Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć, jeszcze nie jestem wędkarzem ale ostatnimi czasy wyjeżdżam na ryby z teściem i zaczęło mi się to podobać coraz bardziej, planujemy już kolejne wyprawy. 

 

Teściu głównie łowi na grunt i na żywca, więcej metod nie zarejestrowałem u niego, głównie są to jeziora i sporadycznie jakieś spokojne rzeki typu Wisła. 

 

Mi bardzo podoba się method feeder i chciałbym powoli uzbrajać się w sprzęt który pozwoli mi jedną wędka łowić na grunt a drugą na method feeder. Lubie długie wędki więc do method chciałbym minimum 3,6

 

Bylby ktoś wstanie powiedzieć mi jaki sprzęt kupić żeby zacząć się bawić ale odrazu nie wyrzucić bóg wie jakiej kasy? 

Ja wiem że jest spora szansa że ktoś napisze weź chłopie idź popatrz na yt albo poczytaj na forach ale tych wszystkich informacji jest za dużo plus jako lajk nie jestem wstanie jeszcze rozróżnić przydatnej informacji od nie przydatnej i mi się to wszystko miesza, jak to mówią początki są najtrudniejsze, 

 

Za wszystkie przydatne odpowiedzi z góry bardzo dziękuję. 

 

PS jak macie jakąś skarbnicę wiedzy w pigułce która jest sprawdzona to proszę linka. 

 

Napisano

Witam, sam posiadam wędkę mikado golden lion i jest całkiem spoko jak na początek, w wersji 3,6m znajdziesz za około 100zł, polecane są także robinson stinger feeder trochę droższe bo około 150zł w zależności od cw., plus do tego kołowrotek myślę że okuma będzie dobra i nie droga, wielkość 5000 za ok120-130zł,  a jak masz większy budżet to na pewno koledzy doradzą coś lepszego.

Napisano

Osobiście patrzę na ilość żyłki jaka mieści się na szpule a nie rozmiar według producenta. Okuma Ceymar to niedrogi i zacny kołowrotek. Tutaj jest przykładowa oferta, rozmiar 4000. Mam wersje Match i kupiłbym drugi.

Napisano
23 godziny temu, Szymon Maj napisał:

ale tych wszystkich informacji jest za dużo plus jako lajk nie jestem wstanie jeszcze rozróżnić przydatnej informacji od nie przydatnej i mi się to wszystko miesza

Takie podejście podoba mi się. Od czegoś trzeba zacząć, najlepiej od początku jednak gdzie jest ten początek? ;) 

Przy ciężkiej dence początek niezmiennie nie zaczyna się od sprzętu lecz od czytania wody. Umiejętność rozpoznawania typu wody to bezwzględne pierwszeństwo, które po czasie stanie się wręcz niezauważalne ale zawsze będzie nas kierować na właściwy wybór metody i techniki połowu. Są dwa typy: płynąca i stojąca. Method feeder jest dedykowany wyłącznie wodzie stojącej lub takiej z minimalnym uciągiem. Rzeka Wisła absolutnie nie jest dla tej techniki jednak... Samo określenie typu wody to podstawa i szybko o niej zapomnisz, o wiele trudniejszym jest nauczenie się czytania wody aby wiedzieć gdzie jest rafka, gdzie dołek, gdzie mielizna a gdzie głęboczek. Tego praktycznie teorią nie da się nauczyć. Można się z tym zapoznać ale prawdziwa nauka jest nad wodą. Nasi Dziadowie powiadali "pokłoń się wodzie" i bynajmniej nie dla czczenia jakiegoś bóstwa lecz z niskiej perspektywy o wiele łatwiej dostrzec niuanse dna objawiające się na powierzchni.

Ktoś w innym wątku napisał, że Wisła to spokojna rzeka. Nie wiem o jakiej Wiśle pisał jednak ja znam ją od niemal 60 lat i nigdy spokojna nie była. Złudnie wygląda na spokojną gdy jej szerokość osiąga 500 lub więcej metrów, lecz gdy się przewęża do 200 metrów i gdyby była nieco płytsza to miałoby się wrażenie, że to wartki potok. Jednak nie. W takich przewężeniach Wisłą jest ponad standardowo głęboka, rowy denne sięgają 7-8 metrów głębokości a łowiący na grunt szukają innego miejsca, gdyż i 250 g ciężarek nie utrzyma zestawu.

Jednak rzeka to nie tylko nurt. Koniecznie do niej trzeba dodać główki regulacyjne za którymi tworzą się prądy wsteczne, wiry, meandry a nawet zastoiska. No właśnie, zastoiska to spokojna woda, choć to rzeka. Czasem takie zastoiska tworzą się pod wpływem wgłębienia w brzegu. Często ludzie pisząc Wisła tak naprawdę mają na myśli jakiś port osłonięty od nurtu albo kanał łączący się z Wisłą i to musimy ustalić dla method feeder. Nie ma tym żadnej rewolucji lub pułapki sprzętowej gdyż klasyczny feeder od method feeder różni się tak naprawdę jedynie koszyczkiem zanętowym, zanętą i przynętą. Wędzisko, kołowrotek i żyłka główna pozostają bez zmian, o ile weźmie się pod rozwagę, że dobrany sprzęt do klasycznego feedera będzie odpowiedni do method feeder ale odwrotnie już niekoniecznie, choć reklamy i marketingowcy piszą zupełnie co innego.

Także czekam na precyzyjne podanie jaka to woda a ja postaram się coś pomóc.

Napisano

Koniec świata jaki znam. Docio dzieli feedera na klasyka i metode ;)

Kiedyś śmieszył mnie taki podział ale w gazetach piszą tylko w ten sposób i przyzwyczaiłem się. Jest trochę różnic i niech im będzie.

Napisano
8 godzin temu, Docio napisał:

Takie podejście podoba mi się. Od czegoś trzeba zacząć, najlepiej od początku jednak gdzie jest ten początek? ;) 

Przy ciężkiej dence początek niezmiennie nie zaczyna się od sprzętu lecz od czytania wody. Umiejętność rozpoznawania typu wody to bezwzględne pierwszeństwo, które po czasie stanie się wręcz niezauważalne ale zawsze będzie nas kierować na właściwy wybór metody i techniki połowu. Są dwa typy: płynąca i stojąca. Method feeder jest dedykowany wyłącznie wodzie stojącej lub takiej z minimalnym uciągiem. Rzeka Wisła absolutnie nie jest dla tej techniki jednak... Samo określenie typu wody to podstawa i szybko o niej zapomnisz, o wiele trudniejszym jest nauczenie się czytania wody aby wiedzieć gdzie jest rafka, gdzie dołek, gdzie mielizna a gdzie głęboczek. Tego praktycznie teorią nie da się nauczyć. Można się z tym zapoznać ale prawdziwa nauka jest nad wodą. Nasi Dziadowie powiadali "pokłoń się wodzie" i bynajmniej nie dla czczenia jakiegoś bóstwa lecz z niskiej perspektywy o wiele łatwiej dostrzec niuanse dna objawiające się na powierzchni.

Ktoś w innym wątku napisał, że Wisła to spokojna rzeka. Nie wiem o jakiej Wiśle pisał jednak ja znam ją od niemal 60 lat i nigdy spokojna nie była. Złudnie wygląda na spokojną gdy jej szerokość osiąga 500 lub więcej metrów, lecz gdy się przewęża do 200 metrów i gdyby była nieco płytsza to miałoby się wrażenie, że to wartki potok. Jednak nie. W takich przewężeniach Wisłą jest ponad standardowo głęboka, rowy denne sięgają 7-8 metrów głębokości a łowiący na grunt szukają innego miejsca, gdyż i 250 g ciężarek nie utrzyma zestawu.

Jednak rzeka to nie tylko nurt. Koniecznie do niej trzeba dodać główki regulacyjne za którymi tworzą się prądy wsteczne, wiry, meandry a nawet zastoiska. No właśnie, zastoiska to spokojna woda, choć to rzeka. Czasem takie zastoiska tworzą się pod wpływem wgłębienia w brzegu. Często ludzie pisząc Wisła tak naprawdę mają na myśli jakiś port osłonięty od nurtu albo kanał łączący się z Wisłą i to musimy ustalić dla method feeder. Nie ma tym żadnej rewolucji lub pułapki sprzętowej gdyż klasyczny feeder od method feeder różni się tak naprawdę jedynie koszyczkiem zanętowym, zanętą i przynętą. Wędzisko, kołowrotek i żyłka główna pozostają bez zmian, o ile weźmie się pod rozwagę, że dobrany sprzęt do klasycznego feedera będzie odpowiedni do method feeder ale odwrotnie już niekoniecznie, choć reklamy i marketingowcy piszą zupełnie co innego.

Także czekam na precyzyjne podanie jaka to woda a ja postaram się coś pomóc.

Bardzo dziękuje za ten komentarz jestem w szoku że ktoś jest wstanie się tak rozpisać w moim temacie jest mi niezmiernie miło :) 


Jeżeli już Pan wspomniał o "czytaniu wody" jest to coś na co sam bym nie wpadł więc może Pan pociągnąć temat w wolnej chwili. 
Natomiast jeżeli chodzi o łowiska to napisałem " Głównie jeziora sporadycznie rzeki typu Wisła" Pan to odczytał na opak ( przynajmniej tak mi się wydaje ) że głównie rzeki sporadycznie jeziora. 

Ja pochodzę z Krakowa i już wszystko po kolei opisuję.
Jeżeli chodzi o teścia i Wisłę to razem byliśmy na łowisku "Podgórki Tynieckie", sam mieszkam blisko setnego kilometra Wisły, natomiast łowiska z których sam planuje korzystać to "Bagry", "Przylasek Rusiecki" itp. z nim różnie gdzie ma ochotę i gdzie go znajomi zaciągną tam jadą, dlatego zależy mi na ( wiem że tak się nie da ale musi być jakiś pół środek ) sprzęcie w miarę uniwersalnym. 
Rozmawiałem z nim on sam sobie zdaje z prawe z tego że nie da się kupić wszystkiego na jeden raz i sam mi polecił żebym szukał " Karpiówek" bo one są w miarę uniwersalne, i można z nich łowić na method feeder i na sam koszyk jak Pan wspomniał, również można łowić na grunt. 

Sam nie wiem czy od razu kupić dwie karpiówki czy np. jedną karpiówkę i jedną wędkę stricto pod method feeder  

Jeszcze raz najmocniej przepraszam jeżeli coś z mojej nie wiedzy napisałem nie tak co może wydawać się śmieszne w grupie rybaków :) 

ps podoba mi sie jak zestaw leci daleko :D 


 

Napisano
8 hours ago, Szymon Maj said:

Jeszcze raz najmocniej przepraszam jeżeli coś z mojej nie wiedzy napisałem nie tak co może wydawać się śmieszne w grupie rybaków :) 

Grupa rybaków nas nie interesuje bo jesteśmy wędkarzami ;)

Karpiówka to inny rodzaj wędziska i sygnalizacja brań jest inna. Nie nadaje się na rzekę. 

Napisano
8 godzin temu, zwykły michał napisał:

Koniec świata jaki znam. Docio dzieli feedera na klasyka i metode ;)

Kiedyś śmieszył mnie taki podział ale w gazetach piszą tylko w ten sposób i przyzwyczaiłem się. Jest trochę różnic i niech im będzie.

Podział sztuczny dla ułatwienia doboru sprzętu. Można ogólnie założyć, że wszędzie rybki będą do 5 kg ale utrzymanie zestawu w wodzie nie będzie takie samo. W Wiśle, poza samym Krakowem gdzie rzeka jest poklatkowana licznymi progami dennymi, utrzymanie zestawu to średnio 100g. Można go zmniejszyć poprzez zastosowanie koszyczków trójkątnych do 75 g. No i najważniejsze zasada działania zanętnika. W rzece musi smużyć i dlatego musi być klasyczny koszyczek zanętowy.

W method feeder koszyczek waży średnio 30 g. Zanęta ma lekko smużyć do góry aby aromat rozchodził się równomiernie i koliście. Z drugiej strony koszyczek jest całkowicie otwarty, jak sprężyny zanętowe, i nurt wypłukałby zanętę w ciągu kilku sekund.

W efekcie, różnica zmienia podejście do doboru sprzętu. Dla klasycznego feedera sprzęt musi być typowo gruntowy czyli mocny. Dla method sprzęt może być delikatniejszy i to sporo zarówno dla wędziska jak i kołowrotka. :) 

I fakt ostatni, który podniosłeś w ostatnim poście, fakt karpiówka na rzekę się nie nadaje. No chyba, że ktoś do karpiówki przyczepi klasyczny dzwonek, czyli przerobi ją na klasyczne wędzisko gruntowe, o ile kupi ją z wysokim lbs. Kumpel próbował łowić w krakowskich klatkach wędziskiem 3 lbs i nawet mu to jakoś wychodziło. Jednak gdy ruszył poniżej miasta to okazało się, że często samo wędzisko tak mocno się uginało, że większość brań nie była sygnalizowana a jak już miał sygnalizację to na końcu znajdowała się rybka co najmniej kilogramowa. To już mój surfcasting z cw do 250 g zachowuje się lepiej i zacinałem przy widocznej sygnalizacji 20 cm leszczyki.

Napisano (edytowane)
9 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Jeżeli już Pan wspomniał o "czytaniu wody" jest to coś na co sam bym nie wpadł więc może Pan pociągnąć temat w wolnej chwili. 
Natomiast jeżeli chodzi o łowiska to napisałem " Głównie jeziora sporadycznie rzeki typu Wisła" Pan to odczytał na opak ( przynajmniej tak mi się wydaje ) że głównie rzeki sporadycznie jeziora. 

Sprzęt gruntowy na wodę płynącą jest z zasady mocniejszy i spokojnie można go wykorzystać na wodzie stojącej. Odwrotnie niekoniecznie, no chyba że ktoś zadziała przedziwnie, kupi sprzęt mocny i powie, że to na wody stojące. Samo oszukiwanie się przez wędkarzy jest ulubione przez marketingowców wędkarskich.

9 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Jeżeli już Pan wspomniał o "czytaniu wody" jest to coś na co sam bym nie wpadł więc może Pan pociągnąć temat w wolnej chwili. 

Raczej nie. To bardzo obszerny materiał i prawdopodonie na kilka, kilkanaście obszernych postów. Kiedyś się zaparłem i napisałem o tym jednak obecnie, od przejścia hostów na html 5, moja strona nie działa i nie mam dostępu do tekstu. Może jak go wyłuskam z bazy sql...niestety dobieram się do tego już niemal dwa lata.

 

9 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Jeżeli chodzi o teścia i Wisłę to razem byliśmy na łowisku "Podgórki Tynieckie", sam mieszkam blisko setnego kilometra Wisły, natomiast łowiska z których sam planuje korzystać to "Bagry", "Przylasek Rusiecki" itp. z nim różnie gdzie ma ochotę i gdzie go znajomi zaciągną tam jadą, dlatego zależy mi na ( wiem że tak się nie da ale musi być jakiś pół środek ) sprzęcie w miarę uniwersalnym. 

Kompletnie nie znam tych łowisk. Sama nazwa nie wskazuje, czy to woda płynąca, czy stojąca. Earth map mi pomoże. :) 

Co do sprzętu uniwersalnego to już pisałem, mocniejszy można wykorzystać na mniej wymagającym łowisku, słabszego na bardziej wymagającym już niekoniecznie.

9 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Sam nie wiem czy od razu kupić dwie karpiówki czy np. jedną karpiówkę i jedną wędkę stricto pod method feeder 

Odpowiedź już padła. Ja bym wybrał feeder z cw do 150 g, który sprawdzi się na wodzie płynącej z najtwardszą szczytówką, a na wodzie stojącej w method sprawdzi się ze szczytówką najdelikatniejszą. Feedery z zasady są wyposażane w wymienne szczytówki od 2 do 4 sztuk o różnej sile ugięcia. Swoim Konger aviator cw 150 g w płynącej nie mam najmniejszych problemów ze wskazaniem każdego brania a na stojącą zmieniam jedynie szczytówkę na najdelikatniejszą i mam sygnalizowane brania nawet 10 cm rybek.

Edit.

Spojrzałem na wymienione wody. Wisła wygląda naprawdę spokojnie, wręcz jak kanał, żadnej główki, ostrogi na przestrzeni wielu kilometrów. Ale to zdjęcie, na którym potęgę wody widać dopiero przy katakliźmie. Płynące brudy ze Śląska i kompletny brak roślinności wynurzonej wskazują jednak, że uciąg jest spory. O właśnie, masz tu drobny przykład czytania wody. :D 

No to teraz pogrzebię w necie i poszukam wędziska i kołowrotka. A przy okazji, zapomniałem wcześniej, na forum wszyscy jesteśmy per nick, czyli jestem Docio a nie jakiś Pan. :D 

A na koniec potrzebuję określenia ile masz zamiar wydać na jedno wędzisko z kołowrotkiem. W nagłówku postu jest "tani", potem w poście piszesz o dwóch karpiówkach i dodatkowo feederze, więc jestem nieco zagubiony. "Tanio" dla różnych osób może oznaczać zupełnie inną kwotę. Dodam jedynie, że będę szukał jednego feedera z jednym kołowrotkiem.

Edytowane przez Docio
Napisano
2 godziny temu, Docio napisał:

Sprzęt gruntowy na wodę płynącą jest z zasady mocniejszy i spokojnie można go wykorzystać na wodzie stojącej. Odwrotnie niekoniecznie, no chyba że ktoś zadziała przedziwnie, kupi sprzęt mocny i powie, że to na wody stojące. Samo oszukiwanie się przez wędkarzy jest ulubione przez marketingowców wędkarskich.

Raczej nie. To bardzo obszerny materiał i prawdopodonie na kilka, kilkanaście obszernych postów. Kiedyś się zaparłem i napisałem o tym jednak obecnie, od przejścia hostów na html 5, moja strona nie działa i nie mam dostępu do tekstu. Może jak go wyłuskam z bazy sql...niestety dobieram się do tego już niemal dwa lata.

 

Kompletnie nie znam tych łowisk. Sama nazwa nie wskazuje, czy to woda płynąca, czy stojąca. Earth map mi pomoże. :) 

Co do sprzętu uniwersalnego to już pisałem, mocniejszy można wykorzystać na mniej wymagającym łowisku, słabszego na bardziej wymagającym już niekoniecznie.

Odpowiedź już padła. Ja bym wybrał feeder z cw do 150 g, który sprawdzi się na wodzie płynącej z najtwardszą szczytówką, a na wodzie stojącej w method sprawdzi się ze szczytówką najdelikatniejszą. Feedery z zasady są wyposażane w wymienne szczytówki od 2 do 4 sztuk o różnej sile ugięcia. Swoim Konger aviator cw 150 g w płynącej nie mam najmniejszych problemów ze wskazaniem każdego brania a na stojącą zmieniam jedynie szczytówkę na najdelikatniejszą i mam sygnalizowane brania nawet 10 cm rybek.

Edit.

Spojrzałem na wymienione wody. Wisła wygląda naprawdę spokojnie, wręcz jak kanał, żadnej główki, ostrogi na przestrzeni wielu kilometrów. Ale to zdjęcie, na którym potęgę wody widać dopiero przy katakliźmie. Płynące brudy ze Śląska i kompletny brak roślinności wynurzonej wskazują jednak, że uciąg jest spory. O właśnie, masz tu drobny przykład czytania wody. :D 

No to teraz pogrzebię w necie i poszukam wędziska i kołowrotka. A przy okazji, zapomniałem wcześniej, na forum wszyscy jesteśmy per nick, czyli jestem Docio a nie jakiś Pan. :D 

A na koniec potrzebuję określenia ile masz zamiar wydać na jedno wędzisko z kołowrotkiem. W nagłówku postu jest "tani", potem w poście piszesz o dwóch karpiówkach i dodatkowo feederze, więc jestem nieco zagubiony. "Tanio" dla różnych osób może oznaczać zupełnie inną kwotę. Dodam jedynie, że będę szukał jednego feedera z jednym kołowrotkiem.

1000-1500 zł max ale jak się uda poniżej budżetu to też rewelacja 

Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Docio napisał:

W method feeder koszyczek waży średnio 30 g. Zanęta ma lekko smużyć do góry aby aromat rozchodził się równomiernie i koliście. Z drugiej strony koszyczek jest całkowicie otwarty, jak sprężyny zanętowe, i nurt wypłukałby zanętę w ciągu kilku sekund.

Dyskutowałbym na ten temat. Wszystko jest handel i on każdy pieniądz przyjmie. Biorąc pod uwagę powyższe zdania skąd kij method feeder o cw 215 g?

Edytowane przez ryukon1975
Napisano
Godzinę temu, ryukon1975 napisał:

Dyskutowałbym na ten temat. Wszystko jest handel i on każdy pieniądz przyjmie. Biorąc pod uwagę powyższe zdania skąd kij method feeder o cw 215 g?

Też kiedyś zadałbym sobie to pytanie, ale...

...to oczywiste. Oferta skierowana do osób, które chcą łowić modną techniką a nie mają o niej zielonego pojęcia. Takim przykładem jest, co najmniej, na tym forum kilkanaście wątków o zanęcie do method przy przynęcie z robaków, kukurydzy itp. Ile się trzeba było natłumaczyć, że method to właściwa prezentacja przynęty, która musi być zgrana z odpowiednią zanętą? Coś około mnóstwo, gdyż ja zaprzestałem już tego tłumaczyć. Inny przykład, proszę bardzo, tym razem z podwórka spinningowego - drop shot. Bardzo modna technika, która utwierdziła wędkarzy w błędzie na czym to polega, po serii artykułów w prasie. Jeden rodził się na moich oczach, gdzie ustalano jak ma to wyglądać, gdyż oryginalna wersja nie przejdzie, bo jest sprzeczna z naszym prawem.

Takich "kwiatków" jest mnóstwo, jakieś wydumane teorie, podziały, itp. Jakby z wczoraj pamiętam tekst, że bolonka dedykowana jest do połowu w rzece. Bardzo nieprecyzyjne uogólnienie, które wędkarze odebrali nie do techniki lecz wędziska. I tu znów można podeprzeć się wieloma wątkami tłumacząc jak chłop krowie przy rowie, że bolonka wędzisko to zwykły teleskop tylko o długości od 5 m w górę. Krótszym nie da się kontrolować zestawu w rzece. Za to na rynku pojawiły się teleskopy z dodatkową ruchomą przelotką opisane jako bolonka o długości 4m 4,2 m a nawet raz widziałem wędzisko bolonka długość 3,9 m.

Obaj jesteśmy zbyt dorośli i posiadamy zbyt dużą wiedzę aby nabierać się na takie "kwiatki". :) 

Napisano
9 godzin temu, Szymon Maj napisał:

1000-1500 zł max ale jak się uda poniżej budżetu to też rewelacja 

Sporo niżej i to z kilku powodów. Firmy bardzo rzadko lub wcale uznają uszkodzenia sprzętu, które w sposób oczywisty wskazują na winę wędkarza. Sprzęt z górnej półki będziesz mógł sobie kupić sam, gdy już nauczysz się obsługiwać wędzisko, nabierzesz wprawy, poznasz niuanse a wtedy sam już będziesz wiedział czego potrzebujesz. Lepiej zniszczyć coś taniego aby wryło się w pamięć, jak oplątywanie się żyłki o szczytówkę, niż płakać za wydanym 1000 pln zniszczonym przez własną nieuwagę.

Podane linki są typowo poglądowe, tak abyś wiedział czego szukać. W wędziskach chodzi o długość, cw i ilość dodatkowych szczytówek. W kołowrotkach chodzi o przełożenie i ilość nawoju żyłki na szpulę. Temat mocno do rozwinięcia ale to znów powstałaby książka.

Wędziska: 

Konger Impact Feeder - jak sięgam pamięcią nijak nie przypominam sobie aby ktokolwiek w necie narzekał na feedery tej firmy. Sam posiadam Konger Aviator cw 150 g i nie zamienię go na żaden inny. Ewentualnie mogę dokupić kolejny z większym cw na co smaka niedawno zrobił mi ryukon1975. :) 

Jaxon Green Point Feeder w wersji WJ-GPF360120 - niewątpliwie ma trzy zalety. Pierwsza to, jest dwukrotnie droższy od przeciętnego sprzętu tej firmy, co już mnie osobiście doświadczyło bardzo pozytywnie, choć dotyczy to kołowrotka. Drugą zaletą jest, ponoć gdyż nie wiem na pewno, fakt niesiony pocztą pantoflową, że to wędzisko jest kolejnym następcą słynnej już serii Genesis. Trzecią jest fakt, że Jaxon posiada najlepszy i najbardziej przyjazny serwis w kraju.

Jaxon Feeder Academy L w wersji WJ-CAF360120-L - zalety jak wyżej a seria Academy zbiera same pozytywy.

W Kongerze najdelikatniejsza szczytówka powinna być szklana ale nie mam pewności. W Jaxonach na pewno są węglowe a to lekki minus do zastosowania w method. Gdyby udało Ci się znaleźć Jaxona Academy z X na końcu to byłoby o wiele lepiej bo ta wersja posiada szklane szczytówki.

Zauważysz też, że zaproponowałem wędziska o długości 3,6 m i cw do 120 g. Moje ryzyko ale uważam, że takie cw powinno wystarczyć na Wisłę, tam gdzie napisałeś. Koszyczek trójkątny o taki, tylko obciążenie 60 i 75 g. Do takiego koszyczka wchodzi ok 25 g zanęty i trzeba ją koniecznie doliczyć do wagi zestawu. Najlepsze rzuty wychodzą z obciążeniem do 60% cw wędziska, ale w rzece nie o odległość chodzi lecz o miejsce. W Narwi znam miejsca gdzie najciekawsze ryby są od 2 do 7 m od brzegu choć sama rzeka ma 300 - 500 m szerokości. :) Tak, dwa metry od brzegu jest rów co najmniej 6 m głębokości i ciągnie się on na kilkanaście metrów. Niestety obciążenie 150 g jest w nim targane jak zabawka. Zdecydowanie odradzam przeciążanie wędziska lub robienie zestawu ważącego niemal tyle co cw wędziska. Pisałeś, że lubisz patrzeć jak daleko leci. Taki siłowy rzut z granicznym obciążeniem może być ostatnim, gdyż przeciążenie zestawu wynosi 2G a to znaczy, że zestaw podczas rzutu waży dwukrotnie więcej.

Kołowrotki:

Nie mam pojęcia co się stało na rynku bo wszystkie sensowne kołowrotki są wyprzedane i pozostały albo mikrusy, albo betoniarki. Nie potrzebujesz setek metrów żyłki na szpuli ani kołowrotka wielkiego jak betoniarka. Nie mam pojęcia też skąd się wzięło u użytkowników, że kołowrotek na grunt musi być co najmniej wielkości 4000. Ja łowię, z feederem, na 3000 od ponad 20-tu lat i nie mam jakichkolwiek problemów z 3-4 kg leszczami. Kumpel z takim samym kołowrotkiem spokojnie wyholował 10 kg sumika. No ale propozycje.

Dragon method feeder FD500 niestety jedyna zaleta to przełożenie. Plastikowa obudowa pod obciążeniem wcześniej czy później, raczej wcześniej, dostanie luzów i zaczną się kłopoty.

Okuma Custom Black Feeder w wersji CLX-40F - na tę firmę też nigdy nie słyszałem aby ktoś narzekał. Trochę mniejszy od poprzednika ale wielkość podawana przez różnych producentów ma się nijak do czegoś znormalizowanego.

Dragon Metal Guide zdecydowanie mój faworyt z jedną wadą a jest nią 10 łożysk. Cholera wie po co tyle łożysk w tak mocnym kołowrotku, może zrobiony z myślą o spinningistach łowiących ciężko? Nie wiem. Dalej jednak same zalety. Wielkość 3000, obudowa full metal i przełożenie 4.4:1 są lepsze od najlepszej reklamy.

Na koniec żyłka. Osobiście przekonałem się do Trabucco już kilka lat temu ale na forum jest kilku użytkowników, którzy mają zupełnie inne preferencje. Ty będziesz musiał szukać żyłki o wytrzymałości jak najbliższej 10 kg ale o średnicy nie przekraczającej 0,25 mm. Grubsza do tych obciążeń i zakładanych wag ryb jest Ci najzwyczajniej niepotrzebna. Żyłki standardowo są konfekcjonowane na szpulach 150 m i gdy masz szpulę w kołowrotku o większej pojemności to musisz kupić, albo szpulę żyłki z większym nawojem, albo dwie szpule takiej samej ale łączone, nierozcięte. Do tego potrzebny jest sklep stacjonarny abyś mógł wziąć w rękę i samemu sprawdzić czy żyłka nie jest rozcięta na szpulach. Najczęściej sklepikarze sami rozcinają żyłkę, bo od producentów przychodzą łączone po 10 szpul.

Wreszcie koniec. ;) 

Napisano
5 godzin temu, Docio napisał:

Obaj jesteśmy zbyt dorośli i posiadamy zbyt dużą wiedzę aby nabierać się na takie "kwiatki". :) 

Bardzo mądrze napisałeś to na przykładzie bolonki. Dla mnie bolonka to metoda łowienia na rzece. Jeśli zaś chodzi o samo wędzisko z opisem na blanku "bolognese" to znad wody stojącej ono nie ucieknie i można tam nim śmiało łowić.

Napisano
10 godzin temu, ryukon1975 napisał:

Dyskutowałbym na ten temat. Wszystko jest handel i on każdy pieniądz przyjmie. Biorąc pod uwagę powyższe zdania skąd kij method feeder o cw 215 g?

To sę wędki dedykowane do bardzo dalekich rzutów. Cienka plecionka, strzałówka z żyłki i koszyk 60 g leci za horyzont.

JKarp

 

Napisano
11 hours ago, ryukon1975 said:

Jeśli zaś chodzi o samo wędzisko z opisem na blanku "bolognese" to znad wody stojącej ono nie ucieknie i można tam nim śmiało łowić

Używałem tak jak bat bez dotykania kołowrotka. W niektórych miejscach nie opcji precyzyjnego podania spławika krótszym wędziskiem i jest niezastąpiona.

Napisano
W dniu 12.06.2023 o 23:52, Szymon Maj napisał:

Jeżeli już Pan wspomniał o "czytaniu wody" jest to coś na co sam bym nie wpadł więc może Pan pociągnąć temat w wolnej chwili. 

Właśnie to zrobiłem. klik

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

 Cześć przepraszam że tak długo nie odpisywałem niestety wylądowałem w szpitalu bo miałem rekonstrukcje nerwa w dłoni który przeciąłem nożem :D a z gipsem to nawet ciężko się na telefonie pisało.  

 

   

 

 @Docio to sprzęt który kupiłem : 

 

 Wędka Jaxon Feeder Academy X 70-150 g 108 cm - 360 cm że szklanymi szczytówkami jak pisałeś znalazłem   

 

   

 

 Kołowrotek Okuma Custom Black Feeder CLX 40 FD 5.0:1 

 

   

 

 Żyłka Trabucco XPS Method Feeder 0,255 mm x 150 m 

 

 Właśnie byłem przetestować sprzęt i pochwalę się swoją głupotą w ramach wdzięczności za pomoc w doborze sprzętu, normalnie tego nie robię ale może się uśmiechnięcie :D Pierwsze ryby i super akcja na środku jeziora poniżej. 

 

@DocioNiestety link który podałeś nie działa, wyskakuje komunikat o braku uprawnień jak nadasz mi uprawnień to chętnie poczytam, jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystko jestem mega zadowolony. 

received_674475831406759.jpeg

received_1202758553704950.jpeg

received_864660785078886.jpeg

20230720_190345.jpg

received_674475831406759.jpeg

received_1020884039080469.jpeg

Napisano
5 godzin temu, Szymon Maj napisał:

przepraszam że tak długo nie odpisywałem

Zdrowie ważniejsze.

5 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Właśnie byłem przetestować sprzęt

No i niech służy, i uczy.

5 godzin temu, Szymon Maj napisał:

Niestety link który podałeś nie działa

Hmmm, wejdź u góry w Artykuły i szukaj "Historia wielkiej rzeki". Powinno być na wierzchu.

5 godzin temu, Szymon Maj napisał:

super akcja na środku jeziora

Jak byłem młody przepłynąłem połowę jeziora Pauzeńskiego pod Ostródą. Myślałem, że nie dam rady ale po 20 minutach już wiedziałem, że mogę. Na brzegu przywitali mnie kibice i nie ukrywali, że czekali na szaleńca. :) Jednak prawdziwą głupotą, z racji doświadczeń życiowych, a nie wtedy, było przepłynięcie Narwi w Nowogródku na wysokości skansenu, w jedną i drugą stronę. Cóż, wiedzę życiową zdobywałem na własnych błędach a dziś mogę ze spokojnym sumieniem odradzać taki wyczyn każdemu.

A co do reszty. Na stojącą wodę kup sobie lika sprężyn, koszyczki przydadzą się na rzekę. Nigdy nie kładź kołowrotka na gołej ziemi, ziarna piasku są wyjątkowo złośliwe i wredne, więc o awarię młynka nie jest trudno. Jak już musisz odkładaj go na trawę. Przydałyby Ci się podpórki i problem z odkładaniem wędziska zniknie, takie najzwyklejsze i najtańsze po 3-4 pln. 

Gratuluję wrażeń i pozdrawiam. :) 

Napisano
4 hours ago, Docio said:

Hmmm, wejdź u góry w Artykuły i szukaj "Historia wielkiej rzeki". Powinno być na wierzchu.

Mam to samo i nie ma nawet adresu strony. Jeśli to SSG.pl to przeglądarka nie znajduje.

Screenshot_20230721-083701~2.png

Napisano
1 godzinę temu, zwykły michał napisał:

Mam to samo

Nie wiem co się dzieje, może coś źle wkleiłem niemniej chodzi o tekst tu na forum w artykułach.

Napisano (edytowane)

Telefon z androidem, przeglądarka Chrome. Chyba, że mam jakieś restrykcje na forum o których jeszcze nie wiem ;)

Spróbuję na komputerze

 

Dopisek; Spróbowałem i jest tak samo. Chrome i Mozilla, wylogowanie nic nie zmienia więc nie mam zakazu 

Edytowane przez zwykły michał
dopisek
Napisano

@zwykły michałno cóż ja też telefon android, chrome mozilla blokada :) nie istotne tak jak Docio pisał znalazłem w wyszukiwarce po frazie wielka rzeka, tyle mi wystarczy nie muszę mieć wszystkiego dosłownie podstawionego pod sam nos :D

 

No cóż pozyskałem wszystkie niezbędne informacje których oczekiwałem od was na początek z wędkowaniem wkrótce się odezwę pod innym postem jak budżet podreperuje, odnośnie doboru sprzętu do karpiowania :D

 

Dzięki wielkie jeszcze raz jesteście wielcy! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...