-
Postów
715 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez mikolaj łódzki
-
-
@niebel już na privie napisałem. Piszę tam bo prostu już lapałem tam kłusoli... Może trochę grubo napisałem ale samołówki wyciągałem i takich co na żywca w kwietniu łowili beształem.
-
Nietoperze ,szczury ,bóbr a w oddali skomlenie psów i ryki dzików czy to puszcza ? Nie to Łódź koło 20. Pomimo zaobserwowania aktywności ryb (drobnicy)to jednak nic się nie działo.
-
Miałem ten pomysł już wiosną miałem zbierać drewno i suszyć ale jakoś wyszło jak zawsze że nie było czasu bo są ważniejsze sprawy.
-
Właśnie na większe nic nie bierze oprócz tego jestem ograniczony do 8g(kij do 6 ale realnie umiem rzucić 10g delikatnie choć bezpeczny zakres to do 8g) jak na razie a przez to że to wklejka to szczytówka się gnie. A do tego czuć jak wirujący ogonek pracuje i przez to wyłuskać delikatne puknięcie trudnej. Do tego Zbiornik dość specyficzny. Jakieś 10 cm grubego detrytusu , 20-40cm miękkiego mułu dlatego łowienie tutaj na grunt to nie porozumienie. A łowienie na spinning też jest utrudnione bo położenie na dnie przynęty kończy się zaczepieniem syfu który przeszkadza w pracy dlatego też używam ostatnio wachadeł które sa bardziej odporne. Dobrze się sprawdzają właśnie bo wyłuskują ciup większe okonki. W tę zimę usiądę I zrobię woblery wreszcie to uwzględnię prowadzenie w toni . Lista zakupową na woblery się tworzy i lista inspiracji też.
-
Najczestsza zdobycz na tym zbiorniku. Normalne bo są normą żadko kiedy ryby żerują to takowe potwory się nie trafiają a czesto sa jedyną "zdobyczą" dlatego nie robie im zdjeć bo po co? A szczupak (który jak na tę wodę to tytan ) to odstąpienie od normy oprócz niego miałem kilka brań ale przez złe kotwice nie wciętych fabryczne zmieniłem na jaxonowskie dostrzone wydaja sie tak samo ostre jak ownery a nawet ciężko je odróżnić ale właśnie wydają się. Dlatego zmieniłem kotwiczki na ownera i spróbujęjutro lub nawet dziś jeszcze.
-
-
Na komercjach ryby są nauczone wpływania do podbieraka szczególnie karpie więc na spokojnie.
-
-
Jedną wędką łowiłem sprawdzonym sposobem a z drugą eksperymentowałem. Raz rzuciłem kulkę (15-18mm) ,nic potem ciup większą (16-20) wpadł mi do głowy pomysł że tam żyją sumy to założyłem gulałe (chyba 25mm). Ale nadal nic. Uważam że źle podszedłem i powinienem zrobić małe kulki jakieś 12mm bo na tej wodzie ryby biorą chętnie ale właśnie na małe kulki ewentualnie dumblesy bo też przynęty w tym kształcie się sprawdzały .
-
Z konserwantów to znam sól ,cukier ,alkochol . Ale w barwinikach to co podaliście to znam dobrze używałem w kuchni. Po prostu te kulki zrobiłem na szybko wstałem pięknego dnia posiedziałem na komputerze ,posprzątałem i postanowiłem że zrobię kulki. Poszedłem do sklepu kupiłem aromat pomarańczowy, mleko w proszku. Rivanol akurat miałem w domu wiem że niektórzy barwili nim ciasta, ziarna i stosowali właśnie żeby ziarno nie kwaśniało. Postanowiłem więc że dodam ot tak na test. Kulki dziś testowałem niestety karpie omiały szerokim łukiem. Ale brały. Dziś na jakość nie ilość. Jeszcze był jeden kroczek ale to go pomijam. Przez przypadek wyszło takie pikne zdjęcie.
-
Spokojnie dodałem około 1 procenta roztworu 0.1%. Więc na spokojnie. Jest to antyseptyk więc mogę go uznać w pewnym stopniu za konserwant.
-
Chciałem podbić kolor a przy okazji jest to konserwant.
-
Klopsy machen. Skład prosty : psia karma ,mleko w proszku ,mąką kukurydziana i pszena ,domieszki zapaszkowe ,sól ,rivanol.
-
Paranoja wiem. Kiedyś jeździłem na ryby z kocykiem, kocyk zamieniłem na wiadro ,wiadro na krzesło kempingowe ,a teraz to stanowisko. A jeszcze jeden zakup zamówiłem 25kg kukurydzy suchej. Otóż ostatnio jak gotowałem kukurydzę mokrą ręką zamieszałem w suchej/nie domknołęm wiadra i zapleśniała... I cyk 5 litów kukurydzy poszło. A z wieści radosnych przyszła do mnie bolonka float academy 5.8m 5-20g. Fajna całkiem tylko muszę ją wyważyć.
-
Nowy zakup. W pozycij jak na zdjeciu pod łowienie batem /feederem jest bardzo wygodnie ale nie cudownie. Dopiero po zmianie na pół-leżacą staje sie to naprawde perfekcyjnie komfortowe. Mialem obowy dotyczące półeczki ale jak sie ją dobrze zamocuje to siedzi twardo. Ramię jest ok ale tyle tu trzeba zwrócić uwagę przy mocowaniu i zrobić to mocno. Regulacja wysokości jest ok ale nie cudowna. Ogólnie procedura montażu jest ciup długa ale złożenie jest naprawdę szybkie.
-
Przypomniał mi się jeden bąk jako karaś.
-
Wiem sam używałem przy bacie dolnik kładłem na udzie i wystarczyło przetrzymać dłonią. Nie wiem po prostu tak mówię Ogólnie to godom jak potłuczony ciul czasami. A czemu to ni wiem. A na poważnie to może właśnie do gwary łódzkiej doszło takie sformułowanie bo jak rozmawiałem nad wodą to ludzie rozumieli o czym mówię a niektórzy czasami też tak mówili zauważyłem u starszych wędkarzy takie sformułowanie.
-
W poniedziałek pojadę do sklepu i przetestuję pomacam. Na początku przygody używałem wiadra potem kupiłem krzesło kempingowe którego właśnie używam ale wymusza na mnie jedną pozycje a a ze względu że prowadzę siedzący tryb życia zaczynam odczuwać potrzebę wygodnego siedziska. Osobiście skłaniam się ku fotelowi elektrostatyk wydaje się całkiem porządny (przynajmniej ze zdjęć). Muszę brać poprawkę na to że przez najbliższy czas będę jeździł nad wodę komunikacją miejską więc muszę wyważyć rozmiar i wygodę (wyjątkiem są wypady karpiowe albo poza miasto ), więc kosz raczej odpada. Zamierzam łowić bolonką 6m tak jak batem a użyć kołowrotka jako zapasu w razie brania czegoś dużego. Ewentualnie w przyszłości drżące szczytówki. Życie nauczyło kupować mnie raz a porządnie.
-
To pewien etap. Sam na początku tak miałem. Jeżeli łowisz na spławik z czasem się nauczysz wyłapywać brania bo wbrew pozorom nie jest takie proste. Od razu widzisz brania mocne i pewne które są dość rzadkie szczególne na mniej czułym zestawie właśnie z doświadczeniem nauczysz się zauważać te bardziej finezyjne i delikatne. Sam jeszcze się uczę przy surf castingu wyłapywać brania bo w wietrzna pogodę przy mocnej fali nie jest to takie proste. Próbuj jedno miejsce blisko siebie neć jedną miejscówkę a zwabisz rybę. To wymaga cierpliwości a jak jej nie masz lub jesteś zarobiony i mię masz czasu to pozostaje burdelik już w jakimś temacie pisałem co i dlaczego. Wody nawet pozornie bez rybne czasami dają jakieś niespodzianki chodziażby w moim temacie wyprawym pisałem o wodach z biała kartą.
-
Pośpiech ot praca oprócz widziałem jak się dobrze sprzedały na mietusie były 3 sztuki w styczniu a kupiłem ostatnią. A że z przyczyn nie jasnych konger zaprzestał dystybucij chciałem kupić zanim wykupią a akurat ten sklep oferował 2 sztuki ,choć pewnie parę sztuk chowa się po hurtowniach. Kołyske kupiłem po to aby przetestować i sprawdzić a potem mówić że to zbędny bajer po za tym mogę zrobić ładne zdjęcia z rybą bez jej wymemłania w piachu. Dla jasności na wszystko co kupiłem zarobiłem samemu nie dostałem od rozdziców/dziadków. W planach jest kupienie siedziska i wędziska pod spławik. O ile kij wiem jaki to z krzesłem mam zagwozdkę czy kupić coś w ogrodniczo-budowlanym czy typowo wedkarskiego. Mam na oku elektrostatyka f5r (ten z tacką i podpórką). Jakoś to spławikowanie mnie wciągnęło i jestem ciekaw czy lepiej zorganizowane stanowisko coś zmieni jeżeli chodzi o szybkie łowienie płoci. A tak po prostu mam już dość siedzenia i opcja rozłożenia ala leżak jest kusząca.
-
Nowiutkie pachnące. Zamawiałem je na dwa w razy jeden raz major fishing(skleptrebucco). Nie polecam. Złożyłem zamówienie w niedzielę (11.08) wysyłka miała być w 24-48 godiny. W środę nic się nie ruszyło dzwonię (10.30). Dowiedziałem się dwóch rzeczy facet po drugiej stronie nie wie co to za zamówienie (podałem numer i zawartość) I to że odzwoni za chwilę. Minęła godzina i nic oddzwaniam i głucho tylko sms, że nie może rozmawiać i tak zaczęła się zabawa w ciuciubabke i napastowanie tego człekokształtnego osobnika telefonami. O 16.30 wreszcie się porozumiałem z sprzedawcą otóż kołowrotki które zamówiłem są po zwrocie gwarancyjnym. Są one już nie dystybuowane w Polsce więc poprosiłem o zwrot. Napisałem maila z numerem konta. A teraz pytanie retoryczne ,czy sprzedawca zlecił zwrot tego samego dnia? Zwrotu doczekałem się dopiero w środę(21.06) po sms-ah i już mniejszej liczbie telefonów. Drugi raz zamówiłem w środę (14.08). W dwóch sklepach Mietus i Bowl. Obydwa spisały się dobrze Bowl trochę gorzej bo paczka była dzień później i trochę gorzej zapakowane ale była(muszę zadzwonić tylko żeby podesłali kartę gwarancyjną). Oprócz tego w lokalnym sklepie kupiłem taką o to kołyske i torbisko. Do torbiska dorobię z pleksi dno żeby ją dosztywnić. Jeszcze były 2 paczki z zaopatrzeniem typu haki,dodatki, koszyki, dodatki do zanęt itp. Zapowiadam test plecionek. I spokojnie nie zapomniałem o napisaniu recenzji jaxona betaforcera.
-
Weź swoje zezwolenie i sprawdź w nim masz wypisane wody na jakich możesz łowić. I próbuj....
-
Rozmiar taki aby dało się go schować za dubless-a innymi słowy o szerokości mniejszej niż 8mm. Haczyk koniecznie kuty i mocny. Sprawdzonych producentów ja z innym kolegom ci już podaliśmy . Żyłka przyponowa słabsza niż główna (cieńsza o jakieś 2 setki mm).
-
Rozumiem że komercja to zoo ale nawet do zoo warto się udać bo zanim pojedzie się do dżungli to warto wiedzieć jak wygląda zwierz. Ale na serio uważam że na początek jest to dobre miejsce (przynajmniej te proste komercje ). Na początek poszukaj takiej na której nie ma zbyt dużej presij. Jeżeli jest świeża to użłbym pelletów hodowlanych. 2 do necenia 6 na włos. Ze względu na równe dno możesz łatwo łowić na wystawiacza (the lift method ). Osobiście jak wyżej proponowałbym wędkę od 4 metrów w górę. Zależy od zamierzanego stylu łowienia.
