Skocz do zawartości

mikolaj łódzki

Zespół AS
  • Postów

    727
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mikolaj łódzki

  1. Osobiście nie kieruje się żadnymi opiniami. Idę do sklepu i niucham, patrzam. Myślę analizuje. Lubię mieć przynęty o podobnym aromacie ale innej firmy i koloru.
  2. Doszło do pewnej synchronizacji zakupowej. Nowa moskitiera Chyba przesadziłem. dziwny ten karp taki futrzasty ale aprobuje zdecydowanie.
  3. Postanowiłem zmałpować jednego kolegę forumowicza. Pierwszy karp w promyczkach zachodzącego słońca. Nastepne 2 wyjazdy były monnotone 2-3 karpie. Dopiero majowy zowocował czymś niekawym bo nic nie złowiłem. No i wreszcie dzień dzisiejszy dzień odbicia sobie wszystkiego. 7 karpiszonów i 3 karasie (było by więcej ale w pewnym momencie zacząłem ignorować ich brania). No jestem leń patentowany. Pierwsza ryba i pierwsza tak szybko złowiona (max 10 mimut od rzutu ). Jak można zauważyć żar lał się z nieba około południa. A samo zdjęcie robiacy kolega niezbyt kompetentny (ja trzymaniem ryba też się nie popisałem szczerze patrząc) Potem była największa ryba wyjazdu ale była brzydalem. Dużo ranek (od plecionek ) bardzo uszkodzona płetwa ogonową (wypucilem go z podbieraka ) . I nagle pustka nic się nie działo. Brały jakieś małe karasie wielkości max 20 cm. Uznałem że nie chce mi się ich łowić więc był grill i ignorowanie ich brań. Potem około 16 coś zaczęło się dziać małe karpie. I nagle odjazd wędka wciągnięta do wody. No po prostu sam lewiatan się chycił. I wyciągam malutkiego ale ślicznego karpia naprawdę był ładny. Chyba z świeżego zarybienia. Więc fotka i do wody. Obstawiabym że był to 4 karp. Tak to jedyne zdjęcie jakie posiadam....... No i wiatr, wiatr z dodatkowym wiatrem dopełniłem po którym z nowu kilka brań i 3 małe karpie potem musiałem wracać do domu.
  4. Rozumiem że staw nie przepływowy. Osobiście powiedziałbym że to przyducha spowodowana zbyt dużą ilością ryb i rozkładającego się pokarmu na dnie. Przestałbym dokarmiać (ewentualnie zmniejszył porcje) i rozpoczął napowietrzanie. Można było te truchełka dać do oddania lekarzowi weterynarii do przepadania (odrzucisz bakterie wirusy i inne tego typu syf) . Tylko poszukaj jakiegoś specjalisty specjalizującego się w "rybkach" albo co nie dawno skończył weta. Z tego co pamiętam na warmińsko-mazurskim uniwerku są prowadzone na wysokim poziomie zajęcia ichtio. Nawet jakieś badania prowadzili na Danio pręgowanym odnoście leków( Chyba dobrze pamiętam ale jak bredzę to przepraszam). Wiec absolwenci tego że przypadku mogą coś wiedzieć. Ale nie bierz sobie tego specjalnie do serca.
  5. Chyba mają na myśli podkładki hamulcowe. Ale może coś jest nie tak z samym pokrętłem hamulca ? Osobiście dałbym na gwarancje.
  6. Zauważyłem też że te sklepowe są bardziej twarde na zewnątrz ale są po prostu wodą w środku a te z hodowli własnej mają bardziej jednorodną strukturę i przypominają baaardzo miękkiego żelka.
  7. Osobiście prawdziwego kompostownika nie zrobię ale ersadz w postaci pojemnika plastikowego w piwnicy do połowy wypełnionego ziemią ,już posiadam ( od ponad roku) miałem już ładną ilość robaczków ( w niektórych miejscach było ich więcej niż ziemi ) ale niestety zapomniało mi się o nim w październiku a przypomniałem sobie o nim dopiero 3 tygodnie temu........ nie chwaliłem się taką hodowla bo uznałem że nie jest to nic niezwykłego. A z zapachem to prawda wręcz te sklepowe są sterylne.
  8. Czekam na relacje po zimie. Chyba moje myśli zaczynają kierować się ku ogrodnictwu.
  9. To zależy jak rozwinie się wędkarstwo. Może przyjdą czasy kołowrotków elektrycznych (są one już używane ale w niszowych dziedzinach wędkarstwa morskiego ,jeżeli pamiętam). Kije też mogą ewoluować w kierunku kiedy mocne kije morskie będą miotały ciężarkami cięższymi niż sam kij..... jak to się ładnie mówi pożyjemy zobaczymy. A może wędkarstwo (nawet no killl) stanie się hobby dla "zgredów "jak taksydermistyka ?
  10. Może jestem dziwny ale przestałem używać plecaka zamiast tego duża skrzynka narzędziowa. Aktualnie mam skrzyneczkę 55x27x28. Wcześniej miałem o 1/4 mniejszą ale no była za mała więc jak pękła to zmieniłem na większy model. Służy do tego jako mały stoliczek . Dwa w jednym a do tego za przyzwoitą kwotę.
  11. Jest jedna ważna sprawa co według ciebie oznacza wyrażenie "coś dużego". Bo dużego suma czy karpia, jesiotra, amura tołpygi nie wyciągniesz ale płocie karasie. leszcze ,okonie jak najbardziej.
  12. Wiem wątek stary aczkolwiek przypomniałem sobie coś z kamuflażem. Co prawda przed rybami nie jest on nam potrzeby ale na komary, zadziałać już może. Otóż nie rozpisując się bardzo. Oczy owadów mają jedną ważna aczkolwiek bardzo ciekawą wadę. Jeżeli jest(owad) za blisko pasków to zacznie się gubić. Skrzętnie mechanizm wykorzystały zebry do obrony przed muchą tse tse (która roznosi pasożyty albo inne wredne choróbska śmiertelne dla koniowatych). Można było by wykorzystać ten mechanizm tylko nie wiem jak zadziałało by to w praktyce.
  13. Kwesta istotna jej nie pomijaj. Książeczka wędkarstwo jeziorowe (T. Andrzejczyk) chyba było tego 300 stron. Codziennie 30 do poduszki i w niecałe 2 tygodnie masz już wiedzy na tyle że sobie poradzisz. Sprawdzony kij łowiłem nią w morzu, katowałem karpiami, kołowrotek polecał go jeden z forumowiczów chyba @Alexspin (jeżeli się mylę to napisz). Kiedyś poleciłbym ryobi ecusime ale strasznie podrożały. Żyłka to 0,16-0,18 na przykład taka (miałem jest akceptowalna i tania) do tego przypony gotowe od ownera na coś większego ,coś mniejszego. Kup numery najlepiej 8,10 tych mocniejszych i 12,14 tych słabszych ( to może poczekać, na dobry początek kup 12). Spławiki ot taki. Spławiki w takim kształcie są dość uniwersalne albo taki 2 gramowy. Do tego paczka śrucin (nie najtańszych, Jaxon robi dobre biorąc pod uwagę cenę). Jak będziesz łowił płytko tzn. grunt nie przekracza długości wędziska to posłużą ci jako również jako stopery ( w razie większej głębokości utnij z żyłki głównej z 30 cm i zrób z niej stoperek). O przynętach dowiesz się z wędkarstwa jeziorowego (można napisać z 4 książki o przynętach naturalnych). Unikaj kulek proteinowych dumblesów i tego całego tałatajstwa tego typu przynęt używamy przy gruncie zważywszy na wagę i niechaj tak pozostanie. Wiem budżet przekroczył założenia ale takie czasy jak kupowałem swój pierwszy zestaw ( o ironio podobny do tego) to zapłaciłem za niego 200 zł bo kupowałem w zaprzyjaźnionym wędkarskim/akwarystycznym i dość dawno. Jedna bardzo istotna rada KUP JEDEN ZESTAW ALE DOBRY niżeli 2 gorsze. Ostatnia rada nie rzucaj się na z motyką na słońce zacznij od ryb mniejszych aż w końcu się nauczysz łapać taaaakie ryby. Tego po prostu nie przeskoczysz . Na początek radziłbym wersie 360 ,łatwiej sobie z nią poradzisz.
  14. Może zejście z linką główną do np. 0.14 i przyponem do 0.12 by coś pomogło. A może trzeba pokombinować z spławkiem. Bardzo skuteczne dla mnie są spławiki w okolicach 1g z piór mewy srebrzystej. Uogólniając spławiki cienkie o dość podłużnym kształcie (kolec jeżozwierza , spławik z pałki wodnej /bambusu ). Nie wiem czemu dość zapomniane w erze wagllerów. Pokombinuj z obciążeniem. Np. 2 śrucinami zablokuj spławik a trzecią doważ go bardzo blisko przyponu albo w może całkowite przejście na 'lift metchod''.
  15. Przejdź na haczyki 16 jak będą dobre brania zwiększ do 16 a jak nie no to próbuj z 18 poniżej tego w przypadku karasia bym nie schodził. A jeszcze jedno pytanie kontrolne jakich używasz spławików oraz żyłek ? Czy przypadkiem nie łowisz na zbyt przegrubione zestawy pod tym kontem ?
  16. Osobiście często noszę krótki rękaw bo jestem tą osobą której zawsze gorąco. To że spalę sobie ręce mi nie grozi ,dzięki karnacij. Jedynie kark ale chronię go przez czapkę z daszkiem z przypinanym nadkarczkiem. Rzadko przedzieram się przez najgorsze zarośla więc kleszcze nie specjalnie mi grożą (do tego dobry środek anty insektowy i czuje się bezpiecznie ). Często noszę krótkie spodenki. Choć preferuje długie.A co do obuwia to się zgadzam najczęściej noszę kalosze z wkładkami chłonącymi pot. No czasami obuwie sportowe. Polecam bambusowe skarpetki. Chłoną pot i ich zapach po całym dniu nie morduje fauny i flory w promieniu 3 metrów. A jeżeli chodzi o zaznaczenie przynależności do grupy wędkarzy polecam typy odzienia jak poniżej. Kupiona Internecie za przyzwoite pieniądze. Moje opinie rozmijają sie z innymi użytkownikami ale Aleksander i Ubertrol są spinningistami /castingowcami. A ja preferuje metody siedząco leżące.
  17. Jakie karpie chcesz łowić ? Łowisko jest mocno obławiane? Z mojego doświadczenia powiem że karpie wiele razy "kłute" mniej walczą niżeli karpie, które kontaktu z haczykiem nie miały. No i najważniejsze rozmiar czy są to kroczki czy może już jakieś większe sztuki?
  18. Ostatnio się rozglądałem. Mało tego aczkolwiek jest jeszcze "poradnik wędkarski " Ten sam autor. Zastanawiam się tylko czy to ta sama książka. Została wydana później więc stąd moje domysły.
  19. To bym proponował najpierw...
  20. Nie obraź się aczkolwiek naprawdę dużo nam to mówi..... Zdjęcie jakoby znaleźć się mogło jakieś?
  21. "Nie smarowałem kołowrotka ale go rozkręciłem ale na pewno wszystko dobrze złożyłem " Czyli źle złożyłeś gdybyś to zrobił poprawnie to by działało. Osobiście łożysko oporowe rozkładałem w jednym kołowrotku bo jest to zrobić trudno. Ja to musialem zrobić na 3 razy. Raz nie działało. Za 2 zrobiłem to tak dobrze że kołowrotek w ogóle nie kręcił. A za trzecim się udało. Od tamtej pory po prostu nie rozbieram tych że łożysk tylko je zakraplam olejem maszynowym w niewielkiej ilości.
  22. Strzelnica kosztuje, ludzie , po za tym ze świecą sztukać strzelającego ptrs-a (legalnie, w polsce i udostępnionego do stezelania ). Sama kluska 14,5 też kosztuje(więcej pewnie kosztuje jej sprowadzanie że względu na atmosferę za bugiem, bo z tego co pamiętam tylko w tamtych okolicach jest produkowana do kpw) Oprócz tego zarobić też trzeba... No i na koniec co teraz jest tanie ? Mnie ciągle bawi. A wystrzelałem 22lr tyle że na spokojnie przekroczyłem jakieś cztery -pieć tysiecy. Raz byłem na zawodach ale mi nie pasowało zdecydowanie wole rekrecayjne strzelanie do coraz mniejszych przedmiotów i tarcz. Nie jestem pewien czy dobrze się zrozumieliśmy z przelicznikiem. Wiec lubiany przez ciebie przelicznik kiełbasiany 5kg no może 6 kg według ciebie dobrej kiełbasy.
  23. Podobno szczęścia nie kupisz... 20230218_120903.mp4 Niestety rusznicy nie kupiłem ale strzał owszem. Polecam może nie kupię kija który kupić chciałem ale było warto.
  24. Osobiście łowię spinningiem z użyciem muchy. Głównie używam much na makrele ( sabiki ) aczkolwiek okonki (łowię żadko i mało na spinning co dowodzi skuteczności) też w nie gryzły. Polecam przy tworzeniu muszki dociążyć ołowiem (taśma ołowiana ) wtedy uzyskujesz wagę około 1 g. A coś takiego nawet UL obsłuży.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...