchwytem kołowrotka. I całą trójkę czekała kilkukilometrowa droga powrotna po jednym rzucie. Nie przeciążyłem wędki . Spławikówki po prostu nie są przystosowane do takiego rzucania. Są o wiele grubsze i stawiają opór w powietrzu. No może ewentualnie match....
  15. W tej cenie można kupić bardzo solidny zestaw. Polecić mogę kij Robinson Bluebird Match 3,6m 8-25g kij dynamiczny i z dużą mocą. Do tego młynek z większą szpulą aby żyłka ładnie schodziła np VDE- High Speed. Zestaw na długi czas.
  16. Tak jak kolega @ryukon1975 poleciłbym feeder z tym że ciut mniejszy cw. Np Robinson Stinger Method Feeder 330cm 15-60g, mam i mi się sprawdza, jest mnóstwo pozytywnych opinii w internecie. Do tego młynek FD Method Master 404. Ma dużą szpule o stożkowym kształcie co zwiększa zasieg rzutu a będzie to istotne przy łowieniu na spławik
  17. JA nęce drapieżnika. Ale gumki są słabe na zanętę, lepsze jako przynęta. Ja nęcę butami kobiecymi. Ten aromat wabi głównie okonia i szczupaka. Spróbuj wziąć kilka par dziewczynie, mamie czy siostrze i wrzucić w łowisko. Efekt prawie natychmiastowy.
  18. Mam VDE-Robinson Team Nano Core TX2 Nethod Feeder. Są to trzyskładowe kije. Szybkie i sprężyste co ułatwia dalekie rzuty. Mi bardzo dobrze sprawuje. Do tego mam Kołowrotek Robinson Runner z wolnym biegiem i dużą szpulą. Haczyki jakie używam to zazwyczaj 10-6 Robinson Titanium
  19. Kij Robinson Diplomat Feeder 360cm 40-120g do tego kołowrotek Robinson Method Runner 406-506 . Ja używam głównie plecionki Phantom Green Spin 150m
  20. Myślę, że parametry dobrałeś optymalnie. Mam kij który spełniałby Twoje oczekiwania. Robinson Sashima Trout Spin 229 cm 3-15g. Jestem z niej mea zadowolony. NA blogu napisałem o niej trochę więcej jeśli chcesz poczytać http://wedkarstwo-z-pasja.blogspot.com/2017/08/sashima-trout-spin-229cm-3-15g_45.html
  21. Masz ten kij? Bo ja mam i tak się składa że łowiłem nim na Wiśle na odcinku od Annopola do Warszawy. Na Bugu od Włodawy do Wyszkowa a także na Narwi. Nie łowiłem tylko na Zalewie Zegrzyńskim. Na wszystkich sobie radzi. No chyba że ktoś ma w planach rzucanie w środek rzeki gdzie nurt jest tak mocny że ciężarek 500g przesuwa. No to wtedy rzeczywiście nie da rady bo cw 120g.
  22. W tej cenie mogę polecic świetny kijek od Robinson Diplomat Feeder 3,6m 40-120g. Jest lekki czuły i ma bardzo duży zapas mocy.
  23. W tej cenie spokojnie kupisz VDE-R Team Nano Core Pole SX2 500. Świetna jakość dodaj pliki... Kliknij, aby wybrać pliki https://www.sklep-presto.pl/robinson-zestaw-bat-vde-r-team-nano-core-pole-sx2-500-11w-pv-s50-4688387/
  24. Myślę, że na łowienie z brzegu na jeziorze najlepszym wyborem będzie metoda odległościowa. Polecam Ci zobaczyć kij Robinson Bluebird Match 3,9m 8-25g. Jeśli chodzi zaś o spinning i połączenie szczupaka i okonia z łódki... Osobiście celowałbym w ciężar wyrzutu maksymalnie do 20g. Kije które mają górną granicę ciężaru wyrzutu większą będą mniej komfortowe w łowieniu okoni. Przy połowie z łódki duże znaczenie ma długość kija. O ile małego okonka możesz podnieść na kiju to szczupaka nie podniesiesz i łatwiej przy burcie podebrać jak masz krótszy kij. Myślę, że Twoje wymagania spełni Robinson City Liner Trout Spin 3-18 g o długości 255 cm
  25. W miarę duży wyrzut i żeby było w miarę uniwersalnie... To moze Robinson Stinger T-Power Carp 3m 50-120g. Do tego kołowrotek karpiowy przykładowo Carpex Nanotech lub Carpex Smart Runner. Będziesz miał zestaw pod koszyk, sam ołów czy spławik i żywca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...