-
Postów
310 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez kris1313
-
W min. poniedziałek znajomi byli na ujściu W. Śmiałej i rybek nie było ani na sondzie ani wędce. Na brzegach Górek też pustka była.
-
Wszystkiego najlepszego, pomyślności i wiosennej energii !!!
-
To co załączył Sławek nie otworzyło mi treści, Tu macie przedmiotowy projekt do czytania, a sa istotne zmiany nawet w porównaniu do poprzedniego. http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//509/12270955/12282067/12282068/dokument156775.pdf A najważniejsze to: - nie ma zwiększonej opłaty dla prywatnego właściciela łódki - nie można łowić na zarejestrowanych wrakach - zmieniono limity połowowe - zmieniono rodzaj wabików w połowach dorszy - uregulowano część zasad trolingowania
-
Propozycja budowy pomostów na Martwej Wiśle w Gdańsku
kris1313 odpowiedział grzybek wna temat w Ogólne Rozmowy
Danielu, piszesz chyba o biletach na rejsy na Hel (półwysep?) One cieszyły się faktycznie dużą popularnością choćby z powodu kłopotów przejazdu drogowego - korki, nerwy, koszty i czas.. Tramwaje wodne po naszych wewnętrznych wodach pływają prawie puste. Może rejsy przez zatokę do Sopotu i Gdyni ożywiły by ten transport??? Tylko czas przejazdu może być problemem. Z centrum miasta do Górek Zach. płynie się ponad 2 godz. Dla mnie to za długo, ale ja patrzęod strony komunikacji a nie przyjemności turystycznej. -
Bądź ostrożny pływając w miejscach zarastających krzakami i z mętną wodą. Ja pływam odważnie belly botem i kilka razy zdziwiłem się że coś mnie trzyma. Okazało się że trafiłem na niewidoczny kołek żaka albo obumarłego drzewa.. Pływak BB jest z mięsistego PCV i obszyty b. mocną tkaniną (tzw. cardurą). Ślady po tych zderzeniach jednak powstały i gołe PCV pewnie by się rozdało. Jak jeszcze nie masz to kup sobie wędkarską kamizelkę asekuracyjną. To nie obciach mieć asekurację, a zresztą to szpan profesjonalisty i jest użyteczna dzięki licznym kieszeniom.
-
Propozycja budowy pomostów na Martwej Wiśle w Gdańsku
kris1313 odpowiedział grzybek wna temat w Ogólne Rozmowy
No tak, zrobili pomosty i nie ma kto pilnować interesu. W dobie kapitalizmu wszystko musi zarabiać - i w tym kłopot. Miasto musi utrzymywać je podobnie jak drogi , łaski nie robią, a chcieli by zarobić. Bilety na te nasze tramwaje wodne są za drogie, to blokuje ich popularność dla turystów a co dopiero mieszkańców. Obłożenie jest znikome! Swoją drogą miasto pięknieje i coraz mniej jest miejsc by się ich wstydzić jak było np.na Wyspie Spichrzów. -
Przykładowe zbrojenie rybki wygląda tak Przypon od kotwiczki przechodzi przez uszko na skrzydełku i od środka główki przez otwór u góry w "pysku" główki wychodzi w stronę wędki. Przypon musi mieś uwiązany krętlik, bo główka ma za zadanie obracać wabikiem wokół swojej osi i kiwać nią na boki.Kotwiczka wiązana na karbon lub plecionkę. Rozmiar główki dostosowany jest do wielkości rybki o dług. max 15-18cm. W zależności od długości rybki może być zbrojenie jedną lub dwiema kotwiczkami. Łeb rybki siedzący w gnieździe jest utrzymywany przez wbitą w poprzek szpilkę. Głębokość na której ma pływać taki systemik reguluje się ciężarkami lub downrigerami/pieskami i podobnymi wymysłami, a w systemie z windą umieszczając je na odpowiedniej głębokości linki na której wisi kula. Na rysunku jakiegoś "amerykana" rozmieścił on chyba 6 takich systemików. Teraz najwiekszym problemem będzie zdobycie szprotek/uklei, chyba żeby wszechobecne byczki nas poratowały w tym kłopocie. Tylko myślę, że one nie są tak aromatyczne jak szprotki,śledziki albo stynki. Ale dorsze je wsuwają to może i trociom się spodobają. Będziemy próbować.
-
A ja z dużą dozą nieufności przetestowałem chińskie allegro czyli AliExpres Po 10 dniach od zamówienia dostałem począ do domu paczuszkę po przejściu free transport i cło. Są to główki do zbrojenia martwej rybki w trolingu, robione tam dla Rapala Finland. Rôżnią się wykonaniem i finezją od tych marki Oki Tacle, ale kosztują 6- cio krotnie mniej. Funkcja taka sama, to może i skuteczność też. Ucieszyły mnie, bo myślałem że przyjdą za miesiąc czyli po sezonie troci. Przetestujemy w naturze to napiszę jak się sprawują. A takie moje spostrzeżenie, wygląda jakby chińczycy olewali metodę trolingową - nie znajduję flaszerów, klipsów itp sprzętu niezbędnego do trolingowania. Dziwne!!!
-
Prognozowanie zawsze jest tylko przewidywaniem pogody. Za mało posługujemy się odczytami stanu pogody w czasie rzeczywistym będąc na wodzie, a są takie strony gdzie prezentowane są na mapie odczyty meteo co kwadrans do godziny wstecz. Pora zaprząc do roboty tablety i internet i poduczyć się symboli synoptycznych. Z kierunkami wiatru i ich zmianami sobie radzę, ale siła wiatru i jej zmiany to już wymagają analizowania gradientôw ciśnienia i innych " tajemnych" wskaźników na które brak mi wiedzy i czasu. Niestety czsem wodniaków zaskakuje nieoczekiwane załamanie pogody i bywa to niebezpieczne. Nawet nad Zatoką Gd. zarejestrowano kilka letnich trąb powietrznych i sądzę, że mapy synoptyczne nie uprzedzą o takim zagrożeniu.
-
Myszkując w sieci n.t. rozmnażania białorybu doczytałem, że nie tylko japońskie karasie "podczepiają" się do tarła innych gatunków, ale robią to i płocie , leszcze i krąpie. Powstałe mieszańce na szczęście nie rozmnażają się dalej, bo był by z tego niezły galimatias. Wszystko to wspólna rodzina "karpiowate" ale jednak "panie, żeby tak dwa mężczyzny w jednym łóżku spali?" Pewnie ten leszcz skundlił się z jakimś karasiem koi.
-
A ja nic nie polecę, bo zatkałem się ilością stron z prognozami. Podstawowy pogląd daje mi Windfinder i tworzę własny pogląd stanu i rozwoju pogody oglądając układ baryczny i fronty na TVN Meteo i YR, opady na radarze plus to co widzę za oknem i na kamerach. Internetowy kurs meteo na Uniwerku Warszawskim kosztuje ok.600,-pln, Pozostaje polubić meteorologię i samemu uczyć się co z tego wynika.
-
Sławku,ja w trakcie przelotu przy Górkach przyjrzałem się co tam się dzieje, bo tydzień wcześniej byłem z brzegu i wraz z innymi wróciliśmy o kiju.Ładnie tam połowili ale 2 tyg. temu, teraz śledzi ani ludzi nie było. Tam gdzie dotarliśmy woda miała o 2°C więcej niż w Zatoce i tam wszyscy połowili. Oprawiając ryby zwracam uwagę na ich stan i nadal uważam, że jeszcze śledziom brakuje tygodnia do dwóch dla obfitego tarła co przekłada się na te 2 stopnie cieplejszej wody i gromadzenie przy brzegach. W N.Porcie też było mało ludzi i nie połowili. Zaglądaj na kamery Górek Wsch. i N.Portu - widać czy są ludziska a w domyśle rybki.
-
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
kris1313 odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Dzięki Zbyszku - no jak dziecko plasteliną będę się tyeraz bawił = §, °C . Niestety w mojej szkole tego jeszcze nie uczyli, a lenistwo nie pozwoliło poszukać w necie . Ale z tym pomostem pływającym wymyśliłeś zadanie . -
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
kris1313 odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Nie porównywałem dat, ale rozporzadzenie OIRM było wydane przed Minrolem i miało dopisek zastrzegający " ostateczna wysokośc opłat zostanie ustalona w przepisach wykonawczych". A takim przepisem jest Rozporządzenie Minrol - zwróćcie uwagę, że jest to PROJEKT z lutego 2015, ale pewnie nikt go już nie nie zmieni w istotny sposób. Dlatego OIRM napisał co innego od ministerstwa. Sami piszą o koniecznosci doprecyzowania pojęć, musimy jeszcze poczekać. Zbyszku - dziękuję za pragmatyczne spojrzenie na przepisy, bo nas ponoszą emocje i interpretujemy je tak jak byśmy chcieli aby było z korzyścią dla nas. Par.7 odczytałem z zadowoleniem że dostrzeżono wreszcie ten sposób łowienia. Ale kryje się tam nadal masa niuansików:: - dotyczy użycia przynęty sztucznej, a zatem " w ruchu" oficjalnie nie wolno użyć szprotki czy filecika ani krewetki czy robaka - pod tą metodę podchodzi łowienie w dryfie dorszy i fląder tylko na przynęty sztuczne (w przeciwnym razie kuter w połowie dorszy na fileta musiał by zakotwiczyć) - można trolingować z przynętą sztuczną ale nadal nie wynika z tego czy jak spiningiem na 1 wędkę czy dwiema wędkami (kto tu będzie Salomonem?) Czy należy przez to rozumieć, że aby łowić na przynęty naturalne jednostka musi być zakotwiczona? Zgroza!!! Nawiązuję tu czasem do specyfiki belly boata, bo nie mam gdzie i z kim pogadać, a rozterek jest wiele. Ponieważ używam go na wodach słodkich i morskich, "stoję rozdarty w rozkroku" miedzy tymi dwoma światami decydentów. Dla kontroli śródlądowej mam go zarejestrowanego w starostwie (urządzenie (ale wytrych) służące do połowu ryb musi być zarejestrowane), ale numery nie naniesione, bo się nie mieszczą zgodnie z obowiazujacymi wymiarami . To taki mój wykręt - najwyżej zapłacę 100,-pln albo mnie pouczą . Dla połowów morskich otrzymałem z OIRM wyjaśnienie, że moje "urządzenie służące do połowów" nie wymaga rejestracji - i to jest sensowne stanowisko i tego się trzymam. A co do definicji statku, uważam, że ustawodawca rozumie przez to sprzęt pływający służący do uprawiania rybołówstwa zarobkowego. Ustawa z 19 grudnia definiuje, że jednostka do uprawiania takiego rybołówstwa musi mieć co najmniej 5m długości. Jednostki krótsze zarejestrowane przed dniem wejścia w życie tej ustawy zachowują ważność rejestracji. Nasze łodzie, pontony i inne pływadła służące do rekreacji i przy okazji amatorskiego wędkarstwa nie dostaną statusu statku. Konieczność ich rejestracji, uprawnień szypra do ich prowadzenia oraz dopuszcalne obszary żeglugi regulują przepisy o bezpieczeństwie morskim. Co by nie było "a hoj przygodo" i do spotkania na wodzie!!!! -
Rozporządzenie MinRol w/s amatorskiego i sportowego połowu ryb w wodach morskich
kris1313 odpowiedział wind wna temat w Wędkarstwo morskie
Dzieki Andrzeju - no to mamy "kawę na ławę". Jeszcze tylko pozostaje zdefiniowanie statku w odniesieniu do połowów rekreacyjnych $ 17. Kurcze, wymyślili cenę "rekreacyjną" dla połowów z łodzi!!! Jak będę musiał zapłacić 450,- za belly boata to kupię piankę płetwonurka i pożyczę od wnuczki dmuchane kółko dla asekuracji- a co mi tam Polak potrafi. A wczytajcie się w limit dorsza poławianego ze statku $ 10 ust.3!!!!! Ja to odczytuję że nie ma limitu ilości - jak to rozumiecie? Bo w przeciwnym razie to z łódki nie wolno łowić dorszy . A gdzie mamy metodę trolingową? To nie jest spining, bo nie łowimy przez ściąganie przynęty - a zatem dopuszczone są 2 wędki, ha . Nie szukałem jak daleko sięga "morze terytorialne" - czy przypadkiem nasi łowcy łososi nie wypadają poza ten obszar na Głębi Gdańskiej"? Wtedy mieli by w nosie rozporządzenie Minrolu. -
Choć dzisiaj bez połowu, ale pora dać głos. Tydzień temu zaczęły się śledzie na Górkach Zachodnich, w Nowym Porcie też się zaczyna . Dzisiaj pogoniło mnie na Górki Zach. bo pogoda nie tak dotkliwa jak zapowiadały prognozy. Ludu po stronie zachodniej i wschodniej pewnie po 50 chłopa, kilka łódek na wodzie a nawet krótko postał kuter z amatorami dorszy. Niestety wszyscy dzisiaj wracali tylko "przy nadziei" i sobie pobiegali z wędkami Wiosna w tym roku jest u nas ciepła, ale na mój gust jest jeszcze za wcześnie na tarło śledzia. Cykl rozmrażania reguluje nie tylko temperatura ale również długość dnia i trzeba poczekać bliżej kwietnia. Tak zresztą było co roku. Rybacy z sieciami trociowymi wypływali na Ztokę dopiero po obiedzie, tylko 1 łódka przemknęła w trolingu, z plaży nie wypatrzylem nikogo.
-
To jeszcze jeden sposób, stosowany zresztą przez płetwonurków, bo mają obowiązek zabicia postrzelonej ryby. Wbija się ostrze noźa na końcu czaszki/przejście w kręgosłup. Jeśli użyjesz scyzoryka bez blokady ostrza to uważaj by się nie złożył. Ogłuszanie ryby pałką bywa nieskuteczne. Szczególnie większa ryba po jakimś czasie może znowu skakać. Ta uwaga o spuszczaniu krwi ma sens i jest to dość powszechne w ciepłej strefie.
-
Łodzie - budowa i serwis
kris1313 odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Piękna tabelka zbierajaca do kupy ten mętlik z różnych uregulowań. Bardziej poje..e to już tylko są przepisy podatkowe. Fajnie, widzę już ten skuter wodny z bosakiem i kolem ratunkowym. Gdzieś czytałem omówienie przepisu dot. koła ratunkowego - ma się znajdować, o ile pozwalają na to gabaryty jednostki pływajacej. Na swój belly boat musiałbym pożyczyć od wnuczki dmuchane kółko, a tak się wykręcę Śmiech śmiechem, ale brak jest wielu jasnych ustaleń np. co do wykonania kamizelek: pasy ratunkowe, kamizelki pneumatyczne (automatyczne) itd. Może uregulowania wspólnotowe uporządkują te sprawy i u nas, tam musieli wcześniej z tym sie zmierzyć. -
Nowelizacja ustawy o rybołóstwie morskim i idące za tym zmiany dla wędkarzy.
kris1313 odpowiedział Slawoo wna temat w Wędkarstwo morskie
Januszu, po pierwsze masz i będziesz mial 50% znizki jeśli ukończyłeś 65lat. Posiadane zezwolenia wykupione przed dniem wejścia w życie nowej ustawy zachowuą swoją ważność do czasu, na który zostały wystawione. Ustawa wchodzi w życie po uplywie 14dni od jej ogłoszenia w Dz.Ustaw - jeszcze sie nie ukazał, ale śpieszcie się! W nowych uregulowaniach nie trzeba jechać do Inspektoratu po zezwolenie, trzeba natomiast na lowisku mieć przy sobie dowód wplaty należności i Dowód Osobisty i ew. Legit. ZUS. Poniżej wklejam tekst odpowiedzi Min.Rol. interpretujący nowe przepisy w stosunku do indywidualnego wędkarstwa rekreacyjnego - inicjatora zapytania proszę o wyrozumiałość dla publicznej sprawy Noo - odzyskałem, to co Janek rozciął mi w trakcie pisania. -
O boleniu słów kilka.
kris1313 odpowiedział DawidGorzow wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ciekawy szczegół z tym przeciwnym wygięciem kotwic! Może 2 krętliki rozwiążą problem? A rosjanie łowią na to piekne szczupaki. Bardziej zaawansowany devon ma dwa wirniki obracajace się w przeciwych kierunkach i wtedy nie ma skręcania linki. Ja próbowałem z zamontowanym wiatraczkiem przed albo za wabikiem, ale nie starczyło mi samozaparcia na dłuższe próby. Okonie szły za tym z zainteresowaniem, ale szczupaka i belony nie trafiłem. Ten drugi haczyk to był na morskie próby co jest legalne. -
Czy wstydzisz się tego, kim jesteś?? O języku polskim w wędkarstwie słów kilka ...
kris1313 odpowiedział wind wna temat w Ogólne Rozmowy
Dobrze Danielu, że ruszyleś ten temat. Może to nawet nie moda na angielskie słowa, a pewne niechlujstwo i uleganie bełkotowi którym faszerują nas marketingowcy, dziennikarze i TV. Czasem są to terminy dotyczące informatyki czy ekonomii które trudno jest zastąpić jednym polskim słowem i to trzeba zaakceptowac, ale mnie to razi mimo żę trochę rozumiem j. angielski. A jak się czuje "starsze" pokolenie które liznęło j. rosyjskiego i niemieckiego? A slang młodzieżowy i wulgarność = to juz wynaturzenie ojczystego języka. Młode pokolenie które w znacznej części uczyło się angielskiego w szczególnosci upraszcza sobie mowę, ale już taki język w komunikacji społecznej w wydaniu polityków uważam za niedopuszczalny. Nie poddawajmy się dawajmy dobry przyklad!!!! -
Piter - no właśnie, co to jest ta "guma w płynie i utwardzacz"? Chyba gumą nazywasz żargonowo silikony czy inne elastyczne tworzywa. Napisz konkretnie co to takiego i gdzie kupujesz?l Ja mam zamysł zrobienia tym sposobem korpusów woblerów. Do zalewania formy trzeba użyć oczywiscie innych tworzyw, jak "pianki" poliuretanowe, ciekłe poliestry czy epoksydy z utwardzaczami. Robienie woblerów było wałkowane w wielu miejscach, ale informacji nigdy nie ma za wiele,
-
Piter, ja prawie wyłącznie spininguję. Po założeniu pierwszy raz plecionki oszołomiły mnie wrażenia, jakby wyrosły mi tygrysie wibrysy. Czułem każde dotkniecie zielska, dna czy kamienia, czego dobrze nie rozpoznawałem na żyłce. Oczywiście z użyciem plecionki trzeba dopasować elastyczność kija i technikę zacięcia i holu. Nawet gwałtownie szalejący boleń czy troć jest do opanowania, a komfort łowienia niezaprzeczalny i wytrzymałość na zerwanie w zaczepach! Dla mnie nie ma wątpliwości czego używać do spiningowania. Jednak przy łowieniu białorybu, wolę jakoś używać żyłki na grunt i spławik. Może wynika to z dłuższego czasu jaki mamy na reakcję. No i mniej się plącze! Jarku - pomysł z malowaniem końcówki plecionki genialnie prosty, a nie pomyślalem o tym! Choć tkwię w przekonaniu, że drapieżniki gonią przynętę od tyłu albo pod ostrym kątem do niej i wtedy niewiele widać plecionkę i jej kolor. Ale przy technikach z zatrzymaniem wabika jak np. drop shot czy boczny trok, ryba ma trochę czasu by dostrzec co biegnie do wabika. Przy tych technikch stosuję przypon z fluorokarbonu albo żyłki żeby ich nie było widać przy wabiku. Podobnie robię przy trolingu trociowym. Kontrastowe kolory plecionki ułatwiają orientację jej przebiegu co ułatwia prowadzenie zestawu, a jest to czasem b. istotne w łowisku z zielskiem czy innymi zaczepami które trzeba ominąć. O kolorach pod wodą
-
O boleniu słów kilka.
kris1313 odpowiedział DawidGorzow wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dawidzie i Jarku = jestem zbudowany tym, jak dzielicie się swoimi doświadczeniami wypracowanymi przecież w wieloletnim trudzie ! Jesteście perełkami naszego forum, Dziękuję!!! -
A można otwartym tekstem dla wszystkich? Nie wiem kto to Czarek-Szuwarek
