Skocz do zawartości

mikolaj łódzki

Zespół AS
  • Postów

    727
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mikolaj łódzki

  1. Klopsy machen. Skład prosty : psia karma ,mleko w proszku ,mąką kukurydziana i pszena ,domieszki zapaszkowe ,sól ,rivanol.
  2. Paranoja wiem. Kiedyś jeździłem na ryby z kocykiem, kocyk zamieniłem na wiadro ,wiadro na krzesło kempingowe ,a teraz to stanowisko. A jeszcze jeden zakup zamówiłem 25kg kukurydzy suchej. Otóż ostatnio jak gotowałem kukurydzę mokrą ręką zamieszałem w suchej/nie domknołęm wiadra i zapleśniała... I cyk 5 litów kukurydzy poszło. A z wieści radosnych przyszła do mnie bolonka float academy 5.8m 5-20g. Fajna całkiem tylko muszę ją wyważyć.
  3. Nowy zakup. W pozycij jak na zdjeciu pod łowienie batem /feederem jest bardzo wygodnie ale nie cudownie. Dopiero po zmianie na pół-leżacą staje sie to naprawde perfekcyjnie komfortowe. Mialem obowy dotyczące półeczki ale jak sie ją dobrze zamocuje to siedzi twardo. Ramię jest ok ale tyle tu trzeba zwrócić uwagę przy mocowaniu i zrobić to mocno. Regulacja wysokości jest ok ale nie cudowna. Ogólnie procedura montażu jest ciup długa ale złożenie jest naprawdę szybkie.
  4. Przypomniał mi się jeden bąk jako karaś.
  5. Wiem sam używałem przy bacie dolnik kładłem na udzie i wystarczyło przetrzymać dłonią. Nie wiem po prostu tak mówię Ogólnie to godom jak potłuczony ciul czasami. A czemu to ni wiem. A na poważnie to może właśnie do gwary łódzkiej doszło takie sformułowanie bo jak rozmawiałem nad wodą to ludzie rozumieli o czym mówię a niektórzy czasami też tak mówili zauważyłem u starszych wędkarzy takie sformułowanie.
  6. W poniedziałek pojadę do sklepu i przetestuję pomacam. Na początku przygody używałem wiadra potem kupiłem krzesło kempingowe którego właśnie używam ale wymusza na mnie jedną pozycje a a ze względu że prowadzę siedzący tryb życia zaczynam odczuwać potrzebę wygodnego siedziska. Osobiście skłaniam się ku fotelowi elektrostatyk wydaje się całkiem porządny (przynajmniej ze zdjęć). Muszę brać poprawkę na to że przez najbliższy czas będę jeździł nad wodę komunikacją miejską więc muszę wyważyć rozmiar i wygodę (wyjątkiem są wypady karpiowe albo poza miasto ), więc kosz raczej odpada. Zamierzam łowić bolonką 6m tak jak batem a użyć kołowrotka jako zapasu w razie brania czegoś dużego. Ewentualnie w przyszłości drżące szczytówki. Życie nauczyło kupować mnie raz a porządnie.
  7. mikolaj łódzki

    Łowiska

    To pewien etap. Sam na początku tak miałem. Jeżeli łowisz na spławik z czasem się nauczysz wyłapywać brania bo wbrew pozorom nie jest takie proste. Od razu widzisz brania mocne i pewne które są dość rzadkie szczególne na mniej czułym zestawie właśnie z doświadczeniem nauczysz się zauważać te bardziej finezyjne i delikatne. Sam jeszcze się uczę przy surf castingu wyłapywać brania bo w wietrzna pogodę przy mocnej fali nie jest to takie proste. Próbuj jedno miejsce blisko siebie neć jedną miejscówkę a zwabisz rybę. To wymaga cierpliwości a jak jej nie masz lub jesteś zarobiony i mię masz czasu to pozostaje burdelik już w jakimś temacie pisałem co i dlaczego. Wody nawet pozornie bez rybne czasami dają jakieś niespodzianki chodziażby w moim temacie wyprawym pisałem o wodach z biała kartą.
  8. Pośpiech ot praca oprócz widziałem jak się dobrze sprzedały na mietusie były 3 sztuki w styczniu a kupiłem ostatnią. A że z przyczyn nie jasnych konger zaprzestał dystybucij chciałem kupić zanim wykupią a akurat ten sklep oferował 2 sztuki ,choć pewnie parę sztuk chowa się po hurtowniach. Kołyske kupiłem po to aby przetestować i sprawdzić a potem mówić że to zbędny bajer po za tym mogę zrobić ładne zdjęcia z rybą bez jej wymemłania w piachu. Dla jasności na wszystko co kupiłem zarobiłem samemu nie dostałem od rozdziców/dziadków. W planach jest kupienie siedziska i wędziska pod spławik. O ile kij wiem jaki to z krzesłem mam zagwozdkę czy kupić coś w ogrodniczo-budowlanym czy typowo wedkarskiego. Mam na oku elektrostatyka f5r (ten z tacką i podpórką). Jakoś to spławikowanie mnie wciągnęło i jestem ciekaw czy lepiej zorganizowane stanowisko coś zmieni jeżeli chodzi o szybkie łowienie płoci. A tak po prostu mam już dość siedzenia i opcja rozłożenia ala leżak jest kusząca.
  9. Nowiutkie pachnące. Zamawiałem je na dwa w razy jeden raz major fishing(skleptrebucco). Nie polecam. Złożyłem zamówienie w niedzielę (11.08) wysyłka miała być w 24-48 godiny. W środę nic się nie ruszyło dzwonię (10.30). Dowiedziałem się dwóch rzeczy facet po drugiej stronie nie wie co to za zamówienie (podałem numer i zawartość) I to że odzwoni za chwilę. Minęła godzina i nic oddzwaniam i głucho tylko sms, że nie może rozmawiać i tak zaczęła się zabawa w ciuciubabke i napastowanie tego człekokształtnego osobnika telefonami. O 16.30 wreszcie się porozumiałem z sprzedawcą otóż kołowrotki które zamówiłem są po zwrocie gwarancyjnym. Są one już nie dystybuowane w Polsce więc poprosiłem o zwrot. Napisałem maila z numerem konta. A teraz pytanie retoryczne ,czy sprzedawca zlecił zwrot tego samego dnia? Zwrotu doczekałem się dopiero w środę(21.06) po sms-ah i już mniejszej liczbie telefonów. Drugi raz zamówiłem w środę (14.08). W dwóch sklepach Mietus i Bowl. Obydwa spisały się dobrze Bowl trochę gorzej bo paczka była dzień później i trochę gorzej zapakowane ale była(muszę zadzwonić tylko żeby podesłali kartę gwarancyjną). Oprócz tego w lokalnym sklepie kupiłem taką o to kołyske i torbisko. Do torbiska dorobię z pleksi dno żeby ją dosztywnić. Jeszcze były 2 paczki z zaopatrzeniem typu haki,dodatki, koszyki, dodatki do zanęt itp. Zapowiadam test plecionek. I spokojnie nie zapomniałem o napisaniu recenzji jaxona betaforcera.
  10. mikolaj łódzki

    Łowiska

    Weź swoje zezwolenie i sprawdź w nim masz wypisane wody na jakich możesz łowić. I próbuj....
  11. mikolaj łódzki

    Haczyki

    Rozmiar taki aby dało się go schować za dubless-a innymi słowy o szerokości mniejszej niż 8mm. Haczyk koniecznie kuty i mocny. Sprawdzonych producentów ja z innym kolegom ci już podaliśmy . Żyłka przyponowa słabsza niż główna (cieńsza o jakieś 2 setki mm).
  12. Rozumiem że komercja to zoo ale nawet do zoo warto się udać bo zanim pojedzie się do dżungli to warto wiedzieć jak wygląda zwierz. Ale na serio uważam że na początek jest to dobre miejsce (przynajmniej te proste komercje ). Na początek poszukaj takiej na której nie ma zbyt dużej presij. Jeżeli jest świeża to użłbym pelletów hodowlanych. 2 do necenia 6 na włos. Ze względu na równe dno możesz łatwo łowić na wystawiacza (the lift method ). Osobiście jak wyżej proponowałbym wędkę od 4 metrów w górę. Zależy od zamierzanego stylu łowienia.
  13. Jeżsli używasz tak dużych haków to polecam Kordy wide gape XX lub X naprawdę mocne jednak są one pod większe przynęty nr8 XX to rzędu 12mm lub 2-4. 10 X powinna się nadać pod mniejsze przynęty. Są one z mikro zadziorem, który bardzo ładnie się zagina. Nie umiem rozgiać tych haków nawet tych dużych rozmiarów rzędu 4, 1 a haki od prologica umiałem w paluchach rozgiąć (dostałem jedną paczke ale już do hasioka poleciały bo moge na nich co najwyżej ubrania zawieść). Haczyki od kamasana są fajne bardzo ostre (jak to testowałem to były ostrzejsze od drenanów). Choć uważam że bardziej ostre są kordowskie i o dziwo pomimo tego wolniej się tępią. Drenanów używałem kiedyś, były jednak bardzo szybko sie tepiły i co najdziwniejsze rdzewiały. Z firm godnych polecenia to owner ale zaznaczam używałem tylko do spławika łowiłem małe karpie i dawały rade. Słyszałem coś dobrego o hikari (jakiś pociotek trapera) choć nigdy nie używałem może kiedyś stestuje.
  14. Prawie każde wędzisko znajdzie swoje zastosowanie. Można go użyć w dość szybkim nurcie. A na wodzie stojącej możesz go użyć przy łowieniu dużych karpi (choć nie każdy się do tego sprawdzi). Osobiście mam dam-a z serii spezi compozit (chyba nie pamiętam dokładnie) 3.6m do 150g. Kij całkiem okej łowiłem nim karpie/karasie (tak miałem taki eksperyment krótki może 2 wypady i nie pisałem o tym na forum ) bawiłem się z sumikami karłowatymi, w morzu go moczyłem ale bez efektów. Kij używany przeze mnie żadko ale nie zamierzam go sprzedawać. Osobiście odczuwam że wędziskami z miękką szczytówką rzuca się ciut lepiej niż z normalną. Głównie odczułem różnice w celności a nie odległości ale to moje osobiste zdanie.
  15. Wróciłem połowione kilka fladerek ale takie jak na zdjeciu małe wszstkie z jednego dnia.
  16. Jeżeli łowisz w rzece to nie przejmij się za bardzo co piszę bo odnoszę się do łowienia w morzu. Niby to podobne ale nie dokońca. Od początku, wszystko zależy jak policzył producent. Czy klasyczny rzut za głowy czy miotanie z pół obrotu przez japońsko-hiszpańskiego mistrza otg. Jaxon przewiduje tą pierwszą opcje i c.w. określa dość dokładnie. Juki bierze ten drugi przypadek bo pomimo dużej siły i średniej techniki ciężko mi naładować ten kij do końca nie jest to wada bo jak się tego nauczę oddawanie rzutów po 150m bedzie realne. Delikatne rzuty jak z centerpina są mało przydatne gdyż nie napniesz żyłki ze względu na falę i wiatr. I tak można przed spadnięciem ciężarka go zachamować ale tutaj chodzi o sam moment lotu musi być on jak najszybszy i płaski a nie powolny i paraboliczny. Osobiście uważam że najlepiej jest dobrać sobie kij z miękką szczytówką np. Juki (jeżeli zamieżasz dużo łowić ). Na wakacyjne łowienie wybrałbym mikado litore ewentualnie jaxona intensa gtx są to wędki sprawdzone i dość tanie.
  17. Powinny być lekko tłuste ale nie mokre. Muszą wyschnąć .Przeczyść metalowe (wd40 i płatki kosmetyczne potem trzeba odtłuścić ) , nie zmieniaj ich kolejności. Z materiału wygalają tak jak powinny, osobiście zmieniłbym je na filcowe naolejowane na koniec przyszłego sezonu .
  18. Nie o to chodzi. Za hamulec odpowiadają podkładki w szpuli.
  19. Sprawdziłbym podkładki w hamulcu, jeżeli był on moczony woda mogła się tam dostać i zmniejszyć tarcie ewentualnie spowodować korozje tych że podkładek co zmniejszyło by ich przekrój przez co siła hamulca też by spadła. Jeżeli hamulec nie ma podkładek a jak np. cormoran to wysuszyłbym mechanizm (hamulca) i wyczyścił. Jeżeli faktycznie hamulec umarł to kupiłbym nową szpulę (jeżeli mechanizm główny nie jest w stanie agonalnym).
  20. Nową tradycje zaczynam. Zbyt duże przygotowanie jak na metodę którą łowię 2 tygodnie w roku no może 3... Ma to to zadatki na stanie się kultowym modelem. Tanie ,dobrze kręci, podejrzewam że całkiem wytrzymałe. Ale więcej się rozpisze gdzie indziej.
  21. Tak michał masz racje ale użyłem uproszczeń tak aby nie komplikować specjalnie sprawy. Z tego co rozumiem autor używa wedki z kolowrotkiem a nie bata przez co zestaw nie może być za lekki. Znam patent osobiście korzystam z psiej karmy zmielonej jako zanęty. Jednak nie wspominam o tym gdyż na dzikiej wodzie zapaszek może być ciup za mało naturalny. A karpie znają ten zapach od maleńkości gdyż popularne pellety karmowe pachną podobnie. A jeszcze kamasany fakt zapomniałem o nich ale używałem tylko t911x i t360 są to jednak ciut za mocne chaczyki na płotekczki. A w moich okolicach jednak bardziej dostępne są ownery (przynajmniej tak to odczuwam) z wyjątkiem chaczyków pod karpie gdyż kamasany z teflonem spotykam często. Nie ścienianiam teraz do 18 z powodu słonecznicy zrobiłbym to gdy wodą była by chłodniejsza.
  22. Osobiście zmniejszyłbym haczyk do okolic ownerowskiej 14 (mosquito) /12 (chinta) lub 16/14 pęczek białych/pinek/czerwony/pęczak/pszenica/bardzo drobna kukurydza. Zestaw tak jak @michał napisał. Wagler powiedzmy 2g śrucina 0,2/0,3g na sygnalizującą reszta obciążenia blisko spławika. Albo wagler wstępnie dociążony np. 4+0,5. Z gruntowaniem mogą być jaja jeżeli jest to zbiornik wokół ,którego jest duża ilość drzew i jest stary(dosyć dobrze pasuje do opisu łowiska jaki dałeś). Gdyż opadłe liście tworzą ciekawe dno. Z doświadczenia wygląda to tak że cienka górna dość twarda warstwa liści z zeszłego roku a pod nią mięciutka warstwa z zeszłych lat. Ryby żerują na tej "twardej " warstwie ziarna kukurydzy, robaczki ,mała śrucinka raczej jej nie przebiją aczkolwiek kiedy użyjesz gruntomierza pięknie się on wbije i przekłamie. W taką pogodę jak teraz możesz spróbować z kulą wodną i chlebem/ryżem preparowanym.
  23. Podpowiem że okuma robi przyzwoite kołowrotki z przełożeniem 4,5:1 i wolnym biegiem, oprócz jej możesz poszukać w stajni delphina (jedyne co mnie uraziło to fakt że kołowrotek który miał mieć fmb go nie miał no cóż choć faktycznie część korpusu była metalowa) oprócz tego kołowrotki wykonane przyzwoicie. W pamięci świta mi jaxon i ich domiator. Widziałem i wygląda całkiem ok jednak nie łowiłem ale troszkę dobrego o nim słyszałem. Masz dużo opcji te tańsze też powinny zdać egzamin. Osobiście ścieniłbym do 0,3 ale to moja osobista mania delikatnych zestawów. O wędzisku się nie wypowiem ale zaproponowałbym wybranie wersji 420 a nie 360 gdyż łatwiej będzie ci dorzucić w upragnione miejsce ale też krótszy fragment żyłki będzie w wodzi przy postawieniu wędziska na "sztorc ".
  24. Zestaw względem ostatniego razu pogrubiłem trochu. I jest prosiok łowienie takich na bacika 5m to naprawdę emocjonujace zajecie.
  25. Takie tam karpie na niżowym ciśnieniu brać nie chciały ale po południu się ruszyły. A potem magia. Dziwne te ryby. Płocie biorą jak liny a liny jak płocie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...